Media ujawniły nowe informacje dotyczące funkcjonowania jednej z największych przychodni w Wielkopolsce. Z przedstawionych dokumentów ma wynikać, że wybrane osoby korzystały z wizyt u specjalistów znacznie szybciej niż pozostali pacjenci. Sprawa wywołała kolejne pytania o równe traktowanie osób korzystających z publicznej służby zdrowia.
Według materiału telewizji WTK zwykli pacjenci na konsultację dermatologiczną musieli czekać nawet ponad osiem miesięcy. Tymczasem przedstawiciele miejskich spółek mieli otrzymywać terminy już po kilkunastu dniach lub nieco ponad miesiącu. W dokumentach pojawiają się również krótkie terminy wizyt u neurologów oraz innych specjalistów.
Wśród opisanych przypadków znalazły się także osoby powiązane z władzami miasta oraz duchowny, który miał uzyskać wizytę u pulmonologa zaledwie trzy dni po skierowaniu. Dziennikarze twierdzą, że zapoznali się z dokumentacją potwierdzającą wskazane terminy. Rzecznik placówki nadal zaprzecza, aby w POSUM istniała jakakolwiek specjalna ścieżka przyjęć.
Po publikacji materiału poznańska Komisja Międzyzakładowa IP wystąpiła z żądaniem przywrócenia do pracy sygnalistki Małgorzaty Rakowskiej. Związkowcy domagają się także przeprosin ze strony władz miasta i kierownictwa placówki oraz zawieszenia osób zarządzających POSUM. Sprawa wciąż budzi ogromne emocje i może mieć dalszy ciąg.



Czyli pisać każdy może co chce
Vipy