Więcej wpisów

  • w

    Stefan Wilmont skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza (kronika24.pl)

    Sąd Apelacyjny w Gdańsku potwierdził wyrok wydany w sprawie Stefana Wilmonta, który został skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Orzeczenie to utrzymano w mocy po rozpatrzeniu zażaleń w styczniu.

    Do zabójstwa prezydenta doszło pięć lat temu w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbywał się na Targu Węglowym. Sąd Apelacyjny potwierdził prawomocność wyroku dla Wilmonta, który będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie dopiero po upływie 40 lat.

    Obrońca Wilmonta zaskarżył wyrok I instancji. Ponadto, zażalenie złożyła także rodzina zamordowanego, która nie zgadza się z oceną sądu, ponieważ stwierdził, że Wilmont wybrał ofiarę przypadkowo.

    Miesiąc przed zabójstwem Wilmont opuścił więzienie, gdzie odbywał karę za napady rabunkowe na SKOK.

    Podczas rozprawy apelacyjnej Piotr Adamowicz argumentował, że z aktów śledztwa wynika, iż Wilmont pierwotnie planował zamach w Galerii Bałtyckiej, a potem zdecydował się na atak podczas finału WOŚP.

    Ponadto, akta podają, że Wilmont zawsze głosował na PiS i uważał, że Jarosław Kaczyński powinien zostać dyktatorem Polski.

  • w

    Eryk W. nie odpowie za zabójstwo 22-latka w Lublinie. Sąd zmienił kwalifikację czynu (www.rmf24.pl)

    Dnia 19 stycznia Eryk W. dopuścił się brutalnego ataku na swojego znajomego, zadając mu trzy ciosy nożem. Powodem była ich wcześniejsza kłótnia. Mężczyzna zmarł. Najpierw wszystko wskazywało na to, że Eryk W. będzie sądzony za zabójstwo, za co grozi dożywocie. Jednak teraz okazało się, że śmierć nie nastąpiła z powodu ran kłutych, w związku z czym oskarżonemu grozi do 20 lat więzienia.

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce w piątek wieczorem w mieszkaniu przy ul. Krańcowej w dzielnicy Bronowice. Podczas kłótni z 22-letnim znajomym Eryk W. użył noża, zadając mu trzy ciosy. Zwłoki mężczyzny odkryła policja – były zawinięte w foliowy worek i schowane pod łóżkiem.

    Jak informuje prok. Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, sprawca zaatakował okolice podobojczyka i śródbrzusza, zadając ofierze trzy rany kłute. Wcześniej dochodzenie nastawione było na zabójstwo. Jednakże wstępna opinia biegłego sugeruje, że rany po nożu nie były bezpośrednią przyczyną śmierci. Z tego powodu Eryk W. odpowie za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

    Podejrzany nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Niemniej, sąd podjął decyzję o jego trzymiesięcznym aresztowaniu, a prokuratura przedstawiła mu zarzuty, za które grozi kara 20 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Podpalił dwa samochody w Zielonej Górze. Nie wytrzymał presji i sam zgłosił się na policję (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Mówi się, że na złodzieju czapka gore. Potwierdza to niedawny przypadek piromana w Zielonej Górze. Mężczyzna kilka dni temu podpalił dwa pojazdy w różnych częściach miasta. Aczkolwiek później jego wewnętrzny głos i strach przed policją skłoniły go, aby przyznał się do swoich czynów. W związku z tym podejrzany sam zgłosił się na komendę.

    W zeszłą środę wieczorem zielonogórska policja odebrała zgłoszenie o podpaleniu dwóch samochodów. Jeden z pojazdów znajdował się na parkingu osiedlowym niedaleko ulicy Sulechowskiej, a drugi na prywatnej posesji w rejonie ulicy Batorego.

    Działania policyjne skoncentrowały się na ustaleniu tożsamości sprawcy. Nie było to proste zadanie, ponieważ oba miejsca są od siebie bardzo oddalone, a do tego nie pojawili się żadni świadkowie tych zdarzeń. Sprawę jeszcze bardziej skomplikowały brak monitoringu i słabe oświetlenie terenu.

