W Zakopanem zakończyła się nietypowa akcja ratunkowa z udziałem jelenia, który przez kilka dni chodził z plecakiem zaplątanym w poroże. Zwierzę było widywane w rejonie Oberconiówki, Antałówki oraz Olczy, a jego sytuację nagłośniło Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, Oddział w Krynicy-Zdroju. Nietypowy widok szybko wzbudził zainteresowanie mieszkańców i turystów, a organizacja rozpoczęła poszukiwania zwierzęcia.
TOZ apelowało, aby nie próbować samodzielnie łapać jelenia, ponieważ przestraszone zwierzę mogłoby stać się niebezpieczne. Plecak zaczepiony o poroże stanowił dla niego dodatkowe obciążenie, a w przypadku zahaczenia o gałęzie lub ogrodzenie mógł doprowadzić do poważnych obrażeń. Organizacja prosiła osoby, które zauważą jelenia, o przekazywanie informacji dotyczących jego lokalizacji.
W poszukiwania zaangażowali się Mariusz Borowski i jego syn Mateusz, którzy dowiedzieli się o problemie i postanowili pomóc. Mężczyźni nie mieszkają w Zakopanem, lecz pochodzą z województwa warmińsko-mazurskiego i w regionie przebywali przejazdem. Mimo to poświęcili swój czas, aby odnaleźć zwierzę i uwolnić je z nietypowej pułapki.
Akcja zakończyła się sukcesem i plecak został zdjęty z poroża. Zwierzę odzyskało swobodę ruchów i nie musi już dźwigać niebezpiecznego przedmiotu. TOZ podziękowało Mariuszowi i Mateuszowi za zaangażowanie i pomoc zwierzęciu.
fot. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Krynicy-Zdroju / Facebook



Szkoda że straż miejska jest od wożenia się tylko
😂😂🤣 Jeleń ma już zdjęty plecak. Wczoraj w sieci były zdjęcia pana w trakcie zdejmowania plecaka i uwolniony jeleń. Duże opóźnienia w redakcji.
Dobrze że TOZ z Krynicy Zdrój się zainteresował bo urzędnicy z Zakopanego nic nie zrobili.