Katowice stawiają na zieleń w wyjątkowo odważny sposób. W samym centrum miasta, tuż przy Rynku, powstał pierwszy mikrolas, który znacząco różni się od tradycyjnych nasadzeń. Jest to kolejny krok w kierunku zmiany wizerunku miasta z betonowej przestrzeni na opcję, która jest bardziej przyjazna środowisku.
Nowy mikrolas pojawił się na niewielkim terenie przy skrzyżowaniu ulic Skargi i Wincklera. Zamiast klasycznego skweru czy trawnika, zdecydowano się na bardzo gęste nasadzenia roślin. Władze Katowic podkreślają, że to dopiero początek i podobne projekty mają być realizowane także w innych obszarach miasta.
Inwestycja opiera się na metodzie opracowanej przez japońskiego botanika Akirę Miyawakiego. W ramach tej metody drzewa sadzone są bardzo blisko siebie, co przyspiesza ich wzrost i tworzy naturalne warunki przypominające prawdziwy las. Dzięki temu ekosystem rozwija się znacznie szybciej niż w przypadku tradycyjnych nasadzeń miejskich.
W Katowicach na powierzchni zaledwie około 250 metrów kwadratowych posadzono około 700 drzew. Wśród nich znalazły się głównie rodzime gatunki, takie jak dęby, lipy, klony czy brzozy. Taki dobór roślin ma zwiększyć ich odporność oraz ograniczyć konieczność intensywnej pielęgnacji w przyszłości.
Miasto podkreśla, że mikrolasy mają nie tylko walory estetyczne. Pomagają również obniżać temperaturę w mieście, poprawiają retencję wody i tworzą nowe siedliska dla zwierząt. To element szerszej strategii zazieleniania Katowic, w ramach której w ostatnim czasie posadzono już tysiące nowych drzew.



No a na ulicy Barbary w katowicach został zrobiony zieleniec na cały pas ruchu a ulica jest dwu kierunkowa bez wyobrazni
Ile kosztuje mikrolas, chciałem sobie kupić na balkon ?
Dariusz Otlik mikrolas za pieniądze podatników jest fajniejszy. 😉
Leszek Olszewski właśnie chciałem za moje, czyli tożsame
Zielono, z tymi wszystkimi parkingami wokół, zielono w ch** 😀
Potrzebujemy więcej zieleni wśród betonu
4Fun Szkoła Językowa w Katowicach hmmm…o tych doniczkach mowa….
Marta Bagińska nie o takiej zieleni myślimy ….
Marta Bagińska w końcu Katowice Miasto Ogrodów
Propaganda godna Korei albo Chin, a w tym miejscu i tak funkcjonowała zieleń bo od paru lat była tam łąka kwietna, ale że była z inicjatywy mieszkańców to krawaty z urzędu nie mogły się do zdjęć pouśmiechać i polansować z łopatą
Przecież tam zieleń była – ale wycięli bezmyślnie za dużo na beton “strefy kultury” prawie cały park…
Katowice i wgl śląsk jest bardzo zielony 🙂
Cos tam daje ten nawóz z dinozaurów.
Ale wycie. Polaczki mają parszywą mentalność. Najpierw nakupują aut na pokaz jak kaleki umysłowe a potem marudzą że nie ma zieleni bo parkingi potrzebne. No ale co sąsiad by mógł wyśmiać jakby się tylko super rozbudowaną komunikacją miejską jeździło. Naród żyjący popisywaniem się jak pajac.
Pamiętam z okresu studiów, z lat 2006-11, że tam było dużo zieleni, trawy, drzewa. Może i nieużytek, ale jednak zielony i grunt, który oddychał. Ten mikrolas to nadal jest betonoza.
Zdjęcie pokazujące „nowy las” chyba mocno nieaktualne. Widać tutaj na zdjęciu budynek .KTW 1 w trakcie trwania budowy, stoi on już od od 2018 roku, obok .KTW II, który też już liczy sobie 4 lata. Chyba, że mowa o „lesie” zasadzonym kilka lat wstecz, z czasu kiedy było zrobione to niby zdjęcie.
A wszystko idzie dalej w beton. To po co tych osiedli tam nastawiali przy muzeum? Mikrolas?! Oni są śmieszni z tym Krupą na czele… 🤣🤣🤣
Proponuję zrobić przejście podziemne łączące Urząd Miasta z mikrolasem
Ktos moze pokazac gdzie to jest na tym zdjeciu? Bo ja tam widze ogromny parking i pare drzewek?
Wycinając drzewa w centrum, urodziłem się w 1972, pamiętam Katowice zielone, jednak od 30 lat głównie się wycina.
Bardzo odważny … idąc za rączkę z patodeveloperami i resztą betonu
“Tuż przy rynku”. Jasne. A rynek w betonie. Na dodatek z tramwajami.