Arkadiusz Ł. Uważany jest za jednego z dwóch osób, które rozpoczęły i rozpowszechniły oszustwa seniorów metodą „na wnuczka”. Oszacowano, że oszukali łącznie na wartość ok. 2,1 mln złotych. W jego sprawie zapadł wyrok w lutym 2021 roku, w którym sąd zobowiązał oskarżonego do zadośćuczynienia finansowego oszukanych osób oraz odbycia kary 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zarówno prokurator, jak i adwokat oskarżonego odwołują się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu od wydanego wyroku. Czego żądają?
Prokurator podczas pierwszej rozprawy oskarżonego wskazywał na to, że Arkadiusz Ł. razem ze wspólnikiem dopuścił się ok. 10 przestępstw, a dokładnie wyłudzeń pieniędzy od seniorów. Sama metoda „na wnuczka” polega na oszukiwaniu telefonicznym seniorów z całej Polski (i nie tylko), że jest się ich wnuczkiem, który ma ogromne problemy finansowe i prosi o wsparcie. Niektórzy, seniorzy ufając głosowi w słuchawce, dokonywali przelewów pieniężnych na rzecz oszustów. W sprawie sądowej jednym z dowodów na niekorzyść Arkadiusza Ł. były nagrania rozmów telefonicznych, które to miały zarejestrować oszustów w akcji. Sąd jednak nie zgodził się na wykorzystanie wspomnianego dowodu z racji tego, że jest on nielegalny w świetle prawa.
Prokurator nie zgadza się również na wymiar zapadniętego wyroku, wskazując, że jest on niepomiernie niski w stosunku do wyrządzonych krzywd. Sam żąda 13 lat pozbawienia wolności dla oszustów. Co na to adwokat? Oskarżony wciąż utrzymuje, że jest niewinny i właśnie o wolność ma zamiar walczyć ze swoim obrońcą.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!