Sytuacja w szpitalu w Barlinku budzi coraz większe kontrowersje. Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta posłanka KO Magdalena Filiks zapowiedziała, że chce dokładnie wyjaśnić pojawiające się sygnały o nieprawidłowościach. Jak podkreśliła, o interwencję prosiło ją wielu mieszkańców.
Według licznych relacji problemy w placówce miały rozpocząć się po zmianach kadrowych w 2024 roku. Pojawiają się zarzuty dotyczące zwolnień pracowników, mobbingu oraz możliwego fałszowania dokumentacji medycznej. Mieszkańcy twierdzą również, że z placówki odeszło wielu cenionych lekarzy, co pogorszyło dostęp do leczenia.
Mieszkańcy Barlinka zwracają uwagę na spadek jakości funkcjonowania szpitala. Skarżą się na braki kadrowe, problemy z dostępnością leków oraz konieczność korzystania z pomocy medycznej w pobliskich miastach. W ich ocenie obecna sytuacja znacząco odbiega od poziomu, jaki placówka prezentowała wcześniej.
Nieprawidłowościami zainteresowały się już odpowiednie instytucje. Zachodniopomorski Oddział NFZ po kontroli nałożył na szpital karę w wysokości 220 tys. złotych. Równocześnie Prokuratura Rejonowa w Myśliborzu prowadzi sześć postępowań dotyczących działalności placówki.


