W Warszawie uruchomiono pierwszy w Polsce abortomat, czyli specjalną skrzynkę umożliwiającą odbiór przesyłek zawierających środki wykorzystywane do aborcji farmakologicznej. Urządzenie stanęło w lokalu przychodni Abotak przy ul. Wiejskiej 9, niedaleko gmachu Sejmu. Organizatorzy rozwiązania przekonują, że jego zadaniem jest przede wszystkim skrócenie czasu oczekiwania na międzynarodową przesyłkę z lekami.
Automat przypomina wyglądem popularne urządzenia do odbioru paczek i składa się z 22 zamykanych skrytek. Za dostarczanie przesyłek odpowiada międzynarodowa organizacja Women Help Women. Dostęp do konkretnej skrytki odbywa się za pomocą indywidualnego, sześciocyfrowego kodu PIN przekazywanego osobie korzystającej z pomocy. Organizatorzy podkreślają również, że system ma ograniczać konieczność przekazywania danych osobowych i zapewniać większą prywatność osobom odbierającym przesyłki.
W pakietach znajdują się preparaty stosowane przy aborcji farmakologicznej, w tym mifepriston i mizoprostol. Osoba odbierająca przesyłkę może zabrać ją ze sobą albo skorzystać na miejscu ze specjalnie przygotowanego pomieszczenia, określanego jako „mizolatka”, gdzie w godzinach pracy placówki dostępne jest wsparcie działaczek Abotak. Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu przekonuje, że rozwiązanie ma umożliwiać skorzystanie z pomocy bez oceniania i konieczności bezpośredniego kontaktu podczas odbioru.
Pojawienie się abortomatu wywołało również pytania o jego zgodność z polskim prawem. Zgodnie z art. 152 Kodeksu karnego karalne jest m.in. pomocnictwo lub nakłanianie do przerwania ciąży przez osobę trzecią. Jednak kobieta dokonująca aborcji na własne potrzeby nie podlega z tego tytułu odpowiedzialności karnej. Organizatorzy wskazują również, że przepisy nie zakazują samego zamawiania i odbierania leków poronnych na własne potrzeby. Natomiast zautomatyzowana forma odbioru ma eliminować bezpośrednie przekazanie środków przez inną osobę.

