Więcej wpisów

  • w

    Dzień Niepodległości w Krakowie: Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego powodem oburzenia licznych internautów (wiadomosci.wp.pl)

    Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów Narodowego Święta Niepodległości w Krakowie wywołało oburzenie wśród wielu internautów. Głos zabrali też politycy, w tym Marzena Okła-Drewnowicz z PO, mówiąc, że nie życzy sobie, żeby Kaczyński odbierał komukolwiek prawo do polskości.

    Jarosław Kaczyński w Krakowie przestrzegał przed zmianami traktatów unijnych, przekonując, że w ten sposób „Polska przestanie być państwem”. Dodał, że działaniom Brukseli będzie sprzyjał gabinet Donalda Tuska, ale PiS będzie walczyć o to, aby ten rząd jednak nie powstał. Kaczyński skierował swoje przemówienie również do koalicjantów Platformy Obywatelskiej, twierdząc, że każdy członek tej partii wie, że jest to partia niemiecka.

    Polityk w kontekście Niemiec wspomniał też o problemie wwożenia śmieci do Polski, które Niemcy składują tutaj bez żadnych konsekwencji. Według Kaczyńskiego Polska będzie zatruta, a do tego terroryzowana przez mafie, nie tylko te śmieciowe. Jest to przyszłość, jaką gotuje Polsce rząd z Tuskiem na czele.

    Sobotnie wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego wywołało prawdziwe poruszenie w mediach społecznościowych. Zareagowała m.in. wiceprzewodnicząca PO Marzena Okła-Drewnowicz, która powiedziała, iż nie życzy sobie, żeby Kaczyński odbierał komukolwiek prawo do polskości. Jej zdaniem lider Prawa i Sprawiedliwości już wielokrotnie przekraczał wszelkie granice człowieczeństwa. Dlatego najwyższy czas, aby odpowiedział za swoje słowa i zakończył swoją działalność polityczną.

  • w

    Najnowszy sondaż: Czy rząd koalicyjny z Tuskiem na czele spełni swoje obietnice wyborcze? (i.pl)

    Czy społeczeństwo polskie ma zaufanie do potencjalnego rządu koalicyjnego z Donaldem Tuskiem na czele? Odpowiedź na to pytanie można sprawdzić, zerkając na wyniki najnowszego sondażu, który rzuca światło na obecne nastroje zaniepokojonych obywateli Polski.

    Najnowszy sondaż SW Research dla rp.pl postawił badanym jedno kluczowe pytanie: Czy uważają, że rząd utworzony przez Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Nową Lewicę dotrzyma obietnic wyborczych tych partii?

    Opinie Polaków są zróżnicowane, a wśród respondentów krążą liczne wątpliwości. 38,3% ankietowanych wierzy, że rząd będzie w stanie zrealizować swoje obietnice, ale są przekonani, że nie spełni ich wszystkich. Natomiast 31,7% respondentów jest wyraźnie nastawionych sceptycznie w kwestii spełnienia obietnic przez potencjalny rząd koalicyjny pod przywództwem Tuska. 13,4% uznało, że rząd koalicyjny nie spełni obietnic wyborczych, a 11,7% nie ma jednoznacznej opinii na ten temat. Zaskakująco, 4,9% badanych przyznaje, że nie jest zaznajomiona z obietnicami żadnej z tych partii.

    Badanie przeprowadzone przez SW Research w dniach 7–8 listopada 2023 r., w którym udział wzięło 800 internautów powyżej 18. roku życia, wykazało znaczną różnorodność opinii polskiego społeczeństwa.

  • w

    Ściśle określony podział stanowisk w rządzie w ramach umowy koalicyjnej (i.pl)

    Podpisanie umowy koalicyjnej między Koalicją Obywatelską, Polską 2050 Szymona Hołowni, PSL oraz Nową Lewicą przewiduje ściśle określony podział stanowisk w rządzie i parlamentarną dyscyplinę głosowania. Liderzy partii zobowiązali się do współpracy w ramach umowy, która zakłada równy podział władzy.

