Więcej wpisów

  • w

    Bohdan Smoleń będzie miał swój pomnik w Krakowie (angora24.pl)

    W Krakowie pojawił się pomnik Bohdana Smolenia, który na zawsze będzie pamiętany przez polską publiczność jako nieśmiertelna ikona humoru i talentu. Smoleń był głównie znany ze znakomitych występów z Zenonem Laskowikiem, z którym razem utworzyli kabaret Tey w Poznaniu.

    Początki kariery Smolenia wiążą się z Domem Studenckim „Bratniak” Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Właśnie tam w 1969 roku rozpoczęły się pierwsze próby krakowskiego kabaretu, gdzie występował Smoleń wraz z grupą artystów.

    Krakowski kabaret szybko zyskał popularność, a Bohdan Smoleń zdobył uznanie publiczności. W 1972 roku na Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej FAMA w Świnoujściu kabaret zdobył Grand Prix, a trzy lata później Smoleń otrzymał nagrodę za wyjątkowe wykonanie piosenki na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie.

    Po latach działalności w kabarecie Tey w Poznaniu, Smoleń związał się na stałe z tym miastem. Z tego względu 21 marca zaplanowano uroczyste odsłonięcie jego pomnika, który będzie mieścić się u zbiegu ulic Jabłonowskich i Czapskich w Krakowie.

    Życie Bohdana Smolenia obfitowało w osobiste tragedie, jednak jego wielkie serce i zaangażowanie społeczne sprawiły, że pozostawił po sobie trwały ślad. Założona przez niego fundacja „Stworzenia Pana Smolenia” nadal działa, pomagając dzieciom z różnymi schorzeniami. Smoleń był również znanym miłośnikiem zwierząt, co zostało upamiętnione w jednym z detali pomnika w Krakowie.

  • w

    Zielona droga lądowania katowickiego Spodka ma już dziewięć lat! (www.slazag.pl)

    Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach obchodzi swoje dziewiąte urodziny. Jak podkreśla miasto, to architektoniczne dzieło zasługuje na celebrację ze względu na swoją doskonałość, efektowność i strategiczne znaczenie dla Katowic. Zielona dolina, przecinająca MCK na pół, jest chyba najbardziej pomysłowym i unikalnym hołdem dla Spodka.

    MCK powstało jako centrum kulturalno-biznesowe, zbudowane na terenach dawnej kopalni Katowice. Projekt ujrzał światło dzienne dzięki wynikom konkursu, który miał zapewnić miastu nowoczesną przestrzeń. Należy tutaj zaznaczyć, że cały kompleks, wraz z NOSPR i Muzeum Śląskim, kosztował ponad miliard złotych.

    Zwycięzcą konkursu okazało się warszawskie biuro JEMS Architekci, które stworzyło nowoczesny obiekt, nawiązujący do kontekstu historycznego i urbanistycznego Katowic. Charakterystycznym elementem stała się nieregularna szczelina przecinająca budynek, co dodaje obiektowi unikalnego uroku i fotogeniczności.

    Architekci JEMS podkreślali, że ich projekt nie ma na celu rywalizacji z samym Spodkiem, lecz stanowi wyraziste uzupełnienie jego otoczenia. Ponadto, projekt doczekał się tej realizacji, aby również udowodnić miastu, że przez lata nie doceniało swojego modernistycznego dziedzictwa.

    „Zielona dolina” i Spodek stworzyły też pewną teorię, sugerującą, że teren zielony przypomina lądowanie statku kosmicznego, który pozostawił po sobie charakterystyczny ślad. Jak twierdzi miasto, jest to historyjka, jaką Katowice powinny pielęgnować i przekazywać przyszłym pokoleniom.

