Więcej wpisów

  • w

    Zadanie z religii dla uczniów szóstej klasy: Jak przekonać zgwałconą kobietę do urodzenia dziecka? (www.fakt.pl)

    Na platformach YouTube i X wypłynął temat związany z lekcjami religii w szkole podstawowej. Autorzy postów przedstawili materiał dotyczący ćwiczeń do religii dla uczniów szóstych klas, gdzie zwrócili uwagę na jedno zadanie, które wywołało spore oburzenie wśród internautów.

    Kwestia nauczania religii w szkole budzi silne emocje, dzieląc społeczeństwo na zwolenników i przeciwników. A jednym z głównych punktów tego sporu jest udostępniona w internecie strona z ćwiczeniami religijnymi dla 12- i 13-latków. Ćwiczenia zawierają jedno kontrowersyjne zadanie – jak przekonać zgwałconą kobietę do urodzenia dziecka?

    Zadanie opiera się na tym, że zgwałcona kobieta zaszła w ciążę i ma zamiar zdecydować się na aborcję, a szóstoklasiści mają ją przekonać w kilku zdaniach, aby urodziła dziecko.

    Reakcje na te materiały w sieci są zróżnicowane – niektórzy domagają się nawet interwencji ze strony rzecznika praw dziecka i ministerstwa edukacji. Ponadto, wielu internautów jest również zdania, że treści przedstawione w tym materiale są szkodliwe i nieodpowiednie dla szkolnej edukacji religijnej.

  • w

    Afera na Komisariacie Policji Wrocław-Krzyki. Małgorzata B. odwołana ze stanowiska zastępcy komendanta (www.polsatnews.pl)

    Wewnętrzne dochodzenie, które prowadził Zespół Kontrolny KWP we Wrocławiu, zakończyło się odwołaniem zastępcy komendanta Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki, Małgorzaty B. Śledztwo dotyczyło przypisywania przestępstw choremu psychicznie mężczyźnie przez funkcjonariuszy policji.

    Wcześniej pojawiły się informacje o poważnych nieprawidłowościach, jakich dopuszczono się na komendzie Wrocław-Krzyki. Policjanci mieli wykorzystywać chorego psychicznie, bezdomnego mężczyznę, aby przypisywać mu przestępstwa, których nie popełnił, żeby mundurowi mogli poprawić swoje statystyki.

    Mężczyznę oskarżono o 26 przestępstw, z których najprawdopodobniej popełnił jedynie kilka. Po nagłośnieniu tematu wrocławska policja zdecydowała o powołaniu zespołu do wyjaśnienia sprawy. Następnie podjęto decyzje o przekazaniu materiałów z prac zespołu do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu w celu dalszego postępowania.

    Komendant Miejski Policji we Wrocławiu podjął działania dyscyplinarne wobec funkcjonariuszek, w tym odwołując ze stanowiska Małgorzatę B.

  • w

    Najnowsze badania skutków ubocznych szczepionek na COVID-19 (wlocie.pl)

    Powszechnie wiadomo, że w obliczu pandemii COVID-19 szczepionki stały się kluczowym narzędziem w walkach z wirusem. Jednak ostatnio naukowcy z Global Vaccine Data Network we współpracy z WHO odkryli potencjalne skutki uboczne szczepionek na COVID-19.

    Badania nad niemal 100 milionami zaszczepionych osób z ośmiu krajów wykazały zwiększone ryzyko wystąpienia zaburzeń pracy serca i mózgu. Analizując 13 potencjalnych skutków ubocznych, badacze stwierdzili, że najczęstsze z efektów niepożądanych to zapalenie mięśnia sercowego i zakrzepy krwi.

    Pomimo tego potencjalnego ryzyka raport podkreśla, że koronawirus jest bardziej niebezpieczny niż sama szczepionka. Faktem jest, że ponad 70% populacji światowej przyjęło szczepionkę na COVID-19. Jednakże w Polsce obserwuje się spadek zaufania do tych preparatów, czego wyraźnym dowodem może być zmniejszająca się liczba osób, które decydują się na kolejne dawki.

    Naukowcy podkreślają, że większość ze zgłaszanych skutków ubocznych była łagodna.

