Straż graniczna zatrzymała kapitana statku z Ukrainy, który miał wysoki poziom alkoholu w organizmie. Co więcej, okazało się, że na „podwójnym gazie” funkcjonuje również część załogi. Dzięki interwencji polskich służb udało się powstrzymać ich przed wypłynięciem na pełne morze, ponieważ mogłoby się to skończyć tragedią.
Strażnicy graniczni przebadali alkomatem 39-letniego kapitana statku „Gunness Wharf” z Wielkiej Brytanii po tym, jak wyczuli od niego silny zapach alkoholu. Statek kapitana cumował w porcie w Szczecinie. Po potwierdzeniu, że kapitan i część załogi są pod wpływem alkoholu, strażnicy wezwali policję.
Badanie alkomatem wykazało, że kapitan miał prawie 5,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. U drugiego oficera zanotowano prawie 0,8 promila, a u głównego inżyniera 0,7 promila.
Wszyscy nietrzeźwi mężczyźni byli obywatelami Ukrainy. Pozostała część załogi, w tym trzech Filipińczyków i jeden Ukrainiec, była trzeźwa. Władze zadecydowały, że statek nie może opuścić portu, a odprawa graniczna będzie możliwa dopiero po wytrzeźwieniu załogi.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Masakra, pływające niebezpieczeństwo dla wszystkich
No to się przygotował do cumowania. Tu na trzeźwo się nie da…
Na trzezwo nie da sie plywac po polskich wodach.
Ale on nie płynął
Nie wiem skąd te zdziwienie
Błędnik w jedną, statek w drugą i bujanie się znosi ?
Kogoś to dziwi?
Patologia
Więcej nie dał rady ?
Już trzeci dzień nie pił
On moze jest bezkarnym fiutem