  • w

    Gwiazda „M jak miłość” naraziła się „misiowi” na Krupówkach. Przebieraniec dostał mandat (24tp.pl)

    Strażnicy miejscy w Zakopanem wypisali mandat mężczyźnie, który przechadza się po Krupówkach, mając na sobie strój niedźwiedzia polarnego. Jak dodają strażnicy, „miś” cały czas próbuje pobierać opłaty od turystów, którzy odwiedzają słynne Krupówki w Zakopanem, ale nigdy nie zarejestrował swojej działalności.

    Gwiazda serialu telewizyjnego, Hanna Turnau, podczas pobytu w Zakopanem zamierzała zarejestrować swoje doświadczenia na filmie, aby podzielić się nimi ze swoimi fanami. Jednak w trakcie nagrywania napotkała na przeszkodę, jaką okazał się mężczyzna przebrany za misia. Film opublikowany przez Hannę Turnau doczekał się już milionów wyświetleń.

    Nagrywanie filmu na Krupówkach przerwał aktorce mężczyzna przebrany za misia, który zaczął domagać się od niej opłaty w wysokości 10 zł. Sprawą zainteresowały się lokalne władze, które w rezultacie wypisały mandat oburzonemu „misiowi”. Jak się okazuje, mężczyzna już od dłuższego czasu prowadzi nielegalną działalność na Krupówkach, nie posiadając odpowiednich zezwoleń na pobieranie opłat za zdjęcia z „misiem”.

    Straż miejska ukarała go mandatem za domaganie się nielegalnej opłaty za uchwycenie go na kamerze. Jednak to jeszcze nie oznacza końca jego kłopotów, ponieważ mężczyzna nie miał też zezwolenia na prowadzenie takiej działalności. W związku z tym funkcjonariusze pouczyli go, że taka praktyka jest możliwa, ale wymaga oficjalnego zatwierdzenia przez władze miasta.

  • w

    Nietrzeźwa matka kierowała samochodem, wioząc dwuletniego syna (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze z gdyńskiego patrolu, podczas przeprowadzania rutynowej kontroli drogowej, zauważyli samochód osobowy marki Opel. Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedzi nietrzeźwa 38-latka, a wraz z nią podróżuje jej dwuletni syn. W rezultacie prokurator nałożył na nią dozór policyjny. Za swoje postępowanie kobieta może trafić za kratki nawet na 3 lata.

    Do zatrzymania doszło na ulicy Morskiej, gdzie policjanci zatrzymali opla, którym kierowała 38-letnia kobieta. Jej stan wskazywał na spożycie alkoholu, w związku z czym mundurowi przebadali ją alkomatem. Urządzenie wykazało, że kobieta ma 0,5 promila w wydychanym powietrzu.

    Co więcej, będąc w stanie nietrzeźwości, 38-latka wiozła też ze sobą swojego niespełna dwuletniego syna, narażając go na poważne niebezpieczeństwo. W efekcie podejrzana zastała zatrzymana przez policję, która przewiozła ją na komisariat.

    Prokurator podjął decyzję o nałożeniu na 38-latkę dozoru policyjnego. Jeżeli sąd wyznaczy dla niej maksymalny wymiar kary, 38-latka trafi do więzienia na 3 lata.

  • w

    Jajo Fabergé z gdańskimi emblematami na eBay’u. Cena okazu to około 150 tys. zł (dziennikbaltycki.pl)

    Aktualnie na aukcji eBay licytowane jest gdańskie jajo Fabergé. Jest to jedno z dwóch jaj z gdańskimi emblematami, jakie istnieją obecnie. Cena tego wyjątkowego okazu przekracza 37 tysięcy dolarów. Warto zaznaczyć, że drugie jajo tego typu znajduje się w Muzeum Bursztynu w Gdańsku, co potwierdza oficjalny katalog Victora Mayera z 1999 roku.

    Jajo Fabergé jest wykonane z 18-karatowego złota i jest jednym z jedenastu jaj, jakie powstały na podstawie tego projektu. Należy dodać, że pięć z nich nie było wykonanych z 18-karatowego złota i nie miało emblematu w kształcie tarczy z herbem.

