Więcej wpisów

  • w

    Tłusty czwartek w Lublinie. Słodkie pączki, słone ceny (spottedlublin.pl)

    Wczorajszy dzień sprawił, że mieszkańcy Lublina tłumnie wyruszyli polować na pączki w cukierniach i sklepach na terenie całego miasta. W trakcie poszukiwań można było znaleźć te pyszne smakołyki po bardzo różnych cenach. Na przykład, w renomowanych piekarniach i cukierniach za jednego pączka trzeba było zapłacić 15 zł. Natomiast najdroższe z tych specjałów kosztowały 30 zł za szt.

    W tłusty czwartek najtańsze pączki można było zakupić w dyskontach, podczas gdy w cukierniach i piekarniach klienci musieli już liczyć się z wyższymi cenami.

    W Lublinie istnieje wiele miejsc oferujących smaczne pączki, ale ich cena bardzo często jest dość wysoka. W popularnych lokalach jeden pączek to wydatek rzędu 15 zł. Jednakże są także miejsca, gdzie cena nie przekracza 10 zł za szt.

    Warto zaznaczyć, że w tłusty czwartek dużym zainteresowaniem cieszyła się cukiernia na ulicy Liliowej, gdzie oferowano pączki specjalne przyrządzone z myślą o tym dniu. Smakosze mogli przebierać w pączkach z ganaszem z mlecznej czekolady, kremem pistacjowym na bazie białej czekolady oraz z konfiturą wiśniową, różaną i malinową. Cena jednego pączka – 30 zł.

  • w

    49-latek osiadł kradzionym autem na barierkach ochronnych. Zaobserwowała go policjantka po służbie (www.polsatnews.pl)

    W Lublinie miał miejsce nietypowy incydent, podczas którego kierowca wjechał osobówką na barierki oddzielające jezdnie. Pojazd osiadł na barierkach, uniemożliwiając dalszą jazdę. W związku z tym kierowca wysiadł z auta i poszedł sobie w siną dal. Ostatecznie został zatrzymany przez policję, która odkryła, że podejrzany ma niejedno na sumieniu.

    Do nietypowego zdarzenia doszło na drodze S-12, na węźle Kębłów, gdzie mężczyzna wjechał na barierki ochronne samochodem osobowym marki Skoda. Jego manewr skutecznie uziemił pojazd, nie pozwalając mu na kontynuowanie jazdy.

    Okazało się, że świadkiem całej sytuacji była funkcjonariuszka po służbie, która na co dzień pełni obowiązki na Komisariacie Policji w Pisakach. Dzięki jej informacjom policjanci mieli o wiele łatwiejszą pracę w zidentyfikowaniu podejrzanego. Okazało się, że kierowcą skody był 49-letni mieszkaniec Lublina, który prowadził pojazd, będąc pod wpływem alkoholu. A do tego nie miał prawa jazdy.

    Co więcej, po sprawdzeniu samochodu w policyjnej bazie danych, funkcjonariusze zauważyli, że był kradziony.

    Sprawca został zatrzymany i umieszczony w policyjnym areszcie, gdzie usłyszał zarzuty związane z jazdą w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień. Ponadto, policja wszczęła też dochodzenie w sprawie kradzieży pojazdu. Sprawa w toku.

  • w

    Okropny fetor na klatce schodowej przy ul. Zielone Wzgórze. Źródło smrodu zszokowało lokatorów (kurierlubelski.pl)

    Na klatce schodowej przy ulicy Zielone Wzgórze unosił się okropny smród, który coraz bardziej niepokoił mieszkańców. Z racji tego lokatorzy budynku postanowili powiadomić o sytuacji funkcjonariuszy policji. Jak się okazało, mieszkanie, z którego wydobywał się fetor, było zanieczyszczone licznymi psimi odchodami.

    Mieszkańcy opowiadają, że na klatce pojawił się intensywny fetor, który mógł wskazywać, że w jednym z lokali doszło do zgonu. Zaniepokojeni lokatorzy zgłosili sprawę do administracji, która nie mogła skontaktować się z właścicielem mieszkania. W związku z tym sprawa trafiła na policję.