    Włodzimierz Czarzasty, współprzewodniczący Nowej Lewicy, wskazał na fakt, że zawarta umowa to rezultat szerokiego kompromisu. Decyzje w ramach Koalicji będą opierać się na konsensusie, a kluby parlamentarne zobowiązane będą do dyscypliny głosowania nad projektami ustaw rządzącego RP.

    Należy zaznaczyć, że Donald Tusk z Koalicji Obywatelskiej został wyznaczony przez Koalicję jako kandydat na premiera, Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL na pierwszego wicepremiera, a Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy na wicepremiera rządu.

    Koalicja wyznaczyła też kandydatów na kluczowe stanowiska parlamentarne, w tym Szymona Hołownię i Włodzimierza Czarzastego na marszałków Sejmu, oraz Małgorzatę Kidawę-Błońską na marszałka Senatu. Określono również kadencje dla poszczególnych stanowisk.

    Partia Razem, pomimo że popiera rząd Donalda Tuska, zdecydowała się nie wchodzić oficjalnie w skład jego grupy. Politycy tej formacji podkreślają, że zdecydowali się poprzeć rząd, pomimo że nie wszystkie ich postulaty znalazły się w umowie.

  • w

    Stanisław Żaryn: Zarzuty wobec CBA mają na celu likwidację tej instytucji (i.pl)

    Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, wyraził obawy co do likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Warto dodać, że likwidacja CBA jest zgodna z postanowieniami umowy koalicyjnej między partiami politycznymi. Żaryn oznajmił, że zarzuty dotyczące upolitycznienia i upartyjnienia CBA mają na celu wylanie fundamentów pod likwidację tej instytucji.

    Umowa, która została podpisana przez liderów partii, zakłada likwidację CBA i przeniesienie jego zasobów oraz kompetencji w szeregi innych służb, jak na przykład do zwalczania przestępstw korupcyjnych w Centralnym Biurze Śledczym Policji.

    Żaryn wskazał na szkodliwe skutki likwidacji CBA, argumentując, że służba działa już od 2006 roku i od tego czasu odniosła liczne sukcesy w zwalczaniu korupcji i ochronie interesów ekonomicznych Polski. Dlatego jego zdaniem przeniesienie jej funkcji nie zrekompensuje rzeczywistych strat wynikających z likwidacji CBA.

    Zastępca ministra koordynatora przedstawił też dane z działań CBA, przypominając różne osiągnięcia CBA w latach 2016-2023. Wśród sukcesów instytucji znalazło się m.in. zgromadzenie licznych dowodów, postawienie zarzutów 5 300 podejrzanym oraz wykrycie nieprawidłowości i przestępstw o wartości ponad 18 mld złotych.

    Żaryn krytykował partię opozycyjną, twierdząc, że propaguje fałszywy obraz CBA w celu jej zlikwidowania. Ponadto, podważył też zarzuty związane z upolitycznieniem CBA, podkreślając jej profesjonalizm niezależnie od kwestii politycznych. Na zakończenie dodał, że publiczne spekulacje o likwidacji CBA wpływają negatywnie na atmosferę wokół tej instytucji.

  • Popularne

    w

    Brak zainteresowania „Ucztą na wynos z Sanah” w sklepach sieci Żabka. Produkty lądują na śmietniku (i.pl)

    Sanah, obecnie jedna z najbardziej cenionych artystek, niedawno podjęła współpracę z siecią sklepów Żabka. Niestety, jej autorsko podpisane foccacio, kanapki i sałatki nie zdobywają zbyt dużej popularności wśród klientów. I w rezultacie znaczna większość tych produktów wyrzucana jest na śmietnik.

    Sanah, która obecnie jest jedną z najwybitniejszych artystek na polskiej scenie muzycznej, zdobywa ostatnio coraz większą uwagę publiczności dzięki współpracy przy filmie „Akademia Pana Kleksa”. Ponadto artystka zdecydowała się także na partnerstwo ze sklepami Żabka, gdzie oferowane są produkty sygnowane jej imieniem.

