Więcej wpisów

  • w

    Uczeń piątej klasy przyniósł nóż kuchenny do szkoły w Łukowie. Ponoć straszył nim trzecioklasistów (www.lublin112.pl)

    Sąd Rodzinny zajmie się rozpatrywaniem czwartkowego zdarzenia, które dotyczy jednego z uczniów szkoły podstawowej w Łukowie. Jak się okazało, piątoklasista przyniósł do szkoły kuchenny nóż i zaczął nim straszyć trzecioklasistów.

    Dnia 30 listopada w Szkole Podstawowej nr 5 w Łukowie uczniowie trzeciej klasy zgłosili, że piątoklasista zastraszył ich nożem w szatni przy sali gimnastycznej. Do incydentu doszło, gdy uczniowie przebierali się na zajęcia z wychowania fizycznego.

    Policja ustaliła już okoliczności zdarzenia, aczkolwiek relacje na temat gróźb nieco się różnią. Niektórzy twierdzą, że chłopiec groził nożem, a inni, że tylko go trzymał. Z kolei część uczniów wspominała też, że piątoklasista wymachiwał nożem. Przestraszeni trzecioklasiści poinformowali nauczyciela, który następnie zawiadomił policję.

    Podczas rozmowy z policją 11-latek zaprzeczył, że straszył dzieci nożem. Aczkolwiek przyznał, że zabrał go ze sobą do szkoły, żeby pokazać go kolegom. Policja sporządzi dokumentację, która zostanie przekazana do Sądu Rodzinnego. Okaże się, czy była to tylko jednorazowa sytuacja, czy może uczeń już wcześniej przejawiał podobne zachowanie.

    Szkoła poinformowała władze miasta i kuratorium oświaty, a do tego zaplanowała rozmowy z uczniami na temat bezpieczeństwa.

  • w

    Groźna kolizja na skrzyżowaniu w Lublinie. Mandat na 1500 zł i 10 punktów karnych (kurierlubelski.pl)

    Niebezpieczny wypadek drogowy wydarzył się na jednym ze skrzyżowań w Lublinie, gdzie kolizji uległy dwie osobówki. Kierowca opla wymusił pierwszeństwo na kierowcy toyoty, co doprowadziło do stłuczki, wysokiego mandatu i punktów karnych.

    Jak podaje nadkom. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, do groźnej kolizji doszło 1 grudnia około godziny 1:30 na skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego w Lublinie. Cała sytuacja została zarejestrowana przez kamery Wydziału Zarządzenia Ruchem Drogowym i Mobilnością. Nagranie można obejrzeć na mediach społecznościowych.

    Film ukazuje, jak kierowca samochodu osobowego marki Toyota porusza się Al. Racławickimi, dojeżdżając do skrzyżowania z ul. Poniatowskiego. Natomiast z ulicy Poniatowskiego powoli wyjeżdża kierowca samochodu osobowego marki Opel. Kierowca toyoty zignorował zarówno znaki drogowe, jak i światło pulsacyjne sygnalizatora, wymuszając pierwszeństwo na oplu.

    Obaj kierowcy zostali przebadani alkomatem, który nie wykazał obecności alkoholu. Winny kolizji 22-latek otrzymał mandat na 1500 zł i 10 punktów karnych. W wyniku wypadku nie ucierpiała żadna osoba.

  • w

    Libacja alkoholowa we Włodawie. Wyrzucili 29-latka przez balkon na trzecim piętrze (wiadomosci.onet.pl)

    Dwóch mężczyzn podczas libacji alkoholowej we Włodawie wyrzuciło znajomego przez balkon. Jak relacjonuje policja, obaj sprawcy zostali tymczasowo aresztowani i odpowiedzą za usiłowanie zabójstwa. Na szczęście pokrzywdzony przeżył, aczkolwiek jego stan jest bardzo poważny.

