Więcej wpisów

  • w

    Sebastian Kaleta: Tusk wykorzystuje aferę pedofilską Pandora Gate do celów politycznych (i.pl)

    Wicepremier i minister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta, ostro skrytykował Donalda Tuska za to, że wykorzystuje aferę pedofilską Pandora Gate do własnych celów politycznych. Z kolei Tusk oskarża rządzących, w tym premiera Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego, za brak jakichkolwiek działań w tej sprawie.

    Sebastian Kaleta wspomniał o informacjach przekazanych przez Sylwestra Wardęgę – popularnego youtubera. Wardęga ujawnił, że do korespondencji youtuberów z nieletnimi dziewczętami dochodziło już w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, w czerwcu 2014 i lipcu 2015 roku.

    Natychmiastowa reakcja wyszła też od premiera Mateusza Morawieckiego, który błyskawicznie zadeklarował walkę z pedofilią. Wypowiedź Morawieckiego można obejrzeć na filmie, który dostępny jest na platformie YouTube.

    Głos w sprawie zabrał też Donald Tusk. Szef PO przypomniał o komisji do walki z pedofilią, która według niego nie podejmuje żadnych działań, obarczając PiS odpowiedzialnością za tę bezczynność.

    Sebastian Kaleta zaznaczył, że prokurator generalny Zbigniew Ziobro wszczął śledztwo w tej sprawie. Ponadto, Kaleta zachęcał też wszystkie pokrzywdzone osoby, aby zgłaszały się do prokuratury. Na zakończenie dodał, że walka z pedofilią w internecie nie może być wykorzystywana w polityce, a jej celem powinno być zapewnienie ochrony najmłodszym obywatelom.

  • w

    Sylwester Wardęga ujawnia zapędy pedofilskie polskich youtuberów i Michała „Boxdela” Barona (i.pl)

    Sylwester Wardęga ujawnił kontrowersyjne informacje dotyczące znanego polskiego youtubera. Dotyczą one Stuarta Burtona, znanego jako „Stuu”, a także jego relacji z 13-letnią dziewczynką. W związku ze sprawą wspomniano również o Michale „Boxdelu” Baronie. Jest on znaną postacią polskiego internetu, która została wykluczona z FAME MMA. Federacja wydała oficjalne oświadczenie.

    Ostatnio polski internet obiegła historia znanego youtubera, Stuarta Burtona. Sylwester Wardęga ujawnił prywatne wiadomości, w których Stuu i jego koledzy wymieniali się wiadomościami z nieletnimi fankami. Z materiałów wynika, że słynny youtuber prowadził rozmowy o treściach erotycznych z 13-letnią dziewczynką i spotykał się z nią w rzeczywistym świecie.

    Wardęga zapowiadał, że jego film ujawni mroczne tajemnice gwiazd internetu i rzuci cień na kilka influencerów. W jego materiale pojawiły się też informacje dotyczące Michała „Boxdela” Barona, współwłaściciela Fame MMA. Mężczyzna publicznie zaprzeczał, że znał działania Stuu, ale nagrania ukazują fragmenty rozmowy Boxdela z jedną z nieletnich dziewczynek. Baron najpierw pytał ją o relację ze Stuu, a potem groził stosunkiem seksualnym.

    Krótko po opublikowaniu filmu Wardęgi, Federacja Fame MMA zabrała głos w tej sprawie, zaznaczając, że takie zachowania nigdy nie powinny mieć miejsca. W efekcie prezes federacji wykluczył Michała Barona z jej szeregów. Co więcej, Fame MMA zapowiedziała również, że podejmie natychmiastowe kroki wobec innych osób, które są oskarżane w związku z tą sprawą.

  • w

    Szef MSWiA: Tusk nie uniknie odpowiedzialności za wpuszczenie rosyjskiej FSB do Polski (i.pl)

    W serialu TVP pt. „Reset” ujawniono umowę z 2013 roku pomiędzy SKW a FSB. Szef MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, Mariusz Kamiński, zauważył, że treść tej umowy negatywnie wpłynęła na reputację Polski w NATO. Z tego względu oskarżył byłego premiera i szefa PO, Donalda Tuska, o rozpowszechnianie kłamstw na ten temat.