    Prezentowane na aukcji jajo Fabergé jest jednym z dwóch zachowanych gdańskich egzemplarzy. Drugi eksponat znajduje się w Muzeum Bursztynu w Gdańsku. Ostatnia znana cena detaliczna jaja została ustanowiona w 2008 roku, opiewając na 28 tysięcy euro.

    Wraz z jajem oferowana jest także angielska książka „Fabergé Eggs by Victor Mayer”, opisująca szczegółowo to konkretne jajo. Ponadto, dodatkiem jest także lakierowana walizka prezentacyjna z drewna, wraz z certyfikatem autentyczności.

    Podstawa jaja Fabergé wykonana jest z 18-karatowego złota, a wierzchołek z rzeźbionego bursztynu z Morza Bałtyckiego.

    Drugie jajo Fabergé pojawiło się w Gdańsku z okazji tysiąclecia miasta w 1997 roku. Ten szczególny podarunek wręczyła miastu Heidrun Mohr-Mayer, żona właściciela firmy Victor Mayer. Jajo „Fabergé Millenium Amber Egg” można obecnie podziwiać na stałej wystawie Muzeum Bursztynu.

  • w

    Zatrzymano 25-latka poszukiwanego listem gończym za śmiertelne potrącenie pod wpływem narkotyków (kurierlubelski.pl)

    Funkcjonariusze policji schwytali 25-letniego mężczyznę, który poszukiwany był listem gończym. Jak się okazało, podejrzany został wcześniej skazany na 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku na S-8. Do incydentu doprowadził, będąc pod wpływem narkotyków.

    Aspirant Katarzyna Bigos, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim, poinformowała, że zatrzymano mieszkańca powiatu parczewskiego, który miał odbyć karę 8 lat więzienia, zgodnie z wyrokiem sądu w Piotrkowie Trybunalskim. Mężczyzna poszukiwany był przez sąd listem gończym.

    W wyniku wypadku, który 25-latek spowodował na drodze ekspresowej S-8 w 2019 roku, śmierć poniosły dwie osoby, a trzy zostały ranne. Mężczyzna unikał odpowiedzialności, przez cały czas pozostając w ukryciu. W rezultacie został schwytany przez władze, które działały we współpracy z różnymi jednostkami policyjnymi.

    Jak dodaje rzeczniczka policji, podejrzany został zatrzymany przez patrol drogówki w powiecie opolskim. 25-latka przewieziono już do zakładu karnego, gdzie odbywa swój wyrok 8 lat pozbawienia wolności.

  • w

    5-latkowi wypadła żuchwa po upadku ze schodów. Szpital w Zielonej Górze nie przyjął cierpiącego pacjenta (www.polsatnews.pl)

    Pięcioletni chłopczyk z Gubina (woj. lubuskie) doznał groźnej kontuzji, podczas gdy bawił się w domu. Z powodu ogromnego bólu malec został odwieziony do szpitala w Zielonej Górze. Jednak lekarze odmówili przyjęcia i zasugerowali, że chłopiec powinien udać się do innej placówki. Kilka godzin później Filip trafił do oddalonego o 150 km szpitala w Poznaniu, gdzie uzyskał szybką i profesjonalną pomoc.

    Pięcioletni Filip z Gubina doznał groźnej kontuzji podczas niepozornej zabawy w domu. W pewnym momencie poślizgnął się i spadł ze schodów. Doznał obrażeń brody i wypadła mu żuchwa. Filipa natychmiast zabrano do szpitala w Zielonej Górze. Tam jednak lekarze odmówili mu pomocy, sugerując, że powinien trafić do innej placówki.

    W efekcie Filip przyjechał do szpitala w Poznaniu, gdzie dzięki szybkiej reakcji personelu medycznego otrzymał niezbędną pomoc medyczną. Aktualnie pięciolatek jest w trakcie powrotu do zdrowia.

