w

DIOZ chce własnego biznesu nad Morskim Okiem? Wyzwiska i żądania aktywistów na spotkaniu z TPN

Spotkanie w Zakopanem dotyczące przyszłości transportu konnego nad Morskie Oko miało być okazją do rozmowy władz, Tatrzańskiego Parku Narodowego, policji oraz organizacji prozwierzęcych. Zamiast spokojnej debaty doszło jednak do ostrej wymiany zdań, a przedstawiciele DIOZ mieli kierować pod adresem uczestników spotkania wyzwiska i obelgi. Podobna atmosfera miała pojawić się również podczas późniejszej konferencji prasowej.

Organizacje prozwierzęce domagają się zamknięcia drogi do Morskiego Oka oraz całkowitego odejścia od transportu konnego. Jednocześnie aktywiści zapowiedzieli starania o uzyskanie licencji przewoźnika i zastąpienie koni elektrycznymi meleksami. Z tego względu w dyskusji pojawił się również aspekt biznesowy, ponieważ producent takich pojazdów wykazał swoje zainteresowanie udziałem w przyszłych zyskach.

Tatrzański Park Narodowy po raz kolejny odniósł się do informacji dotyczących kondycji koni pracujących na trasie. Przedstawiciele TPN przypomnieli, że realizowane są wcześniejsze ustalenia, a od 1 września trasa przejazdu wozów zostanie skrócona do Wodogrzmotów Mickiewicza. Ma to ograniczyć obciążenie zwierząt na najbardziej wymagającym odcinku drogi.

Po zakończeniu spotkania przedstawiciele DIOZ nie odpowiadali na pytania lokalnych dziennikarzy i opuścili miejsce wydarzenia. Następnie przed budynkiem nagrywali materiały przeznaczone do publikacji w mediach społecznościowych. Spór o transport nad Morskie Oko najwyraźniej jeszcze się nie kończy, a kolejne deklaracje obu stron mogą ponownie wywołać gorącą dyskusję.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

171 komentarzy

  1. Jeżeli faktycznie DIOZ stara się o licencję przewoźnika na trasie do Morskiego Oka to chyba dlatego pokazywali zdjęcie fasiagu elektrycznego jako miałby kursować na tej trasie, to byłby dobry zarobek dla tej fundacji. Czy to jest prawda? Jeśli tak to konflikt będzie narastał, pytanie tylko kto wygra tą batalię i czy do tego konfliktu dołączy organ wyższego szczebla?

  2. Proszę panią wydaje mi się że pani się trochę stawia za Boga.Wy jesteś chorzy z tymi ustawami nad zwierzętami zajęli byście się dziećmi co chorują i byście może zaczęli ich wspierać.Bo patrząc na to wszystko z perspektywy czasu to krzyczycie że na renty nie będzie państwa stać ale na utrzymanie zwierząt tak?Wychowałam się na wsi każdy człowiek dbał o swoje zwierzęta a wy po prostu zabieracie ludziom miejsca pracy.Wszystko podporządkowuje pod Unijne wymogi chore.Wydaje mi się że nasi przodkowie nie walczyli oto żeby spowrotem ludzi zniewalać.

  3. DIOZ robi dla ratowania zwierząt więcej niż ci wszyscy, którzy od lat siedzą na stołkach i składają puste obietnice. Miało skończyć się wykorzystywanie koni nad Morskim Okiem, a konie nadal tam harują i padają. Do tego od lat są ludzie zarabiający na wożeniu turystów, a kwestia kas fiskalnych i rozliczania tych pieniędzy wciąż budzi poważne pytania. Może w końcu ktoś zacznie działać zamiast tylko obiecywać.

    • Jakieś wieści o tych padających?
      Bo ani krzykacze, ani aktywiści nie mają do przedstawienia żadnych dowodów na złe utrzymanie czy przeciążenie koni poza “bo nam się wydaję”. Nie mają też żadnych kwalifikacji do oceny stanu koni (ani innych zwierząt).
      A oczywiście opinie wetów i hipologów dioz i jego wyznawcy mają w nosie.

      Dioz to akurat na zwierzętach robi przede wszystkim hajs, można sobie znaleźć ich wpływy i zyski już po uwzględnieniu “utrzymania zwierząt”.

  4. Przecież można robić kontrole sprawdzać i karać te osoby, które nie dbają o zdrowie koni !!!! Jak ktoś dba to czemu ma ponosić stratę. Chcą elektryków co w zimie nie jeżdżą i jest małe zainteresowanie i tylko tysiące się marnują !!!! Ten cały DIOZ jak oglądam różne shorty to oni jak nasi posłowie krzyk i patologia w niektórych sytuacjach….

  5. A więc następnie będą rybacy, bo rybki cierpią. Chodowcy świń, drobiu, wędliniarze, mysliwi. Zaraz może nawet uderzą w policję, że wykorzystuje psy w swojej pracy. Tych szajbusow trzeba powstrzymać za wszelką cenę. Dodatkowo działają jak jakaś para milicja i nielegalnie wchodzą na cudze posesje. Kiedy ludzie wreszcie się obudzą?

Kontrowersyjne zachowanie gdyńskiej policji. Mieli bić po twarzy zatrzymanego w kajdankach (wideo)

Pijany kierowca z Ukrainy wjechał w 10 samochodów i namiot na plaży. Ludzie uciekali mu z drogi