Więcej wpisów

  • w

    Ojciec dokonał samosądu na 15-latku, który pobił mu syna (opole.eska.pl)

    W miejscowości Grodków ojciec zaatakował 15-latka, któremu postanowił dać nauczkę za pobicie jego syna. W rezultacie będzie musiał odpowiedzieć teraz za uszkodzenie ciała. Ojca popierają okoliczni mieszkańcy i internauci, którzy zastanawiają się nawet nad zorganizowaniem dla niego zbiórki na prawnika.

    Do dramatycznej sytuacji doszło przed Zespołem Szkół Ponadpodstawowych w Grodkowie, gdzie ojciec pobitego chłopca postanowił na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość na oprawcy. Dopadł go przed budynkiem szkoły, od razu wdając się z nim w bójkę. Działania rozwścieczonego ojca przerwała wicedyrektorka.

    W sieci pojawiło się nagranie, które zarejestrowało całe zajście. Ojciec podszedł do sprawcy i po kilku słowach uderzył go w twarz. Chłopak upadł, ale gdy chwilę potem się podniósł, ojciec zaczął żądać od niego przeprosin. Doszło do szarpaniny, w wyniku której chłopak ponownie upadł i otrzymał kolejne ciosy w głowę. Na koniec ojciec przycisnął go kolanem do ziemi. W tym momencie nadeszła wicedyrektorka, przerywając zajście.

    Sprawa została zgłoszona na policję oraz do kuratorium oświaty przez dyrekcję szkoły. Policja ustaliła uczestników i świadków zajścia i teraz prowadzi śledztwo w sprawie uszkodzenia ciała.

    Pobity 15-latek nie jest uczniem szkoły w Grodkowie.

    Mieszkańcy miasta popierają działania ojca, chwaląc go za jego postawę i obronę swojego dziecka. W związku z tym internauci nawołują do wsparcia dla ojca, zaznaczając, że w szkołach utrzymuje się terroryzm silniejszych w stosunku do słabszych. Pojawił się nawet pomysł stworzenia zbiórki funduszy, aby zgromadzić środki na adwokata.

  • w

    Reporter "19:30" zwolnił się z pracy. "Ta woda nie jest krystalicznie czysta" (dorzeczy.pl)

    Tomasz Marzec zwolnił się z Telewizji Polskiej. Był jednym z pierwszych reporterów 19.30. – Z mojej perspektywy ta woda nie jest krystalicznie czysta – przyznaje. przyznał, że zupełnie inaczej sobie wyobrażał pracę przy ul. Woronicza. – Zarówno jeżeli chodzi o kwestie merytoryczne, czysto zawodowe, ale też związane z “kulturą pracy”. Sytuacja jest na tyle kuriozalna, że grożą mi pewne konsekwencje za to, że w ogóle o tym mówię, więc na tym poprzestanę, bo z mojej perspektywy ta woda nie jest krystalicznie czysta – powiedział.

  • w

    Dwóm Gruzinom grozi dożywocie za śmiertelne pobicie 21-latka we Wrocławiu (wro.city)

    Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała, że dwóm obywatelom Gruzji, którzy dopuścili się brutalnego pobicia 21-latka ze Złotoryi, grozi dożywotnie pozbawienie wolności. Ofiara ataku zmarła na skutek odniesionych obrażeń.

    Tragiczna sytuacja miała miejsce w sobotę rano na ul. Kazimierza Wielkiego niedaleko pasażu Niepolda we Wrocławiu. 21-letni Kacper S. został napadnięty przez dwóch Gruzinów, którzy zaczęli go bić pięściami w głowę. Następnie, używając noża, zadawali ofierze liczne obrażenia, w tym rany głowy i brzucha, które stały się przyczyną śmierci.

    Jak relacjonuje Anna Placzek-Grzelak, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, po otrzymaniu zgłoszenia policjanci natychmiast przystąpili do poszukiwań sprawcy. W rezultacie zatrzymali dwóch obywateli Gruzji – Iusifa K. i Elmara M., którzy zostali ujęci kilka godzin po dokonaniu czynu.

    W poniedziałek obaj podejrzani stanęli przed obliczem prokuratury. Na wniosek prokuratora sąd umieścił Gruzinów w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Za popełnioną zbrodnię grozi im dożywotni pobyt w zakładzie karnym.