    Niemniej jednak nocne wysiłki kryminalnych przyniosły niespodziewane rezultaty, gdy podpalacz, odczuwając presję ze strony śledczych, postanowił sam zgłosić się na policję. 42-latek przyznał się do podpalenia samochodów. Ponadto dodał, że nie mógł znieść presji i cały czas wydawało mu się, że policja jest na jego tropie.

    Spowodowane przez 42-latka straty oszacowano na ponad 40 tysięcy złotych. Będzie musiał teraz odpowiedzieć za uszkodzenia mienia, za co może trafić do więziennej celi nawet na 5 lat. Aktualnie podejrzany przebywa w areszcie tymczasowym, gdzie spędzi trzy miesiące.

  • w

    Radio Szczecin przeprasza za ujawnienie danych syna posłanki KO, Magdaleny Filiks (www.polsatnews.pl)

    Radio Szczecin postanowiło wydać oświadczenie, w którym przeprasza posłankę Koalicji Obywatelskiej, Magdalenę Filiks, a także jej rodzinę. Jednak dodaje też, iż zdaje sobie sprawę, że obecnie żadne działania nie są w stanie naprawić tej tragedii.

    Redakcja Radia Szczecin poinformowała o decyzji, jaką podjął Maciej Świrski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Świrski zdecydował, że nie będzie kary dla radia za ujawnienie danych ofiary pedofila. Niemniej jednak Radio Szczecin postanowiło przeprosić posłankę Magdalenę Filiks i jej rodzinę, wyrażając głębokie ubolewanie z powodu ich nieszczęścia.

    Radio Szczecin twierdzi, że to organy specjalistyczne powinny ocenić ewentualne zaangażowanie pracowników stacji w tragiczne wydarzenia. Oświadczają też, że podejmowane obecnie działania nie zniwelują dramatu historii ani nie przywrócą życia zmarłemu.

    Ponadto, stacja zaznacza, że ma zamiar skończyć z jednostronną narracją i, zamiast tego, promować zasady obiektywizmu i pluralizmu politycznego. Jednakże radio zdaje sobie również sprawę, że odbudowanie reputacji nie będzie takie proste. Niemniej, zobowiązuje się do tego, aby publikować treści zgodne z najwyższymi standardami dziennikarskimi, etycznymi i moralnymi.

    Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Radio Szczecin ujawniło sprawę skazanego za pedofilię byłego pełnomocnika marszałka woj. zachodniopomorskiego, przy okazji podając dane syna parlamentarzystki jako jednej z ofiar. Sprawa wywołała kontrowersje.

    Młody Mikołaj Filiks zmarł 17 lutego 2023 roku.

  • w

    Przemycali awionetką tony marihuany z Hiszpanii. Do prokuratury wpłynął akt oskarżenia (www.rmf24.pl)

    Do prokuratury wpłynął akt oskarżenia przeciwko grupie przestępczej, która posługiwała się awionetką, żeby prowadzić swoją nielegalną działalność. Według ustaleń ta 12-osobowa grupa przemycała do Polski narkotyki z Hiszpanii, za co teraz będzie musiała odpowiedzieć przed obliczem sądu.

    Akt oskarżenia, skierowany przez Zachodniopomorski pion PZ Prokuratury Krajowej, obejmuje 12 osób, wśród których znajdują się m.in. Krzysztof T., Jarosław D., Krzysztof J. oraz Marek A. Wszystkim postawiono zarzuty związane z przemytem marihuany i haszyszu. W przypadku pełnego wymiaru kary trafią do więzienia na 15 lat.

    Rozpoczęte w czerwcu 2021 roku śledztwo doprowadziło do zatrzymania pilota i instruktora na lotnisku w Zielonej Górze, gdzie ujęto ich podczas przemycania marihuany samolotem. Wartość samej awionetki oszacowano na 200 tysięcy euro, a wartość zabezpieczonej marihuany przekroczyła milion złotych.

