w

Radio Szczecin przeprasza za ujawnienie danych syna posłanki KO, Magdaleny Filiks (www.polsatnews.pl)

Radio Szczecin postanowiło wydać oświadczenie, w którym przeprasza posłankę Koalicji Obywatelskiej, Magdalenę Filiks, a także jej rodzinę. Jednak dodaje też, iż zdaje sobie sprawę, że obecnie żadne działania nie są w stanie naprawić tej tragedii.

Redakcja Radia Szczecin poinformowała o decyzji, jaką podjął Maciej Świrski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Świrski zdecydował, że nie będzie kary dla radia za ujawnienie danych ofiary pedofila. Niemniej jednak Radio Szczecin postanowiło przeprosić posłankę Magdalenę Filiks i jej rodzinę, wyrażając głębokie ubolewanie z powodu ich nieszczęścia.

Radio Szczecin twierdzi, że to organy specjalistyczne powinny ocenić ewentualne zaangażowanie pracowników stacji w tragiczne wydarzenia. Oświadczają też, że podejmowane obecnie działania nie zniwelują dramatu historii ani nie przywrócą życia zmarłemu.

Ponadto, stacja zaznacza, że ma zamiar skończyć z jednostronną narracją i, zamiast tego, promować zasady obiektywizmu i pluralizmu politycznego. Jednakże radio zdaje sobie również sprawę, że odbudowanie reputacji nie będzie takie proste. Niemniej, zobowiązuje się do tego, aby publikować treści zgodne z najwyższymi standardami dziennikarskimi, etycznymi i moralnymi.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Radio Szczecin ujawniło sprawę skazanego za pedofilię byłego pełnomocnika marszałka woj. zachodniopomorskiego, przy okazji podając dane syna parlamentarzystki jako jednej z ofiar. Sprawa wywołała kontrowersje.

Młody Mikołaj Filiks zmarł 17 lutego 2023 roku.

Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Opublikowane przez Spotter

Autor wpisówLubi oceniaćLata członkostwa

Dodaj komentarz

Przemycali awionetką tony marihuany z Hiszpanii. Do prokuratury wpłynął akt oskarżenia (www.rmf24.pl)

Podpalił dwa samochody w Zielonej Górze. Nie wytrzymał presji i sam zgłosił się na policję (zielonagora.naszemiasto.pl)