  • w

    Popek oskarżony o zoofilię. Nagranie trafiło do sieci, a zgłoszenie do prokuratury (rozrywka.wprost.pl)

    Niedawno opublikowano niepokojące nagranie, na którym Popek wypowiada się o swoim zamiarze współżycia z dwoma psami. Raper wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie, a organizacje broniące praw zwierząt zapowiadają wszczęcie postępowania przez prokuraturę.

    Raper Alan „Psychotrop” Gruchała udostępnił w sieci częściowo ocenzurowane nagranie. Na filmie można zobaczyć, jak Popek się przedstawia, a następnie planuje intymny akt z dwoma psami rasy owczarek niemiecki. „Psychotrop” zobowiązał się przekazać materiał odpowiednim organizacjom, jednocześnie oświadczając, że nie ugnie się przed groźbami czy próbami zastraszenia.

    Popek potwierdził autentyczność nagrania za pośrednictwem mediów społecznościowych, tłumacząc to nadużywaniem alkoholu i narkotyków. W swoim wyjaśnieniu wyznał, że nagranie to efekt impulsywnego żartu, którego teraz żałuje. Przyznał się, że w tej chwili był pod wpływem substancji psychoaktywnych.

    Reakcje organizacji zajmujących się prawami zwierząt na nagranie z Popkiem były natychmiastowe. Sprawa ma być zgłoszona do prokuratury, a przedstawicielka Fundacji dla Szczeniąt „Judyta” podkreśla traumatyczny charakter tego nagrania, apelując do świadków o dalsze informacje w tej sprawie.

    Oświadczenie wydała również DIOZ, informując, że pojawiły się doniesienia o aktach zoofilii popełnionych przez Popka. Organizacja podkreśla, że zoofilia jest przestępstwem ściganym publicznie.

  • w

    21-latek zginął w bójce na wrocławskiej starówce. Zatrzymano dwóch cudzoziemców (wro.city)

    W sobotę rano rozwinęła się bójka na Starym Mieście we Wrocławiu, w wyniku której śmierć poniósł 21-letni mężczyzna. Funkcjonariusze zatrzymali w sprawie dwóch cudzoziemców podejrzanych o napaść na 21-latka i zadanie mu ciosów niebezpiecznym przedmiotem.

    Do tragicznego zdarzenia doszło 27 stycznia w godzinach porannych na wrocławskiej starówce. W trakcie bójki zginął 21-letni mieszkaniec powiatu złotoryjskiego. Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci przystąpili do intensywnych działań, dzięki którym udało się szybko zidentyfikować i namierzyć miejsce pobytu dwóch podejrzanych.

    Jak relacjonuje mł. asp. Aleksandra Freus, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, śledztwo doprowadziło do aresztowania dwóch młodych cudzoziemców w wieku 23 lat. Okazało się, że mężczyźni brali udział w bójce z 21-latkiem, używając przeciwko niemu niebezpiecznego przedmiotu. Ostatecznie spowodowali śmierć mieszkańca powiatu złotoryjskiego.

    Aktualnie policja nie ujawnia miejsca zdarzenia ani jakiej narodowości są podejrzani.

  • w

    Znany producent serów z Wielkopolski wyrzucony z targów w Berlinie (gloswielkopolski.pl)

    Marek Grądzki, właściciel marki „Sery Grądzkie” i renomowany serowar z Wielkopolski, opowiedział o swoim doświadczeniu, jakie spotkało go na targach Gruene Woche w Berlinie. Jak twierdzi serowar, po raz pierwszy poczuł się jak obywatel drugiej kategorii.

    Informacje o zdarzeniu opublikował profil „Linie w Ogniu” na Facebooku, gdzie można obejrzeć wywiad z Markiem Grądzkim. Słynny producent serów był bardzo zaskoczony, gdy berlińskie służby weterynaryjne niespodziewanie zamknęły jego stoisko na targach.

    Należy zaznaczyć, że Grądzki miał przy sobie zaświadczenie od polskiego weterynarza, przetłumaczone na język niemiecki. Jednak służby uznały, że nie jest ono wystarczające. W związku z tym sery zarekwirowano i przeznaczono do utylizacji.

