Więcej wpisów

  • w

    Mateusz Morawiecki: Centralizacja może zapewnić Brukseli nowy wymiar władzy (i.pl)

    W najnowszym odcinku swojego podcastu premier Mateusz Morawiecki omówił kwestie związane z przyszłością Polski po wyborach. Zwrócił uwagę na propozycje silnych krajów członkowskich, które dotyczą centralizacji kompetencji Unii. Jak twierdzi premier, mogą one zapewnić Brukseli nowe, niespotykane dotąd uprawnienia.

    Podczas podcastu premier zaznaczył, że propozycje te stawiają też pytanie związane z ambicjami Polski: Czy Polska ma być aktywnym graczem, wyznaczającym trendy, czy też powinna pozostawać w cieniu silniejszych krajów i się im podporządkować. Morawiecki twierdzi, że sposób, w jaki Polska podejmie decyzje w tej kwestii, może określić jej rolę w strukturze europejskiej.

    W ocenie Morawieckiego większość Polaków pragnie kontynuować rozpoczęte przez PiS działania, unikając niszczenia osiągnięć z poprzednich lat. Premier ostrzega, że kraj stoi w obliczu powrotu do sporów z przeszłości, zamiast skupić się na przyszłości i rozwoju. Wspomniał także o konfrontacji politycznej pomiędzy siłami, które gotowe są na to, aby podporządkować Polskę Brukseli a tymi, które dążą do partnerskiej roli w Unii Europejskiej.

    Morawiecki wskazał też na porozumienie koalicyjne między KO, PSL, Polską 2050 i Nową Lewicą. Zdaniem premiera jest on zaniepokojony faktem, że zamiast konkretnych propozycji, jakie były promowane podczas kampanii, znajdują się tylko ogólne zapisy. Morawiecki uważa, że taka sytuacja skutkuje nadmierną ilością dyrektyw, wykraczających poza demokratyczną kontrolę i prowadzących do wzmacniania pozycji silnych kosztem słabszych. Jak dodaje, obrona suwerenności Polski to również obrona samej struktury Unii Europejskiej.

  • w

    Profesor Żurawski vel Grajewski: Zmiany w traktatach unijnych mogą doprowadzić do wojny i rozpadu UE (i.pl)

    Profesor Przemysław Żurawski vel Grajewski wypowiedział się na temat propozycji zmian w traktatach unijnych. Zdaniem profesora takie zmiany zamierzają pozbawić Europę Środkową skutecznego prawa głosu i współdecydowania. Ponadto, obejmują też plan wypchnięcia Amerykanów z Europy i otwarcie się na współpracę z Rosją. Profesor twierdzi, że takie rozwiązania oznaczają wojnę, a także potencjalny rozpad Unii Europejskiej.

    Według Profesora Żurawskiego vel Grajewskiego centralizacja w UE stwarza zagrożenie dla mniejszych państw, które mogą być zdominowane przez większe kraje. A to dlatego, że siła głosu zależy od liczby ludności. To daje Niemcom, Francji, Włochom i Hiszpanii możliwość przegłosowania pozostałych 23 państw, niezależnie od ich decyzji.

    Ponadto, profesor wskazał też na dominację Niemiec i przychylność Komisji Europejskiej, która może wywierać presję na rządy poprzez zagrożenie lub odbieranie funduszy.

    Analizując ewentualne zmiany traktatów, Żurawski vel Grajewski ostrzega też przed poważnym kryzysem wewnątrz UE, zwłaszcza w kontekście planowanego uniezależnienia się od NATO. Według niego taka zmiana może spowodować konflikt wewnątrz Unii, szczególnie z uwagi na chęć odcięcia Europy Środkowej od skutecznego wpływu w sprawach unijnych oraz na skłonność do współpracy z Rosją. A to z kolei może prowadzić do wojny i grozić rozpadem Unii Europejskiej.

  • w

    Szymon Hołownia o mandatach europoselskich i Włodzimierzu Karpińskim (i.pl)

    Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, potwierdził w środę, że podpisał dokumenty informujące trzy osoby o ich pierwszeństwie w objęciu mandatu do Parlamentu Europejskiego. Jedną z nich jest Włodzimierz Karpiński. Natomiast w piątek Hołownia został zapytany o tę kwestię podczas konferencji prasowej.