    Te specyficzne artykuły spożywcze, takie jak focaccio, sałatki czy kanapki, wyróżniają się nietypowym połączeniem składników. Przyrządzane są z takich składników jak ananas, szynka, mozzarella, papryka, a także z „nutką róży”, która jest motywem przewodnim reklamy artystki.

    Pracownicy Żabki ujawniają, że mimo artystycznego podpisu, produkty te nie cieszą się zainteresowaniem klientów i często trafiają na śmietnik. Użytkownicy na mediach społecznościowych, głównie na TikToku, potwierdzają, że „uczta Sanah” jest trudna do sprzedania.

  • w

    Krzysztof Paszyk nowym przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL (i.pl)

    Ostatnio klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego przywitał swojego nowego przewodniczącego. Od teraz obowiązki klubu parlamentarnego PSL będzie wykonywać poseł Krzysztof Paszyk.

    Pierwsze posiedzenie klubu parlamentarnego PSL w Sejmie rozpoczęło się po godzinie 15:00. Klub podjął decyzję o powierzeniu roli przewodniczącego posłowi Krzysztofowi Paszykowi. Polityk wyraził ogromną wdzięczność w kwestii pełnienia nowej funkcji i zapewnił, że będzie walczył o zjednoczenie różnych środowisk w klubie, zarówno poprzez szlifowanie stanowisk, jak i skoordynowane działania.

    Krzysztof Paszyk, posiadający doświadczenie nabyte podczas VIII, IX i X kadencji, jest prawnikiem, który w latach 2014-2015 był przewodniczącym w sejmiku wielkopolskim. Prezydium klubu PSL zostało wybrane po godzinie 16:00, wskazując na nowych wiceprzewodniczących, sekretarza klubu i rzecznika dyscypliny.

    Sekretarzem klubu została Agnieszka Kłopotek, a funkcję rzecznika objęła Urszula Nowogórska. A nowi wiceprzewodniczący to Jacek Tomczak, Bożena Żelazowska, Marek Sawicki i Magdalena Sroka.

    Trzecia Droga (PSL i Polska 2050) zdobyła 65 mandatów w Sejmie, stając się trzecią siłą polityczną w Polsce. Przewodniczący Polski 2050, Szymon Hołownia, ogłosił utworzenie dwóch klubów parlamentarnych: Polska 2050 Trzecia Droga oraz Polskie Stronnictwo Ludowe Trzecia Droga, związanych umową o współpracy. Współpraca ta jest rezultatem planów skonfederowania dwóch klubów i zacieśnienia współpracy w wyborach samorządowych.

  • w

    Zbigniew Ziobro: Tusk i jego media wyhodowały mordercę w swojej partii (i.pl)

    W czwartek minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, ostro skrytykował Donalda Tuska. Ziobro nie szczędził słów pod adresem przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, nazywając go siewcą nienawiści.

    Zbigniew Ziobro zaatakował lidera PO poprzez media społecznościowe, przypominając mu o pewnym incydencie. Chodziło o sytuację, gdy zastępca Donalda Tuska nawoływał do przemocy wobec polityków PiS i zastrzelenia Jarosława Kaczyńskiego. Minister oskarżył Tuska, że jego partia wyhodowała w swoich szeregach mordercę, który zabił działacza PiS w Łodzi. Ponadto, jego celami ponoć mieli być także Ziobro i Kurski.

    Wcześniej tego samego dnia Donald Tusk poinformował na platformie X o zeznaniach sprawcy, który przymierzał się do zamachu na niego i rodzinę. Sprawca twierdził, że działał pod wpływem mediów, głównie takich jak TVP Info, Wiadomości i TV Republika.

    Sąd Rejonowy w Sopocie skazał 43-letniego Michała B. na 10 miesięcy ograniczenia wolności, prace społeczne i zakaz zbliżania się do Tuska i jego rodziny. Sprawca musi też przeprosić lidera PO za groźby śmierci, które przesyłał mailem.