    Grądzki podkreśla, że wcześniej takie zaświadczenia zawsze były honorowane. Doskonale się w tym orientuje, ponieważ uczestniczy w berlińskich targach od bardzo dawna. A ta sytuacja – jak uważa Grądzki – sprawiła, że poczuł się jak obywatel drugiej kategorii, zwłaszcza że wcześniej był chwalony jako polski producent w wywiadzie dla Deutsche Welle.

    Dziwi tutaj fakt, że zaświadczenie od polskiego weterynarza nie zostało uznane w Unii Europejskiej.

    Na targach w Berlinie producenci z całego świata prezentują żywność, produkty organiczne, zaopatrzenie dla rolnictwa, sprzęt kuchenny, a także ofertę związaną z rozwojem obszarów wiejskich.

  • w

    Maciej Wąsik wyszedł z więzienia w Przytułach Starych (i.pl)

    Maciej Wąsik opuścił więzienną celę, za co gorąco podziękował wszystkim, którzy przez ostatnie dni udzielali mu wsparcia. Szczególne słowa uznania skierował w stronę swojej żony, określając ją jako niezwykle silną osobę.

    Wąsik, stojąc przed bramą więzienia, dzielił się swoimi doświadczeniami z aresztu. Wspominał, że codzienne czekał na godzinę 18:00, gdy protestujący zbierali się pod zakładem karnym. W świetle tego zaznaczył, że pomimo chłodnej pogody wspólne momenty z manifestującymi były źródłem ciepła zarówno dla niego, jak i wszystkich zebranych.

    W trakcie spotkania z tłumem Wąsik zapytał też o los Mariusza Kamińskiego, w związku z czym uzyskał odpowiedź, że jego kolega również opuścił zakład karny.

    Maciej Wąsik podziękował parlamentarzystom, mediom oraz wszystkim, którzy wspierali go w tym trudnym okresie.

    Informację o zwolnieniu obu polityków przekazał były szef CBA, Ernest Bejda. Decyzja o ułaskawieniu została podjęta przez Andrzeja Dudę, a przed bramą zakładu karnego szybko zebrało się ponad 100 osób. Demonstranci, wśród których znaleźli się również znani politycy, skandowali hasła nawołujące do wolności i śpiewali hymn Polski.

    Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło przekazanie w ręce Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej aktów sądowych związanych z postępowaniem ułaskawieniowym. W aktach prokurator generalny zaznaczył, żeby nie ułaskawiać oskarżonych. Aczkolwiek dodał, że opinia prokuratury nie jest wiążąca dla prezydenta.

  • w

    Grupa nastolatków terroryzuje klientów w centrum handlowym Posnania (wiadomosci.onet.pl)

    Centrum handlowe Posnania przekształciło się w arenę działalności agresywnych nastolatków, którzy nie ustają w terroryzowaniu klientów. Zaczepiają osoby wchodzące do galerii, kradną żywność z punktów gastronomicznych, a do tego zażywają narkotyki w toaletach.

    Poznański Trójkąt Bermudzki zanotował już około kilkudziesięciu przypadków ataku na klientów galerii. Jedna z kobiet ponoć zgłosiła, że oblano jej głowę ketchupem. Z kolei pracownicy sklepów skarżą się, że nastolatki składają pod ich adresem nieprzyzwoite propozycje seksualne. Natomiast przebywając na piętrze galerii, młodzież często zrzuca na ludzi różne przedmioty.

    Świadkowie opisują, że grupa nastolatków w wieku 13-16 lat grozi ofiarom kastetami i paralizatorami. Pojawiły się również doniesienia, że młodzież zażywa narkotyki w toaletach. W sieci można obejrzeć film, na którym widać pijaną do nieprzytomności nastolatkę, leżącą pod galerią.

    Za swoją bezczynność oskarżana jest także ochrona sklepu, która nie reaguje na te sytuacje. Dyrektor galerii, Marek Ćwiek, utrzymuje, że sprawa została rozdmuchana w mediach. Dodał, że w styczniu odnotowano jedynie sześć incydentów z udziałem nieletnich. Jego zdaniem galeria jest bezpieczna.

