W czwartek przed południem zdarzył się nietypowy incydent z udziałem taksówkarza i jego wiatrówki. W trakcie czekania na zielone światło, kierowca wyciągnął wiatrówkę i zaczął strzelać w ptaki, które siedziały na gałęziach nieopodal drogi. Po chwili schował swoją śrutówkę i pojechał przed siebie jak gdyby nigdy nic.
Niecodzienna sytuacja miała miejsce w czwartek (23 listopada) około godziny 11:30 na skrzyżowaniu ul. Głębokiej i al. Kraśnickiej w Lublinie. Jeden z kierowców, który utknął tam w niewielkim korku, w pewnej chwili uchylił drzwi auta, wyciągnął wiatrówkę i zaczął mierzyć do ptaków w pobliskich zaroślach.
Świadkowie, którzy dostrzegli pojazd mężczyzny, poinformowali, że samochód oznaczony był jako taksówka i miał nalepki Bolt. Kierowca podróżował lewym pasem jezdni. A po zakończonej wizycie na „strzelnicy” po prostu schował wiatrówkę, zamknął drzwi auta i odjechał. Należy zaznaczyć, że zaraz za zaroślami, w których siedziały ptaki, jest chodnik dla pieszych.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzą lubelscy funkcjonariusze.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Zapłon tu macie 3 dniowy
Pojebów nie brakuje
Pewnie do gołębi…
Łukasz Madejczyk pewnie tak…
Bo os**** dopiero co umyte za10zl auto ..?
Krzysztof Duda nom, pewnie tyle ile ma zarobku z 1 klienta.
Łukasz Madejczyk jezeli to Bolt…to tyle nie ma..
Z drugiej strony …golebie to pasozyty nawet owadow nie chce im sie lapac..
Francuzi to.na wrony polują i je pieką w gliniez pierzami…
Moze i takie pieczenie z goląbkow mozna robic???
Czym one rozniasie od wron…poza tym .ze glupsze?
Nudę trzeba czymś zabić