    Michał B., oskarżony o wysłanie do Tuska maila z groźbą pozbawienia życia, tłumaczył w sądzie, że wpłynęły na niego kłótnia rodzinna i spożycie alkoholu. Dodał też, że znaczny wpływ na jego decyzję miały informacje o ewentualnych likwidacjach programów społecznych, takich jak „trzynastka” i 500+, które zapowiedziała PO.

  • w

    Rafał Ziemkiewicz skazany za rzucanie oskarżeń pod adresem Bartosza Wielińskiego z „Gazety Wyborczej” (i.pl)

    Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok obejmujący cztery miesiące prac społecznych dla Rafała Ziemkiewicza, publicysty tygodnika „Do Rzeczy”. Decyzja sądu jest rezultatem oskarżeń, jakie Ziemkiewicz kierował pod adresem Bartosza Wielińskiego z „Gazety Wyborczej”. Ziemkiewicz odniósł się do wyroku, twierdząc, że żadna praca nie hańbi, nawet społeczna. Hańbą jest za to bycie folksdojczem i służenie wrogom własnego kraju.

    Sprawa sięga jeszcze 2018 roku, gdy Rafał Ziemkiewicz użył określeń „folksdojcz” i „wyjątkowo nikczemna kreatura” w odniesieniu do dziennikarza „Gazety Wyborczej” Bartosza Wielińskiego. Słowa Ziemkiewicza padły w programie „W tyle wizji” na antenie TVP Info, a także zostały opublikowane na jego profilu na dawnym Twitterze.

    Bartosz Wieliński zdecydował się pozwać Ziemkiewicza za zniesławienie, powołując się na artykuły 212 i 216 kodeksu karnego. Informację o wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie Wieliński przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Ziemkiewicz został skazany na cztery miesiące prac społecznych, realizowanych w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

    Rafał Ziemkiewicz skomentował, że wyrok był przesądzony od momentu, gdy sędzia weszła na salę rozpraw. Dodał, że sędzia Joanna Hut, to ta sama osoba, która uniewinniła celebrytkę Barbarę Kurdej-Szatan od zarzutów zniesławienia Straży Granicznej. Ponadto, w kwestii prac społecznych publicysta stwierdził, że żadna praca nie hańbi, ale hańbi bycie folksdojczem i wspieranie wrogów własnego kraju.

  • w

    Patryk Jaki: Donald Tusk ma tylko jeden plan do zrealizowania – „Zemsta plus” (i.pl)

    Patryk Jaki stwierdził, że grupa pod wodzą Donalda Tuska ma tylko jeden plan do zrealizowania – jest nim „Zemsta plus”. Eurodeputowany zaznaczył, że chcą wsadzać na 3 lata do więzienia za polubienie posta na platformie X. Na koniec dodał, że jest to zagrożenie dla polskiej demokracji.

    Patryk Jaki skrytykował działania ekipy Donalda Tuska, oskarżając ją o brak realizacji programu, a do tego wspomniał, że ich jedyny realizowany plan to „zemsta plus”. Jego zdaniem próba skazania za polubienie posta na Twitterze jest sprzeczna z ideałami demokracji i wolności słowa.

    Patryk Jaki podkreślił, że ograniczanie swobody wypowiadania się w internecie stanowi zagrożenie dla wolności w Polsce. Krytykował podwójne standardy w interpretacji mowy nienawiści, zauważając, że publikowanie informacji o agresywnym zachowaniu nielegalnych migrantów jest akceptowane, podczas gdy polubienie prawdziwych informacji na ten temat jest potępiane.

    Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego poparła wniosek o uchylenie immunitetu czworgu europosłom PiS: Beacie Kempie, Beacie Mazurek, Patrykowi Jakiemu i Tomaszowi Porębie. Powodem były oskarżenia o przestępstwa rasistowskie w związku z polubieniem kontrowersyjnego spotu wyborczego.

    Rafał Gaweł, założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, oskarżył europosłów o rasistowskie przestępstwa związane z poparciem kampanii wyborczej PiS. Jaki krytykował to oskarżenie, wskazując, że podobne działania nie były karane, gdy dotyczyły innych tematów.

