Wprowadzenie systemu kaucyjnego zaczęło mieć wyraźny wpływ na finanse Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Krakowie. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku spółka odnotowała w związku z nim 9,5 mln zł straty, uwzględniając nie tylko utracone przychody, ale również wpływ na koszty odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów. Wcześniejsze prognozy mówiły nawet o rocznych stratach sięgających 15-30 mln zł.
Skala samego systemu jest ogromna. W pierwszym półroczu Polacy zwrócili łącznie 2,3 mld opakowań, z czego aż 700 mln przypadło na czerwiec, a w całym kraju działało pod koniec tego miesiąca około 64 tys. punktów zbiórki. Szczególnie dużą rolę odgrywają automaty — choć jest ich około 14 tys., trafiło do nich aż 87 proc. wszystkich opakowań zwróconych przez konsumentów od początku roku.
W Krakowie jeszcze przed uruchomieniem systemu zastanawiano się, jak duży będzie jego wpływ na miejską spółkę, która wcześniej zarabiała na sprzedaży części odzyskiwanych surowców, przede wszystkim plastiku i aluminium. Radny Michał Ciechowski zwrócił się do MPO z pytaniem o rzeczywiste straty po pierwszych sześciu miesiącach działania systemu i otrzymał odpowiedź wskazującą na kwotę 9,5 mln zł. Spółka podkreśla jednak, że nie jest to jeszcze ostateczne podsumowanie, ponieważ w drugiej połowie roku ilość odpadów jest zwykle większa.
MPO zwraca uwagę, że na razie sytuacja okazała się mniej kosztowna, niż wynikało z wcześniejszych wewnętrznych prognoz. Jednym z powodów jest gwałtowny spadek cen tworzyw sztucznych — z około 2 tys. zł za tonę w pierwszej połowie 2025 roku do około 900 zł obecnie — a także mniejsza ilość odpadów, które trzeba było przewozić. Spółka na razie nie wystąpiła o podwyżkę opłat za odbiór śmieci, zaznaczając, że decyzje w tej sprawie będą zależeć od rzeczywistych danych finansowych i interesu mieszkańców.
Pełny wpływ systemu kaucyjnego na krakowskie MPO będzie można ocenić dopiero na początku 2027 roku. Spółka ostrzega przy tym przed dodatkowymi wyzwaniami, w tym ryzykiem niewykonania wymaganych poziomów recyklingu, za co mogą grozić kary finansowe, a w przyszłości system zostanie rozszerzony również o szkło. Zdaniem radnego Michała Ciechowskiego podwyżki opłat w 2027 roku nie są przesądzone, ale nie można wykluczyć ich w kolejnych latach.