  • w

    33-latek celowo wjechał w ludzi w Szczecinie. Antyterroryści: „Masowy zabójca” – nowe zagrożenie w Polsce (www.rp.pl)

    33-letni mężczyzna, który spowodował wypadek w Szczecinie i wjechał w grupę przechodniów, działał świadomie i celowo. Co więcej, wjeżdżając w ludzi, jeszcze przyspieszył. Eksperci sugerują, że do Polski mogło dotrzeć nowe zagrożenie, określane mianem „masowego zabójcy”.

    Prokuratura informuje, że kierowca, który rozpędzonym samochodem staranował osoby stojące przed przejściem dla pieszych w Szczecinie, chciał wyrządzić im krzywdę i był gotowy na ich śmierć. Niedługo po tym podejrzany został aresztowany i doprowadzony przed oblicze prokuratury.

    Prokuratorzy uznali, że sprawca działał świadomie i intencjonalnie, co potwierdzają zapisy monitoringu. W sumie pokrzywdzonych zostało 20 osób, z których cztery są ciężko ranne, a jedna jest w stanie krytycznym.

    Mężczyzna, który spowodował wypadek na placu Rodła w Szczecinie, najpierw staranował grupę ludzi, a potem uderzył jeszcze w cztery inne auta. Co prawda, śledczy nie zdradzają motywu działania sprawcy, ale zaznaczają, że przyznał się do popełnionych czynów.

    Antyterroryści oraz eksperci ds. bezpieczeństwa uważają, że w Polsce może występować nowe zagrożenie tzw. masowy zabójca. Sprawcy tego typu działają pod wpływem emocji, dążąc do pozbawienia życia jak największej liczby osób w jak najkrótszym czasie. I dodają, że wykorzystanie samochodu jako narzędzia ataku może być tak skuteczne, jak użycie broni palnej.

    Zjawisko „masowego zabójcy” znane jest głównie w USA, ale takie przypadki pojawiły się również w Europie, m.in. w Nicei i Berlinie.

  • w

    Komisja wojskowa w Opatowie oceni zdolność do służby prawie 340 osób z roczników 2000-2005 (radiokielce.pl)

    W powiecie opatowskim ruszyła kwalifikacja wojskowa, obejmująca 337 osób z roczników 2000 do 2005. Młode osoby stawiły się przed komisją w celu określenia ich kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Komisja będzie prowadzić swoje działania przez 10 dni w budynku Liceum Ogólnokształcącego im. Bartosza Głowackiego w Opatowie.

    Podczas kwalifikacji starosta opatowski, Tomasz Staniek, wyjaśnił osobom stającym przed komisją, że cały proces ma związek z ewentualną służbą dla ojczyzny. Z racji tego podkreślił wagę wartości takich jak odwaga, patriotyzm i przywiązanie do ziemi ojczystej. Przypomniał również, że każdy może być wezwany do służby, cytując znaną maksymę „chcesz pokoju, szykuj się do wojny”.

    Ppłk Janusz Głodowski, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Sandomierzu, zwrócił uwagę na korzyści płynące z poznania pracy w mundurze podczas kwalifikacji wojskowej, sugerując, że może to być inspiracja do wyboru ścieżki zawodowej. Dodał też, że każdy uczestnik otrzyma zaświadczenie o stawieniu się do kwalifikacji, a do tego zachęcał do służby w wojsku poprzez różne materiały informacyjne.

    Wśród uczniów biorących udział w kwalifikacji znaleźli się także ci, którzy interesują się przyszłością w służbach mundurowych i wyrażają chęć służenia np. w wojskach terytorialnych.

    W tym roku przed komisją stanie także 28 kobiet. Kwalifikacja wojskowa w powiecie opatowskim odbywa się kolejno w różnych gminach, zaczynając od Ożarowa, a kończąc na Iwaniskach.

  • w

    Ojciec dokonał samosądu na 15-latku, który pobił mu syna (opole.eska.pl)

    W miejscowości Grodków ojciec zaatakował 15-latka, któremu postanowił dać nauczkę za pobicie jego syna. W rezultacie będzie musiał odpowiedzieć teraz za uszkodzenie ciała. Ojca popierają okoliczni mieszkańcy i internauci, którzy zastanawiają się nawet nad zorganizowaniem dla niego zbiórki na prawnika.

    Do dramatycznej sytuacji doszło przed Zespołem Szkół Ponadpodstawowych w Grodkowie, gdzie ojciec pobitego chłopca postanowił na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość na oprawcy. Dopadł go przed budynkiem szkoły, od razu wdając się z nim w bójkę. Działania rozwścieczonego ojca przerwała wicedyrektorka.