    Do akcji oddelegowano policjantów i strażaków, którzy zamierzali siłą wejść do mieszkania, gdzie unosił się wspomniany smród. Jednak nie było to potrzebne, ponieważ drzwi otworzyły im dwie osoby, które wynajmowały ten lokal. W środku władze natrafiły na duże ilości odchodów, które pochodziły od dwóch mniejszych psów. Zwierzęta nie wyglądały na zaniedbane.

    Mieszkanie było tak zanieczyszczone, że odchody w pomieszczeniach były widoczne już na samym wejściu. W rezultacie osoby wynajmujące lokal zobowiązały się do posprzątania fekaliów.

    Jeden z mieszkańców, zaniepokojony warunkami dla psów, postanowił zgłosić to fundacji ochrony praw zwierząt. Dodał też, że lokatorka mieszkania powiedziała mu, że to nie jego sprawa, co ona robi u siebie za zamkniętymi drzwiami.

  • w

    Recydywista potraktował kobietę gazem łzawiącym i ukradł jej telefon w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    W nocy 1 lutego miał miejsce agresywny napad w Lublinie, w wyniku którego sprawca potraktował kobietę gazem łzawiącym i skonfiskował jej telefon komórkowy. 39-letni recydywista został już aresztowany, a teraz może posiedzieć w zakładzie karnym nawet 15 lat.

    Atak nastąpił nocą, 1 lutego, w dzielnicy LSM. Sprawca napadł na kobietę, która szła ze swoim bratem, okradając ją z kosztownego telefonu o wartości 5000 zł. Zdesperowana kobieta próbowała odzyskać mienie, ale sprawca zaatakował ją gazem łzawiącym. A potem uciekł do pobliskiego budynku.

    Na miejsce zdarzenia od razu wysłano patrol policyjny. Funkcjonariusze namierzyli mieszkanie i weszli siłą do środka. W lokalu zastali m.in. 39-letniego recydywistę, który miał przy sobie 20 gramów amfetaminy. Mężczyzna został aresztowany, podobnie jak pozostałe osoby, które przebywały w mieszkaniu.

    Jak podaje nadkom. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, funkcjonariusze wszczęli dochodzenie związane z narkotykami. Podejrzany stanął już przed obliczem prokuratury, a stamtąd trafił do aresztu tymczasowego. Zarzuty obejmują nie tylko akt przemocy, ale także posiadanie narkotyków. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.

  • w

    19-letni Klaudiusz B. oskarżony o kradzież 44 tys. zł. Aktywistę Suwerennej Polski wydalono też ze szkoły (www.dziennikwschodni.pl)

    Klaudiusz B., młody aktywista Suwerennej Polski, usłyszał zarzuty dotyczące włamania i kradzieży, a do tego wydalono go ze szkoły. W związku ze sprawą podejrzany skierował odwołanie do Kuratorium Oświaty.

    19-latek z Międzyrzeca Podlaskiego zyskał swoją sławę w kwietniu ubiegłego roku, gdy zorganizował happening przed wystąpieniem Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego w Białej Podlaskiej. Młodzieniec próbował przekazać symboliczny bilet lotniczy do Brukseli od Ursuli von der Leyen. W rezultacie zakazała mu tego ochrona.

    W odpowiedzi na zakaz kilka miesięcy później Klaudiusz B. pojawił się na zdjęciu z ówczesnym wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Romanowskim.

    Ostatnio Klaudiusz B. stał się obiektem śledztwa w sprawie włamania i kradzieży ponad 44 tys. zł z pokoju współlokatora. 38-latek ujawnił, że pożyczył mu klucz do drzwi wejściowych, z racji czego uzyskał dostęp do pokoju. Klaudiusz B. został zatrzymany przez policję, która zabezpieczyła część skradzionej gotówki. Ponadto, usłyszał też zarzut znieważenia dyrektora szkoły.