    Ostatni odcinek dokumentu „Reset” ukazuje porozumienie podpisane 11 września 2013 roku między Służbą Kontrwywiadu Wojskowego Polski a rosyjską Federalną Służbą Wywiadowczą. Zgodnie z umową polski kontrwywiad miał wspierać FSB w zwalczaniu działalności wrogich państw trzecich na terenie Polski. Donald Tusk, ówczesny premier, miał wydać zgodę na to porozumienie.

    Minister Kamiński uważa to porozumienie za skandaliczne, ponieważ zakłada współpracę w zwalczaniu działań wrogich na terenie Polski przez służby kontrwywiadowcze Polski i Rosji. Oznacza to, że Polska miała pomagać Rosji w zwalczaniu służb specjalnych innych państw na swoim terytorium w zamian za jej analogiczną pomoc. Kamiński zwraca uwagę, że Rosja prowadzi działalność wywrotową na terenie Polski, co czyni tę umowę kontrowersyjną.

    Według Kamińskiego wyjaśnienia Donalda Tuska, że umowa miała chronić i pomóc w bezpiecznej ewakuacji polskich żołnierzy z Afganistanu, są nieprawdziwe. Dokument nie zawierał informacji na temat Afganistanu, ewakuacji ani polskich kontyngentów poza granicami Polski. Minister określił również jako kłamstwo słowa Tuska o istnieniu identycznego dokumentu z 2008 roku, podpisanego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Kamiński podkreślił brak analogicznych umów między innymi państwami NATO a Rosją. Zdaniem ministra Donald Tusk nie uniknie odpowiedzialności za tę sprawę, która jest niezwykle poważna i wątpliwa z punktu widzenia polskiej racji stanu. Faktem jest, że Tusk wyraził zgodę na treść umowy, co wpłynęło negatywnie na wiarygodność Polski w NATO.

  • w

    Nowy spot PiS o forsowaniu paktu migracyjnego w Parlamencie Europejskim (i.pl)

    W nowym spocie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości przedstawiciele partii ostrzegają przed skutkami forsowania paktu migracyjnego przez Grupę Webera, Donalda Tuska i PSL. Klip nawiązuje do niedawnej debaty w Parlamencie Europejskim, która została dodana do porządku obrad na wniosek frakcji EPL.

    PiS powraca do tematu paktu migracyjnego, wskazując na wypowiedzi przewodniczącej Komisji Europejskiej i byłej premier Finlandii. Okazuje się, że Polska miała rację w kontekście zagrożenia ze strony Rosji, co przyznano dopiero po ataku rosyjskim na obszar Ukrainy.

    Faktem jest, że Bruksela dąży do wymuszenia na państwach członkowskich przyjmowania nielegalnych migrantów. Z tego powodu był to też jeden z tematów debaty w Parlamencie Europejskim. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Margaritis Schinas, naciskał na potrzebę wprowadzenia wspólnego europejskiego systemu azylowo-migracyjnego.

    Z kolei Manfred Weber wspomniał o frakcji EPL, która przekonywała do paktu migracyjnego i której częścią są PSL i PO. Zaznaczył, że potrzebne są tutaj mechanizmy solidarnościowe i rozdzielanie migrantów, aby uniknąć wzrostu popularności populistów i radykałów.

    Ambasadorowie państw członkowskich UE przyjęli ostatni element paktu migracyjno-azylowego. Warto dodać, że Polska i Węgry były przeciwne temu rozwiązaniu, a Słowacja, Czechy i Austria wstrzymały się od głosu. Dzięki temu otworzyła się droga do negocjacji z Parlamentem Europejskim w kwestii nowych przepisów.

  • w

    Beata Szydło zachęca Polaków do udziału w referendum, aby nie pozwolić na pakt migracyjny w Polsce (i.pl)

    Europosłanka i była premier Beata Szydło wyraziła sprzeciw wobec migracyjnego planu Unii Europejskiej, twierdząc, że jest on inicjowany przez Niemcy i Francję. Szydło nawoływała do podjęcia przeciwdziałań wobec tego planu, jednocześnie zachęcając do udziału w referendum.

    Większość ambasadorów krajów UE zaakceptowała rozporządzenie kryzysowe dotyczące migracji jako część paktu migracyjno-azylowego. Z kolei Polska i Węgry wyraziły jawny sprzeciw wobec tych działań. A trzy inne kraje wstrzymały się od głosu.