    W sieci pojawiło się nagranie, które zarejestrowało całe zajście. Ojciec podszedł do sprawcy i po kilku słowach uderzył go w twarz. Chłopak upadł, ale gdy chwilę potem się podniósł, ojciec zaczął żądać od niego przeprosin. Doszło do szarpaniny, w wyniku której chłopak ponownie upadł i otrzymał kolejne ciosy w głowę. Na koniec ojciec przycisnął go kolanem do ziemi. W tym momencie nadeszła wicedyrektorka, przerywając zajście.

    Sprawa została zgłoszona na policję oraz do kuratorium oświaty przez dyrekcję szkoły. Policja ustaliła uczestników i świadków zajścia i teraz prowadzi śledztwo w sprawie uszkodzenia ciała.

    Pobity 15-latek nie jest uczniem szkoły w Grodkowie.

    Mieszkańcy miasta popierają działania ojca, chwaląc go za jego postawę i obronę swojego dziecka. W związku z tym internauci nawołują do wsparcia dla ojca, zaznaczając, że w szkołach utrzymuje się terroryzm silniejszych w stosunku do słabszych. Pojawił się nawet pomysł stworzenia zbiórki funduszy, aby zgromadzić środki na adwokata.

  • w

    Reporter "19:30" zwolnił się z pracy. "Ta woda nie jest krystalicznie czysta" (dorzeczy.pl)

    Tomasz Marzec zwolnił się z Telewizji Polskiej. Był jednym z pierwszych reporterów 19.30. – Z mojej perspektywy ta woda nie jest krystalicznie czysta – przyznaje. przyznał, że zupełnie inaczej sobie wyobrażał pracę przy ul. Woronicza. – Zarówno jeżeli chodzi o kwestie merytoryczne, czysto zawodowe, ale też związane z “kulturą pracy”. Sytuacja jest na tyle kuriozalna, że grożą mi pewne konsekwencje za to, że w ogóle o tym mówię, więc na tym poprzestanę, bo z mojej perspektywy ta woda nie jest krystalicznie czysta – powiedział.

  • w

    Dwóm Gruzinom grozi dożywocie za śmiertelne pobicie 21-latka we Wrocławiu (wro.city)

    Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała, że dwóm obywatelom Gruzji, którzy dopuścili się brutalnego pobicia 21-latka ze Złotoryi, grozi dożywotnie pozbawienie wolności. Ofiara ataku zmarła na skutek odniesionych obrażeń.

    Tragiczna sytuacja miała miejsce w sobotę rano na ul. Kazimierza Wielkiego niedaleko pasażu Niepolda we Wrocławiu. 21-letni Kacper S. został napadnięty przez dwóch Gruzinów, którzy zaczęli go bić pięściami w głowę. Następnie, używając noża, zadawali ofierze liczne obrażenia, w tym rany głowy i brzucha, które stały się przyczyną śmierci.

    Jak relacjonuje Anna Placzek-Grzelak, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, po otrzymaniu zgłoszenia policjanci natychmiast przystąpili do poszukiwań sprawcy. W rezultacie zatrzymali dwóch obywateli Gruzji – Iusifa K. i Elmara M., którzy zostali ujęci kilka godzin po dokonaniu czynu.

    W poniedziałek obaj podejrzani stanęli przed obliczem prokuratury. Na wniosek prokuratora sąd umieścił Gruzinów w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Za popełnioną zbrodnię grozi im dożywotni pobyt w zakładzie karnym.

  • w

    Popek oskarżony o zoofilię. Nagranie trafiło do sieci, a zgłoszenie do prokuratury (rozrywka.wprost.pl)

    Niedawno opublikowano niepokojące nagranie, na którym Popek wypowiada się o swoim zamiarze współżycia z dwoma psami. Raper wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie, a organizacje broniące praw zwierząt zapowiadają wszczęcie postępowania przez prokuraturę.

    Raper Alan „Psychotrop” Gruchała udostępnił w sieci częściowo ocenzurowane nagranie. Na filmie można zobaczyć, jak Popek się przedstawia, a następnie planuje intymny akt z dwoma psami rasy owczarek niemiecki. „Psychotrop” zobowiązał się przekazać materiał odpowiednim organizacjom, jednocześnie oświadczając, że nie ugnie się przed groźbami czy próbami zastraszenia.