    Obecnie Klaudiusz B. nie może uczęszczać do szkoły w Małaszewiczach, ponieważ został wykreślony z listy uczniów. Jednak jego usunięcie nie jest bezpośrednio związane z postawionymi mu zarzutami karnymi. Dyrektor Zespołu Szkół podkreśla, że decyzja ta wynika z innych okoliczności związanych z jego postępowaniem w placówce edukacyjnej.

    Podejrzany odwołał się do lubelskiego Kuratorium Oświaty, składając wniosek w czwartek. Postępowanie toczy się w trybie administracyjnym, co oznacza, że kuratorium ma co najmniej miesiąc na jego rozpatrzenie.

    19-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. 

  • w

    Radio Lublin nie zostanie zlikwidowane. KRS odrzucił wniosek ministra kultury (kurierlubelski.pl)

    Krajowy Rejestr Sądowy z siedzibą w Świdniku odrzucił wniosek ministra kultury o postawienie lubelskiej rozgłośni publicznego radia w stan likwidacji. Według doniesień jest to pierwszy taki przypadek w Polsce. Aktualny werdykt jest nieprawomocny.

    Na stronie internetowej Radia Lublin pojawiła się informacja, że nadawanie będzie kontynuowane bez zmian. Tak więc wszystko wskazuje na to, że decyzja o likwidacji 17 spółek regionalnych rozgłośni Polskiego Radia nie oznacza zamknięcia lubelskiej rozgłośni ani zaprzestania nadawania jej programu.

    Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz mianował adwokata Pawła Kusaka likwidatorem 17 spółek regionalnych rozgłośni Polskiego Radia. Likwidator zapewnił, że radio będzie nadal nadawać program, a spółka będzie realizować dotychczasowe zadania. Faktem jest, że proces likwidacji można cofnąć w dowolnym momencie.

    Wniosek ministra Sienkiewicza o likwidację Radia Lublin rozpatrywany był przez Krajowy Rejestr Sądowy z siedzibą w Świdniku. W czwartek, 1 lutego, zapadła decyzja o oddaleniu wniosku, powołując się na styczniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok ten stwierdza, że zapisy o możliwości likwidacji w przypadku publicznej telewizji i radia są niezgodne z konstytucją. Ostateczna decyzja jest nieprawomocna.

  • w

    Lubelska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rakiety rosyjskiej nad Polską (www.rmf24.pl)

    Prokuratura Rejonowa w Lublinie podjęła śledztwo w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej RP przez obiekt niezidentyfikowany. Chodzi o incydent z 29 grudnia 2023 roku, gdy rakieta rosyjska naruszyła przestrzeń powietrzną RP.

    Jak poinformował prok. Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo koncentruje się na potencjalnym zagrożeniu życia, zdrowia i mienia wynikającym z możliwej eksplozji wojskowego pocisku manewrującego. Pocisk wystrzelono z terytorium obcego państwa.

    Obecnie prokurator dąży do zidentyfikowania okoliczności tego zdarzenia, a także do ustalenia pochodzenia i celu rakiety.

    Wczesnym rankiem 29 grudnia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zgłosiło wtargnięcie niezidentyfikowanego obiektu powietrznego od strony granicy z Ukrainą. Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił siły i środki w odpowiedzi na rzekome naruszenie przestrzeni powietrznej RP przez rakietę rosyjską, co potwierdziły radarowe dane narodowe i sojusznicze.

    Miejscem naziemnych poszukiwań elementów obiektu było województwo lubelskie.

    30 grudnia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ogłosiło zakończenie poszukiwań. I zaznaczyło, że nie planuje już dalszych działań w zakresie sprawdzania wyznaczonego obszaru.

  • w

    Awaria pociągu na trasie Lublin – Wrocław. Pasażerowie dojechali do celu siedem godzin po czasie (www.rynek-kolejowy.pl)

    Awaria zmodernizowanego ED74 spowodowała znaczne opóźnienie pociągu IC Morcinek, który podróżował do Wrocławia. W wyniku awarii pasażerowie dotarli do celu dopiero siedem godzin po planowanym czasie przyjazdu. Obecnie trwają działania związane z ustaleniem przyczyny tego incydentu.