    Podczas rozmowy w radiu Jedynka była premier zaznaczyła, że rząd Polski wyraźnie odrzuca pakt migracyjny, a także odmawia przyjmowania nielegalnych migrantów i płacenia za ich pobyt. Szydło krytykowała brak solidarności innych państw, zwłaszcza Niemiec, które forsują niekorzystne rozwiązania. Z tego powodu uważa, że pakt tylko pogorszy problem migracyjny.

    Szydło dodała, że Polacy mogą przeciwdziałać negatywnym skutkom paktu migracyjnego, uczestnicząc w referendum. Akcentowała znaczenie tego referendum jako narzędzia wprowadzenia lepszych regulacji i wzoru dla innych krajów UE. Polska może pokazać innym krajom, że istnieje potrzeba sprzeciwu i poszukiwania alternatywnych rozwiązań.

    Była premier argumentowała, że referendum ma znaczenie nie tylko w kontekście wdrożenia bardziej korzystnych regulacji, ale także w kształtowaniu opinii innych państw. Polska będzie dążyć do udowodnienia, że proponowany pakiet jest nieodpowiedni i przedstawi alternatywne propozycje.

  • w

    Nie żyje Małgorzata Daniszewska – redaktor naczelna czasopisma „Nie” i ostatnia żona Jerzego Urbana (i.pl)

    We wtorek Polskę obiegła smutna wiadomość dotycząca śmierci Małgorzaty Daniszewskiej, która była trzecią i ostatnią żoną Jerzego Urbana. Małgorzata Daniszewska zmarła w wieku 68 lat, a Jerzy Urban zmarł rok wcześniej, mając lat 89. Informację o jej odejściu podał Waldemar Kuchanny, redaktor naczelny czasopisma „Nie”.

    Małgorzata Daniszewska, urodzona w 1955 roku, przez ostatnie trzy dekady aktywnie wspierała męża w zarządzaniu biznesem związanym z tygodnikiem „Nie”. Natomiast po śmierci Jerzego Urbana przejęła pełną kontrolę nad spółką URMA, która jest wydawcą magazynu. Warto też zaznaczyć, że nowym prezesem spółki została jej córka, Marta Miecińska.

    Kariera zawodowa Małgorzaty Daniszewskiej obejmowała również stanowisko redaktora naczelnego miesięcznika „Zły”, a także rolę wydawcy i redaktora naczelnego magazynu „Art & Business”.

    Dokładnie rok wcześniej, również 3 października, zmarł mąż Daniszewskiej, Jerzy Urban. Jak wiadomo, Urban był ikoną i twarzą PRL-owskiej propagandy, pełniąc funkcję rzecznika rządu w czasie stanu wojennego. Po zmianach politycznych założył tygodnik „Nie” i przez ponad trzy dekady – aż do swojej śmierci – był wydawcą i redaktorem naczelnym tego magazynu.

  • w

    Minister Maciej Wąsik podważył statystyki Gazety Wyborczej o liczbie nielegalnych migrantów (i.pl)

    Minister Maciej Wąsik, w trakcie briefingu w MSWiA, zakwestionował dane przedstawione przez Gazetę Wyborczą dotyczące migracji na szlaku białoruskim. Jego zdaniem liczba 30 tys. migrantów przekraczających granicę Polski nie jest możliwą statystyką w bieżącym roku. Na dowód swojej wypowiedzi minister przedstawił trzy argumenty.

    W swoim wystąpieniu Maciej Wąsik odniósł się do oskarżeń Gazety Wyborczej dotyczących liczby nielegalnych migrantów przekraczających granicę polsko-białoruską. Wąsik twierdzi, że od stycznia do września zanotowano 21 800 prób przedostania się na terytorium Polski. I dodaje, że ten pas graniczny jest prawdopodobnie najlepiej strzeżonym odcinkiem strefy Schengen.

    Minister tłumaczy, że jest to bardzo precyzyjna liczba, ponieważ służby monitorują każde zbliżenie się do granicy za pomocą perymetrii. Jego zdaniem istnieje możliwość, że niektóre osoby mogły przekroczyć granicę nielegalnie, ale to tylko znikomy odsetek. Gazeta Wyborcza podaje, iż 13 tys. migrantów twierdzi, że przekroczyło granicę szlakiem białoruskim. Z kolei minister zaznaczył, że istotne jest tutaj słowo „twierdzi”, dodając, że większość z tych osób nie posiada dokumentów.

