Beata Szydło, europosłanka Prawa i Sprawiedliwości i była premier, skrytykowała działania Komisji Europejskiej. Według eurposłanki Komisja Europejska nie tylko stawia Europę w trudnej sytuacji, ale zagraża też bezpieczeństwu obywateli państw członkowskich.
Szydło udzielała wywiadu w programie „Rozmowa Poranka” na antenie Polskiego Radia 24, gdzie poruszała kwestię kryzysu migracyjnego. Omawiała też kwestię debaty w Parlamencie Europejskim na temat pilnego przyjęcia paktu migracyjnego. Zdaniem Szydło debata ma na celu zmuszenie państw członkowskich do przyjmowania nielegalnych migrantów. Europosłanka PiS uważa takie działania za próbę szantażu.
Beata Szydło zaznaczyła, że obawia się narastającej drugiej fali kryzysu migracyjnego, o którą obwinia władze niemieckie. Z tego względu była premier zapowiedziała, że polski rząd będzie stanowczo przeciwdziałał forsowanym rozwiązaniom. Szydło argumentuje, że takie metody i tak nie rozwiążą problemu nielegalnej migracji i tylko zachęcą do działań przemytników.
W związku z kryzysem migracyjnym europosłanka Szydło przywołała działania rządu Zjednoczonej Prawicy, oznajmiając, że Polska nie będzie płacić za migrantów ani nie będzie ich przyjmować. Zamiast tego, będzie szukać sojuszników w Unii Europejskiej, którzy podzielają podobne stanowisko.
Na koniec Szydło wypowiedziała się na temat planowanego referendum ogólnokrajowego, które dotyczy przymusowej relokacji migrantów. Jej zdaniem wyniki referendum będą silnym mandatem dla polskiego premiera w negocjacjach w Brukseli. W związku z tym była premier ma nadzieję, że kryzys migracyjny doprowadzi do przebudzenia Europejczyków i wzmocni partie, które chcą budować Europę, opierając jej rozwój na wartościach i bezpieczeństwie.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Nie od dziś wiadomo że unia działa na korzyść lobbystow i ich wpływów. Dla nich czlowiek to bydło.
A w oborze, co tam słychać?
A po co Beata Szydło jest w parlamencie?
Chociaż raz przyznam jej racje