  • w

    Nowy poseł Lewicy Łukasz Litewka oświadczył, że nie poprze działań partii dotyczących liberalizacji aborcji (i.pl)

    W ostatnich dniach deklaracja posła Łukasza Litewki wywołała znaczne kontrowersje wśród internautów. Nowy poseł Lewicy publicznie ogłosił, że nie ma zamiaru popierać postulatów partii, które związane są z przeprowadzaniem aborcji.

    Łukasz Litewka zaznaczył swoją pozycję na mapie politycznej po zwycięstwie w okręgu nr 32 podczas październikowych wyborów do Sejmu. Litewka zdobył mandat poselski z wynikiem prawie dwukrotnie lepszym niż lider Lewicy, Włodzimierz Czarzasty. A jego ostatnie oświadczenie wywołało szerokie poruszenie wśród licznych obywateli Polski.

    W wywiadzie poseł elekt Litewka wyraził sprzeczne stanowisko wobec postulatu Lewicy dotyczącego legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży. Stwierdził, że popiera jedynie aborcję w uzasadnionych przypadkach, takich jak zagrożenie życia lub zdrowia kobiety. Ponadto, wyraźnie podkreślił, że przyszłe matki nie powinny obawiać się zajścia w ciążę.

    Kwestię stanowiska Łukasza Litewki w tej sprawie skomentowała inna posłanka Lewicy, Katarzyna Kotula. Według niej nowy kolega z klubu może nie być wystarczająco zaznajomiony z działaniami posłanek Lewicy. Kotula oznajmiła, że partia aktywnie działa na rzecz praw reprodukcyjnych poprzez działalność Parlamentarnego Zespołu Praw Reprodukcyjnych, którego była inicjatorką i przewodniczącą.

    Kotula zaznaczyła, że aborcja w Polsce pozostaje istotną kwestią, ponieważ wiąże się z realnymi zagrożeniami dla życia kobiet.

  • w

    Burmistrz Wrześni zatrzymany przez CBA. Zaproponował przedsiębiorcy 200 tys. zł łapówki (i.pl)

    Wyniki dochodzenia wykazały, że burmistrz Wrześni zaoferował korupcyjną łapówkę przedsiębiorcy w zamian za odwołanie wypowiedzenia umowy dzierżawy nieruchomości przeznaczonej na biogazownię. Przedsiębiorca ostatecznie odrzucił „podarunek” burmistrza, w związku z czym wcześniejsze oświadczenie dotyczące wypowiedzenia umowy o dzierżawie nieruchomości zostało wycofane.

    W wyniku dochodzenia przeprowadzonego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne województwa wielkopolskiego burmistrz Wrześni został aresztowany pod zarzutem żądania korzyści majątkowej w wysokości 200 tysięcy złotych od przedsiębiorcy. Zatrzymanemu grozi teraz nawet do 10 lat więzienia.

    Według informacji przekazanych przez Karola Borchólskiego z Prokuratury Krajowej podejrzany burmistrz wykorzystał innych pośredników, aby złożyć korupcyjną ofertę przedsiębiorcy, w celu odwołania wypowiedzenia umowy dzierżawy nieruchomości na biogazownię. Przedsiębiorca odrzucił jednak propozycję łapówki w wysokości 200 tys. zł.

    Wobec burmistrza zastosowano środki zapobiegawcze, takie jak zawieszenie w czynnościach służbowych, dozór policji, poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z innymi podejrzewanymi w tej sprawie.

  • w

    Oskar Szafarowicz: sugerowanie, żebym zakończył aktywność publiczną dla własnego dobra, to ograniczanie wolności słowa (i.pl)

    Oskar Szafarowicz wyraził przekonanie, że jego aktywność medialna nie powinna być poddawana ocenie dyscyplinarnej. Jego zdaniem tylko kwestie związane z uczelnią są do tego uprawnione. Ponadto uważa też, że sugerowanie, aby zrezygnował z działalności publicznej, ponieważ wyszłoby mu to na dobre, jest ewidentnym naruszaniem wolności słowa.