    Odmowa pomocy w zielonogórskim szpitalu wywołała oburzenie zarówno rodziców Filipa, jak i opinii publicznej. Rodzina pięciolatka zdecydowała się podjąć działania prawne i złożyć skargę na lekarzy, którzy odmówili udzielenia pomocy ich synowi. Jak mówią rodzice, zamierzają wyjaśnić całą sytuację i wyciągnąć konsekwencje.

  • w

    Prokuratura postawiła zarzuty kierowcy, który wjechał w grupę przechodniów w Szczecinie (www.rmf24.pl)

    Prokuratura przesłuchała 33-letniego mężczyznę, który został zatrzymany w sprawie wypadku, do jakiego doszło w piątek w Szczecinie. Kierowca wjechał samochodem w tłum przechodniów, w związku z czym postawiono mu cztery zarzuty. Aktualnie przebywa w areszcie tymczasowym.

    33-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, w związku z czym teraz śledczy weryfikują jego zeznania. Podejrzany usłyszał cztery zarzuty, w tym spowodowanie katastrofy drogowej oraz usiłowanie zabójstwa wielu osób. Aktualnie w szczecińskich szpitalach nadal przebywa 20 poszkodowanych, w tym sześcioro dzieci.

    Wypadek miał miejsce w piątek po godzinie 15:00 na placu Rodła w Szczecinie. Kierowca samochodu osobowego marki Ford Focus z dużą prędkością wjechał na chodnik, gdzie potrącił kilkanaście osób. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia. W trakcie ucieczki spowodował kolizje z innymi pojazdami na ulicy Lubomirskiego.

    Sprawca został zatrzymany przez świadków i przekazany funkcjonariuszom policji. Mężczyzna nie był wcześniej karany i miał ważne prawo jazdy. A po przewiezieniu na policyjną izbę zatrzymań został przebadany na obecność alkoholu i narkotyków.

    Preliminarna analiza wykazała, że od czterech lat kierowca jest pacjentem psychiatrycznym. Nieoficjalne źródła donoszą, iż podejrzany tłumaczył się policji, że wjechał na chodnik w panice, myśląc, że jest ścigany.

  • w

    40-letnia kobieta uwiodła 14-latka? Sprawę zbadała Prokuratura Wojskowa w Poznaniu (epoznan.pl)

    W ostatnich dniach mieszkanka miejscowości pod Poznaniem powiadomiła media o sytuacji swojego 17-letniego syna. Okazuje się, że kobieta zmaga się z jego problemami, ponieważ nastolatek ciągle ucieka z domu, zażywa narkotyki i wchodzi w zatargi z prawem. Z kolei na powód jego zachowania matka wskazuje starszą kobietę, z którą jej syn spotyka się od trzech lat. Policja z Tarnowa Podgórnego wydaje się ignorować tę sprawę.

    Pani Katarzyna opowiada, że starsza kobieta zainteresowała się jej synem, gdy miał 14 lat. I pomimo jej prób zgłoszenia sprawy jako pedofilii, policja nie podjęła żadnych działań. W efekcie starsza kobieta odcięła chłopaka od rodziny i znajomych, z racji czego od czerwca nie mieszka już z rodziną.

    Policja odniosła się do sprawy, informując, że sprawą Adama zajmuje się sąd rodzinny. Co prawda, potwierdziła też, że otrzymywała zgłoszenia o problemach wychowawczych i demoralizacji chłopaka, ale wiązały się one głównie z ucieczkami z domu. Ponadto, funkcjonariusze dodają, że policja nie ma kompetencji do prowadzenia postępowań w takich sprawach, tylko sąd.

    Policja niejednokrotnie przyjmowała zgłoszenia o zaginięciu Adama i podejmowała poszukiwania. Jednak po odnalezieniu chłopak wracał do starszej kobiety. Władze miały tego świadomość i dlatego sąd ostatecznie zadecydował, aby umieścić go w ośrodku wychowawczym. Adam zaczął się ukrywać. Policjanci wiele razy odwiedzali jego dom, aby go zatrzymać, ale nigdy go nie zastali.