    Media zostały poinformowane o awarii ED74 przez jednego z pasażerów pociągu IC Morcinek. Do zdarzenia doszło 21 stycznia wieczorem. Pociąg na trasie z Lublina do Wrocławia w pewnym momencie doświadczył awarii, co uniemożliwiło dalszą jazdę, a także dojazd do celu o planowanej godzinie 22:14. Ostatecznie pasażerowie dotarli do Wrocławia po godzinie 5:00 następnego dnia.

    Na odcinku leśnym między Lublińcem a Opolem podróżni usłyszeli dudnienie podczas jazdy. W wyniku awarii pociąg zatrzymano na ponad pięć godzin, a straż pożarna przeprowadziła pełną ewakuację pasażerów około godziny 2:00 nad ranem. W rezultacie pasażerowie musieli kontynuować podróż do Wrocławia autobusami.

    Dnia 24 stycznia na temat incydentu wypowiedział się przewoźnik, PKP Intercity. Spółka przyznaje, że doszło do uszkodzenia przewodów powietrznych w ED74 na jednotorowym odcinku Pawonków-Pludry. Uniemożliwiło to dalszą jazdę pociągu IC Morcinek. PKP dodało, że uszkodzoną jednostkę próbowano ściągnąć lokomotywą spalinową, ale bezskutecznie.

    Jako transport zastępczy przygotowano dla podróżnych trzy autokary. Dwa pierwsze pojawiły się o godz. 1:30, a trzeci nadjechał o godz. 2:10.

    Jak relacjonuje spółka, sprawą zajmuje się specjalna komisja wypadkowa, a pasażerom przysługuje prawo do złożenia reklamacji.

  • w

    Lubelski Biskupiak zajął drugie miejsce w konkursie na „Statutowy Absurd Roku” (kurierlubelski.pl)

    XXI Liceum Ogólnokształcące im. św. Stanisława Kostki w Lublinie zdobyło drugie miejsce w plebiscycie na „Statutowy Absurd Roku”, organizowanym przez Stowarzyszenie Umarłych Statutów. Zdaniem szkoły, każde publiczne wystąpienie ucznia powinno być ukłonem w stronę placówki, a udział w czynnościach niezgodnych z duchem szkoły katolickiej może skutkować obniżeniem oceny zachowania i innymi konsekwencjami.

    W trzeciej edycji plebiscytu na Statutowy Absurd Roku, XXI LO z Lublina zajęło drugie miejsce. Pomimo że jest to szkoła katolicka, placówka ta finansowana jest ze środków publicznych. A to z kolei nakłada na nią obowiązek przestrzegania zasad obowiązujących w szkołach publicznych. Regulacja statutowa, która stanowiła podstawę dla umieszczenia szkoły w plebiscycie, wywołała dyskusję na temat ogólności formulacji oraz subiektywności interpretacji.

    „Biskupiak” odmówił skomentowania plebiscytu, co spotkało się z krytyką ze strony organizatorów. Członkowie Stowarzyszenia Umarłych Statutów podkreślają, że miejsce w konkursie jest rezultatem łamania praw uczniowskich, co ujawnia nieprawidłowości w szkolnych statutach.

    Pierwsze miejsce w plebiscycie przypadło Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Pępowie, która naruszała prawa uczniów, karząc ich za wychodzenie po godzinie 22:00 bez opieki rodziców.

    Plebiscyt „Statutowy Absurd Roku” ma na celu zwrócenie uwagi na nieprawidłowości w statutach szkół. Natomiast organizatorzy liczą, że dzięki temu zainteresują się tymi dokumentami uczniowie, rodzice i nauczyciele.