    Oskar Szafarowicz poinformował, że otrzymał naganę od Komisji Dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego. Z tego względu obawia się, że każde jego kolejne „niewłaściwe” zaangażowanie w politykę może prowadzić do wydalenia z uczelni. Problem w tym, że nie jest jasno określone, co kwalifikuje się jako „niewłaściwe” działanie w sferze politycznej.

    Podczas ogłaszania werdyktu przewodniczący komisji stwierdził, że Uniwersytet Warszawski szanuje wolność słowa, ale działalność publiczna Szafarowicza wykracza poza granice godności studenta. Warto zaznaczyć, że Szafarowiczowi nie przedstawiono konkretnych kryteriów ani wytycznych, które pozwoliłyby mu uniknąć kolejnych „niewłaściwych” wypowiedzi.

    Aktualnie Oskar Szafarowicz oczekuje na pisemne uzasadnienie werdyktu, które otrzyma w ciągu kilku dni. Co więcej, obiecał również podzielić się uzasadnieniem werdyktu komisji na mediach społecznościowych. Szafarowicz zamierza też skorzystać z możliwości odwołania się od decyzji komisji dyscyplinarnej, najpierw do komisji odwoławczej, a później ewentualnie do sądu administracyjnego. Według niego rozpatrywanie jego aktywności medialnej w kontekście spraw dyscyplinarnych jest nieuzasadnione i narusza wolność słowa.

  • w

    Sąd uniewinnił Hansa G. w sprawie znieważania i kierowania gróźb karalnych. Wyrok jest prawomocny (i.pl)

    Sąd apelacyjny w Gdańsku podtrzymał uniewinnienie niemieckiego biznesmena Hansa G., który obrażał swoich polskich pracowników ze względu na narodowość. Natalia Nitek-Płażyńska, była pracownica firmy i główna osoba w sprawie, prowadziła długą i zaciętą batalię na sali sądowej.

    Sąd Apelacyjny w Gdańsku potwierdził wyrok sądu okręgowego, który uniewinnił Hansa G. od zarzutów kierowania gróźb karalnych wobec swoich byłych pracowników, w tym Natalii Nitek-Płażyńskiej. Co prawda, prokuratura zaskarżyła tę decyzję, ale wyrok jest już prawomocny. Natalia Nitek-Płażyńska powiedziała, że jest rozczarowana takim wynikiem sprawy. Według niej wypowiedzi Hansa G. były nie tylko obelżywe, ale także generowały strach wśród pracowników.

    W 2016 roku Nitek-Płażyńska ujawniła nagrania z pracy, na których jej pracodawca wyrażał skrajnie obraźliwe poglądy, a do tego groził przemocą. W pewnym momencie powiedział, że rozstrzelałby wszystkich Polaków, a następnie gloryfikował Adolfa Hitlera. Nagrania doprowadziły do postępowania karnego w związku ze znieważeniem i wysuwaniem gróźb karalnych.

    Nitek-Płażyńska wszczęła również sprawę cywilną przeciwko Hansowi G., która zakończyła się na jej korzyść. Otrzymała zarówno przeprosiny, jak i odszkodowanie na rzecz Muzeum Piaśnickiego.

    Sąd apelacyjny oddalił także wzajemne powództwo cywilne Hansa G., które opierało się na bezprawnym nagrywaniu. Warto dodać, że Hans G. został wcześniej skazany w innym procesie karnym za znieważanie swoich polskich pracownic.

  • w

    Błąd Tuska: Lider PO opublikował film, na którym płaci w pizzerii, ujawniając numer karty bankowej (i.pl)

    Donald Tusk wpadł w tarapaty po tym, jak dokonał nieostrożnej płatności kartą w jednej z pizzerii, publikując całą sytuację na swoim profilu w mediach społecznościowych. Obecnie pojawiają się ostrzeżenia dotyczące potencjalnych skutków tego incydentu, zamieszczone przez specjalistyczną grupę na platformie X.