    Komisarz Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie podaje, że zgłoszenie wpłynęło na policję w minioną niedzielę około godziny 14:00. Dyżurny został poinformowany, że mężczyzna wypadł z balkonu w jednym z bloków we Włodawie. Świadek zdarzenia twierdzi, że inny mężczyzna trzymał go za nogi, po czym go puścił. W efekcie poszkodowany spadł na ziemię z trzeciego piętra.

    29-latek został przewieziony do miejscowego szpitala, a stamtąd poleciał śmigłowcem LPR do Lublina. Stan zdrowia pacjenta jest nadal bardzo ciężki.

    Policja wkroczyła do mieszkania, z którego wyrzucono ofiarę, zatrzymując dwóch mieszkańców powiatu włodawskiego: 37-letniego Pawła P. oraz 38-letniego Kamila M. Pierwszy z nich był trzeźwy, a drugi miał ponad 2 promile alkoholu we krwi.

    W mieszkaniu odbywała się libacja alkoholowa, a powodem wyrzucenia mężczyzny były zaległe sprawy do „załatwienia”. Podejrzani związali ręce i nogi ofiary i celowo rzucili go głową w dół z trzeciego piętra.

    Obaj byli już wcześniej notowani. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Agnieszka Kępka, oznajmiła, że Pawłowi P. i Kamilowi M. postawiono zarzuty usiłowania zabójstwa. Mężczyźni nie przyznają się do popełnienia zarzucanych im czynów, za które grozi dożywocie. Paweł P. odpowie za przestępstwo popełnione w warunkach recydywy, ponieważ był wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo przez Sąd Okręgowy w Lublinie.

  • w

    Policjanci w Zamościu schwytali poszukiwanego 43-latka, który schował się w kanapie (kurierlubelski.pl)

    W trakcie poszukiwań 43-letniego mężczyzny, który unikał zatrzymania, mundurowi natknęli się na nietypowy schowek. Otóż podejrzany postanowił schronić się w kanapie. Na jego nieszczęście policjanci nie dali się nabrać i dokonali aresztowania, a następnie przewieźli go na komendę. Mężczyzna może teraz trafić za kratki na pół roku.

    Jak informuje asp. szt. Dorota Krukowska-Bubiło, w środę, 29 listopada, funkcjonariusze udali się do jednego z mieszkań w Zamościu, podejrzewając, że może w nim przebywać poszukiwany mężczyzna, który unikał policji, ponieważ nie chciał odbyć swojej kary.

    Rzecznik prasowa policji dodaje, że będąc w mieszkaniu, mundurowi rozmawiali z jego bratem, który zapewniał, że mężczyzny nie ma w lokalu. W rezultacie przeszukano dom, aż w końcu natrafiono na 43-latka, który wskoczył do wnętrza kanapy. Nie przechytrzył stróżów prawa i został zatrzymany.

    Decyzją sądu mężczyzna został skazany na półroczny pobyt w zakładzie karnym za wcześniejsze przestępstwa. Co więcej, ten sam patrol policji zatrzymał jeszcze innego poszukiwanego. Jest nim 23-letni mieszkaniec Zamościa, który również został doprowadzony do zakładu karnego, żeby zaliczyć dwa lata i dwa miesiące w więziennej celi za różne przestępstwa.

  • w

    Lublin zaskoczony nagłym atakiem zimy. Intensywna doba odśnieżania kosztowała prawie 590 tys. zł (kurierlubelski.pl)

    Z powodu nagłego ataku zimy i braku przygotowania ze strony miasta, drogowcy z Lublina musieli zmagać się z problemami na drogach, które doprowadzały do długich korków w godzinach wieczornych. W rezultacie miasto ogłosiło, że podjęte działania pozwoliły na przywrócenie płynnego ruchu na głównych ulicach Lublina.

    Do akcji mającej na celu przygotowanie miasta do walki z atakiem zimy zaangażowano 46 specjalistycznych pojazdów, w tym pługi i solarki. W ramach działań wykorzystano duże ilości soli i piasku. Jednak pomimo tego liczni kierowcy i tak skarżyli się na brak przygotowania miasta do warunków zimowych, informując, że doświadczają znacznych utrudnień w podróżowaniu.