  • w

    WOŚP w Lublinie. 600 wolontariuszy, nietypowe aukcje i wspaniałe atrakcje dla uczestników imprezy (kurierlubelski.pl)

    W niedzielę Lublin był świadkiem finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbył się 28 stycznia. Podczas wydarzenia nie brakowało wspaniałych atrakcji, takich jak koncerty, pokazy służb mundurowych, czy turnieje sportowe. Pojawiły się również nietypowe aukcje, w tym kolacja z trenerem Motoru Lublin oraz lekcja golfa z Marcinem Wójcikiem z Ani Mru-Mru.

    Główna część programu miała miejsce w holu Galerii Olimp, gdzie odbywały się koncerty i występy taneczne. Z kolei na zewnątrz prezentowano sprzęt służb ratunkowych. Ponadto, chętni mogli też zmierzyć sobie poziom glikemii, zarejestrować się jako dawcy szpiku, a nawet skorzystać z symulatorów dachowania.

    Nie zabrakło też rozrywek dla najmłodszych, którzy mogli cieszyć się różnymi animacjami i obecnością alpak.

    W Lublinie działało około 600 wolontariuszy w pięciu sztabach WOŚP. Aukcje przygotowane przez lokalne sztaby obejmowały m.in. kolację z trenerem Motoru Lublin Goncalo Feio, pojedynek na torze kartingowym z żużlowcem Dominikiem Kuberą czy zwiedzanie Sejmu lub MEN z posłanką Joanną Muchą. Inne propozycje to lekcja golfa z Marcinem Wójcikiem z kabaretu Ani Mru-Mru i spotkanie z wojewodą lubelskim Krzysztofem Komorskim.

    32. finał WOŚP skupił się na temacie „Płuca po pandemii”. Zebrane środki zostaną przeznaczone na zakup sprzętu medycznego dla 15 oddziałów pulmonologicznych dla dzieci i 49 oddziałów pulmonologicznych dla dorosłych.

  • w

    Szarpanina podczas odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego w Lublinie (www.fakt.pl)

    W sobotnie popołudnie plac Teatralny w Lublinie stał się miejscem gorących emocji. Na miejscu zgromadziły się tłumy, które z niecierpliwością oczekiwały na przybycie Jarosława Kaczyńskiego. Polityk miał uczestniczyć w uroczystości odsłonięcia pomnika swojego tragicznie zmarłego brata, Lecha Kaczyńskiego. Wizyta prezesa PiS miała być punktem kulminacyjnym wydarzenia, lecz zanim do tego doszło, w tłumie wydarzył się niepokojący incydent.

    Odsłonięcie pomnika na pl. Teatralnym przyciągnęło około 300 osób, głównie starszych, a tłum ze spokojem czekał na Jarosława Kaczyńskiego. Niemniej jednak spokój ten został przerwany przez mężczyznę, który pojawił się na miejscu z kontrowersyjną tabliczką. Szybko doprowadził do wrogiego nastawienia zebranych osób, co doprowadziło do szarpaniny.

    Po pewnym czasie sytuację udało się opanować, a mieszkańcy Lublina przywitali Kaczyńskiego bardzo gorąco, skandując jego imię.

    Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego stanowiło punkt kulminacyjny całego wydarzenia. Jednak już na etapie wznoszenia tego obiektu pojawiły się kontrowersje związane z pomnikiem pierwszego rektora KUL, ks. Idziego Radziszewskiego. Pomnik ten stał blisko miejsca, gdzie teraz widnieje posąg Kaczyńskiego. Jednak został usunięty.

    Demontaż pomnika rektora KUL wzbudził protesty wśród mieszkańców, którzy uważają, że obiekt usunięto, ponieważ zasłaniałby widok na pomnik Lecha Kaczyńskiego.

    Postać Lecha Kaczyńskiego z brązu jest umieszczona na granitowym postumencie. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł około 1 mln złotych.

  • w

    Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego na placu Teatralnym w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Już dzisiaj dojdzie do odsłonięcia pomnika prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który stanie na placu Teatralnym w Lublinie. Uroczyste odsłonięcie nowego posągu prezydenta zaplanowano na 27 stycznia, na godzinę 16:00.