    Hołownia poinformował, że trzy osoby otrzymały informację o pierwszeństwie objęcia mandatu do Parlamentu Europejskiego. Wśród nich znalazł się także były minister w rządzie PO-PSL, który 16 listopada opuścił areszt, gdzie przebywał z powodu związku z tzw. aferą śmieciową. Włodzimierz Karpiński – po opuszczeniu celi – oficjalnie przejął mandat europosła po Krzysztofie Hetmanie.

    Na konferencji prasowej Hołownia powiedział, że jego decyzja nie ma charakteru politycznego i że jest to typowa czynność urzędnicza. Jak zaznaczył Hołownia, podpisanie postanowień dotyczących objęcia mandatu przez Karpińskiego, a także Witolda Pachla, było procedurą wynikającą z wyników wyborów, niezależną od politycznych preferencji.

    Hołownia wyjaśnił, że marszałek Sejmu ma obowiązek powiadomić osobę, która ma prawo objąć mandat. Z kolei osoba ta musi wyrazić zgodę, zanim marszałek wyda postanowienie w tej sprawie. Natomiast niepodjęcie takiej decyzji groziłoby konsekwencjami prawnymi.

    Marszałek Sejmu skrytykował komentarze polityków PiS, nazywając je próbą przysłonięcia własnych problemów i niekompetencji prawnej. Zaznaczył, że to nie on zadecydował o wypuszczeniu Karpińskiego z aresztu, ponieważ takie decyzje podejmuje Prokuratura Krajowa.

  • w

    Bałtycki sztorm odsłonił skamieniały las w Łazach. Skarb natury ukryty był pod wodą przez tysiące lat (i.pl)

    Niespodziewany sztorm na Bałtyku odsłonił długo skrywany, tajemniczy las, który ukrywał się pod wodą i piaskiem przez tysiące lat. Zdjęcia „zatopionego lasu” w Łazach cieszą się dużym zainteresowaniem w internecie, przykuwając uwagę swoimi skamieniałymi pniami i konarami.

    W wyniku sztormu nad Bałtykiem turyści mieli możliwość ujrzenia niezwykłego zjawiska, jakim jest „zatopiony las”, który woda odsłoniła po tysiącach lat. Słowiński Park Narodowy potwierdził, że w Łazach pojawiło się to nietypowe znalezisko. I dodał też, że po sztormach morze odsłania wiele różnych rzeczy, w tym także skamieniałe pnie drzew.

    Według informacji opublikowanych na oficjalnej stronie Słowińskiego Parku Narodowego, skamieniałe pnie drzew stanowią pozostałości drzewostanu, który kiedyś porastał obszary oddalone od brzegu Bałtyku. Historia tego obszaru ściśle wiąże się z okresem ostatniego zlodowacenia i późniejszymi zmianami klimatu.

    Należy też zaznaczyć, że jedną z najlepszych atrakcji przyrodniczych Słowińskiego Parku Narodowego jest reliktowy las bukowy i dębowobukowy, który ma ponad 200 lat. Wszyscy, którzy mają zamiar zwiedzić tę unikalną lokację, powinni podążać ścieżką „Klucki Las”.

  • w

    Mecz Polska-Izrael przerwany przez piłkarzy minutą ciszy dla ofiar ataku Hamasu na Izrael (i.pl)

    Reprezentacja Polski w piłce nożnej do lat 21 zmierzyła się z Izraelem w meczu eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Łodzi. Należy zaznaczyć, że przed rozpoczęciem spotkania doszło też do nietypowego zdarzenia – piłkarze zdecydowali się na minutę ciszy, aby upamiętnić ofiary ataku Hamasu na Izrael. Mecz Polski z Izraelem odbył się na stadionie ŁKS-u.

    UEFA, organizator spotkania, nie zgodziła się na poprzedzenie meczu minutą ciszy, co szybko wywołało reakcję przedstawicieli Amerykańskiego Komitetu Żydów. Jednak pomimo tego sprzeciwu zawodnicy z Izraela i tak postanowili uczcić pamięć ofiar ataku, zatrzymując na chwilę grę zaraz po jej rozpoczęciu.

