Firmy zza wschodniej granicy poinformowały, że nie są w stanie zrealizować zielonych inwestycji z powodu wojny z Rosją. Aczkolwiek jednocześnie zaznaczają, że nie chcą też z tego powodu płacić podatku węglowego. Innego zdania są polscy hutnicy, którzy nie zgadzają się na te ustępstwa.
Jak podaje „Puls Biznesu”, firmy importujące produkty energetyczne muszą dostarczać dane dotyczące śladu węglowego zgodnie z unijnymi wymogami. W związku z tym wdrażany jest podatek węglowy CBAM, który ma obowiązywać od 2026 roku.
Na forum unijnym trwają dyskusje, które rozważają, czy Ukraina powinna płacić podatek węglowy. Z kolei politycy ukraińscy unikają tego drażliwego tematu, dopóki nie zostaną ustalone kwestie pomocy wojskowej. Jednak należy zaznaczyć, że przedsiębiorcy już zaczynają zabiegać o ulgi.
Wprowadzenie podatku węglowego budzi obawy wśród przedstawicieli polskiej branży hutniczej. Jak twierdzą polscy hutnicy, nie chcą ulg dla Ukrainy, ponieważ w jej ślady mogą pójść Chiny, Turcja, czy Brazylia – i tylko uzasadnią to w inny sposób.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Niech zgadnę spółki ukraińskich hutników należą do Niemców, Szwajcarów itd..
Wszędzie ta ukraina. A tam się bawia chleja i z Polaków smieja. Brawo