    Prace nad budową pomnika Lecha Kaczyńskiego w Lublinie dobiegły końca. Natomiast dzisiaj – w czwartek – na placu Teatralnym odbędzie się oficjalne odsłonięcie, zaplanowane o godzinie 16:00. Na placu zamontowano już figurę zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta RP, ale do tego czasu pomnik pozostanie zakryty.

    W uroczystości z okazji odsłonięcia pomnika ma uczestniczyć Jarosław Kaczyński, brat prezydenta i lider partii Prawo i Sprawiedliwość. Na początku wydarzenia zostaną wygłoszone przemówienia, a później nastąpi odsłonięcie pomnika i złożenie wieńców kwiatowych.

    Jak twierdzi Marek Krakowski, rzecznik społecznego komitetu budowy pomnika, całkowite koszty tego obiektu przekraczają milion złotych. Cała suma pochodzi z prywatnych donacji.

    Pomnik upamiętniający Lecha Kaczyńskiego został umieszczony na skwerze abp. Józefa Życińskiego, w pobliżu Centrum Spotkania Kultur. Rada Miasta Lublina wyraziła zgodę na budowę pomnika 20 października 2022 roku.

  • w

    Lubelscy policjanci zatrzymali trzy osoby i zabezpieczyli 1,5 kg narkotyków (www.weedweek.pl)

    W ostatnim czasie lubelscy funkcjonariusze schwytali dwóch podejrzanych mężczyzn i jedną kobietę. Wszyscy zostali zatrzymani za posiadanie 1,5 kg nielegalnych środków odurzających i psychotropowych.

    Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie otrzymali informację o tym, że na jednej z posesji może znajdować się większa ilość nielegalnych substancji. Po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń policjanci przystąpili do przeszukania domu, współpracując z kolegami z Komisariatu Policji w Niemcach.

    W trakcie przeszukania na miejscu przebywali dwaj mężczyźni w wieku 25 i 26 lat oraz 21-latka. W sumie mundurowi zabezpieczyli 1,5 kg narkotyków, w tym marihuanę i mefedron. Nielegalne środki były przechowywane w plastikowym pojemniku po odżywkach kulturystycznych.

    Zatrzymani zostali doprowadzeni przed oblicze prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty posiadania dużych ilości środków odurzających. Sąd postanowił umieścić mężczyzn w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Z kolei na 21-latkę nałożono dozór policyjny. Ponadto, musi też wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 10 000 zł.

    Wszyscy podejrzani, zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, mogą zostać skazani na 10 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Lublin planuje zwiększyć o 41 proc. diety dzielnicowych radnych (kurierlubelski.pl)

    Miasto poinformowało, że diety dzielnicowych radnych z Lublina zostaną zwiększone – przewodniczący zarządów dzielnic mają otrzymać 381 zł, a członkowie rad dzielnic otrzymają 23 zł. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należeć do miejscowych radnych, którzy muszą włączyć zielone światło dla proponowanych zmian.

    Obecnie wysokość diet dla dzielnicowych radnych uzależniona jest od kwoty bazowej ustalonej rocznicowo w ustawie budżetowej dla osób pełniących kierownicze funkcje państwowe. Wprowadzone zmiany przewidują podwyżki dla różnych stanowisk, takich jak przewodniczący zarządów dzielnic, przewodniczący rad dzielnic, sekretarze zarządów dzielnic, oraz pozostali członkowie rad dzielnic. Proponowane zwiększenie stawek wynosi 41,7% – ma to odzwierciedlać wzrost kosztów życia w ostatnich latach.

    Projekt spotyka się z poparciem ze strony Fundacji Wolności, która wcześniej złożyła petycję o podwyższenie diet o 50%. Pomimo odrzucenia tej propozycji przez Radę Miasta, obecny projekt przewiduje podniesienie diet o ponad 41%, co zdaniem prezesa Fundacji jest satysfakcjonującym konsensusem.