    Szacuje się, że przestępcy mogliby uzyskać ponad 3,6 miliona złotych, wprowadzając na rynek aż 73 tys. porcji.

    W trakcie dochodzenia ujawniono, że takich przemytów było więcej. Gangsterzy posługiwali się awionetką i ciężarówkami, a przy okazji przerzucali też kokainę z Holandii.

    Łączna ilość przemyconej marihuany to ponad 2,7 tony. Ponadto, przemycili również 310 kg haszyszu i 5 kg kokainy. W sumie zapewnili sobie ponad 41 milionów złotych zysku.

    Zatrzymani przemytnicy działali pod przykrywką gangu motocyklowego w Poznaniu, współpracując z przestępcami w Hiszpanii i inną grupą na południu Polski. Dwaj z nich zainwestowali też w plantację marihuany w Hiszpanii, gdzie pakowano narkotyki, które następnie przewożono do Polski.

  • w

    Dwie motornicze brutalnie pobite we Wrocławiu. Jednego ze sprawców zatrzymali pasażerowie (miejscawewroclawiu.pl)

    Pod koniec zeszłego tygodnia doszło do dwóch incydentów we Wrocławiu, w wyniku których dwie motornicze zostały brutalnie zaatakowane przez pasażerów. O wszystkim poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Świadkowie jednego ze zdarzeń własnoręcznie ujęli sprawcę. Natomiast drugi podejrzany nadal przebywa na wolności.

    W ostatnich dniach zaobserwowano zwiększoną agresję wobec pracowników MPK. Jedna z motorniczych padła ofiarą ataku w piątek wieczorem, a druga została brutalnie zaatakowana w sobotę. Pierwsza sytuacja miała miejsce na pętli Poświętne, a druga na pętli Leśnica. Obydwie sprawy badają funkcjonariusze policji.

    Dzięki interwencji świadków udało się zatrzymać napastnika na pętli Leśnica. Pasażerowie obezwładnili podejrzanego, a następnie powiadomili służby. Mężczyzna został aresztowany. Z kolei sprawca ataku na pętli Poświętne nadal poszukiwany jest przez wrocławską policję.

    MPK podkreśla, że od kilku miesięcy prowadzi kampanię „Stop agresji. Nie bądź obojętny. Reaguj!” I dodaje, że nie akceptuje naruszania bezpieczeństwa ani spokoju pracy kierowców i motorniczych. W związku z tym zapewnia pełne wsparcie dla pokrzywdzonych pracowników.

    Ponadto, MPK organizuje również szkolenia z samoobrony oraz deeskalacji sytuacji konfliktowych, starając się skutecznie przeciwdziałać incydentom agresji w środowisku pracy.

  • w

    Wiceminister Mucha: Instytut Kolbego manipulował funduszami na rzecz PiS (tvn24.pl)

    Ministerstwo Edukacji Narodowej udostępniło na platformie X specjalny adres mejlowy. Jest to rozwiązanie mające na celu ułatwienie kontaktu z osobami, które pragną zgłosić uwagi, spostrzeżenia i problemy dotyczące działalności Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. Maksymiliana Marii Kolbego.

    W trakcie bieżącej weryfikacji działań Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. św. Maksymiliana Marii Kolbego, Ministerstwo Edukacji Narodowej zanotowało wzrost zgłoszeń od osób pragnących udzielić informacji na temat pracy instytutu, zwłaszcza tej z ostatnich lat. A to dlatego, że są w niej pewne nieprawidłowości.

    Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. św. Maksymiliana Marii Kolbego ma za zadanie wspierać rozwój języka polskiego za granicą. Ustawa przewiduje możliwość przyznawania stypendiów dla Polaków zamieszkałych za granicą oraz osób nieposiadających polskiego pochodzenia. Ponadto, wspiera też projekty na rzecz rozwoju języka polskiego za granicą, poprzez dotacje.