    Nie ma dowodów, że 40-latka sypiała z nastolatkiem. Natomiast śledztwo Prokuratury Wojskowej w Poznaniu nie potwierdziło, że doszło do popełnienia przestępstwa. Kontrole nie wykazały również obecności narkotyków u nastolatka i jego znajomej, pomimo iż dokumenty medyczne potwierdzają, że – będąc w szpitalu – chłopak był pod wpływem fentanylu.

  • w

    Szybka rozbiórka zabytkowej willi przy ul. Kasprowicza. Konserwator chce zawiadomić prokuraturę (wroclife.pl)

    W sobotę rano Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków otrzymał informację od mieszkańców, że przy ul. Kasprowicza doszło do niespodziewanej rozbiórki zabytkowej willi. Konserwator nakazał już przerwanie robót, a teraz rozważa złożenie zawiadomienia do prokuratury.

    Willa, która mieści się na prywatnej działce przy ul. Kasprowicza, jest zabytkiem. A to oznacza, że właściciel zobowiązany jest do konsultacji z konserwatorem przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac budowlanych. Zamiast tego, właściciel willi zdecydował się na przeprowadzenie rozbiórki w błyskawicznym tempie, bez uzgodnienia z konserwatorem. Warto zaznaczyć, że jego wcześniejszy wniosek o rozbudowę został odrzucony.

    Konserwator – w celu skonfrontowania uzyskanych informacji z dokumentacją urzędową – nakazał firmie budowlanej wstrzymać prace do poniedziałku. Ponadto zaznaczył, że brakuje dziennika budowy. Prace wstrzymano o godzinie 13:00, a na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci, żeby sprawdzić, czy wykonawca zastosował się do nakazu.

    W sprawie wypowiedzieli się także radni z Karłowic-Różanki, którzy uważają działania właściciela za dewastację historycznej tkanki urbanistycznej. Z tego względu domagają się rozliczenia sprawców i apelują do prokuratury, aby zajęła się tą sprawą. Nawołują również do zapewnienia ochrony pozostałym zabytkowym obiektom.

  • w

    Protestujący rolnicy: Jeżeli Tusk nie przybędzie, zablokujemy A1 i zaczniemy ją orać (www.rmf24.pl)

    Rolnicy z Gronowa w województwie kujawsko-pomorskim zapowiadają zaostrzenie swoich działań. Powodem jest fakt, że protestujący oczekują na przyjazd premiera Donalda Tuska, który wydaje się nie spieszyć z wizytą. W rezultacie rolnicy oświadczyli, że dadzą mu jeszcze dwa dni na przybycie. W przeciwnym razie całkowicie zablokują autostradę A1. Jak dodają, mogą ją nawet przeorać.

    Droga krajowa nr 15 w Gronowie jest skutecznie zablokowana przez pojazdy rolnicze i tłum protestujących. Warto zaznaczyć, że droga stanowi połączenie województwa kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Początkowo rolnicy zaznaczali, że blokada utrzyma się tylko przez dwa dni. Jednak teraz postanowili ją przedłużyć aż do momentu przybycia premiera Tuska.

    Przywódca strajku, Paweł Sikorski, oświadczył, że wszyscy zebrani czekają na premiera Tuska. I podkreślił, że jeśli premier się nie pojawi, wówczas dojdzie do zablokowania autostrady A1, którą „możemy nawet przeorać”. Ponadto dodał, że nie akceptują tzw. ustawki, jaką stosuje Tusk. Twierdzą, że premier spotyka się z działaczami związkowymi, a nie z prawdziwymi rolnikami. Z tego względu Sikorski podkreśla, że sami mają zamiar z nim porozmawiać.

    Protest rolników organizowany jest także w Turznie na autostradzie A1. Wjazd na autostradę jest zablokowany, a pojazdy przepuszczane są jedynie na zjeździe.