    W razie przyjęcia zmian nowe stawki diet dla przewodniczących rad i zarządów oraz sekretarzy dzielnic mają być naliczone i wypłacone do 10 lutego. Natomiast diety dla pozostałych członków rad dzielnic mają być wypłacone do 10 kwietnia, zgodnie z obowiązującymi przepisami uchwały Rady Miasta Lublin z marca 2019 roku.

  • w

    Eryk W. nie odpowie za zabójstwo 22-latka w Lublinie. Sąd zmienił kwalifikację czynu (www.rmf24.pl)

    Dnia 19 stycznia Eryk W. dopuścił się brutalnego ataku na swojego znajomego, zadając mu trzy ciosy nożem. Powodem była ich wcześniejsza kłótnia. Mężczyzna zmarł. Najpierw wszystko wskazywało na to, że Eryk W. będzie sądzony za zabójstwo, za co grozi dożywocie. Jednak teraz okazało się, że śmierć nie nastąpiła z powodu ran kłutych, w związku z czym oskarżonemu grozi do 20 lat więzienia.

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce w piątek wieczorem w mieszkaniu przy ul. Krańcowej w dzielnicy Bronowice. Podczas kłótni z 22-letnim znajomym Eryk W. użył noża, zadając mu trzy ciosy. Zwłoki mężczyzny odkryła policja – były zawinięte w foliowy worek i schowane pod łóżkiem.

    Jak informuje prok. Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, sprawca zaatakował okolice podobojczyka i śródbrzusza, zadając ofierze trzy rany kłute. Wcześniej dochodzenie nastawione było na zabójstwo. Jednakże wstępna opinia biegłego sugeruje, że rany po nożu nie były bezpośrednią przyczyną śmierci. Z tego powodu Eryk W. odpowie za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

    Podejrzany nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Niemniej, sąd podjął decyzję o jego trzymiesięcznym aresztowaniu, a prokuratura przedstawiła mu zarzuty, za które grozi kara 20 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Dworzec Metropolitalny w Lublinie – jeden z najlepszych takich obiektów w Polsce (polskiprzemysl.com.pl)

    Dworzec Metropolitalny w Lublinie to innowacyjny obiekt, który jest jednym z najnowocześniejszych centrów autobusowych w Polsce. Jego futurystyczna konstrukcja inspirowana jest Ogrodami nad Zatoką w Singapurze. Należy zaznaczyć, że realizacja tego projektu pochłonęła blisko 340 mln zł.

    Po trzech latach remontu Dworzec Metropolitalny w Lublinie prezentuje się teraz w pełnej krasie. W obiekcie zastosowano wiele rozwiązań ekologicznych, które mają na celu ograniczenie zużycia energii oraz poprawę jakości powietrza. Jedne z najlepszych innowacji są wymienione poniżej:

    Konstrukcja

    Budynek został starannie zaplanowany w celu mniejszego zużycia energii. Wewnętrzne przestrzenie są oddzielone od hali za pomocą przeszklenia, tworząc tzw. budynki w budynku. A to pozwala na utrzymanie niskiego zapotrzebowania energetycznego.

    Energooszczędne oświetlenie

    Wprowadzenie energooszczędnych lamp LED to kolejny krok w kierunku zrównoważonego rozwoju. Systemem oświetlenia kierują czujniki detekcji ruchu, dzięki czemu regulują zużycie energii.

    Kostka antysmogowa

    Na obszarze dworca zastosowano kostkę antysmogową, wykorzystującą właściwości fotokatalityczne. Tym sposobem możliwa jest neutralizacja spalin. Jest to efektywne rozwiązanie w przeciwdziałaniu zanieczyszczenia powietrza.

    Należy jeszcze wspomnieć o pompach ciepła, panelach słonecznych i systemach zatrzymywania wody deszczowej. Te innowacyjne rozwiązania obejmują wykorzystanie geotermalnych pomp ciepła, wytwarzanie energii elektrycznej z paneli słonecznych oraz gromadzenie wody deszczowej do celów ekologicznych, takich jak podlewanie roślinności czy spłukiwanie toalet.