    Działania podejmowane przez drogowców umożliwiły przywrócenie normalnego ruchu na głównych ulicach, zamieniając na większości tras białą nawierzchnię z powrotem na czarną. Należy dodać, że prace nie ograniczały się jedynie do głównych ulic. Obejmowały też odśnieżanie chodników, schodów i innych ważnych punktów miasta. Koszty akcji wyniosły prawie 590 tys.

    Komunikacja miejska również ucierpiała w wyniku warunków pogodowych, a opóźnienia autobusów i trolejbusów dotknęły licznych pasażerów.

    Sytuacja ustabilizowała się wieczorem, a od następnego ranka komunikacja miejska kursowała już bez zakłóceń. W kwestii opóźnień ZTM zachęcał też pasażerów do korzystania z Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej.

  • w

    Trwa proces 42-letniego nożownika z Łukowa, który zadał 40 ciosów nożem 44-letniej komorniczce (www.dziennikwschodni.pl)

    Przed Sądem Okręgowym w Siedlcach rozpoczął się proces mężczyzny z Łukowa. Mieszkaniec miasta oskarżony jest o tragiczne zabójstwo komorniczki. Sędzia zdecydowała o wyłączeniu jawności sprawy.

    Zdarzenie miało miejsce w listopadzie 2022 r. w miejscowości Łuków. W wyniku incydentu 42-letni mężczyzna zadał 40 ciosów nożem 44-letniej Ewie K., która zmarła tego samego dnia w szpitalu. Prokuratura postawiła mu pięć zarzutów, w tym za zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa dwóch innych osób.

    Według rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Lublinie, biegli psychiatrzy stwierdzili znaczne ograniczenie zdolności sprawcy do rozpoznania czynu i kierowania swoim postępowaniem w momencie przestępstwa. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, twierdząc, że nie pamięta swojego zachowania. Za popełnione przestępstwa grozi mu dożywotni pobyt w więziennej celi.

    Sędzia Mariola Krajewska-Sińczuk postanowiła wyłączyć jawność procesu, zgodnie z wnioskami zarówno oskarżycieli, jak i obrońcy. Decyzję uzasadniono brutalnością i drastycznością sprawy. Aczkolwiek sam wyrok zostanie ogłoszony publicznie.

    Karol M. przyprowadzony z aresztu na rozprawę nie zastał na sali sądowej męża ani syna zamordowanej komorniczki, którzy są oskarżycielami posiłkowymi. Ich pełnomocnik zaznacza, że na razie nie komentują sprawy, a kolejne wizyty w sądzie zaplanowano na grudzień i styczeń.

    Ewa K. zostawiła dwóch synów, nad którymi opiekę sprawuje teraz ich ojciec, w tym także nad niepełnosprawnym 17-latkiem.

  • w

    Awantura o pytanie w „Milionerach”. Uczestnik pozwał twórców programu (kurierlubelski.pl)

    Mieszkaniec Lublina, uczestnik popularnego teleturnieju „Milionerzy”, zdecydował się podjąć kroki prawne przeciwko twórcom programu. Powodem jego decyzji jest reakcja komputera na jego odpowiedź na jedno z pytań. W rezultacie sytuacja doprowadziła do sporu rozstrzyganego w sądzie.

    W 2000 roku Waldemar Jabłoński, reprezentujący Lublin w „Milionerach”, wziął udział w programie i odpadł na pytaniu za 1000 zł. Pytanie odnosiło się do tego, ile jest nacięć na kajzerce. Jabłoński odpowiedział, że są cztery nacięcia, jednak komputer uznał to za błąd i jako poprawną odpowiedź podał „pięć”. Po analizie różnych źródeł Jabłoński zauważył, że jego odpowiedź była właściwa, w związku z czym złożył reklamację, ale została odrzucona.

    Komisja powołana przez producentów „Milionerów” powołała się na źródła piekarnicze, które wskazywały, że nacięcia kajzerki są łukowate, a nie „na krzyż”. Dodała też, że na rynku nie ma kajzerek z nacięciem „na krzyż”. A to z kolei przyczyniło się do odrzucenia reklamacji przez stację TVN.