    Badania niezależnego instytutu badawczego wskazują, że 80% respondentów uważa Posnanię za bezpieczne miejsce. Jednakże według Krajowej Mapy Zagrożeń i Bezpieczeństwa, Poznań niedawno uznano za najniebezpieczniejsze miasto w Polsce.

  • w

    Brutalnie zaatakowali personel „Żabki”, bo nie chciał im sprzedać napoju energetycznego (mojaolesnica.pl)

    W jednym ze sklepów sieci „Żabka” doszło do brutalnego napadu. Młodzi bandyci zaatakowali personel, ponieważ poproszono ich o pokazanie dokumentu przy zakupie napoju energetycznego. Ponadto, jeden z podejrzanych ukradł piwo.

    Zdarzenie miało miejsce w piątek (12 stycznia) przed godziną 22:00 w sklepie „Żabka” przy ulicy Kochanowskiego w Oleśnicy. W sklepie pojawiła się młoda kobieta, która chciała zakupić napój energetyczny. Pracownik poprosił ją o pokazanie dowodu potwierdzającego jej pełnoletniość (zgodnie z nowymi przepisami napoje energetyczne sprzedawane są osobom pełnoletnim). Jednak w odpowiedzi padły wulgaryzmy i groźby karalne, co skłoniło personel do zamknięcia sklepu i wezwania policji.

    Co więcej, znajomi młodej kobiety, którzy przebywali na zewnątrz, zaczęli atakować drzwi sklepu. A kiedy personel otworzył drzwi, do środka wszedł młody mężczyzna. Doszło do awantury i szarpaniny, po czym do wszystkiego dołączył się też drugi znajomy, brutalnie atakując sprzedawcę. Pracownik odniósł poważne obrażenia głowy.

    Ochrona sklepu próbowała zatrzymać sprawców, ale bezskutecznie. W efekcie napastnicy ukradli piwo i uciekli z miejsca zdarzenia.

    Wezwano policję i pogotowie ratunkowe. Jednak po przybyciu na miejsce podejrzanych już nie było.

    W sobotę policja zatrzymała trzy osoby związane z napadem. Dwoje z trzech podejrzanych jest w wieku 17 lat. Funkcjonariusze nie ujawniają tożsamości trzeciej osoby zatrzymanej.

  • w

    Ukrainiec okradł lokal i dotkliwie pobił barmankę, bo nie mógł zapłacić kartą. Grozi mu dożywocie (poznan.tvp.pl)

    41-letni obywatel Ukrainy będzie musiał odpowiedzieć na zarzuty dotyczące próby zabójstwa. Podejrzany dopuścił się brutalnego ataku podczas napadu na kobietę.

    Sytuacja wydarzyła się nocą z 10 na 11 października 2022 roku w barze Wiśnia w Lesznie. Po kilku godzinach picia alkoholu i grze na maszynach hazardowych 41-letni Ukrainiec próbował uregulować rachunek kartą, pomimo że lokal nie dopuszczał takiej możliwości.

    W efekcie mężczyzna wpadł w szał i zaczął bić barmankę po głowie. Następnie zaciągnął ją na tyły lokalu, nie ustając w swoim ohydnym postępowaniu. Ponadto, na wyjściu okradł jeszcze kasę, zabierając ze sobą 5 000 zł w gotówce.

    Ofiara pobicia i kradzieży trafiła do leszczyńskiego szpitala, a sprawa została zgłoszona na policję. Dwa dni później sprawca wpadł w ręce mundurowych, którzy przeszukali też jego pokój, gdzie natrafiono na kilka tysięcy złotych.

    Przesłuchanie podejrzanego odbyło się w obecności tłumacza. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.

    Ukrainiec przebywa w areszcie od jesieni 2022 roku, a biegli zidentyfikowali obrażenia barmanki jako potencjalnie zagrażające jej życiu. Prokuratura postanowiła zmienić zarzuty z rozboju na próbę zabójstwa z rozbojem. Tym sposobem zmieniła się również groźba kary, która może teraz sprawić, że mężczyzna trafi za kratki na resztę swojego życia.