    Inicjatywa Izraelczyków została przyjęta z otwartymi ramionami nie tylko przez polskich graczy, ale również publiczność i komentatorów. Spotkanie kontynuowano dopiero po symbolicznym momencie solidarności z ofiarami ataku Hamasu.

    Reprezentacja Polski zwyciężyła 2:1, a bramki zdobyli Matysik i Włodarczyk. Natomiast honorową bramkę dla gości z Izraela strzelił Binyamin. Polacy mieli szanse na wyższy wynik, ale nie wykorzystali rzutu karnego. Aczkolwiek w grupie eliminacyjnej Polska radziła sobie świetnie, notując cztery zwycięstwa z bilansem bramkowym 11:1.

  • w

    Władze Warszawy: Nadchodząca demonstracja propalestyńska może stwarzać zagrożenie terrorystyczne (i.pl)

    W zbliżającą się sobotę planowana jest propalestyńska demonstracja w Warszawie. W związku z nadchodzącym wydarzeniem policja wydała ostrzeżenie o potencjalnym zagrożeniu dla mieszkańców.

    Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji, podinsp. Sylwester Marczak, oparł swoją opinię na szczegółowej analizie zagrożeń, jednoznacznie wskazując na realne niebezpieczeństwo, włącznie z potencjalnym charakterem terrorystycznym, jaki niejednokrotnie towarzyszy takim zgromadzeniom.

    Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, zamierzał wprowadzić zakaz organizowania demonstracji propalestyńskiej, składając w tej sprawie wniosek do sądu. Jednakże sędzia nie podzielił argumentacji ratusza i policji dotyczącej kwestii bezpieczeństwa. Rafał Trzaskowski w rezultacie zaakceptował decyzję sądu, informując o tym na mediach społecznościowych.

    Rzecznik policji, podinsp. Marczak, oznajmił, że opinia na temat zgromadzenia została ukształtowana na bazie dokładnej analizy zagrożeń, biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną oraz niedawne zdarzenia na terenie Warszawy, których nie ujawniono publicznie. Ustalenia operacyjne wskazują na realne niebezpieczeństwo, również o charakterze terrorystycznym, co priorytetowo uwzględnia kwestię bezpieczeństwa uczestników i mieszkańców.

    Ponadto, policja zapewnia, że podejmie wszelkie kroki, aby demonstracja nie przyniosła ze sobą żadnych przykrych niespodzianek.

    Demonstracja pod hasłem „Ani jednej bomby więcej – wolna Palestyna” ma ruszyć spod placu Zbawiciela w kierunku ambasady Izraela w Warszawie o godzinie 13:00 w sobotę. Uczestnicy będą przemieszczać się ul. Nowowiejską i ul. Krzywickiego.

  • w

    Szymon Hołownia: W Prezydium Sejmu jest miejsce dla wszystkich partii, w tym również dla PiS (i.pl)

    Szymon Hołownia, nowowybrany marszałek Sejmu, wskazał w swoim przemówieniu na pilną potrzebę utworzenia nowego rządu. Dodał też, że w Prezydium Sejmu jest miejsce dla wszystkich partii, nawet dla PiS. Aczkolwiek warunek jest taki, że będzie to kandydat, na którego zgodzi się większość sejmowa.

    Hołownia akcentował znaczenie wysokiej frekwencji w wyborach i moc mandatu Sejmu X kadencji. Zapewnił, że Sejm ma służyć wszystkim Polakom, w związku z czym zapowiedział większe zaangażowanie w codzienne sprawy.

    Marszałek odnotował wprowadzenie pierwszych zmian w Sejmie, likwidując bariery i otwierając go na media, a przy okazji zwiększając reprezentację w Prezydium dla wszystkich klubów parlamentarnych. Zapewnił, że miejsce w Prezydium będzie też otwarte dla PiS, o ile zgłoszą kandydata akceptowanego przez większość.

