System kaucyjny znalazł się pod ostrzałem zarówno polityków Konfederacji, jak i części parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej. Poseł KO z Zielonej Góry Robert Dowhan w swojej interpelacji ostro skrytykował sposób funkcjonowania obecnych rozwiązań, wskazując na kolejki, problemy z kaucjomatami i konieczność wożenia zużytych opakowań samochodem. W tym samym czasie Konfederacja złożyła w Sejmie projekt ustawy zakładający całkowite zniesienie systemu kaucyjnego.
O likwidacji systemu poinformował Sławomir Mentzen, który przekazał, że projekt ustawy został już złożony w Sejmie. Konfederacja od początku sprzeciwiała się wprowadzeniu systemu, argumentując, że jest on dodatkowym obciążeniem dla mieszkańców, przedsiębiorców oraz samorządów. Przedstawiciele ugrupowania zwracają również uwagę, że wcześniej butelki PET i puszki stanowiły dodatkowe źródło dochodów dla zakładów komunalnych.
Krytycznie o obecnym funkcjonowaniu systemu wypowiedział się również Robert Dowhan. Poseł wskazywał na problemy z urządzeniami, przepełnione pojemniki, a także resztki napojów wyciekające z przynoszonych opakowań, przez co w pobliżu kaucjomatów może pojawiać się brud i nieprzyjemny zapach. Dodał, że ludzie muszą teraz przewozić te zużyte opakowania samochodem i że system kaucyjny zamienił Polaków w śmieciarzy.
Wątpliwości dotyczą także pieniędzy z niewykorzystanych kaucji. Dowhan zwrócił uwagę na sytuacje, w których klient przypadkowo wyrzuci voucher albo nie odbierze pieniędzy w przewidzianym terminie.
Tymczasem dane Polskiego Systemu Kaucyjnego pokazują, że w województwie lubuskim 25 proc. zebranych butelek i puszek pochodzi z małych sklepów o powierzchni poniżej 200 mkw., a 75 proc. z większych placówek. PSK SA przekonuje, że możliwość zwrotu opakowań może być dla lokalnych sklepów sposobem na przyciągnięcie klientów.



Bogaci nie będą nam mówić Jak mamy żyć