  • w

    Ruszyła autem z blokadą straży miejskiej na kole. Nie obyło się bez interwencji straży pożarnej (www.lublin112.pl)

    Dnia 19 stycznia miał miejsce nietypowy incydent na jednej z ulic w Lublinie, gdzie kobieta prowadziła swój pojazd, nie mając pojęcia, że na jednym z kół jest założona blokada. Jak się okazało, odkryła to dopiero po pewnym czasie. Postanowiła też zlekceważyć ostrzeżenia, które otrzymała, ponieważ myślała, że są to jedynie ulotki reklamowe.

    Do zdarzenia doszło w piątek po południu na ulicy Skierki w Lublinie. Straż miejska otrzymała zgłoszenie dotyczące pojazdu, który blokował chodnik, zmuszając pieszych, w tym osoby z wózkami dziecięcymi, do przemieszczania się ulicą.

    Funkcjonariusze straży miejskiej zabezpieczyli pojazd marki Toyota, zakładając blokadę na koło. Ponadto, strażnicy przekazali kierowcy informację o blokadzie w postaci naklejki ostrzegawczej, którą umieścili na wycieraczce. Kobieta, która niewłaściwie zaparkowała swój pojazd, pojawiła się dopiero po pewnym czasie. Nieświadoma blokady, wsiadła do auta i ruszyła do przodu. Po przejechaniu kilku metrów zatrzymała samochód, zdając sobie sprawę z problemu.

    Strażnicy nie byli w stanie usunąć wykrzywionej blokady, z racji czego potrzebna była pomoc straży pożarnej. Kobieta tłumaczyła, iż wydawało jej się, że naklejka za wycieraczką to tylko ulotka reklamowa.

  • w

    Prawnicy odpowiedzą za przywłaszczenie milionów, które miał otrzymać KUL w ramach darowizny (www.lublin112.pl)

    Sąd Okręgowy w Lublinie zajmie się sprawą przywłaszczenia przez prawników pieniędzy, które małżeństwo z Lublina przekazało na Katolicki Uniwersytet Lubelski w formie darowizny. Kwota sięga kilku milionów złotych. Prawnicy, którzy zajmowali się tą dotacją, odpowiedzą teraz za przywłaszczenie tych pieniędzy.

    Przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces trzech radców prawnych, którzy oskarżeni są o przywłaszczenie blisko 3 mln zł. Sprawa sięga wielu lat wstecz, gdy starsze małżeństwo walczyło o odszkodowanie z powodu bezprawnego przejęcia ich kamienicy. W 2013 roku sąd przyznał im odszkodowanie na kwotę 4 mln zł.

    Mężczyzna zmarł w 1996 roku, przed zakończeniem sprawy. Aczkolwiek wcześniej zaznaczył, że część uzyskanych pieniędzy zamierza przeznaczyć na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wola zmarłego męża została spełniona przez jego żonę, która utworzyła fundusz na potrzeby uniwersytetu. Z racji tego na konto kancelarii został wykonany przelew na ponad 4 mln zł (3,7 mln zł z odszkodowania i 500 tys. zł z odsetek).

    W 2017 roku fundatorka zmarła, a kancelaria prawnicza, która zarządzała funduszem, nie udzieliła informacji na temat wcześniej przelanych środków. Ostatecznie przedstawiciele uczelni zgłosili sprawę organom ścigania, podejrzewając, że prawnicy przywłaszczyli sobie te środki.

    Prokuratura ustaliła, że środki trafiły na lokaty bankowe kancelarii. Ostatecznie prokurator oskarżył trzy osoby z kancelarii o przywłaszczenie ponad 2,9 mln zł. Oskarżeni nie przyznali się do winy, twierdząc, że mieli prawo rozporządzać środkami. Sąd zawiesił ich w wykonywaniu zawodu radcy prawnego. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.