Do dramatycznego wypadku doszło na trasie S1 między Tychami a Lędzinami. 23-letni kierowca zatrzymał swój samochód i wysiadł, aby sprawdzić prawdopodobną usterkę. Chwilę później został potrącony przez nadjeżdżający pojazd. Mimo szybkiej reakcji służb jego życia nie udało się uratować.
Zdarzenie miało miejsce w sobotę około godziny 17.00 na jednym z odcinków drogi ekspresowej. Według wstępnych ustaleń policji młody mężczyzna znajdował się poza pojazdem, gdy doszło do potrącenia. Wcześniej zatrzymał auto i wyszedł na jezdnię, aby zająć się problemem technicznym.
23-latek kierował samochodem marki BMW i najprawdopodobniej próbował ustawić trójkąt ostrzegawczy. W momencie powrotu do pojazdu został uderzony przez nadjeżdżającego Peugeota. Siła zderzenia była na tyle duża, że odniósł śmiertelne obrażenia.
Na miejsce natychmiast skierowano ratowników, którzy podjęli reanimację. Niestety mimo wysiłków medyków nie udało się przywrócić funkcji życiowych mężczyzny. Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia dokładne okoliczności tragedii.



23 lata i beemwu. To wszystko tłumaczy
Dębowski Michał XDDDDD
Dębowski Michał jesteś normalny?Co ma wiek kierującego i marka samochodu do tego że został potrącony
Rafał Pytlikwylazł.pod auto jadące
Dębowski Michał a co ma do tego wiek i marka samochodu?
Dębowski Michał 50 lat i renault. To tłumaczy brak mózgu.
Dębowski Michał rozumiem, że jak Twoje Renault zepsuję kiedyś na trasie i ktoś w Ciebie w jedzie to też ludzie będą pisać „Renault i wszytko jasne”?
Dębowski Michał rozumiem, że jak Twoje Renault zepsuje się kiedyś na trasie i ktoś w Ciebie w jedzie to też ludzie będą pisać „Renault i wszytko jasne”?
Dębowski Michał czytałeś artykuł ? Nie rzucaj okiem , czytaj. Młodszy człowiek ustawił trójkąt , w drodze powrotnej do samochodu uderzył go Peugeot …
Dębowski Michał a co marka samochodu i wiek kierowcy mają do tego że jakiś g..b go potrącił,pomyśl zanim coś napiszesz to naprawdę nie boli
Dębowski Michał goowno tłumaczy
Dębowski Michał stary facet, a takie paskudne rzeczy pisać… wstyd!
Patrząc gdzie to było, to mnie zastanawia dlaczego tam się zatrzymał. Chwilę wcześniej była stacja benzynowa a później zjazd na teren magazynów. Sam miałem usterkę na A4 i samochód tracił moc, stresująca sytuacja, dojechałem do najbliższego bezpiecznego miejsca. Oby kierowcy który uderzył nie podstawiono zarzutów, tam są ciągłe linie, zakaz zatrzymywania się.
Kamil Pawłowski nie wiesz jaka usterka, nie wiesz jakie auto mialo systemy, czy mial automat, itp. takie gdybanie bez sensu. Sam tez sie zatrzymalem na awaryjnym na dtś bo mi trabili i machali. Okazalo sie ze sprezyna zawieszenia sie urwala i drążyła mi opone, ale to sie okazalo po paru dniach na warsztacie
Tomek Kalina dobra, dobra
Kamil Pawłowski jak coś pierdyknie w aucie i ruszyć z miejsca nie chce,znaki czy linie na nic się zdają.Postępujesz tak samo,światła awaryjne,trójkąt ostrzegawczy i dzwonisz po pomoc.To,gdzie Ci padnie auto żadnego wpływu nie masz.Bedziesz szczęściarzem,kiedy toczącym autem dasz radę dojechać do jakiegoś punktu,jeśli nie -zostaniesz postawiony w takiej sytuacji,w jakiej znalazł się ten młody człowiek.
Fifi SG dobre dobre
Kamil Pawłowski jaki zakaz zatrzymywania ,Ty się słyszysz 🤔
A jak gościowi silnik odmówił posłuszeństwa wyłączył się to co miał w podłodze zrobić dziurę i cisnąć jak Flinston ,przecież siłą rzeczy nie pojedzie nigdzie dalej…
Mariusz Kurzeja was tam w Anglii uczą czytać ze zrozumieniem?
Kamil Pawłowski w Polsce chodziłem do szkoły mądralo
Ale jak? Jezdnią chyba nie szedł? Albo ktoś poboczem jechał….🤷
Możemy tylko gdybać. Może kierowca Peugeota miał telefon w ręku, może zasłabł lub przysnął. Kto wie
Zepsuł się samochód,młody człowiek,ponieważ nie mógł jechać dalej wyszedł żeby ustawić trójkąt ostrzegawczy,w drodze powrotnej gdy trójkąt już stał na ziemi został śmiertelnie potrącony,czego nie rozumiecie.Mlody człowiek stracił życie,bo zachował się jak trzeba.Mogl olać sytuację i żadnego trójkąta nie stawiać,tylko wtedy ofiar by było więcej.Ale zawsze znajdzie się jakiś młot,który z ofiary zrobi sprawcę,a że sprawcy ofiarę.
Paweł Si a skąd masz pewność,że to potrącenie właśnie tak nie przebiegało ,młocie.
Może właśnie wracał za barierki,jeśli takowe były,albo na pobocze i wtedy go zmuchnęło inne auto.Jak nie posiadasz informacji co do przebiegu całego zdarzenia,to lepiej milcz.
Nie napisali czy zatrzymał się na poboczu czy na jezdni…
Z tego artykułu nic nie wynika. Co to jest “prawdopodobna usterka”? Skąd o tym wiadomo? Samochód “odmowil” dalszej jazdy czy kierowca coś usłyszał? Zero faktów. Mnóstwo niewiadomych.
Kierowca Peugota uderzył w niego na poboczu czy na trasie?
Ja wiem ze dziennikarstwo puka w dno od spodu ale choć odrobinę rzetelności. Szczególnie przy śmierci.
Kolejny ślepy