  • w

    Brutalny gwałt w centrum Warszawy. 25-letnia Białorusinka zmarła w szpitalu (wiadomosci.wp.pl)

    Ogłoszono zgon 25-letniej Białorusinki, która padła ofiarą brutalnego gwałtu na terenie Warszawy. Informację o śmierci kobiety potwierdziła Barbara Mietkowska, rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wiadomość została przekazana portalowi Wirtualna Polska.

    Barbara Mietkowska z żalem ogłosiła, że pomimo wysiłków całego zespołu lekarskiego życia 25-letniej pacjentki nie udało się uratować. W trakcie rozmowy Mietkowska wskazała na tragiczne okoliczności zdarzenia, a także na wysiłek, jaki podjęto w celu ratowania życia.

    Do brutalnego ataku doszło w niedzielę nad ranem przy ulicy Żurawiej, gdzie 25-letnia kobieta padła ofiarą napastnika, który miał na twarzy kominiarkę. Kobieta została zaatakowana od tyłu, a następnie była zastraszana nożem. Po ataku poszkodowaną znalazł dozorca, który mówił, że kobieta leżała nieprzytomna na schodach, w związku z czym wezwał pomoc. Pokrzywdzona trafiła do szpitala w stanie krytycznym.

    W sprawie został zatrzymany 23-letni Dorian S., którego oskarżono o szereg przestępstw, w tym rozboje, przestępstwa seksualne i usiłowanie zabójstwa. Choć nieoficjalnie przyznał się do winy, prokuratura nie potwierdziła tych informacji publicznie. Śledczy znaleźli w jego mieszkaniu dowody związane z przestępstwem. Napastnik zabrał ofierze telefony komórkowe, karty płatnicze i portfel.

    25-letnia ofiara pochodziła z Białorusi.

  • w

    Nauczyciel matematyki daje darmowe lekcje na YT. Skarbówka domaga się miliona złotych (next.gazeta.pl)

    Łukasz Jarosiński dorabia sobie jako korepetytor matematyki, prowadząc kanał na YouTube z lekcjami z tego przedmiotu. I pomimo że jego nagrania są udostępniane bezpłatnie, podlegają opodatkowaniu, zgodnie z przepisami. W związku z tym teraz fiskus domaga się od niego około miliona złotych.

    Jarosiński rozpoczął swoją działalność jako korepetytor matematyki w 2015 roku, korzystając z karty podatkowej na zalecenie prawnika. Jednak zmiany w przepisach doprowadziły do sporu z fiskusem, który domaga się teraz dużych należności.

    Jarosiński regularnie sprawdzał, czy w przepisach pojawiały się jakieś zmiany, ale nic na to nie wskazywało, więc nadal rozliczał się na karcie podatkowej. Co więcej, nawet pracownicy skarbówki korzystali z jego usług, co jeszcze bardziej utwierdzało w przekonaniu, że Jarosiński działał poprawnie.

    Problemy rozpoczęły się, gdy Jarosiński zapytał o interpretację podatkową VAT, bo zastanawiał się, czy jako nauczyciel może zrezygnować z tej daniny. Od tej chwili skarbówka dokładnie „prześwietlała” jego działalność. Rok później otrzymał zawiadomienie od fiskusa o podjęciu śledztwa. W efekcie Jarosiński otrzymał wezwanie do urzędu.

    Według urzędu skarbowego interpretacja przepisów przez Jarosińskiego była błędna.

    Jarosiński spłacił już około 500 tys. zł z kwoty, jakiej domaga się od niego skarbówka.

  • w

    W Krakowie ruszył program „Mieszkanie za remont”. Gigantyczna kolejka przed magistratem (www.polsatnews.pl)

    Przed krakowskim magistratem zgromadziła się ogromna kolejka mieszkańców, którzy zamierzają skorzystać z programu „Mieszkanie za remont”. Faktem jest, że wielu krakowian narzeka na horrendalne ceny mieszkań w mieście, wspominając sukces poprzednich edycji programu, dzięki którym ludzie mogli remontować i wynajmować mieszkania.