    Hołownia zapowiedział więcej zmian, skupiając się na bezpiecznych reformach oraz dialogu z przedstawicielami społeczeństwa. Planuje również spotkania z różnymi grupami społecznymi, mające na celu uwzględnienie różnych perspektyw. Marszałek odniósł się także do spotkania z prezydentem, podkreślając potrzebę szybkiego utworzenia rządu, który zajmie się realnymi problemami Polaków.

    Hołownia zobowiązał się do prac nad zmianami w Kodeksie Wyborczym, szczególnie zwracając uwagę na udoskonalenie procesu głosowania dla Polaków za granicą. Jego celem jest podniesienie jakości debaty i prawa stanowionego przez Sejm, aby polityka dawała nadzieję i kształtowała kulturę wzajemnych relacji.

    W swoim przemówieniu Hołownia przekazał, że Sejm stanie się wzorcem normalności i pozytywnej polityki, unikając chaosu i dając nadzieję wszystkim obywatelom.

  • w

    Krzysztof Gawkowski: Lewica poparłaby kandydaturę Małgorzaty Wasserman (PiS) na wicemarszałka Sejmu (i.pl)

    Krzysztof Gawkowski poinformował, że Małgorzata Wasserman mogłaby być kandydatką PiS na wicemarszałka Sejmu, ponieważ otrzymałaby też poparcie Lewicy. Lider klubu Lewicy wypowiedział się w tej kwestii podczas wizyty w programie „Wieczorny Express”.

    Gawkowski wskazał Małgorzatę Wasserman jako potencjalną kandydatkę PiS na wicemarszałka Sejmu, którą mogliby poprzeć członkowie Lewicy. Dodał też, że miejsce w Prezydium Sejmu i Senatu będzie dostępne przez całą kadencję, dlatego jest pewien, że kandydatura Wasserman uzyska poparcie jego partii.

    Jak twierdzi Gawkowski, odrzucenie kandydatury Elżbiety Witek (PiS) na wicemarszałka Sejmu wynikało z domniemanego „naginania” zasad regulaminu Sejmu. Lider klubu Lewicy docenia jej umiejętność prowadzenia obrad, ale jednocześnie zarzuca jej stronnicze zachowanie na korzyść jednej partii. A to przyczyniło się także do braku poparcia ze strony innych ugrupowań.

    Gawkowski skomentował też doniesienia o Donaldzie Tusku, zaprzeczając plotkom o potencjalnym przejęciu przez Tuska stanowiska premiera i późniejszym objęciu roli szefa Komisji Europejskiej.

    Lider Lewicy przyznaje, że ze względu na sprzeciw prezydenta Andrzeja Dudy, Nowa Lewica nie ma aktualnie szans na liberalizację prawa aborcyjnego. Pomimo tego obiecuje kontynuację starań w tej kwestii i wskazuje na potrzebę pierwszeństwa ustawy o in vitro jako symbolicznego kroku w stronę obywateli. Uważa, że może to być pierwszy projekt uchwalony w Sejmie.

  • w

    „Kredyt 0 procent” – program Donalda Tuska zostanie opóźniony albo całkowicie zawieszony (i.pl)

    Program kredytu zero procent na pierwsze mieszkanie, który jest częścią strategii Donalda Tuska, natrafił na pewne problemy. Wygląda na to, że wdrożenie programu zostanie opóźnione albo całkowicie zawieszone. Ponadto, ciemna chmura utrzymuje się również nad funkcjonowaniem istniejącego kredytu 2%, który wprowadziła partia PiS.

    W lutym przewodniczący Platformy Obywatelskiej przedstawił dwa pomysły dotyczące rozwiązania problemów mieszkaniowych: kredytu zero procent dla pierwszego zakupu mieszkania oraz dopłaty do czynszu w wysokości 600 zł. Za pomocą tych rozwiązań mieszkania miały stać się dostępne dla większej liczby osób.

    Według ustaleń portalu money.pl, program kredytu zero procent stoi przed ryzykiem opóźnienia lub zawieszenia. Z kolei istniejący kredyt 2%, wprowadzony przez rząd PiS, również może być zagrożony. Portal podaje dwie główne przyczyny takiego obrotu spraw. Pierwszą jest napięty budżet z ważniejszymi wydatkami, a drugą destabilizacja na rynku nieruchomości, spowodowana wzrostem cen i ograniczeniem dostępności mieszkań.