    Popek potwierdził autentyczność nagrania za pośrednictwem mediów społecznościowych, tłumacząc to nadużywaniem alkoholu i narkotyków. W swoim wyjaśnieniu wyznał, że nagranie to efekt impulsywnego żartu, którego teraz żałuje. Przyznał się, że w tej chwili był pod wpływem substancji psychoaktywnych.

    Reakcje organizacji zajmujących się prawami zwierząt na nagranie z Popkiem były natychmiastowe. Sprawa ma być zgłoszona do prokuratury, a przedstawicielka Fundacji dla Szczeniąt „Judyta” podkreśla traumatyczny charakter tego nagrania, apelując do świadków o dalsze informacje w tej sprawie.

    Oświadczenie wydała również DIOZ, informując, że pojawiły się doniesienia o aktach zoofilii popełnionych przez Popka. Organizacja podkreśla, że zoofilia jest przestępstwem ściganym publicznie.

  • w

    21-latek zginął w bójce na wrocławskiej starówce. Zatrzymano dwóch cudzoziemców (wro.city)

    W sobotę rano rozwinęła się bójka na Starym Mieście we Wrocławiu, w wyniku której śmierć poniósł 21-letni mężczyzna. Funkcjonariusze zatrzymali w sprawie dwóch cudzoziemców podejrzanych o napaść na 21-latka i zadanie mu ciosów niebezpiecznym przedmiotem.

    Do tragicznego zdarzenia doszło 27 stycznia w godzinach porannych na wrocławskiej starówce. W trakcie bójki zginął 21-letni mieszkaniec powiatu złotoryjskiego. Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci przystąpili do intensywnych działań, dzięki którym udało się szybko zidentyfikować i namierzyć miejsce pobytu dwóch podejrzanych.

    Jak relacjonuje mł. asp. Aleksandra Freus, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, śledztwo doprowadziło do aresztowania dwóch młodych cudzoziemców w wieku 23 lat. Okazało się, że mężczyźni brali udział w bójce z 21-latkiem, używając przeciwko niemu niebezpiecznego przedmiotu. Ostatecznie spowodowali śmierć mieszkańca powiatu złotoryjskiego.

    Aktualnie policja nie ujawnia miejsca zdarzenia ani jakiej narodowości są podejrzani.

  • w

    Znany producent serów z Wielkopolski wyrzucony z targów w Berlinie (gloswielkopolski.pl)

    Marek Grądzki, właściciel marki „Sery Grądzkie” i renomowany serowar z Wielkopolski, opowiedział o swoim doświadczeniu, jakie spotkało go na targach Gruene Woche w Berlinie. Jak twierdzi serowar, po raz pierwszy poczuł się jak obywatel drugiej kategorii.

    Informacje o zdarzeniu opublikował profil „Linie w Ogniu” na Facebooku, gdzie można obejrzeć wywiad z Markiem Grądzkim. Słynny producent serów był bardzo zaskoczony, gdy berlińskie służby weterynaryjne niespodziewanie zamknęły jego stoisko na targach.

    Należy zaznaczyć, że Grądzki miał przy sobie zaświadczenie od polskiego weterynarza, przetłumaczone na język niemiecki. Jednak służby uznały, że nie jest ono wystarczające. W związku z tym sery zarekwirowano i przeznaczono do utylizacji.

    Grądzki podkreśla, że wcześniej takie zaświadczenia zawsze były honorowane. Doskonale się w tym orientuje, ponieważ uczestniczy w berlińskich targach od bardzo dawna. A ta sytuacja – jak uważa Grądzki – sprawiła, że poczuł się jak obywatel drugiej kategorii, zwłaszcza że wcześniej był chwalony jako polski producent w wywiadzie dla Deutsche Welle.

    Dziwi tutaj fakt, że zaświadczenie od polskiego weterynarza nie zostało uznane w Unii Europejskiej.

    Na targach w Berlinie producenci z całego świata prezentują żywność, produkty organiczne, zaopatrzenie dla rolnictwa, sprzęt kuchenny, a także ofertę związaną z rozwojem obszarów wiejskich.