    Na profilu Tuska pojawiło się pozornie niewinne nagranie przed jego wizytą w Jagodnie. W ciągu zaledwie siedmiu sekund polityk naraził się na poważne zagrożenie. Szczegóły tego incydentu ujawnił profil Niebezpiecznik na platformie X. Niebezpiecznik napisał, że Donald Tusk pewnie nie śledzi tego profilu, bo inaczej wiedziałby, że w ciągu dwóch godzin po opublikowaniu takiego filmiku na Facebooku najlepiej zablokować kartę.

    Okazało się, że na filmie Tusk pokazał moment dokonywania płatności oraz numer swojej karty bankowej, co mogło skutkować potencjalnymi oszustwami. Warto tutaj zaznaczyć, że należy unikać płacenia w sklepach smartfonem, szczególnie wtedy, gdy ktoś nagrywa całą sytuację.

    Jeden z internautów zwrócił uwagę na brak widocznego numeru CVC na filmie. Jednak Niebezpiecznik wyjaśnił, że CVC nie zawsze jest wymagany do dokonania transakcji. W związku z tym istnieje ryzyko naruszenia i obciążenia karty nawet bez tej informacji.

  • w

    Donald Tusk skrytykował centralizację władzy w Polsce i wypowiedział się w kwestii CPK (i.pl)

    Donald Tusk wypowiedział się w kontekście Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak twierdzi lider Koalicji Obywatelskiej, wolałby wskoczyć do taksówki, która zawiezie go na lotnisko w Trójmieście, niż podróżować pociągiem do Baranowa. Słowa Tuska mogą oznaczać zahamowanie inwestycji, które planuje i realizuje partia PiS.

    Podczas spotkania z mieszkańcami Jagodna, Donald Tusk uwolnił lawinę krytyki wobec Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza na temat tendencji tej partii do centralizacji i koncentracji władzy wokół postaci Jarosława Kaczyńskiego.

    Tusk wspomniał również o swoim wkładzie i wysiłku, jakie włożył w rozwój lokalnych lotnisk, gdy sprawował funkcję premiera, szczególnie w kontekście przygotowań do Euro 2012.

    Na koniec Donald Tusk oznajmił, że prędzej zdecydowałby się na 20-minutową podróż taksówką na lotnisko, niż na przejazd pociągiem do Baranowa. Lider Koalicji Obywatelskiej dodał, że taka opcja pewnie jest nie tylko tańsza, ale i mniej czasochłonna. Swoją wypowiedź podsumował słowami, że chce, aby Polacy odzyskali swój kraj.

  • w

    Ukraiński muzyk Kirill Bledny: Wk****a mnie język polski, a Polacy to debile, którzy powinni mówić po rosyjsku (i.pl)

    Ukraińska grupa Poshlaya Molly planuje serię pięciu koncertów w Polsce w 2023 roku. Zespół założony przez Kirilla Bledny’ego ma zagrać w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Jednak w obliczu kontrowersyjnych słów, jakie ostatnio wypowiedział wokalista, koncerty mogą się nie odbyć. Bledny stwierdził, że język polski go „wk****a”, a Polacy to „debile, którzy powinni mówić po rosyjsku”.

    Poshlaya Molly, zdobywający popularność zespół, ma zaplanowane koncerty w Polsce na koniec listopada i w grudniu. Kirill Bledny, wokalista grupy, wywołał kontrowersje, nazywając język polski „wk*****jącym” i dodał, że Polacy powinni posługiwać się językiem rosyjskim. Wypowiedź ta spotkała się z negatywnymi reakcjami, a muzyk później próbował wyjaśnić na Instagramie, że był to tylko żart.

    Po kontrowersyjnej wypowiedzi Kirill Bledny nagrał wideo z przeprosinami, wyjaśniając, że jego słowa były parodią rosyjskiego imperialisty. Niemniej jednak wiele osób nie zrozumiało tego „dowcipu” i domaga się odwołania koncertów zespołu w Polsce.