    Jabłoński zdecydował się na proces sądowy, w który zaangażowano nawet autorów „Słownika języka polskiego PWN”. Jednak ostatecznie przegrał sprawę, a jego pozew został uznany za nieuzasadniony.

    Producentci „Milionerów” postanowili dać Jabłońskiemu kolejną szansę, zapraszając go ponownie do udziału w programie. Jednak pomimo drugiej szansy mężczyzna szybko odpadł, powracając do domu bez żadnej wygranej.

  • w

    Domagał się od pracodawcy spłaty rzekomego długu, trzymając przy sobie pistolet na ceramiczne kulki (www.lublin112.pl)

    Funkcjonariusze policji w Międzyrzeczu Podlaskim dokonali aresztowania 39-letniego mężczyzny, który podejrzany jest o stosowanie gróźb karalnych i wymuszanie określonego zachowania. Podczas zatrzymania mundurowi natrafili również na pistolet z ceramicznymi kulami. Mężczyźnie grozi teraz do 3 lat pobytu w zakładzie karnym.

    Pod koniec tygodnia policjanci otrzymali zgłoszenie od 42-letniego mężczyzny, który opowiedział o groźbach byłego pracownika. Sprawca miał grozić podpaleniem, a jednocześnie wymagać zwrotu pieniędzy, które rzekomo pożyczył 42-latkowi. Zgłaszający dodaje, że nigdy nie pożyczał od niego pieniędzy. Ponadto, podejrzany groził również innemu pracownikowi, ponieważ chciał uzyskać adres 42-latka.

    Funkcjonariusze podjęli natychmiastowe działania, dzięki czemu 39-letni sprawca został szybko ujęty i doprowadzony do prokuratury. Podczas zatrzymania znaleziono u niego pistolet przypominający broń palną. Jednak przy bliższym kontakcie okazało się, że to pistolet na ceramiczne kulki.

    Nie są to pierwsze przypadki przestępstw, jakie 39-latek ma na swoim koncie. Wcześniej był już podejrzany o kierowaniu gróźb wobec innych osób. Prokurator przedstawił podejrzanemu zarzuty, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Jeżeli 39-latek otrzyma pełny wymiar kary, trafi do więziennej celi na 3 lata.

  • w

    Stojący w korku taksówkarz wyciągnął wiatrówkę i zaczął strzelać do ptaków w Lublinie (www.lublin112.pl)

    W czwartek przed południem zdarzył się nietypowy incydent z udziałem taksówkarza i jego wiatrówki. W trakcie czekania na zielone światło, kierowca wyciągnął wiatrówkę i zaczął strzelać w ptaki, które siedziały na gałęziach nieopodal drogi. Po chwili schował swoją śrutówkę i pojechał przed siebie jak gdyby nigdy nic.

    Niecodzienna sytuacja miała miejsce w czwartek (23 listopada) około godziny 11:30 na skrzyżowaniu ul. Głębokiej i al. Kraśnickiej w Lublinie. Jeden z kierowców, który utknął tam w niewielkim korku, w pewnej chwili uchylił drzwi auta, wyciągnął wiatrówkę i zaczął mierzyć do ptaków w pobliskich zaroślach.

    Świadkowie, którzy dostrzegli pojazd mężczyzny, poinformowali, że samochód oznaczony był jako taksówka i miał nalepki Bolt. Kierowca podróżował lewym pasem jezdni. A po zakończonej wizycie na „strzelnicy” po prostu schował wiatrówkę, zamknął drzwi auta i odjechał. Należy zaznaczyć, że zaraz za zaroślami, w których siedziały ptaki, jest chodnik dla pieszych.

    Dochodzenie w tej sprawie prowadzą lubelscy funkcjonariusze.