    Według wypowiedzi jednego z polityków większości parlamentarnej, pomysł kredytu zero procent został porzucony z powodu braku porozumienia w ramach koalicji. Dodatkowo zaznaczył, że nikt nie próbował wprowadzić tych obietnic do umowy koalicyjnej.

    Propozycja kredytu 0 procent nie zyskała poparcia Nowej Lewicy i została ostro skrytykowana przez partię Razem. Była marszałek Sejmu, Elżbieta Witek, powiedziała, że zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. oraz wprowadzenie kredytu zerowego, które są obietnicami wyborczymi PO, to bardzo dobre rozwiązania. Dodała, że są korzystne dla obywateli i dlatego zadeklarowała ich poparcie w głosowaniu.

  • w

    Czarna swastyka na ogrodzeniu domu marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (i.pl)

    W ostatnich dniach ogrodzenie domu nowej marszałek Senatu, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, padło celem wandali, którzy do swojej „twórczości” użyli czarnej farby. Marszałek Senatu postanowiła opublikować efekt wandalizmu na mediach społecznościowych.

    Na platformie społecznościowej marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska wstawiła zdjęcie zniszczonego ogrodzenia, które biegnie wokół jej posesji. Wandale, wyposażeni w czarną farbę, zdewastowali płot, malując na nim czarną swastykę. Jak podkreśliła w swojej wypowiedzi sama marszałek, jej zmartwienie nie wynika z dokonanych zniszczeń, lecz z trudności w zwalczaniu kłamstw i nienawiści.

    Małgorzata Kidawa-Błońska została wybrana na marszałka Senatu XI kadencji, uzyskując poparcie 66 senatorów. Zgodnie z wcześniejszą umową koalicyjną podpisaną przez szereg liderów politycznych, Kidawa-Błońska będzie pełnić tę funkcję do 13 listopada 2025 roku. A potem zostanie zastąpiona osobą, którą wskaże Koalicja Obywatelska.

  • w

    Jak media niemieckie widzą przyszłość prezydenta Andrzeja Dudy? (i.pl)

    Niemieckie media spekulują, że prezydent Andrzej Duda, który za niecałe dwa lata kończy urzędowanie, może przekształcić się w lidera partii Prawo i Sprawiedliwość. W sprawie wypowiedział się szef Gabinetu Prezydenta, Marcin Mastalerek, który stwierdził, że nie widzi możliwości, aby Andrzej Duda pełnił funkcję działacza partyjnego i lidera prawicy.

    Według publikacji w „Die Tageszeitung”, Gabriele Lesser uważa, że Andrzej Duda nie był prezydentem wszystkich Polaków po wyborach w 2015 r. Natomiast teraz powoli zbliża się koniec jego drugiej i ostatniej kadencji, która będzie miała swój finał w sierpniu 2025 roku, co zmusza go do refleksji nad swoją przyszłością.

    Niemiecka publicystka sugeruje, że Duda nie znajdzie szansy na karierę międzynarodową po zakończeniu kadencji. Jej zdaniem będzie mógł ewentualnie pomyśleć nad rozwojem kariery w granicach swojego kraju. Gabriele Lesser zaznacza, że według niej Duda jest potencjalnym następcą lidera PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

    Ponadto Lesser dodaje, że Duda planuje pełnić funkcję reformatora w PiS po zakończeniu prezydentury. Jednakże główną przeszkodą w realizacji tego planu może być Mateusz Morawiecki. Publicystka uważa, że misja Morawieckiego w tworzeniu rządu to jedynie kalkulacja władzy.

    Mastalerek, który niedawno wyraził swoją opinię o Dudzie, twierdząc, że nie zostanie on przyszłym liderem prawicy, wskazuje, że dziedzictwo Dudy będzie istotne dla obozu prawicowego. I jest bardzo prawdopodobne, że prawica będzie chciała odwoływać się do jego dorobku po zakończeniu kadencji.