  • w

    Maciej Wąsik wyszedł z więzienia w Przytułach Starych (i.pl)

    Maciej Wąsik opuścił więzienną celę, za co gorąco podziękował wszystkim, którzy przez ostatnie dni udzielali mu wsparcia. Szczególne słowa uznania skierował w stronę swojej żony, określając ją jako niezwykle silną osobę.

    Wąsik, stojąc przed bramą więzienia, dzielił się swoimi doświadczeniami z aresztu. Wspominał, że codzienne czekał na godzinę 18:00, gdy protestujący zbierali się pod zakładem karnym. W świetle tego zaznaczył, że pomimo chłodnej pogody wspólne momenty z manifestującymi były źródłem ciepła zarówno dla niego, jak i wszystkich zebranych.

    W trakcie spotkania z tłumem Wąsik zapytał też o los Mariusza Kamińskiego, w związku z czym uzyskał odpowiedź, że jego kolega również opuścił zakład karny.

    Maciej Wąsik podziękował parlamentarzystom, mediom oraz wszystkim, którzy wspierali go w tym trudnym okresie.

    Informację o zwolnieniu obu polityków przekazał były szef CBA, Ernest Bejda. Decyzja o ułaskawieniu została podjęta przez Andrzeja Dudę, a przed bramą zakładu karnego szybko zebrało się ponad 100 osób. Demonstranci, wśród których znaleźli się również znani politycy, skandowali hasła nawołujące do wolności i śpiewali hymn Polski.

    Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło przekazanie w ręce Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej aktów sądowych związanych z postępowaniem ułaskawieniowym. W aktach prokurator generalny zaznaczył, żeby nie ułaskawiać oskarżonych. Aczkolwiek dodał, że opinia prokuratury nie jest wiążąca dla prezydenta.

  • w

    Grupa nastolatków terroryzuje klientów w centrum handlowym Posnania (wiadomosci.onet.pl)

    Centrum handlowe Posnania przekształciło się w arenę działalności agresywnych nastolatków, którzy nie ustają w terroryzowaniu klientów. Zaczepiają osoby wchodzące do galerii, kradną żywność z punktów gastronomicznych, a do tego zażywają narkotyki w toaletach.

    Poznański Trójkąt Bermudzki zanotował już około kilkudziesięciu przypadków ataku na klientów galerii. Jedna z kobiet ponoć zgłosiła, że oblano jej głowę ketchupem. Z kolei pracownicy sklepów skarżą się, że nastolatki składają pod ich adresem nieprzyzwoite propozycje seksualne. Natomiast przebywając na piętrze galerii, młodzież często zrzuca na ludzi różne przedmioty.

    Świadkowie opisują, że grupa nastolatków w wieku 13-16 lat grozi ofiarom kastetami i paralizatorami. Pojawiły się również doniesienia, że młodzież zażywa narkotyki w toaletach. W sieci można obejrzeć film, na którym widać pijaną do nieprzytomności nastolatkę, leżącą pod galerią.

    Za swoją bezczynność oskarżana jest także ochrona sklepu, która nie reaguje na te sytuacje. Dyrektor galerii, Marek Ćwiek, utrzymuje, że sprawa została rozdmuchana w mediach. Dodał, że w styczniu odnotowano jedynie sześć incydentów z udziałem nieletnich. Jego zdaniem galeria jest bezpieczna.

    Badania niezależnego instytutu badawczego wskazują, że 80% respondentów uważa Posnanię za bezpieczne miejsce. Jednakże według Krajowej Mapy Zagrożeń i Bezpieczeństwa, Poznań niedawno uznano za najniebezpieczniejsze miasto w Polsce.

  • w

    Brutalnie zaatakowali personel „Żabki”, bo nie chciał im sprzedać napoju energetycznego (mojaolesnica.pl)

    W jednym ze sklepów sieci „Żabka” doszło do brutalnego napadu. Młodzi bandyci zaatakowali personel, ponieważ poproszono ich o pokazanie dokumentu przy zakupie napoju energetycznego. Ponadto, jeden z podejrzanych ukradł piwo.

    Zdarzenie miało miejsce w piątek (12 stycznia) przed godziną 22:00 w sklepie „Żabka” przy ulicy Kochanowskiego w Oleśnicy. W sklepie pojawiła się młoda kobieta, która chciała zakupić napój energetyczny. Pracownik poprosił ją o pokazanie dowodu potwierdzającego jej pełnoletniość (zgodnie z nowymi przepisami napoje energetyczne sprzedawane są osobom pełnoletnim). Jednak w odpowiedzi padły wulgaryzmy i groźby karalne, co skłoniło personel do zamknięcia sklepu i wezwania policji.

