Hubert B., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na krakowskiej ul. Solnej, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Sąd Okręgowy w Krakowie przychylił się do wniosku prokuratury po tym, jak kierowca został przesłuchany i usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W wyniku wypadku zginęło dwoje dorosłych, a ich niemowlę zostało ciężko ranne.
Według ustaleń śledczych Hubert B. prowadził Volkswagena w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km/h. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, zjechał na chodnik i potrącił prawidłowo poruszającą się rodzinę. Dwie dorosłe osoby zmarły jeszcze tego samego dnia. Natomiast dziecko doznało wielonarządowych obrażeń określanych jako choroba realnie zagrażająca jego życiu.
Podejrzany nie przyznał się do winy. Podczas przesłuchania przekonywał, że utrata panowania nad samochodem była spowodowana nierówną nawierzchnią i zaprzeczał, aby jechał z nadmierną prędkością. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna nie był wcześniej karany. Za zarzucany mu czyn grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz utrata prawa jazdy.
Tragedia wywołała również reakcję mieszkańców Krakowa, którzy organizują wydarzenie poświęcone bezpieczeństwu pieszych. We wtorek 25 sierpnia o godz. 18:00 przy skrzyżowaniu ul. Solnej i Zabłocie ma odbyć się symboliczna godzina ciszy dla ofiar, połączona z apelem do władz o poprawę bezpieczeństwa na ulicach.
Organizatorzy zwracają uwagę, że według danych policyjnego systemu SEWiK w 2025 roku Kraków odnotował 941 wypadków drogowych (najwięcej spośród miast wojewódzkich), a liczba ciężko rannych wyniosła 284 osoby.
fot. Akcja dla Krakowa / Facebook