  • w

    Agresywny bezdomny i jego pies osiedlili się w gdyńskim parku, skąd skutecznie odstraszają mieszkańców (www.trojmiasto.pl)

    Park przy ul. Spokojnej w Gdyni, który niegdyś był przyjemnym miejscem, teraz jest omijany przez większość mieszkańców miasta. Powodem jest obecność agresywnego bezdomnego, który zachowuje się, jakby zieleniec był jego własnością. Mężczyzna nie posiada stałego adresu zamieszkania, a to sprawia, że sąd nie może podjąć wobec niego żadnych działań.

    Park, który dzięki inicjatywie mieszkańców i Budżetowi Obywatelskiemu był kiedyś atrakcyjnym miejscem na relaks, oferuje różnorodne udogodnienia, takie jak wybieg dla psów, strefa rekreacyjna i plac do ćwiczeń. Niestety, jak na tę chwilę jedną z głównych „atrakcji” parku jest bezdomny mężczyzna, który postanowił się tam osiedlić, budując swoje koczowisko.

    Bezdomny okazał się nie tylko agresywny werbalnie, ale też fizycznie. W pewnym momencie zaatakował nawet radnego, który próbował przekonać go do opuszczenia zieleńca. Warto też zaznaczyć, że bezdomnemu towarzyszy równie agresywny pies. W trakcie swojego pobytu w parku mężczyzna stworzył sobie obozowisko z wielu różnych przedmiotów. Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni już niejednokrotnie próbował oczyścić to miejsce, a także zlikwidować obozowisko, jednak bezskutecznie.

    Złożono też wnioski do sądu. Jednak sąd umorzył sprawę z powodu braku możliwości skutecznego dostarczenia wezwania bezdomnemu. Jest to ewidentny przejaw bezradności systemu w tym przypadku.

    Urzędnicy nadal próbują różnych metod – odwiedzają bezdomnego regularnie i oferują mu pomoc. Jednakże mężczyzna odmawia przeniesienia się do schroniska, a procedura przyznania mu mieszkania socjalnego wciąż się toczy. Z kolei termin podjęcia decyzji w tej kwestii nie został jeszcze ustalony.

  • w

    Grzegorz Borys wysyłał do matki SMS-y przed zbrodnią, że prawdopodobnie zabije swojego syna (i.pl)

    Informacja o śmierci Grzegorza Borysa wypłynęła w mediach kilka dni temu, ale w dalszym ciągu pojawiają się nowe fakty na temat byłego żołnierza Marynarki Wojennej. Okazuje się, że Borys wysłał niepokojące wiadomości do matki przed zabójstwem swojego 6-letniego syna. 44-latek już wtedy sugerował, że prawdopodobnie zdecyduje się na ten bestialski krok.

    Media przekazały nowe informacje na temat tej ohydnej zbrodni, która wstrząsnęła całą Polską. Otóż Grzegorz Borys jeszcze przed morderstwem syna wysyłał niepokojące SMS-y do matki, która przebywała w domu opieki.

    Treść wiadomości Borysa do matki ukazuje, że mężczyzna prawdopodobnie przewidywał, że dopuści się tego czynu, ale informował o tym w dość niejasny sposób. Grzegorz Borys zmagał się z problemami psychicznymi oraz konfliktami rodzinnymi, w tym w jego małżeństwie.

    Ciało Grzegorza Borysa odnaleziono w zbiorniku wodnym w Gdyni. Poszukiwania podejrzanego trwały od października – od momentu, gdy znaleziono ciało jego syna. Prokuratura podała, że przyczyną śmierci Borysa było utonięcie. Ponadto, podczas sekcji odkryto rany ukazujące samookaleczenia na rękach i szyi, a także rany postrzałowe głowy po broni pneumatycznej.

    Ekspertyza biegłych wykazała, że śmierć Borysa była wynikiem utonięcia, a znalezione na ciele rany nie miały związku z jego zgonem.

  • w

    Ukraiński muzyk Kirill Bledny: Wk****a mnie język polski, a Polacy to debile, którzy powinni mówić po rosyjsku (i.pl)

    Ukraińska grupa Poshlaya Molly planuje serię pięciu koncertów w Polsce w 2023 roku. Zespół założony przez Kirilla Bledny’ego ma zagrać w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Jednak w obliczu kontrowersyjnych słów, jakie ostatnio wypowiedział wokalista, koncerty mogą się nie odbyć. Bledny stwierdził, że język polski go „wk****a”, a Polacy to „debile, którzy powinni mówić po rosyjsku”.