    Wąsik wysunął w tej kwestii trzy argumenty: Pierwszym jest to, że Białoruś nie przestrzega umów readmisyjnych. Drugim jest trasa przez Litwę i Łotwę, gdzie litewska granica z Białorusią jest znacznie dłuższa i słabiej strzeżona niż granica polska. Natomiast trzecim są migranci, którzy przekraczają granicę Polski – najpierw ubiegają się o azyl, a następnie wybierają się w podróż do Niemiec.

  • w

    Mateusz Morawiecki: PiS nie pozwoli na przymusową relokację migrantów, a plan Tuska jest zagrożeniem dla Polaków (i.pl)

    W najnowszym spocie Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki wyraził obawy dotyczące planu migracyjnego partii Donalda Tuska. Plan ten jest aktualnie przepychany przez Parlament Europejski. Premier ostrzegł, że może to stwarzać ogromne zagrożenie dla obywateli Polski i zapewnił, że PiS obstaje przy swoim sprzeciwie wobec przymusowej relokacji migrantów.

    Na mediach społecznościowych pojawił się najnowszy spot Prawa i Sprawiedliwości, w którym premier Mateusz Morawiecki wyraził swoje obawy w związku z polityką migracyjną promowaną przez partię Donalda Tuska. Premier podkreślił, że taka polityka może przynieść ogromne zagrożenie dla Polaków.

    Ponadto, zwrócił też uwagę, że partia Donalda Tuska forsuje w Parlamencie Europejskim pakt migracyjny, który zakłada przymusową relokację imigrantów. Skutkiem tego planu może być sprowadzenie zagrożenia na mieszkańców Polski, spowodowane przymusową relokacją tysięcy cudzoziemców.

    Morawiecki dodał, że Prawo i Sprawiedliwość nie zgadza się na przymusową relokację migrantów. Ostrzegł także przed powtórzeniem błędu, jaki w 2015 roku popełniła Platforma Obywatelska, zgadzając się na przyjęcie nielegalnych obcokrajowców. Premier wyraził stanowczy sprzeciw wobec tej polityki i zadeklarował, że tym razem partia PiS również nie pozwoli na wprowadzenie tego rozwiązania, podobnie jak uczyniła to w 2018 roku.

  • w

    Beata Szydło: Działania Komisji Europejskiej zagrażają bezpieczeństwu Europy i Europejczyków (i.pl)

    Beata Szydło, europosłanka Prawa i Sprawiedliwości i była premier, skrytykowała działania Komisji Europejskiej. Według eurposłanki Komisja Europejska nie tylko stawia Europę w trudnej sytuacji, ale zagraża też bezpieczeństwu obywateli państw członkowskich.

    Szydło udzielała wywiadu w programie „Rozmowa Poranka” na antenie Polskiego Radia 24, gdzie poruszała kwestię kryzysu migracyjnego. Omawiała też kwestię debaty w Parlamencie Europejskim na temat pilnego przyjęcia paktu migracyjnego. Zdaniem Szydło debata ma na celu zmuszenie państw członkowskich do przyjmowania nielegalnych migrantów. Europosłanka PiS uważa takie działania za próbę szantażu.

    Beata Szydło zaznaczyła, że obawia się narastającej drugiej fali kryzysu migracyjnego, o którą obwinia władze niemieckie. Z tego względu była premier zapowiedziała, że polski rząd będzie stanowczo przeciwdziałał forsowanym rozwiązaniom. Szydło argumentuje, że takie metody i tak nie rozwiążą problemu nielegalnej migracji i tylko zachęcą do działań przemytników.

    W związku z kryzysem migracyjnym europosłanka Szydło przywołała działania rządu Zjednoczonej Prawicy, oznajmiając, że Polska nie będzie płacić za migrantów ani nie będzie ich przyjmować. Zamiast tego, będzie szukać sojuszników w Unii Europejskiej, którzy podzielają podobne stanowisko.