    Wiceminister edukacji, Joanna Mucha, ujawniła pierwsze wyniki audytu w Instytucie Rozwoju Języka Polskiego im. św. Maksymiliana Marii Kolbego. Wskazała na poważne nieprawidłowości i stwierdziła, że instytut działał jako narzędzie do przekazywania funduszy dla środowisk związanych z partią Prawo i Sprawiedliwość.

    Wiceminister przedstawiła konkretne przypadki, w tym środki przyznane dla różnych organizacji, takich jak Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie czy Fundacja Wolność i Demokracja. Wskazała, że istnieje jednoznaczne powiązanie tych beneficjentów z partią PiS.

    Potencjalne nieprawidłowości wykryto w przyznawaniu środków, organizowaniu konkursów i braku przejrzystości w procesach decyzyjnych. Wiceminister Mucha wspomniała też o antydatowaniu dokumentów, fikcyjnym zatrudnieniu, nierealistycznych kwotach na podróże służbowe oraz braku zorganizowanego konkursu stypendialnego.

  • w

    Kryzys w psychiatrii dziecięcej zwiększa liczbę prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży (www.polsatnews.pl)

    W roku 2023 odnotowano alarmujący wzrost liczby prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Najnowsze dane Fundacji GrowSPACE ukazują, że liczba ta przekracza dwa tysiące. Niestety 146 z tych prób zakończyło się tragedią.

    Dominik Kuc z Fundacji GrowSPACE poinformował, że po raz kolejny zgromadzono dane z komend wojewódzkich policji i komendy stołecznej. Niestety, wykazują one dalszy wzrost w liczbie prób samobójczych wśród osób w wieku do 18 lat.

    Według wstępnych danych, w 2023 roku zanotowano prawie 2140 prób samobójczych, z czego 146 zakończyło się śmiertelną tragedią. Jest to już drugi rok z rzędu, gdy ta niepokojąca statystyka przekroczyła 2000 przypadków dot. prób samobójczych. Jak donoszą eksperci, uzyskane wyniki podkreślają skalę problemu związanego z kryzysami zdrowia psychicznego.

    Wzrost liczby prób samobójczych zanotowano w ośmiu województwach, a największy ich odsetek występuje na Pomorzu (409 prób). Ponadto, liczba ta wzrasta również w Wielkopolsce. Jak tłumaczy Dominik Kuc, kryzysy samobójcze nie mają ograniczeń wiekowych ani czasowych.

    Co więcej, zdaniem Kuca faktyczna liczba prób samobójczych może być znacznie większa, ponieważ nie wszystkie przypadki zgłaszane są policji. Z tego względu uważa, że przeznaczenie dodatkowych 3 mld zł na psychiatrię dziecięcą jest tutaj krokiem w dobrą stronę.

  • w

    Makabryczne odkrycie w domu Polaka w Anglii. Cztery osoby nie żyją. Są wyniki sekcji zwłok (www.rmf24.pl)

    W piątek dokonano makabrycznego odkrycia w domu koło Norwich we wschodniej Anglii. Policjanci znaleźli ciała 45-letniego Polaka i 36-letniej kobiety, którzy zmarli w wyniku ran kłutych szyi. Co więcej, natrafiono też na zwłoki dwóch córek 45-latka.

    Jak podaje policja, 45-letni mężczyzna zmarł od pojedynczej rany kłutej, natomiast kobieta zmarła od kilku ran kłutych. W środę odbędą się jeszcze sekcje zwłok dziewczynek. Funkcjonariusze dodają, że aktualnie policja nie poszukuje żadnej osoby związanej z tym zdarzeniem.

    Oficjalne dane ofiar nie zostały jeszcze podane, ale media ujawniły, że są nimi 45-letni Polak, Bartłomiej K., i jego dwie córki w wieku 7 i 12 lat. Tożsamość kobiety, która prawdopodobnie jest siostrą mężczyzny, jak na razie pozostaje tajemnicą. Wiadomo tylko, że 36-latka nie mieszkała na stałe w tym domu, ale często pomagała dziewczynkom i ich ojcu.