    Poshlaya Molly, zdobywający popularność zespół, ma zaplanowane koncerty w Polsce na koniec listopada i w grudniu. Kirill Bledny, wokalista grupy, wywołał kontrowersje, nazywając język polski „wk*****jącym” i dodał, że Polacy powinni posługiwać się językiem rosyjskim. Wypowiedź ta spotkała się z negatywnymi reakcjami, a muzyk później próbował wyjaśnić na Instagramie, że był to tylko żart.

    Po kontrowersyjnej wypowiedzi Kirill Bledny nagrał wideo z przeprosinami, wyjaśniając, że jego słowa były parodią rosyjskiego imperialisty. Niemniej jednak wiele osób nie zrozumiało tego „dowcipu” i domaga się odwołania koncertów zespołu w Polsce.

    Poshlaya Molly to ukraińska grupa znana z kontrowersyjnych teledysków i ironicznych tekstów. Zespół zgarnął wiele nagród muzycznych, w tym Jager Music Awards dla najlepszego zespołu rockowego. Poshlaya Molly jest fenomenem na ukraińskiej scenie muzycznej. Zespół zdobył popularność w internecie dzięki debiutanckiemu albumowi i kontrowersyjnym teledyskom.

  • w

    Mieszkańcy wrocławskiej kamienicy przy ul. Kościuszki walczą z pluskwami od kilku lat (i.pl)

    W centrum Wrocławia mieszkańcy jednej z kamienic zmagają się z długotrwałą plagą pluskiew, która trwa już od kilku lat. Ogniskiem tych insektów stało się mieszkanie lokatora, który zmarł w kamienicy. Mieszkańcy próbowali przekonać władze miasta i zarząd do wspólnej interwencji, niestety bez rezultatu.

    W 2019 roku budynek przy ulicy Kościuszki we Wrocławiu zaatakowały pluskwy. Powodem tego był styl życia lokatora mieszkania nr 13, gdzie często gromadzili się bezdomni, urządzając libacje. Po śmierci mężczyzny, do której doszło kilka miesięcy temu, pozostało zaniedbane, brudne i pełne insektów mieszkanie.

    Przez pięć lat mieszkańcy próbowali przekonać ZZK, ZGN WRO-DOM oraz Gminę Wrocław do podjęcia działań w celu zwalczania pluskiew. Niestety, nikt nie odpowiadał na ich apele. Dezynsekcje przeprowadzane były niesystematycznie, pomijając części wspólne, takie jak balkon, który stał się ogniskiem infekcji. Z kolei ostatnia dezynsekcja, przeprowadzona w lipcu 2023, była nieskuteczna ze względu na działania nowego lokatora.

    Lokatorzy skarżą się, że cała klatka schodowa nasycona jest nieprzyjemnym zapachem, a podczas dezynsekcji służby gminy miały też posprzątać balkon. Z kolei osoba przeprowadzająca oprysk wspominała o strasznym stanie mieszkania 13, wskazując na nadpaloną podłogę, a także wszechobecny brud i fetor. Sytuacja staje się coraz bardziej problematyczna, a gmina nie spełnia swoich obietnic.

    Lokal nr 13 był dezynfekowany w latach 2019, 2020 i 2022. Natomiast planowana dezynsekcja w 2023 roku nie doszła do skutku, ponieważ lokator nie wyraził zgody. Mieszkańcy proszą teraz ZZK i WRO-DOM o szybkie działania, aby pluskwy nie rozprzestrzeniły się na inne mieszkania. W ich opinii indywidualne opryski są już nieskuteczne. Zamiast tego, potrzebna jest kompleksowa dezynsekcja części wspólnych całego budynku.

    Lokal został przejęty przez Gminę Wrocław 18 lipca, w obecności policji. Natychmiast podjęto działania porządkowe, a po trzeciej rundzie dezynsekcji nastąpi sprzątanie mieszkania. Koszty dezynsekcji pokrywa gmina, ale koszty oprysków części wspólnych dzielone są proporcjonalnie. Nie podano jednak konkretnej daty rozwiązania problemu, a mieszkańcy są zaniepokojeni wysokimi kosztami i brakiem jasnej komunikacji ze strony miasta.