    Co więcej, znajomi młodej kobiety, którzy przebywali na zewnątrz, zaczęli atakować drzwi sklepu. A kiedy personel otworzył drzwi, do środka wszedł młody mężczyzna. Doszło do awantury i szarpaniny, po czym do wszystkiego dołączył się też drugi znajomy, brutalnie atakując sprzedawcę. Pracownik odniósł poważne obrażenia głowy.

    Ochrona sklepu próbowała zatrzymać sprawców, ale bezskutecznie. W efekcie napastnicy ukradli piwo i uciekli z miejsca zdarzenia.

    Wezwano policję i pogotowie ratunkowe. Jednak po przybyciu na miejsce podejrzanych już nie było.

    W sobotę policja zatrzymała trzy osoby związane z napadem. Dwoje z trzech podejrzanych jest w wieku 17 lat. Funkcjonariusze nie ujawniają tożsamości trzeciej osoby zatrzymanej.

  • w

    Ukrainiec okradł lokal i dotkliwie pobił barmankę, bo nie mógł zapłacić kartą. Grozi mu dożywocie (poznan.tvp.pl)

    41-letni obywatel Ukrainy będzie musiał odpowiedzieć na zarzuty dotyczące próby zabójstwa. Podejrzany dopuścił się brutalnego ataku podczas napadu na kobietę.

    Sytuacja wydarzyła się nocą z 10 na 11 października 2022 roku w barze Wiśnia w Lesznie. Po kilku godzinach picia alkoholu i grze na maszynach hazardowych 41-letni Ukrainiec próbował uregulować rachunek kartą, pomimo że lokal nie dopuszczał takiej możliwości.

    W efekcie mężczyzna wpadł w szał i zaczął bić barmankę po głowie. Następnie zaciągnął ją na tyły lokalu, nie ustając w swoim ohydnym postępowaniu. Ponadto, na wyjściu okradł jeszcze kasę, zabierając ze sobą 5 000 zł w gotówce.

    Ofiara pobicia i kradzieży trafiła do leszczyńskiego szpitala, a sprawa została zgłoszona na policję. Dwa dni później sprawca wpadł w ręce mundurowych, którzy przeszukali też jego pokój, gdzie natrafiono na kilka tysięcy złotych.

    Przesłuchanie podejrzanego odbyło się w obecności tłumacza. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.

    Ukrainiec przebywa w areszcie od jesieni 2022 roku, a biegli zidentyfikowali obrażenia barmanki jako potencjalnie zagrażające jej życiu. Prokuratura postanowiła zmienić zarzuty z rozboju na próbę zabójstwa z rozbojem. Tym sposobem zmieniła się również groźba kary, która może teraz sprawić, że mężczyzna trafi za kratki na resztę swojego życia.

  • w

    Agresywny bezdomny i jego pies osiedlili się w gdyńskim parku, skąd skutecznie odstraszają mieszkańców (www.trojmiasto.pl)

    Park przy ul. Spokojnej w Gdyni, który niegdyś był przyjemnym miejscem, teraz jest omijany przez większość mieszkańców miasta. Powodem jest obecność agresywnego bezdomnego, który zachowuje się, jakby zieleniec był jego własnością. Mężczyzna nie posiada stałego adresu zamieszkania, a to sprawia, że sąd nie może podjąć wobec niego żadnych działań.

    Park, który dzięki inicjatywie mieszkańców i Budżetowi Obywatelskiemu był kiedyś atrakcyjnym miejscem na relaks, oferuje różnorodne udogodnienia, takie jak wybieg dla psów, strefa rekreacyjna i plac do ćwiczeń. Niestety, jak na tę chwilę jedną z głównych „atrakcji” parku jest bezdomny mężczyzna, który postanowił się tam osiedlić, budując swoje koczowisko.

    Bezdomny okazał się nie tylko agresywny werbalnie, ale też fizycznie. W pewnym momencie zaatakował nawet radnego, który próbował przekonać go do opuszczenia zieleńca. Warto też zaznaczyć, że bezdomnemu towarzyszy równie agresywny pies. W trakcie swojego pobytu w parku mężczyzna stworzył sobie obozowisko z wielu różnych przedmiotów. Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni już niejednokrotnie próbował oczyścić to miejsce, a także zlikwidować obozowisko, jednak bezskutecznie.