    Na koniec Szydło wypowiedziała się na temat planowanego referendum ogólnokrajowego, które dotyczy przymusowej relokacji migrantów. Jej zdaniem wyniki referendum będą silnym mandatem dla polskiego premiera w negocjacjach w Brukseli. W związku z tym była premier ma nadzieję, że kryzys migracyjny doprowadzi do przebudzenia Europejczyków i wzmocni partie, które chcą budować Europę, opierając jej rozwój na wartościach i bezpieczeństwie.

  • w

    Kaczyński i Morawiecki ostrzegają przed planami, jakie może mieć partia Tuska, jeśli wygra wybory (i.pl)

    W Parlamencie Europejskim rozpoczęła się debata na temat pilnego przyjęcia Paktu Migracyjnego. Pomysł zrealizowano na wniosek partii Donalda Tuska i PSL. Z tego względu partia rządząca opublikowała nowy spot wyborczy, w którym ostrzega przed ponownymi karami dla Polski, jakie groziły w przeszłości za nieprzyjęcie nielegalnych migrantów.

    Najnowszy spot Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że Donald Tusk, będąc szefem Rady Europejskiej, próbował zmusić Polskę do przyjęcia nielegalnych imigrantów. Ponadto, przedstawiciele PiS zaznaczają, że Tusk nie zawahałby się, żeby to zrobić po raz kolejny.

    Partia Jarosława Kaczyńskiego argumentuje, że tylko PiS jest w stanie zapewnić Polsce należyte bezpieczeństwo. Przedstawiciele PiS przypomnieli, że już wcześniej ostrzegali przed planami, jakie Tusk może wiązać z wygraniem wyborów, dodając, że obecna debata w Parlamencie Europejskim na temat Paktu Migracyjnego jest tego bardzo dobrym przykładem.

    Premier Mateusz Morawiecki wskazywał, że Donald Tusk jest niekonsekwentny w kwestii nielegalnej imigracji, ponieważ akceptuje ją na oczach całej Europy, ale w Polsce mówi zupełnie coś innego. Morawiecki zaznaczył, że partia Tuska i Manfreda Webera chce przeforsować pakt, który zmusiłby Polskę do przyjmowania nielegalnych imigrantów.

    Partia rządząca przedstawiła nawet dokument, który potwierdza te założenia, wyrażając swoje obawy co do tego projektu.

  • w

    Śledztwo w sprawie wypadku na A1, w którym zginęła cała rodzina, trafiło na wyższy szczebel prokuratury (i.pl)

    Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku na autostradzie A1 zostało przeniesione na wyższy szczebel prokuratury. Decyzję podjął minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Ponadto, w dalszym ciągu prowadzone są poszukiwania Sebastiana Majtczaka, który jest podejrzany o spowodowanie tego zdarzenia.

    W piątek Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim wydała list gończy za Sebastianem Majtczakiem, który podejrzany jest o spowodowanie tragicznego wypadku na A1. Majtczak urodził się w Bonn 31 maja 1991 roku, ale ostatnio mieszkał w Łodzi. Mężczyzna oskarżony jest o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, czego dopuścił się 16 września na autostradzie A1 w miejscowości Sierosław (woj. łódzkie). W wyniku swojego postępowania Majtczak zderzył się z drugim pojazdem, zabijając podróżującą nim rodzinę.

    Majtczak siedział za kierownicą samochodu osobowego marki, podróżując z prędkością znacznie przekraczającą obowiązujące ograniczenia. Pojazd pędził ponad 250 km/h na odcinku, gdzie obowiązywała prędkość do 120 km/h. Co więcej, nie zachował też odpowiedniej odległości od innego pojazdu, co doprowadziło do zderzenia z samochodem osobowym marki Kia Proceed.

    Na początku pojawiły się spekulacje, że kierowca BMW mógł być policjantem albo był związany z wysoko postawionym funkcjonariuszem. Jednak Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi wydała oświadczenie, że kierowca BMW nie był funkcjonariuszem ani nie miał powiązań z żadną osobą o takiej profesji.

  • w

    Karolina Kaczor-Hanuszewicz (PO): Jest mi wstyd, że jestem Polką (i.pl)

    Karolina Kaczor-Hanuszewicz, kandydatka PO do Sejmu z Wrocławia, opublikowała nagranie na platformie X, którym błyskawicznie wywołała kontrowersje w całym kraju. Kandydatka Platformy Obywatelskiej powiedziała, że jest jej wstyd z powodu swojego pochodzenia narodowego. Internet nie szczędził komentarzy pod nagraniem Kaczor-Hanuszewicz.