    W piątek około godziny 6:00 policja w Costessey otrzymała wezwanie od sąsiada, ale postanowiła je zignorować. Dopiero po drugim wezwaniu, które nadeszło godzinę później, funkcjonariusze zareagowali i udali się na miejsce zdarzenia. O godzinie 7:15 wkroczyli do domu.

    Policja dodaje, że nie wiadomo też, gdzie przebywa Nanthaki, żona Bartłomieja K., która pochodzi z Tajlandii. Jak podają sąsiedzi, Nanthaki nie widziano od miesięcy. Z kolei siostra mężczyzny miała mu pomagać w domu właśnie z powodu nieobecności jego żony.

    Sprawa staje się jeszcze bardziej zawiła, ponieważ 14 grudnia policja otrzymała zgłoszenie o zaginionej osobie pod tym samym adresem. Okazało się, że zaginął Bartłomiej K., który później odnalazł się w pobliskim lesie. Sąsiedzi sugerują też, że w ostatnim czasie mógł zmagać się z problemami psychicznymi.

  • w

    Protesty uczniów II LO w Krakowie. Nowe zasady nie pozwalają swobodnie wychodzić z budynku (gazetakrakowska.pl)

    Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie są oburzeni wprowadzeniem nowych zasad, które zabraniają im opuszczania budynku szkoły. Jak twierdzą, nowe zasady obowiązują od poniedziałku (22 stycznia). Od tego momentu uczniowie muszą uzyskać zwolnienie i wylegitymować się przed nauczycielami, którzy pełnią dyżury przy drzwiach.

    Od 22 stycznia wchodzą nowe regulacje, które zakazują uczniom (niepełnoletnim i pełnoletnim) opuszczania budynku bez wcześniejszego zwolnienia. Ponadto, każdy uczeń musi wylegitymować się u dyżurującego nauczyciela. Co więcej, nazwiska uczniów opuszczających szkołę będą spisywane. Sytuacja błyskawicznie wywołała stanowcze protesty.

    Uczniowie z II LO im. Jana III Sobieskiego zorganizowali protesty, wyrażając swoje niezadowolenie z nowych zasad. Protestujący krytykowali brak stołówki w szkole, a także drogie i niezdrowe jedzenie, jakie sprzedaje placówka. Ponadto, wskazują też na brak wystarczającej przestrzeni podczas przerw między lekcjami, ponieważ dziedziniec szkolny jest zamknięty. A to sprawia, że uczniowie muszą przebywać w budynku nawet do ośmiu godzin.

    Z racji nowych zasad uczniowie starają się nagłośnić całą sprawę, korzystając z mediów społecznościowych. Domagają się przywrócenia swobodnego opuszczania budynku i zapowiadają, że protesty będą trwały codziennie, dopóki nie osiągną zamierzonego efektu.

  • w

    Kierowca autobusu gwałtownie zahamował, powodując upadek dwóch pasażerów (katowice.naszemiasto.pl)

    Wczoraj rano zdarzył się niebezpieczny incydent na ulicy Hallera w Katowicach, w wyniku którego autobus komunikacji miejskiej musiał gwałtownie zahamować. Kierowca autobusu próbował uniknąć kolizji z innym pojazdem. Niestety, na skutek tej decyzji ucierpiała jedna osoba.

    Zdarzenie miało miejsce 22 stycznia przed godziną 9:00 na ulicy Hallera w Katowicach. Autobus miejski, który kursował po mieście, w pewnym momencie musiał nagle zahamować. Gwałtowne zahamowanie autobusu sprawiło, że przewróciło się dwóch pasażerów.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, według wstępnych ustaleń, mężczyzna kierujący transportem medycznym zablokował drogę autobusowi linii 108. Jego manewr skłonił kierowcę autobusu komunikacji miejskiej do gwałtownego zahamowania. A to z kolei doprowadziło do tego, że dwóch pasażerów autobusu doznało upadku. Jedną z osób przewieziono do szpitala na badania.

    Na miejscu zdarzenia pracowały służby policyjne, funkcjonariusze straży pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego.