  • w

    Julia, narzeczona zastrzelonego Konrada D., atakowana przez fale nienawiści (gloswielkopolski.pl)

    Ostatnio wydarzyła się tragedia w centrum Poznania, która wstrząsnęła Polską. Internauci wylewali fale komentarzy, okazując zarówno współczucie Julii, narzeczonej zastrzelonego Konrada D., jak i hejt wymierzony w jej stronę.

    Julia i Konrad (przydomek Kordian) odwiedzili Poznań 16 lipca. Zostało to udokumentowane na ich mediach społecznościowych. Niestety, ich spotkanie z byłym chłopakiem Julii, Mikołajem B., zakończyło się dramatem. Mężczyzna zastrzelił Kordiana na oczach wielu świadków, po czym odebrał sobie życie. Całe zajście obiegło internet.

    W wyniku nieprawdziwych informacji pojawiły się oszczerstwa, sugerujące, że Julia spotykała się z kochankiem, a Kordian był sprawcą. Dziewczyna była narażona na hejt. Na szczęście organizacja Ladies of Liberty Alliance Poland zebrała fundusze na terapeutyczne wsparcie dla Julii. Część pieniędzy została również przeznaczona na pogrzeb Kordiana i wsparcie dla jego bliskich.

    Ten dramatyczny incydent podzielił społeczeństwo. Wiele osób okazywało współczucie, ale nie brakowało także tych, którzy publicznie hejtowali Julię. Niestety, nawet profesor Magdalena Kamińska włączyła się do hejtu, publikując kontrowersyjne zdjęcie na Facebooku.

    Prof. dr hab. Stanisław Zbigniew Kowalik wyjaśnia sytuację

    Z kolei psycholog i socjolog, prof. dr hab. Stanisław Zbigniew Kowalik, podkreśla, że takie zdarzenia są rzadkie i trudne do zrozumienia emocjonalnie i intelektualnie. Każdy może interpretować sytuację inaczej, korzystając z własnego doświadczenia i stereotypów. Ostatecznie, społeczeństwo stara się znaleźć wspólne znaczenie dla tego wydarzenia, co może prowadzić do agresji i hejtu.

    Dodaje też, że agresja i hejt mogą wynikać z próby zrozumienia i uzyskania akceptacji dla swoich przekonań. Niektórzy usprawiedliwiają uczestnika wydarzenia, inni próbują zrozumieć dziewczynę. Ta sytuacja podważa nasze pryncypia światopoglądowe i stawia pytania o granice tolerancji wobec takich zachowań.

  • w

    Łódź: Pogrzeb Konrada Domagały. Rodzina, przyjaciele i Filharmonia Łódzka żegnają wspaniałego człowieka (i.pl)

    Pogrzeb Konrada Domagały, znanego blogera i pracownika Filharmonii Łódzkiej, odbył się na cmentarzu Zarzew w Łodzi. Konrad został brutalnie zamordowany w Poznaniu. Jednak zawsze pięknie żył i pięknie też został pożegnany.

    Na uroczystości przybyły tłumy ludzi – narzeczona, rodzina, przyjaciele, znajomi i pracownicy Filharmonii Łódzkiej. Wszyscy przeżywali głęboki żal i ból po stracie tego ukochanego człowieka. Ksiądz z parafii karmelitów bosych w Łodzi, prowadzący ceremonię, przeczytał wzruszające słowa oddające uczucia przyjaciół. Konrad na zawsze pozostanie w ich sercach, a pustki, jakie po nim zostały, nie da się wypełnić.

    Pod pseudonimem “Kordian”, Konrad był cenionym w Internecie człowiekiem. Przyjaciele wspominali go jako uśmiechniętego i życzliwego, zawsze gotowego do pomocy i wsparcia dla innych. Był osobą niezwykle mądrą, ale zawsze szanował poglądy innych, nie narzucając swoich. Dawał swobodę wypowiedzi.