    Złożono też wnioski do sądu. Jednak sąd umorzył sprawę z powodu braku możliwości skutecznego dostarczenia wezwania bezdomnemu. Jest to ewidentny przejaw bezradności systemu w tym przypadku.

    Urzędnicy nadal próbują różnych metod – odwiedzają bezdomnego regularnie i oferują mu pomoc. Jednakże mężczyzna odmawia przeniesienia się do schroniska, a procedura przyznania mu mieszkania socjalnego wciąż się toczy. Z kolei termin podjęcia decyzji w tej kwestii nie został jeszcze ustalony.

  • w

    Grzegorz Borys wysyłał do matki SMS-y przed zbrodnią, że prawdopodobnie zabije swojego syna (i.pl)

    Informacja o śmierci Grzegorza Borysa wypłynęła w mediach kilka dni temu, ale w dalszym ciągu pojawiają się nowe fakty na temat byłego żołnierza Marynarki Wojennej. Okazuje się, że Borys wysłał niepokojące wiadomości do matki przed zabójstwem swojego 6-letniego syna. 44-latek już wtedy sugerował, że prawdopodobnie zdecyduje się na ten bestialski krok.

    Media przekazały nowe informacje na temat tej ohydnej zbrodni, która wstrząsnęła całą Polską. Otóż Grzegorz Borys jeszcze przed morderstwem syna wysyłał niepokojące SMS-y do matki, która przebywała w domu opieki.

    Treść wiadomości Borysa do matki ukazuje, że mężczyzna prawdopodobnie przewidywał, że dopuści się tego czynu, ale informował o tym w dość niejasny sposób. Grzegorz Borys zmagał się z problemami psychicznymi oraz konfliktami rodzinnymi, w tym w jego małżeństwie.

    Ciało Grzegorza Borysa odnaleziono w zbiorniku wodnym w Gdyni. Poszukiwania podejrzanego trwały od października – od momentu, gdy znaleziono ciało jego syna. Prokuratura podała, że przyczyną śmierci Borysa było utonięcie. Ponadto, podczas sekcji odkryto rany ukazujące samookaleczenia na rękach i szyi, a także rany postrzałowe głowy po broni pneumatycznej.

    Ekspertyza biegłych wykazała, że śmierć Borysa była wynikiem utonięcia, a znalezione na ciele rany nie miały związku z jego zgonem.

  • w

    Ukraiński muzyk Kirill Bledny: Wk****a mnie język polski, a Polacy to debile, którzy powinni mówić po rosyjsku (i.pl)

    Ukraińska grupa Poshlaya Molly planuje serię pięciu koncertów w Polsce w 2023 roku. Zespół założony przez Kirilla Bledny’ego ma zagrać w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Jednak w obliczu kontrowersyjnych słów, jakie ostatnio wypowiedział wokalista, koncerty mogą się nie odbyć. Bledny stwierdził, że język polski go „wk****a”, a Polacy to „debile, którzy powinni mówić po rosyjsku”.

    Poshlaya Molly, zdobywający popularność zespół, ma zaplanowane koncerty w Polsce na koniec listopada i w grudniu. Kirill Bledny, wokalista grupy, wywołał kontrowersje, nazywając język polski „wk*****jącym” i dodał, że Polacy powinni posługiwać się językiem rosyjskim. Wypowiedź ta spotkała się z negatywnymi reakcjami, a muzyk później próbował wyjaśnić na Instagramie, że był to tylko żart.

    Po kontrowersyjnej wypowiedzi Kirill Bledny nagrał wideo z przeprosinami, wyjaśniając, że jego słowa były parodią rosyjskiego imperialisty. Niemniej jednak wiele osób nie zrozumiało tego „dowcipu” i domaga się odwołania koncertów zespołu w Polsce.

    Poshlaya Molly to ukraińska grupa znana z kontrowersyjnych teledysków i ironicznych tekstów. Zespół zgarnął wiele nagród muzycznych, w tym Jager Music Awards dla najlepszego zespołu rockowego. Poshlaya Molly jest fenomenem na ukraińskiej scenie muzycznej. Zespół zdobył popularność w internecie dzięki debiutanckiemu albumowi i kontrowersyjnym teledyskom.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.