  • w

    Liczne interwencje ratowników TOPR w pierwszym tygodniu ferii zimowych (zakopane.naszemiasto.pl)

    Faktem jest, że podczas pierwszego tygodnia ferii zimowych ratownicy nie mogli narzekać na brak intensywnej pracy, głównie na stokach narciarskich. Oto jak Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podsumowało pierwszy tydzień zimowej przerwy w nauce.

    Zakończył się pierwszy tydzień ferii zimowych, które obejmują przerwę w nauce dla dzieci i młodzieży z województw mazowieckiego, dolnośląskiego, opolskiego i zachodniopomorskiego. I pomimo że Zakopane i okolice nie były zatłoczone, wzmożony ruch turystów przełożył się na znaczny wzrost obowiązków wśród ratowników TOPR.

    W ostatni weekend dyżurujący na stokach udzielili pomocy blisko 70 narciarzom i snowboardzistom. Do akcji ratunkowych dochodziło głównie na trasach Kasprowego Wierchu i wyciągów w Białce Tatrzańskiej.

    Dodatkowych wyzwań dostarczyły też niskie temperatury, które sprawiły, że warunki w Tatrach stały się znacznie trudniejsze. W szczególności ratownicy interweniowali z powodu urazów kończyn dolnych u pieszych i narciarzy skitourowych na lodowatych szlakach. Do niejednej interwencji doszło na takich obszarach jak Dolina Chochołowska, Dolina Kościeliska, Schronisko Roztoka czy Morskie Oko.

    W sobotę (20 stycznia) doszło też do poważnego wypadku – turystka upadła ze Szpiglasowej Przełęczy. W ten dzień wiatr był bardzo silny, dlatego użycie śmigłowca nie było możliwe, ponieważ warunki pogodowe nie pozwalały na bezpośrednie dotarcie na miejsce wypadku. W związku z tym ratownicy dotarli do kobiety na piechotę. Na szczęście poszkodowana odniosła jedynie lekkie obrażenia.

  • w

    Gdyńscy policjanci zatrzymali kierowcę z narkotykami podczas rutynowej kontroli drogowej (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas rutynowej kontroli drogowej policjanci ze Śródmieścia w Gdyni zatrzymali 38-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna posiadał przy sobie ponad 30 pojedynczych porcji suszu roślinnego oraz niewielką ilość chlorowodorku kokainy. Zgodnie z przepisami, za posiadanie narkotyków może mu grozić kara pozbawienia wolności do 3 lat.

    W piątek około godziny 21.00 gdyńscy kryminalni zatrzymali kierowcę samochodu osobowego marki Audi. Celem była rutynowa kontrola drogowa. Jednak w trakcie interwencji odkryto, że 38-letni mieszkaniec Gdyni przewoził 31 porcji suszu roślinnego oraz niewielką ilość chlorowodorku kokainy.

    Według doniesień policji, mężczyzna był recydywistą w dziedzinie przestępstw narkotykowych. Ponadto, pojawiły się podejrzenia, że mógł prowadzić pojazd, będąc pod wpływem narkotyków. W związku z tym został skierowany na badanie krwi do szpitala.

    Podejrzany został odstawiony na komisariat. Funkcjonariusze zabezpieczyli gotówkę w postaci 1300 złotych, ponad 400 dolarów amerykańskich oraz 20 funtów brytyjskich.

    Na podstawie zebranych dowodów 38-latek został postawiony w stan oskarżenia. Przedstawiony mu zarzut dotyczy posiadania środków odurzających. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.

  • w

    Agnieszka Pomaska wybrana na wiceprzewodniczącą Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (dziennikbaltycki.pl)

    Agnieszka Pomaska, gdańska posłanka Koalicji Obywatelskiej, została wybrana na jednego z zastępców przewodniczącego Zgromadzenia Rady Europy. Decyzję podjęto 22 stycznia, podczas spotkania w Pałacu Europy w Strasburgu.

    Rada Europy jest organem rządowym, którego celem jest m.in. budowanie większej jedności między państwami członkowskimi.