  • w

    Zbigniew Kuźmiuk (PiS): Hołowni brak doświadczenia, co może prowadzić do popełniania błędów (i.pl)

    Poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk, wypowiedział się na temat Hołownii, twierdząc, że marszałek podejmuje ryzykowne działania. Jego zdaniem nowa rola Hołowni ma służyć jako platforma do startu w wyborach prezydenckich. Ponadto dodaje, że w przeciwieństwie do marszałek Witek, która wykazuje kompetencje na to stanowisko, Hołowni brakuje doświadczenia. A to może prowadzić do błędów.

    Sejm X kadencji wybrał pięciu wicemarszałków, w tym Monikę Wielichowską, Dorotę Niedzielę, Włodzimierza Czarzastego, Krzysztofa Bosaka i Piotra Zgorzelskiego. Należy tu zaznaczyć, że Elżbieta Witek z PiS nie uzyskała wymaganego poparcia.

    Natomiast w Senacie wybrano wicemarszałków, na których składają się Magdalena Biejat, Michał Kamiński i Rafał Grupiński. Wystarczającego poparcia nie zdobył jednak Marek Pęka (PiS).

    Kuźmiuk skrytykował też sposób wyboru kandydatów do Sejmu i Senatu, zarzucając opozycji manipulację. Według niego nie jest to zgodne z demokracją, jeżeli opozycja narzuca kandydatów partii rządzącej. Jak dodał Kuźmiuk, jest to zarówno obłuda, jak i zagrożenie dla demokracji.

    Poseł PiS poinformował też, że partia nie wystawi innego kandydata do Prezydium Sejmu, ponieważ Elżbieta Witek ma bogate doświadczenie, w związku z czym jest właściwą osobą na to stanowisko. Natomiast Szymon Hołownia nie ma wymaganego doświadczenia, w związku z czym jego decyzje mogą prowadzić do błędów, jakich uniknęłaby Witek.

  • w

    Sejm wybrał członków Krajowej Rady Sądownictwa, odrzucając kandydatury PiS (i.pl)

    We wtorek po południu Sejm wybrał Kamilę Gasiuk-Pihowicz (KO), Roberta Kropiwnickiego (KO), Tomasza Zimocha (Polska 2050) oraz Annę Marię Żukowską (Lewica) do Krajowej Rady Sądownictwa. Cztery kandydatury zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość zostały odrzucone. Kontynuację posiedzenia wyznaczono na 21 listopada.

    Obrady rozpoczęły się od uczczenia minutą ciszy pamięci zmarłej Hanny Gucwińskiej, która odeszła 12 listopada.

    Następnie posłowie jednomyślnie wybrali 20 sekretarzy Sejmu X kadencji i podjęli uchwałę dotyczącą składu komisji regulaminowej, a także spraw poselskich i immunitetowych. Pierwsze posiedzenie tej komisji zaplanowano na 15 minut po zakończeniu obrad. Ustalono też liczbę członków komisji do spraw służb specjalnych – w komisji zasiądzie siedmiu posłów.

    W trakcie obrad posłowie wybrali członków Krajowej Rady Sądownictwa. Zostali nimi Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO), Robert Kropiwnicki (KO), Tomasz Zimoch (Polska 2050) oraz Anna Maria Żukowska (Lewica). Gasiuk-Pihowicz i Zimoch zdobyli po 246 głosów, Kropiwnicki – 243 głosy, a Żukowska – 245 głosów.

    Kandydatami klubu PiS byli: Marek Ast, Bartosz Kownacki, Kazimierz Smoliński i Arkadiusz Mularczyk – wszyscy członkowie KRS z ramienia Sejmu.

    Zgodnie z ustawą o KRS, Sejm wybiera czterech członków Rady na cztery lata, a Senat – dwóch członków na ten sam okres. Osoby wybrane przez obie izby pełnią funkcje członków Rady do czasu wyboru ich następców.

  • w

    Marcin Mastalerek: Hołownia jest twarzą zemsty i awantur, jakie będą toczyć się w Sejmie (i.pl)

    Marcin Mastalerek skrytykował sytuacje, jakie zachodzą w Sejmie. Wspominał szczególnie o wyborze Szymona Hołowni na marszałka Sejmu, wskazując na konsekwencje utraty głosu dla siedmiu milionów ludzi w prezydium Sejmu. Mastalerek przypomniał też apel prezydenta Andrzeja Dudy, że wszystkie kluby parlamentarne powinny mieć swojego wicemarszałka.