  • w

    Lubelscy funkcjonariusze ABW rozbili rosyjską grupę szpiegowską (kurierlubelski.pl)

    W Sądzie Okręgowym w Lublinie pojawił się akt oskarżenia dotyczący kilkunastu obcokrajowców. Zatrzymane osoby podejrzane są o prowadzenie działań zarówno wywiadowczych, jak i propagandowych przeciwko Polsce.

    Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował oskarżenie przeciwko 16 osobom – członkom szpiegowskiej siatki operującej na rzecz Rosji. Śledztwo prowadziła ABW.

    Grupa funkcjonowała od stycznia do marca br. na terenie różnych miejscowości w Polsce, m.in. w Rzeszowie, Białej Podlaskiej, Przemyślu, Chełmie i Warszawie. Cudzoziemcy zza wschodniej granicy angażowali się w działania wywiadowcze i propagandowe, a do tego przygotowywali akty dywersji na rzecz rosyjskiego wywiadu. Ich aktywności obejmowały rozpoznanie infrastruktury krytycznej, takiej jak obiekty wojskowe i porty morskie, informując regularnie swoich zleceniodawców w zamian za wynagrodzenie.

    W sprawie zatrzymano 15 osób, które następnie zostały aresztowane. Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, podkreśla, że oskarżeni przyznali się do winy. Dodaje też, że Rosja od dłuższego czasu szukała sposobów na destabilizację infrastruktury kolejowej w Polsce. Działania polskich służb dowodzą, że kraj ten stał się atrakcyjnym celem dla rosyjskich i białoruskich służb specjalnych.

    Minister Żaryn zaznacza, że Rosja, Białoruś i inne wrogie kraje prawdopodobnie będą kontynuować te działania.

  • w

    Straż Miejska w Lublinie zamienia mandaty na etui z woreczkami na psie odchody (kurierlubelski.pl)

    Miasto w dalszym ciągu kontynuuje program „Sprzątaj po swoim psie”, który odbywa się przy wsparciu straży miejskiej. Jednak teraz strażnicy będą dodatkowo rozdawać etui z woreczkami na psie odchody w kształcie kości. Blanka Rdest z Urzędu Miasta podkreśla, że celem tego rozwiązania jest zwiększenie dostępności woreczków do sprzątania. W związku z tym będą je mieć przy sobie także funkcjonariusze straży miejskiej w ramach akcji „Woreczki zamiast mandatów”.

    Straż Miejska w Lublinie będzie edukować mieszkańców, oferując woreczki na odpady, zamiast wypisywać mandat. Planowane są dwuetapowe działania – listopadowe, a także zimowe (po opadach śniegu). Patrole rozpoczną swoją działalność już w bieżącym tygodniu. Od czwartku (23 listopada) będą odwiedzać rejonowe obszary miasta, szczególnie tam, gdzie często spacerują właściciele z psami, takie jak Błonia pod Zamkiem, wąwóz LSM czy Kalinowszczyzna.

    W ramach tegorocznej inicjatywy miasto zakupiło 1050 tabliczek informacyjnych, które rozmieszczono w placówkach oświatowych oraz przestrzeniach zarządzanych przez administratorów nieruchomości. Ponadto, w czerwcu akcja billboardowa zaprezentowała 11 plakatów w mieście. Z kolei w sierpniu 10 miejskich wybiegów dla psów zostało ozdobionych banerami z hasłami nawołującymi do sprzątania po pupilach.

    Rzecznik prasowy straży miejskiej, Robert Gogola, podkreślił, że od początku roku wystawiono łącznie 50 mandatów na kwotę 6550 złotych za zanieczyszczanie terenu przez psy. Ponadto, nałożono 29 mandatów na sumę 5050 złotych na osoby, które spuszczały psy ze smyczy w miejscach niedozwolonych.

  • w

    Miał dwa promile i przyjechał autem na posterunek, żeby stawić się na dozór (www.lublin112.pl)

    42-letni mężczyzna, który na co dzień mieszka w gminie Baranów, pojawił się na posterunku Policji w Puławach, aby stawić się na dozór. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że przyjechał pod posterunek, mając 2 promile alkoholu we krwi. Policja zabrała mu prawo jazdy, a do tego czeka go teraz wizyta w sądzie, która może skończyć się pięcioletnim pobytem w zakładzie karnym i wysoką grzywną.