    Posłanka Agnieszka Pomaska, reprezentująca Koalicję Obywatelską, została wiceprzewodniczącą Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Wyboru dokonano w trakcie obrad w Strasburgu. Pomaska jest jednym z 20 zastępców przewodniczącego tego organu.

    W reakcji na tę decyzję Agnieszka Pomaska opublikowała tę radosną nowinę na swoich mediach społecznościowych, dziękując za powierzone jej zaufanie.

    Rada Europy to instytucja rządowa, zrzeszająca większość państw Starego Kontynentu oraz kilka z innych obszarów. Jej głównym celem jest nie tylko dążenie do większej jedności między członkami, lecz także ochrona i realizacja wspólnych zasad wszystkich państw członkowskich.

    Zgromadzenie Rady Europy skupia się na obradach kwartalnych, które odbywają się w Pałacu Europy w Strasburgu. W skład wchodzi 306 parlamentarzystów reprezentujących 46 państw członkowskich. Należy jednak zaznaczyć, że instytucja ta pełni funkcję doradczą, ale nie posiada uprawnień do ustanawiania prawa.

  • w

    Dworzec Metropolitalny w Lublinie – jeden z najlepszych takich obiektów w Polsce (polskiprzemysl.com.pl)

    Dworzec Metropolitalny w Lublinie to innowacyjny obiekt, który jest jednym z najnowocześniejszych centrów autobusowych w Polsce. Jego futurystyczna konstrukcja inspirowana jest Ogrodami nad Zatoką w Singapurze. Należy zaznaczyć, że realizacja tego projektu pochłonęła blisko 340 mln zł.

    Po trzech latach remontu Dworzec Metropolitalny w Lublinie prezentuje się teraz w pełnej krasie. W obiekcie zastosowano wiele rozwiązań ekologicznych, które mają na celu ograniczenie zużycia energii oraz poprawę jakości powietrza. Jedne z najlepszych innowacji są wymienione poniżej:

    Konstrukcja

    Budynek został starannie zaplanowany w celu mniejszego zużycia energii. Wewnętrzne przestrzenie są oddzielone od hali za pomocą przeszklenia, tworząc tzw. budynki w budynku. A to pozwala na utrzymanie niskiego zapotrzebowania energetycznego.

    Energooszczędne oświetlenie

    Wprowadzenie energooszczędnych lamp LED to kolejny krok w kierunku zrównoważonego rozwoju. Systemem oświetlenia kierują czujniki detekcji ruchu, dzięki czemu regulują zużycie energii.

    Kostka antysmogowa

    Na obszarze dworca zastosowano kostkę antysmogową, wykorzystującą właściwości fotokatalityczne. Tym sposobem możliwa jest neutralizacja spalin. Jest to efektywne rozwiązanie w przeciwdziałaniu zanieczyszczenia powietrza.

    Należy jeszcze wspomnieć o pompach ciepła, panelach słonecznych i systemach zatrzymywania wody deszczowej. Te innowacyjne rozwiązania obejmują wykorzystanie geotermalnych pomp ciepła, wytwarzanie energii elektrycznej z paneli słonecznych oraz gromadzenie wody deszczowej do celów ekologicznych, takich jak podlewanie roślinności czy spłukiwanie toalet.

  • w

    Napadł na kobietę w centrum Zielonej Góry, zmuszając ją do wypłacenia pieniędzy z bankomatu (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dnia 19 stycznia dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze odebrał zgłoszenie o napadzie na kobietę w centrum miasta. Sprawca, uzbrojony w przedmiot podobny do broni, zmusił pokrzywdzoną do wypłacenia pieniędzy z bankomatu. Przerażona kobieta zgodziła się na spełnienie jego żądań.

    Na miejsce zdarzenia przybyli mundurowi ze służby patrolowej oraz zielonogórscy kryminalni, rozpoczynając działania policyjne, w tym identyfikację napastnika. Mężczyznę próbowano zlokalizować, wykorzystując monitoring miejski. Niestety, jak się okazało, podejrzany uciekł poza obszar objęty kamerami.