    Poshlaya Molly to ukraińska grupa znana z kontrowersyjnych teledysków i ironicznych tekstów. Zespół zgarnął wiele nagród muzycznych, w tym Jager Music Awards dla najlepszego zespołu rockowego. Poshlaya Molly jest fenomenem na ukraińskiej scenie muzycznej. Zespół zdobył popularność w internecie dzięki debiutanckiemu albumowi i kontrowersyjnym teledyskom.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda wskazał nowego premiera i marszałka seniora. Opinie polityków są podzielone (i.pl)

    W poniedziałek wieczorem prezydent Andrzej Duda ogłosił swoje decyzje dotyczące formowania rządu. Zadaniem tym zajmie się premier Mateusz Morawiecki, a funkcję marszałka seniora obejmie Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Decyzja prezydenta wywołała różne reakcje wśród polskich polityków.

    Prezydent Duda podkreślił, że postanowił kontynuować tradycję, zgodnie z którą zwycięska partia ma pierwszeństwo w formowaniu rządu. W związku z tym premierem nadal pozostaje Mateusz Morawiecki. Z kolei marszałek senior, Marek Sawicki, przyjął powierzoną mu funkcję z dużym zadowoleniem, deklarując prowadzenie działań zgodnie z konstytucją.

    Opinie polityków

    Rafał Bochenek, rzecznik PiS, uznał decyzję prezydenta za potwierdzenie tradycji konstytucyjnej, a także możliwość oficjalnych rozmów na temat rządu na kolejną kadencję.

    Lewica była bardziej sceptyczna w swoich komentarzach. Marcin Horała zauważył, że wybór Marka Sawickiego jest gestem docenienia zwycięskiej formacji, ale jednocześnie uznał tę decyzję za kontynuację politycznego teatru.

    Dariusz Klimczak, wiceprezes PSL, docenił Sawickiego jako marszałka seniora, wskazując na jego dorobek parlamentarny. Aczkolwiek zaznaczył też, że decyzja może mieć związek z ostudzeniem emocji w opozycji po desygnowaniu na premiera Mateusza Morawieckiego.

    Przemysław Wipler z Konfederacji zapowiedział, że żaden z posłów Konfederacji nie poprze Mateusza Morawieckiego przy uzyskiwaniu wotum zaufania.

    Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej sugerował, że Donald Tusk powinien jak najszybciej stanąć na czele rządu, a Katarzyna Lubnauer uznała decyzję prezydenta za wybór dla partii, a nie dla Polski.

  • w

    Żołnierz postrzelił migranta na granicy polsko-białoruskiej. Sprawę bada Żandarmeria Wojskowa (i.pl)

    Żandarmeria Wojskowa bada incydent przy granicy z Białorusią w Podlaskiem, gdzie nielegalny migrant został postrzelony przez żołnierza. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala. Wstępna analiza przebiegu wydarzeń wskazuje, że był to nieszczęśliwy wypadek spowodowany potknięciem żołnierza.

    Prokuratura potwierdziła informacje przekazane przez aktywistów, którzy zajmują się pomocą humanitarną przy granicy z Białorusią. Obecnie Żandarmeria Wojskowa przeprowadza czynności na podstawie art. 308 Kodeksu postępowania karnego. Celem tych działań jest zabezpieczenie śladów i dowodów przed oficjalnym wszczęciem dochodzenia.

    Jak relacjonuje płk Radosław Wiszenko, zastępca Prokuratora Rejonowego Białystok-Północ, według dotychczasowych informacji nielegalny migrant został przypadkowo postrzelony przez żołnierza Wojska Polskiego, który wypalił ze swojej broni z powodu potknięcia. Migrant z raną postrzałową został przewieziony do szpitala w Hajnówce.

    Dokumenty i dowody z incydentu zostaną przekazane prokuraturze w najbliższy poniedziałek. Wojskowy kodeks karny zawiera przepisy dotyczące nieostrożnego obchodzenia się z bronią i nieumyślnego spowodowania obrażeń. Żołnierzowi może grozić nawet do 8 lat więzienia, w przypadku ciężkich obrażeń lub śmierci rannego.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.