    W niedzielny poranek w Kurowie 42-letni mieszkaniec gminy Baranów postanowił stawić się na dozór policyjny, udając się na posterunek Policji w Puławach. Funkcjonariusze policji widzieli przez okno, jak mężczyzna wjeżdża na parking samochodem, a następnie udaje się w kierunku posterunku. Po drodze mężczyzna lekko się zataczał i szedł chwiejnym krokiem.

    Kiedy tylko dotarł do budynku, policjanci podjęli działania mające na celu sprawdzenie poziomu trzeźwości 42-latka. Okazało się, że mieszkaniec gminy Baranów nie tylko szedł chwiejnym krokiem, ale również z trudnością wypowiadał słowa. Mężczyzna powiedział mundurowym, że przyszedł zgłosić się w ramach dozoru policyjnego, jaki został na niego nałożony. Alkomat wykazał 2 promile alkoholu.

    Jak podaje kom. Ewa Rejn-Kozak z puławskiej Policji, funkcjonariusze odebrali mężczyźnie prawo jazdy i zabronili mu dalszej jazdy samochodem. Ponadto, za swoje działania odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat więzienia, a także zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata i wysoka grzywna.

  • w

    Menora w metalowej klatce na ul. Kowalskiej spowodowała kontrowersje wśród internautów (kurierlubelski.pl)

    Na skrzyżowaniu ulic Kowalskiej i Lubartowskiej w Lublinie pojawiła się niespodziewana instalacja, na którą szybko zareagowali liczni internauci. Okazało się, że ktoś umieścił w tym miejscu menorę w metalowej klatce, doprowadzając tym do kontrowersji na mediach społecznościowych. Menora to siedmioramienny świecznik żydowski, którego misją jest uczczenie pamięci tragedii Szoah.

    Jak informuje biuro prasowe lubelskiego ratusza, artystyczna instalacja w postaci menory została postawiona na skrzyżowaniu ulic Kowalskiej i Lubartowskiej w celu upamiętnienia tragedii Szoah. Inicjatywa ta jest dziełem Fundacji Willa Polonia, która zaangażowana jest w promocję kultury, sztuki i edukacji młodzieży.

    Pomnik w kształcie menory, wykonany ze złoconego materiału, jest jednym z najstarszych symboli w sztuce żydowskiej i pełni bardzo istotną funkcję w judaizmie. Natomiast tabliczka z napisem „Szoah 1942-1943 Lublin Memento! 2022” ma przypominać tragiczne wydarzenia związane ze społecznością żydowską w Europie. Menora znajduje się w klatce i jest otoczona kamieniami będącymi symbolem wiecznej pamięci.

  • w

    Groźny wypadek na rondzie pod Galą w Lublinie. 30-latek zignorował czerwone światło i wjechał w osobówkę seniora (kurierlubelski.pl)

    Dnia 18 listopada zdarzył się niebezpieczny wypadek, w wyniku którego 30-letni kierowca osobówki zignorował czerwone światło i zderzył się z pojazdem prowadzonym przez seniora. 30-latek był pod wpływem alkoholu, a poszkodowany 79-latek został odwieziony do szpitala.

    Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę około godziny 10:00 na rondzie pod Galą w Lublinie. W pewnym momencie jadący ulicą 30-letni kierowca samochodu osobowego marki Seat nie zatrzymał się na czerwonym świetle, wjeżdżając prosto w osobówkę, którą podróżował 79-letni mężczyzna.

    Jak podaje podkom. Kamil Karbowniczek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, 30-latek poruszał się al. Unii Lubelskiej w stronę placu Bychawskiego. Dojeżdżając do ronda, nie zatrzymał się na czerwonym świetle, w efekcie uderzając w samochód nadjeżdżający od Al. Zygmuntowskich.

    Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zafundowali 30-latkowi badanie na obecność alkoholu. Alkomat wykazał, że mężczyzna miał 0,5 promila alkoholu we krwi. Mężczyzna odpowie teraz za swoje postępowanie przed sądem.

    W wyniku wypadku ucierpiał 79-letni kierowca, który został przewieziony do pobliskiego szpitala.

  • w

    Nowy rekord w historii Lublina! Miasto odwiedziło w tym roku ponad milion turystów (biznes.interia.pl)

    W 2023 roku Lublin po raz pierwszy w historii odnotował na swoim koncie ponad milion turystów, w tym także obcokrajowców m.in. z Niemiec i Wielkiej Brytanii. Wygląda na to, że miasto staje się coraz bardziej popularnym miejscem na krótkie wypady, nie tylko w sezonie letnim.

    Lublin, określany jako „stolica wschodniej Polski”, świętuje w tym roku swój wielki sukces, jakim jest milion turystów, którzy przybyli tu z wizytą zarówno z kraju, jak i zagranicy. Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczyni prezydenta Lublina ds. kultury, sportu i partycypacji, oznajmiła, że już same wyniki są bardzo zadowalające, a ponadto można też dostrzec potencjał do dalszego wzrostu napływu turystów.

    Wakacyjny okres od lipca do września przyciągnął do Lublina prawie 570 tys. turystów, z czego ponad 430 tys. stanowili mieszkańcy Polski, głównie z obszarów takich jak województwo lubelskie, mazowieckie, małopolskie i śląskie. Liczba zagranicznych turystów wzrosła trzynastokrotnie, osiągając ponad 130 tys. – najwięcej z Niemiec, Izraela i Wielkiej Brytanii.

    Do tego rekordowego wyniku przyczyniło się wiele czynników, w tym wydarzenia kulturalne, działania promocyjne i ulepszona dostępność komunikacyjna.

    Warto zaznaczyć, że większość turystów zatrzymuje się w Lublinie na noc, zapewniając przychody lokalnym hotelom i pensjonatom. Dane wskazują, że połowa przyjezdnych spędza w mieście około 2-4 nocy.

    Cały obszar metropolitalny Lublina odwiedziło w sezonie turystycznym 800 tys. osób z kraju i zagranicy. Jest to dwukrotny wzrost w porównaniu z 2022 r.

  • w

    Rozpoczął się proces Thasibo S. z Zimbabwe, oskarżonego o usiłowanie zabójstwa swojej partnerki (kurierlubelski.pl)

    W Lublinie rozpoczął się proces obywatela Zimbabwe, Thasibo S., który oskarżony jest o usiłowanie zabójstwa swojej partnerki. Do dramatycznej sytuacji doszło 11 listopada ubiegłego roku w jednym z mieszkań na terenie miasta.

    Prokuratora oskarżyła 27-letniego Thasibo S. o próbę pozbawienia życia partnerki. Według ustaleń sprawca wielokrotnie uderzał kobietę pięściami, a do tego uderzył ją w głowę szklaną butelką, próbując ją zabić. W trakcie swoich czynów wykrzykiwał groźby pozbawienia życia. W rezultacie jego plan się nie powiódł, ponieważ kobiecie udało się uciec, wyskakując przez okno z drugiego piętra.

    Thasibo S. Odpowie także za naruszenie nietykalności cielesnej partnerki przez uderzenie jej w twarz otwartą dłonią. Po mowie prokuratora sąd wyłączył jawność rozprawy na wniosek obrony, argumentując względy rodzinne i konieczność zachowania prywatności.

    Śledczy ustalili, że Thasibo S. wrócił do mieszkania, zastał partnerkę z innym mężczyzną i ich zaatakował. Po szarpaninie zaczął brutalnie bić partnerkę, zarzucając jej zdradę. Uciekał się do przemocy fizycznej, używając butelki, a nawet dźgając widelcem i grożąc pozbawieniem życia. W efekcie kobieta uciekła przez okno.