    Przełom nastąpił wieczorem, gdy został zatrzymany na jednej z ulic miasta. W trakcie przeszukania policja znalazła przy nim połowę skradzionych pieniędzy. Mężczyzna został aresztowany i usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej.

    Zatrzymany to 18-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który wcześniej nie był notowany na terenie Zielonej Góry. Posiadał jednak historię przestępstw na Śląsku, gdzie był notowany jako nieletni sprawca. Mężczyzna przyznał się do zarzutów.

    Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Zielonej Górze postanowił aresztować 18-latka na trzy miesiące. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze.

    Za popełnione przestępstwo 18-latek może trafić za kratki nawet na 10 lat.

  • w

    Utrudnienia na autostradzie A6 pod Szczecinem z powodu protestu niemieckich rolników na granicy (gs24.pl)

    W rejonie Szczecina trwają utrudnienia na autostradzie A6. Powodem są utrzymujące się protesty i blokady po niemieckiej stronie granicy.

    Wczoraj od godziny 8:00 zamknięto odcinek autostrady A6 od węzła drogowego Klucz w stronę granicy. Podobne sytuacje wystąpiły na węzłach drogowych Radziszewo i Szczecin Zachód (Kołbaskowo) w kierunku granicy. Na miejscu pojawili się policjanci, którzy pilnują zamkniętych przejazdów.

    Pojazdy z kierunku Gdańsk/Świnoujście przekierowywane są na drogę S3 w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego. Natomiast pojazdy z S3 od strony Gorzowa Wielkopolskiego kierowane są na A6 w stronę Gdańska/Świnoujścia. Ponadto, zamknięty jest także wjazd na autostradę w kierunku granicy na węzłach drogowych Radziszewo i Szczecin Zachód (Kołbaskowo).

    Niemniej jednak, kierowcy mogą korzystać z alternatywnych tras do granicy polsko-niemieckiej.

    Informacje o utrudnieniach przekazywane są przez tablice zmiennej treści na drogach ekspresowych S3 i S6. Aktualnie nie ma żadnych komunikatów o ewentualnych utrudnieniach w kolejnych dniach. Aczkolwiek, protesty niemieckich rolników nadal trwają.

  • w

    Grupa nastolatków terroryzuje klientów w centrum handlowym Posnania (wiadomosci.onet.pl)

    Centrum handlowe Posnania przekształciło się w arenę działalności agresywnych nastolatków, którzy nie ustają w terroryzowaniu klientów. Zaczepiają osoby wchodzące do galerii, kradną żywność z punktów gastronomicznych, a do tego zażywają narkotyki w toaletach.

    Poznański Trójkąt Bermudzki zanotował już około kilkudziesięciu przypadków ataku na klientów galerii. Jedna z kobiet ponoć zgłosiła, że oblano jej głowę ketchupem. Z kolei pracownicy sklepów skarżą się, że nastolatki składają pod ich adresem nieprzyzwoite propozycje seksualne. Natomiast przebywając na piętrze galerii, młodzież często zrzuca na ludzi różne przedmioty.

    Świadkowie opisują, że grupa nastolatków w wieku 13-16 lat grozi ofiarom kastetami i paralizatorami. Pojawiły się również doniesienia, że młodzież zażywa narkotyki w toaletach. W sieci można obejrzeć film, na którym widać pijaną do nieprzytomności nastolatkę, leżącą pod galerią.

    Za swoją bezczynność oskarżana jest także ochrona sklepu, która nie reaguje na te sytuacje. Dyrektor galerii, Marek Ćwiek, utrzymuje, że sprawa została rozdmuchana w mediach. Dodał, że w styczniu odnotowano jedynie sześć incydentów z udziałem nieletnich. Jego zdaniem galeria jest bezpieczna.

    Badania niezależnego instytutu badawczego wskazują, że 80% respondentów uważa Posnanię za bezpieczne miejsce. Jednakże według Krajowej Mapy Zagrożeń i Bezpieczeństwa, Poznań niedawno uznano za najniebezpieczniejsze miasto w Polsce.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.