Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20M, który znajdował się 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina. Informację przekazał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Do zdarzenia doszło przed południem podczas dyżuru polskiej pary samolotów.
Szef MON podkreślił, że Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO. Jak zaznaczył, tego typu loty mają sprawdzać gotowość i reakcję systemów obronnych Sojuszu. Polska i pozostali członkowie NATO stale monitorują sytuację w regionie.
To kolejne podobne zdarzenie odnotowane w ostatnim czasie nad Bałtykiem. Wojsko zapewnia, że polskie siły pozostają w pełnej gotowości do reagowania na wszelkie incydenty w pobliżu granic państwa. Sytuacja jest na bieżąco obserwowana przez odpowiednie służby.
fot. aut. Papas Dos / samolot Ił 20M / CC BY 2.0 / Wikipedia



“56 km na północny zachód od Koszalina…. ” zastanawia mnie jedno, co robiły nasze służby, że ten samolot wleciał tak daleko w naszą przestrzeń powietrzną…