Oskar Szafarowicz wyraził przekonanie, że jego aktywność medialna nie powinna być poddawana ocenie dyscyplinarnej. Jego zdaniem tylko kwestie związane z uczelnią są do tego uprawnione. Ponadto uważa też, że sugerowanie, aby zrezygnował z działalności publicznej, ponieważ wyszłoby mu to na dobre, jest ewidentnym naruszaniem wolności słowa.
Oskar Szafarowicz poinformował, że otrzymał naganę od Komisji Dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego. Z tego względu obawia się, że każde jego kolejne „niewłaściwe” zaangażowanie w politykę może prowadzić do wydalenia z uczelni. Problem w tym, że nie jest jasno określone, co kwalifikuje się jako „niewłaściwe” działanie w sferze politycznej.
Podczas ogłaszania werdyktu przewodniczący komisji stwierdził, że Uniwersytet Warszawski szanuje wolność słowa, ale działalność publiczna Szafarowicza wykracza poza granice godności studenta. Warto zaznaczyć, że Szafarowiczowi nie przedstawiono konkretnych kryteriów ani wytycznych, które pozwoliłyby mu uniknąć kolejnych „niewłaściwych” wypowiedzi.
Aktualnie Oskar Szafarowicz oczekuje na pisemne uzasadnienie werdyktu, które otrzyma w ciągu kilku dni. Co więcej, obiecał również podzielić się uzasadnieniem werdyktu komisji na mediach społecznościowych. Szafarowicz zamierza też skorzystać z możliwości odwołania się od decyzji komisji dyscyplinarnej, najpierw do komisji odwoławczej, a później ewentualnie do sądu administracyjnego. Według niego rozpatrywanie jego aktywności medialnej w kontekście spraw dyscyplinarnych jest nieuzasadnione i narusza wolność słowa.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Kto to jest ?
Przede wszystkim dla dobra innych