    Kandydatka PO do Sejmu, Karolina Kaczor-Hanuszewicz, wyznała na platformie X, że czuje się zawstydzona swoim polskim pochodzeniem. W swoim nagraniu tłumaczyła, że mieszka w kraju, który budzi w niej wiele wstydu i niepokoju. Dodała również, że poza granicami kraju Polacy postrzegani są jako “idioci i debile”.

    Kandydatka Kaczor-Hanuszewicz, ubiegająca się o miejsce w Sejmie z listy KO we Wrocławiu, nie przebierała w kontrowersjach, obrażając swoimi słowami elektorat Prawa i Sprawiedliwości. W swoim wystąpieniu kandydatka określiła wyborców PiS jako osoby nieświadome i ograniczone. A jej komentarze szybko uwolniły lawinę oburzenia wśród licznych użytkowników platformy X.

    Należy zaznaczyć, że wcześniej – w trakcie pandemii koronawirusa – Karolina Kaczor-Hanuszewicz ubiegała się o wsparcie finansowe dla swojej firmy, skarżąc się na trudności prowadzenia własnego biznesu. W rezultacie otrzymała bezzwrotną dotację w wysokości 230 tysięcy złotych dla swojej spółki MK CORP. Informacje o tym fakcie spowodowały kolejną falę hejtu wymierzoną w kandydatkę PO.

  • w

    Skiba życzył Kaczyńskiemu śmierci podczas swojego koncertu. W internecie zawrzało od komentarzy (i.pl)

    W trakcie jednego z koncertów Krzysztof Skiba wyraził swoje życzenie, które miało związek z Jarosławem Kaczyńskim. Muzyk oznajmił, że życzy politykowi śmierci. Kontrowersyjne słowa artysty szybko wywołały oburzenie internautów, nawet wśród przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. W efekcie sytuacja sprawiła, że Skiba zmienił swoją wypowiedź, mówiąc, że życzy prezesowi PiS długiego życia w więzieniu.

    Krzysztof Skiba znany jest z udzielania się w politycznych kontekstach podczas swoich koncertów. Jednak tym razem jego wypowiedź była wyjątkowo kontrowersyjna. Podczas rozmowy z publicznością Skiba wymieniał na scenie artystów, których wcześniej zapowiadał, mówiąc, że wszystkie te osoby już nie żyją. Z racji tego dodał, iż marzy o tym, żeby mógł zapowiedzieć Jarosława Kaczyńskiego.

    Po opublikowaniu nagrania Skiby na Instagramie muzyk spotkał się z falą krytyki i oburzenia ze strony internautów. Artystę ostro skrytykowali za jego słowa zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości.

    W obliczu takiej reakcji Krzysztof Skiba zdecydował się wyjaśnić swoje intencje oburzonym fanom. Zapewnił, że życzy Jarosławowi Kaczyńskiemu długiego życia, ale chce, aby spędził je za kratkami i odpowiedział za swoje działania. Na zakończenie zaznaczył, że jego wypowiedź to był tylko wisielczy dowcip, który nie zawierał negatywnego przekazu.

  • w

    Mateusz Morawiecki w Wadowicach: Środowiska wspierające PO szykują drugi zamach na papieża Jana Pawła II (i.pl)

    W Wadowicach premier Mateusz Morawiecki wyraził obawę, że może szykować się drugi zamach na papieża Jana Pawła II. Szef rządu ostrzegał przed działaniami środowisk bliskich Platformie Obywatelskiej, które mają zamiar zaszkodzić papieżowi. Z tego względu zachęcał Polaków do obrony jego reputacji.

    Premier Morawiecki przemawiał na placu Jana Pawła II w Wadowicach, podkreślając znaczenie dziedzictwa papieża Polaka dla Zjednoczonej Prawicy. Jan Paweł II wpłynął na losy świata, przyczyniając się do powstania Solidarności i zapewnienia wolności Polakom. Co więcej, miał również ogromne znaczenie nie tylko dla historii Polski, ale i całego świata.