    Wysokie ceny komercyjnego wynajmu lub zakupu mieszkań w Krakowie przyciągnęły tłumy osób przed magistrat, gdzie rozpoczyna się trzecia edycja programu „Mieszkanie za remont”. Program ten oferuje mieszkanie w zamian za przeprowadzenie remontu w ciągu 12 miesięcy. Mieszkańcy już od czwartku czekają w kolejce, jednocześnie skarżąc się na astronomiczne ceny na rynku i brak możliwości kredytowych.

    Zdaniem mieszkańców kluczowy przy składaniu wniosków jest czas. Z tego względu pojawiają się nawet o piątej rano, ponieważ uważają, że szybsze złożenie wniosku może mieć wpływ na jego rozpatrzenie. W Krakowie, gdzie ceny mieszkań są absurdalne, każda szansa na uzyskanie lokalu w programie jest na wagę złota.

    Magistrat informuje, że program adresowany jest do osób bez własności nieruchomości w Krakowie lub pobliskich powiatach.

    Jak dodaje magistrat, po przeprowadzeniu remontu lokal wynajmowany jest na czas nieokreślony, przy pewnych ograniczeniach dotyczących zarobków. Czynsz za te lokale wynosi zazwyczaj 6-15 zł za mkw. Z kolei warunki dochodowe, które uprawniają do uczestnictwa w programie, są precyzyjnie określone.

    Program „Mieszkanie za remont” działa w Krakowie od 2022 roku i cieszy się dużym zainteresowaniem.

  • w

    Śląska policja zatrzymała osiem osób za fikcyjne faktury na łączną kwotę 63 mln zł (dziennikzachodni.pl)

    Zakończyło się dochodzenie w sprawie „karuzeli VAT”, które prowadził Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. W sprawie oskarżono osiem osób, którym postawiono zarzuty generowania fikcyjnych faktur na kwotę przekraczającą 63 mln zł. Niektórzy z nich mogą dostać nawet 25 lat więzienia za tzw. zbrodnie vatowskie.

    Grupa podejrzanych operowała głównie na terenie Śląska, gdzie prowadziła swoje działania w latach 2016-2017. Oszustwa grupy, dotyczące rzekomego obrotu towarów, oszacowano na sumę przekraczającą 63 mln zł.

    Sposób działania przestępców opierał się na wykorzystaniu fałszywych faktur VAT oraz składaniu nieprawdziwych deklaracji podatkowych. Ich poczynania przyniosły ogromne straty na rzecz Skarbu Państwa. Ponadto, oskarżonym postawiono również zarzut „prania brudnych pieniędzy”.

    Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała akt oskarżenia przeciwko ośmiu podejrzanym w wieku od 36 do 57 lat. Łącznie, prokurator zarzuca im popełnienie 22 przestępstw. Ze względu na powagę zarzutów niektórym z oskarżonych grozi nawet do 25 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Słynny bóbr z Morskiego Oka przetrwał zimę i rozpoczął poszukiwanie pożywienia (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnich dniach jeden z tatrzańskich leśniczych zaznaczył, że nietypowy mieszkaniec Tatr, czyli bóbr z Morskiego Oka, przetrwał zimę i już stał się aktywny. Zwabiony wiosenną pogodą bóbr wyszedł ze swojej żeremi i zaczął poszukiwać pożywienia.

    Historia bobrów w Tatrach zaczęła się trzy lata temu, gdy pierwszy z nich pojawił się nad Morskim Okiem. W wielu miejscach można było dostrzec ślady po jego pracy. Jednak przez długi czas nikt go tak naprawdę nie widział. Natrafiono na niego dopiero w 2022 roku. A potem okazało się, że bobrów jest więcej.