    Na pogrzebie przemówił dyrektor Filharmonii Łódzkiej

    Dyrektor Filharmonii Łódzkiej, Tomasz Bęben, podkreślił, że tragedia ta bardzo dotknęła ich środowisko. Czuł bezsilność, smutek i żal, które przerastały doświadczenia zwykłego życia. Konrad był dla nich ważną osobą, pełnił rolę opiekuna i organizatora wielu inicjatyw artystycznych, takich jak festiwal muzyki z gier, który był jego marzeniem.

    Narzeczona Konrada, Julia, wzruszająco opowiadała o tym, jak nauczył ją cieszyć się z małych rzeczy i spełniać marzenia. Zawsze mogła na niego liczyć.

    Natomiast muzycy z Filharmonii Łódzkiej zajęli się oprawą muzyczną w trakcie pochówku, oddając swojemu koledze należyty hołd.

  • w

    Jest już decyzja sądu rejonowego w sprawie „Babci Kasi” za uderzenie policjanta (i.pl)

    Kobieta o pseudonimie „Babcia Kasia,” czyli Katarzyna A., została skazana przez sąd rejonowy za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Uderzyła policjanta drzewcem flagi, za co orzeczono grzywnę oraz zobowiązanie do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego.

    Prokurator Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że 12 lipca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał wyrok nakazowy wobec Katarzyny A. za zaatakowanie policjanta drzewcem flagi. Znana jako „Babcia Kasia,” aktywistka została ukarana grzywną w wysokości 500 zł oraz nawiązką 300 zł na rzecz pokrzywdzonego policjanta. Oskarżono ją zgodnie z artykułami 222 par. 1 i 57a Kodeksu Karnego.

    Chuligański atak na policjanta podczas manifestacji w stolicy

    Przestępstwo miało charakter chuligański i miało miejsce 11 stycznia 2021 roku podczas manifestacji na Placu Konstytucji w Warszawie. Katarzyna A. zaatakowała policjanta, który strzegł porządku podczas zgromadzenia, uderzając go drzewcem flagi. Prokuratura uznała ten akt za czyn chuligański.

    Sąd, wydając wyrok nakazowy, uznał, że dowody zebrane przez prokuraturę jednoznacznie wskazują na winę oskarżonej. Sąd również podzielił opinię prokuratury co do chuligańskiego charakteru przestępstwa. Wyrok nie jest prawomocny i przeciwko niemu można się odwołać.

  • w

    Poznań: Strzelanina w środku miasta. Nie żyją dwie osoby (gloswielkopolski.pl)

    W niedzielę około godziny 17 doszło do tragicznej strzelaniny, w której ofiarą padł Konrad D., narzeczony Julii H. Sprawcą był Mikołaj B., były chłopak kobiety, który następnie popełnił samobójstwo. Mimo posiadania pozwolenia na broń, wcześniejsze zachowanie nie wskazywało, że mógłby dopuścić się takiej zbrodni. Mikołaj B. był absolwentem prawa UAM i pracownikiem urzędu wojewódzkiego.

    Konrad D. nie był kochankiem Julii H., ale jej narzeczonym. Od 2022 roku byli w związku, a zaręczyli się dwa tygodnie temu. Mikołaj B. jako były chłopak Julii, zastrzelił Konrada D. i potem popełnił samobójstwo.

    Konrad D., ofiara strzelaniny, był blogerem i artystą, a także pracownikiem Filharmonii Łódzkiej.

    Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, a także otrzymała nagranie od jednego z naocznych świadków. Potwierdzono, że motywacją zbrodni był zawód miłosny. Dzień przed tragedią sprawca zachowywał się normalnie na spotkaniu towarzyskim.

    Informacja o zaręczynach Julii z Konradem została udostępniona 7 lipca. Mikołaj B. był absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    Mikołaj B. był zwolennikiem rozszerzenia prawa do posiadania broni

    Sprawca wcześniej miał odebraną broń przez policję i cofnięte pozwolenie z powodu zgłoszenia o jego stanie zdrowia. Jednak postanowił złożyć odwołanie i broń mu została zwrócona.

    Należy też wspomnieć, że pracował jako referent prawny w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Ponadto, był związany z partią Janusza Korwin Mikkego i startował w wyborach z ich list w 2015 roku.

    Nikt nie przypuszczał, że może popełnić taką zbrodnię. Jego środowisko uważało, że jest inteligentnym i wykształconym człowiekiem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.