    W swoim przemówieniu premier Morawiecki przypomniał, że Jan Paweł II w szczególności troszczył się o polską rodzinę i zachowywanie tożsamości narodowej. I właśnie dlatego jego poglądy stanowią ważny fundament dla budowania lepszej przyszłości Polski.

    Ponadto, premier przestrzegał przed planami, jakie mają środowiska związane z Platformą Obywatelską. Elementy te chcą uszkodzić reputację Jana Pawła II, a przy okazji zniszczyć jego dziedzictwo. Jakby tego było mało, grupy te chcą obalić pomniki Karola Wojtyły, a także usunąć jego nazwisko z instytucji i zmieszać z błotem jego dobre imię.

    Mateusz Morawiecki wspomniał o filmach i materiałach szkalujących Jana Pawła II, które zostały przygotowane przez filmowców i reporterów z kręgu Platformy Obywatelskiej. Dodał, że materiały te mogą być ujawnione po wyborach. W związku z tym wezwał wszystkich Polaków do wsparcia i obrony reputacji papieża.

  • w

    Orlen dementuje plotki o braku paliwa na stacjach benzynowych (i.pl)

    Orlen zareagował na plotki o niedoborze paliwa na stacjach benzynowych, zapewniając, że dostawy przebiegają bezproblemowo. Powodem reakcji Orlenu były fałszywe informacje o braku paliwa, które pojawiły się wczoraj na mediach społecznościowych.

    Warto tutaj zaznaczyć, że politycy opozycji, w tym Roman Giertych, również nie stronili od rozpowszechniania tych dezinformacji. W obliczu tych plotek Grupa Orlen postanowiła wydać oświadczenie dla swoich klientów, aby uspokoić całą sytuację, a przy okazji wskazać na kłamstwa osób, które rozpowszechniały fałszywe informacje, w tym także Romana Giertycha.

    W jednym z przypadków Giertych opublikował zdjęcie, które sugerowało, że na stacji Orlenu brakuje paliwa. Później okazało się, że zdjęcie pochodziło z zeszłego roku. Orlen uspokoił obawy kierowców, zapewniając, że dostawy paliwa realizowane są na bieżąco, a koncern nie narzeka na żadne braki w tym sektorze.

    Inne zdjęcie, które opublikował Giertych, pokazywało, że brakuje paliwa na stacji Orlenu w miejscu, gdzie takiej stacji w ogóle nie ma. W tym przypadku polityk również nie musiał długo czekać na sprostowanie tej informacji przez przedstawicieli koncernu.

    Grupa Orlen oświadczyła, że dostawy są stabilne i że ma wystarczającą ilość paliwa, aby zaspokoić potrzeby klientów. Ponadto, koncern dodał, że jego priorytetem jest zapewnienie stabilnej dostępności paliw w Polsce, dlatego jest przygotowany na różne ewentualności.

  • w

    W ciągu ostatniej doby Straż Graniczna udaremniła 51 prób nielegalnego przekroczenia granicy (i.pl)

    Straż Graniczna poinformowała, że w ciągu ostatniej doby z Białorusi do Polski próbowało przedostać się 51 cudzoziemców, w tym obywatele Iranu i Maroka. Ponadto, na oficjalnym profilu Straży Granicznej pojawiło się nagranie, gdzie jeden z funkcjonariuszy opowiada o reakcji społeczeństwa w obliczu narastającej presji migracyjnej na polską granicę.

    Wśród 51 cudzoziemców, którzy próbowali przekroczyć granicę Polski, 15 osób zawróciło na Białoruś po tym, jak dostrzegli polskie patrole. Warto też zaznaczyć, że w rejonie Michałowa zatrzymano dwóch obywateli Gruzji, którzy przewozili migrantów do Niemiec.

    Według danych Straży Granicznej w ciągu września odnotowano ponad 900 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. W sierpniu liczba ta wynosiła około 2800, a w lipcu około 4000. Funkcjonariusze zatrzymali nielegalnych migrantów pochodzących z ponad 50 różnych krajów.

    Przypomnijmy, że w zeszłym roku na długości 186 km, wzdłuż granicy z Białorusią, zbudowano stalową zaporę o wysokości 5,5 m. Jest to główny element zabezpieczenia przed nielegalną migracją. Co więcej, na długości 206 km zainstalowano też system kamer i czujników, który jest wykorzystywany przez polskie służby graniczne.

