Policja we Wrocławiu zareagowała na zawiadomienie o mężczyźnie, który terroryzował mieszkańców na jednej z ulic miasta. 30-letni agresor początkowo zastraszał gości hotelowych, którym groził maczetą, a następnie przystąpił do demolowania pojazdów zaparkowanych w okolicy budynku.
Jak poinformował kom. Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu, pracownicy hotelu zgłosili incydent funkcjonariuszom, którzy udali się na miejsce zdarzenia. Po przyjeździe zauważyli podejrzanego mężczyznę, który trzymał w ręku przedmiot przypominający nóż. W pewnym momencie podejrzany zaczął krzyczeć w kierunku mundurowych.
Funkcjonariusze wezwali mężczyznę do odłożenia niebezpiecznego narzędzia. Jednak ten nie zareagował na polecenie, z racji czego został obezwładniony siłą. W wyniku przeszukania przy mężczyźnie znaleziono maczetę, a do tego kastet i 0,5 g amfetaminy.
Badanie alkomatem wykazało, że w momencie incydentu 30-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W mediach społecznościowych policji zostało opublikowane nagranie z tej interwencji, które ukazuje świadków relacjonujących zdarzenie.
Obecnie podejrzany oczekuje swojej wizyty przed sądem. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty dotyczące uszkodzenia czterech samochodów. Czyn ten, zgodnie z artykułem 288 kodeksu karnego, zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 2 miesięcy do 5 lat.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Tylko dożywocie