    Przyrodnicy zdołali sfilmować bobry w okolicach Morskiego Oka. Ich zdaniem jest to najwyższe miejsce, gdzie mogą występować te zwierzęta. Aczkolwiek nawet nad Morskim Okiem bóbr stanowi bardzo rzadki wyjątek. Jak dodają przyrodnicy, brak pożywienia na wyższych wysokościach ogranicza rozprzestrzenianie się bobrów na tych obszarach.

    Leśniczy z Morskiego Oka potwierdza, że bóbr przeżył kolejną zimę i teraz poszukuje pożywienia. Nie jest jednak pewien, czy bóbr jest sam, czy może znalazł sobie jakąś partnerkę.

    Po raz pierwszy bobry zauważono w Tatrach w 2015 roku, głównie w rejonie Łysej Polany.

  • w

    Siły Powietrzne NATO przechwyciły rosyjskie myśliwce i samolot transportowy nad Bałtykiem (dziennikbaltycki.pl)

    Siły Powietrzne NATO poinformowały, że nad Morzem Bałtyckim zarejestrowano dwa incydenty z udziałem rosyjskich samolotów wojskowych. Do akcji oddelegowano francuskie Mirage 2000-5, które przechwyciły rosyjskie myśliwce oraz rosyjski samolot transportowy.

    Dowództwo Sił Powietrznych NATO oznajmiło, że w ostatnich dniach doszło do incydentu nad Morzem Bałtyckim, na północ od Polski. W sprawie musiały interweniować dwa francuskie Mirage 2000-5, które w ramach sprawnych działań przechwyciły dwa rosyjskie myśliwce wielozadaniowe Su-30-SM2. Jednostki należą do rosyjskiego lotnictwa morskiego.

    Niedługo po tym siły NATO ponownie musiały podjąć interwencję, aby przechwycić rosyjski transportowiec AN-72, który przelatywał przez międzynarodową przestrzeń powietrzną. Jak wyjaśnia NATO, rosyjski AN-72 to odrzutowy samolot transportowy.

    Powyższe zdarzenia to kolejne przypadki interwencji Sił Powietrznych NATO wobec rosyjskich naruszeń przestrzeni powietrznej państw Sojuszu. Należy zaznaczyć, że do takich sytuacji dochodzi regularnie.

  • w

    Pomorscy funkcjonariusze na szkoleniu z marihuany medycznej w Gdańsku (www.weedweek.pl)

    Funkcjonariusze z województwa pomorskiego wzięli udział w szkoleniu na temat marihuany medycznej. Zajęcia odbyły się w Laboratorium Kryminalistycznym Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

    Szkolenie pn. „Problematyka badań marihuany medycznej” skupiło na sali policjantów z różnych wydziałów kryminalnych, śledczych oraz prokuratorów z gdańskiej prokuratury okręgowej i rejonowej. Podczas wykładu, prowadzonego przez dr Annę Tryndę oraz mgr Annę Duszyńską z Centrum Nauk Sądowych Uniwersytetu Warszawskiego, omawiano aspekty leków recepturowych z konopi indyjskich.

    Tematyka szkolenia obejmowała badania roślin konopi w kontekście prawa antynarkotykowego oraz regulacji unijnych dotyczących upraw konopi włóknistych. Przedstawiono także procedury badawcze i ograniczenia związane z badaniami suszu konopi, szczególnie w kontekście medycznej marihuany. Ponadto, omówiono wymagania dotyczące materiału badawczego.

    Szkolenia dla policji na temat marihuany medycznej są istotne, zwłaszcza w kontekście legalizacji tego leku w Polsce od 2017 roku. Faktem jest, że nadal pojawiają się problemy związane z postępowaniem policji w przypadku pacjentów z marihuaną medyczną. Często dochodzi do sytuacji, w których chorzy są traktowani jak przestępcy, mimo posiadania dokumentacji i leku w oryginalnym opakowaniu.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.