    Straż Graniczna poszukuje także wykonawcy do stworzenia zapory elektronicznej na rzece Bug wzdłuż granicy z Białorusią w województwie lubelskim. Zabezpieczenie obejmie długość 172 km, wzbogacając polską granicę o 4500 sztuk kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych, a także o 1800 sztuk słupów kamerowych. Cały system nadzoru będzie kontrolowany z siedziby Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.

  • w

    Długi Platformy Obywatelskiej rosną w zastraszającym tempie. Ostatnia umowa kredytowa opiewa na 25 mln zł (i.pl)

    Platforma Obywatelska pozyskuje znaczne środki finansowe od mBanku, którego głównym udziałowcem jest niemiecki Commerzbank. W ubiegłym roku prezes tego banku wyraził krytykę wobec polskiego systemu bankowego. Warto zaznaczyć, że trzy tygodnie temu PO podpisała ostatnią umowę kredytową o wartości 25 mln zł.

    Jeden z użytkowników platformy X zwrócił uwagę na umowy kredytowe zawarte pomiędzy Platformą Obywatelską a mBankiem. Dane dostępne na stronie Biura Informacji Publicznej PO ukazują, że w ciągu ostatniego roku formacja Donalda Tuska zawarła dwie umowy kredytowe i dokonała dwóch aneksów zmieniających kwotę kredytu.

    W grudniu 2022 r. Platforma Obywatelska zaciągnęła kredyt w wysokości 10 mln zł, a 5 lipca podpisano aneks, który zwiększył tę kwotę o 3 mln zł. Kolejny aneks, datowany na 29 sierpnia, zwiększył zadłużenie jeszcze bardziej – do 7 mln zł. Natomiast trzy tygodnie temu, 7 września, podpisano nową umowę kredytową na kwotę aż 25 mln zł.

    mBank, którego głównym udziałowcem jest niemiecki Commerzbank, jest powiązany z niemieckim rządem. Prezesem banku jest Manfred Knof, który niedawno skrytykował polski rząd za interwencje w sektorze bankowym. Knof wyraził obawy co do jednostronnych obciążeń banków przez polskie władze, szczególnie w kontekście wakacji kredytowych. Z tego względu Knof zwrócił się w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

  • w

    Kanclerz Scholz o zaostrzonej krytyce polskiego rządu wobec Niemiec: Czara goryczy się przelała (i.pl)

    Podczas ostatniego posiedzenia SPD kanclerz Niemiec, Olaf Scholz powiedział, że “jest to coś, czego nie można przemilczeć”. Niemieckie media zasugerowały, że oficjalnie reakcja kanclerza dotyczyła nieprawidłowości w wydawaniu polskich wiz. Jednak tak naprawdę reakcja Scholza jest wynikiem frustracji spowodowanej głębszym problemem.

    Kanclerz Niemiec wyraził zaniepokojenie nieprawidłowościami w wydawaniu wiz polskich, a także napływem z Polski nielegalnych migrantów. Minister Spraw Zagranicznych, Zbigniew Rau, oskarżył kanclerza o próbę ingerencji w kampanię wyborczą w Polsce.

    Autor artykułu, Daniel Broessler, zauważa, że krytyka Polski ze strony Scholza jest niezwykle wyraźna. Scholz skupia się na kwestii wiz pracowniczych i wzroście liczby migrantów przekraczających polską granicę, ale jego frustracja wydaje się sięgać głębiej. Polski rząd, zwłaszcza PiS, regularnie atakuje kanclerza. PiS zarzuca Scholzowi brak wsparcia dla Ukrainy w konflikcie z Rosją, pomimo że Niemcy przekazały Ukrainie różne typy broni, w tym systemy obrony powietrznej Patriot.

    Broessler podkreśla również istotny element w relacjach polsko-niemieckich: roszczenia o reparacje za szkody wyrządzone przez nazistowskie Niemcy podczas II wojny światowej. Polska oszacowała straty na 1,3 biliona euro.

    Według dziennikarza zmiana podejścia Scholza jest wynikiem zaostrzonej krytyki Prawa i Sprawiedliwości pod adresem Berlina w trakcie kampanii wyborczej. Kanclerz uważa, że „czara goryczy się przelała”.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.