    27-latek został zatrzymany i aresztowany jeszcze tego samego dnia. Aczkolwiek zaprzeczył wszystkim zarzutom, twierdząc, że partnerka sama chciała wyskoczyć przez okno, gdy poinformował ją, że ma zamiar od niej odejść. Twierdził też, że przypadkiem upadła i zraniła się w głowę butelką, gdy próbował ją odciągnąć od okna.

  • w

    Policja w Lublinie zatrzymała Czecha Tomasa C., poszukiwanego za wspieranie i propagowanie terroryzmu (kurierlubelski.pl)

    W ręce funkcjonariuszy policji z Lublina wpadł obywatel Czeskiej Republiki, Tomas C. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w ramach zarzutów, jakie postawiono mu w kwestii działalności terrorystycznej. Czeski wymiar sprawiedliwości skazał Tomasa C. na 5,5 roku w zakładzie karnym za wspieranie i propagowanie terroryzmu.

    Według informacji lubelskiej policji działania związane z zatrzymaniem Tomasa C. przeprowadzone zostały przez Wydział Poszukiwań Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji oraz europejską sieć współpracy policyjnej – ENFAST. Obywatel Czech poszukiwany był za przestępstwo dotyczące wspierania terroryzmu. A gdy wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania, postanowił się ukrywać przed prawem.

    Funkcjonariusze ustalili, że poszukiwany może przebywać na terenie województwa lubelskiego. W efekcie udało się go zatrzymać w godzinach wieczornych na ulicach miasta. Mężczyzna, który ukrywał się w stolicy województwa, został ujęty przez policję w rejonie Starego Miasta.

    Aresztowany Tomas C. był zdziwiony całą sytuacją, ponieważ wydawało mu się, że skutecznie uniknie organów ścigania poza granicami Czech. W rezultacie trafił do aresztu w Lublinie, gdzie wkrótce zostanie poddany procedurze ekstradycyjnej.

  • w

    Pojawiły się plany wzniesienia 40-metrowego bloku przy ul. Północnej w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Lublin planuje wzniesienie 40-metrowego bloku mieszkalnego z 120 apartamentami przy ul. Północnej. Obiekt ma powstać w sąsiedztwie Hotelu Hampton by Hilton. Realizacja tej inwestycji opiera się na wykorzystaniu specjalnej ustawy „lex deweloper”.

    Spółka LUK złożyła wniosek do ratusza o zgodę na budowę kompleksu mieszkaniowego przy ul. Północnej, wykorzystując ustawę „lex deweloper”, ułatwiającą budownictwo wielorodzinne. Planowana lokalizacja budynku o wysokości 40 metrów znajduje się w bliskim sąsiedztwie hotelu Hampton by Hilton.

    Projekt obejmuje budowę 120 mieszkań o różnej powierzchni od 33 do 87 mkw. Budynek ma mieć 17 kondygnacji: 14 nadziemnych, w tym 12 mieszkalnych, a także 3 kondygnacje podziemne z parkingami. Na parterze i poziomach -3, -2, i -1 zaplanowano miejsca parkingowe, a kondygnację oznaczoną jako +2 przeznaczono na usługi. W ramach inwestycji powstanie też zielony dach o powierzchni ponad 900 mkw. Będzie to przestrzeń rekreacyjna z elementami małej architektury.

    Według szacunków projektanta budynek pomieści około 250 osób, dla których zostanie również stworzonych prawie 200 miejsc postojowych. Dodatkowo będą też cztery miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych oraz jedno stanowisko do ładowania samochodów elektrycznych.

    Ostateczną decyzję o budowie bloku przy ul. Północnej podejmą radni miejscy. Jest to kolejna inwestycja LUK w tym obszarze, po „Dwóch Wieżach” – apartamentowcach dla studentów. Planowany budynek ma stanowić uzupełnienie funkcjonalne całego kwartału zabudowy, łącząc istniejące obiekty i rozładowując ruch komunikacyjny w okolicy. Natomiast architektura ma wpasować się w otoczenie, wzbogacając układ urbanistyczny tej części Lublina.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.