    Podczas inauguracyjnych posiedzeń Sejmu i Senatu wybrano marszałków, wicemarszałków i sekretarzy. Elżbieta Witek (PiS) nie zdobyła większości na stanowisko wicemarszałka Sejmu, podobnie jak Marek Pęk (PiS) w Senacie. Tymczasem czterech przedstawicieli Sejmu – Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO), Robert Kropiwnicki (KO), Tomasz Zimoch (Polska 2050) i Anna Maria Żukowska (Lewica) – zostali wybrani do Krajowej Rady Sądownictwa. Jednak Sejm odrzucił cztery kandydatury zgłoszone przez PiS do KRS.

    Mastalerek ocenił działania Sejmu, sugerując, że KO zapowiadała zemstę w kampanii wyborczej, która jednak zakończyła się porażką. Podkreślił także rozczarowanie wobec Trzeciej Drogi, której reprezentant, Donald Tusk, doprowadził do sytuacji, gdzie Szymon Hołownia stał się symbolem zemsty i awantur w parlamencie. Krytykował decyzję pozbawienia siedmiu milionów ludzi głosu w prezydium Sejmu.

    Mastalerek bronił decyzji prezydenta o powierzeniu Mateuszowi Morawieckiemu roli tworzenia rządu, argumentując to wydarzeniami z Sejmu. Zaznaczył, że mimo podpisania umowy koalicyjnej przez KO, Trzecią Drogę i Nową Lewicę, nie ma jeszcze ministrów ani wiceministrów. A to oznacza, że nie ustalono szczegółowego programu. Wyraził nadzieję, że Morawiecki uzyska poparcie nowego parlamentu dla swojego rządu. Aczkolwiek zaznaczył, że nie wszystkie działania polityczne mają efekt natychmiastowy.

  • w

    Sławomir Mentzen zlekceważył Andrzeja Dudę. Nie wstał z fotela, gdy prezydent podawał dłoń posłom (i.pl)

    Podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu wydarzył się pewien incydent, który od razu wzbudził kontrowersje wśród polityków. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen postanowił nie wstawać z fotela w momencie, gdy prezydent Andrzej Duda podchodził do posłów, ściskając dłoń każdego parlamentarzysty z pierwszego rzędu.

    W swoim wystąpieniu prezydent podkreślił symboliczne znaczenie podania dłoni wszystkim posłom. Jest to znak zakończenia kampanii i rozpoczęcia posiedzeń Sejmu, który również oznacza, że wszyscy posłowie powinni traktować się z szacunkiem.

    Nawiązując do słów Wincentego Witosa, że „nie ma sprawy ważniejszej niż Polska”, Andrzej Duda zakończył swoje przemówienie, ściskając kolejno dłonie posłów partii PiS. Po drodze zignorował jednak Sławomira Mentzena, który zdecydował, że nie wstanie z fotela, gdy prezydent będzie miał zamiar do niego podejść.

    Co prawda, w rezultacie Mentzen wstał z fotela, a prezydent Duda wrócił, żeby uścisnąć jego dłoń. Warto zaznaczyć, że incydent ten wzbudził wiele dyskusji i dezaprobaty wśród polityków, zwłaszcza że większość posłów z pierwszego rzędu, w tym Borys Budka, Donald Tusk czy Włodzimierz Czarzasty, nie miała problemów z uściśnięciem dłoni i podniesieniem się z siedzenia.

  • w

    Szymon Hołownia nowym marszałkiem Sejmu X kadencji (i.pl)

    Sejm RP wznowił swoje obrady, a nowym marszałkiem izby niższej został Szymon Hołownia. Należy zaznaczyć, że lider Polski 2050 reprezentuje Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę.

    Hołownia, będący kandydatem wspomnianych ugrupowań, zyskał poparcie 248 mandatów. W trakcie swojego przemówienia po wyborze, Hołownia wspomniał o potrzebie wzajemnego szacunku i zachowania kultury dialogu w Sejmie. Dodał, że chce, aby wszyscy, którzy oglądają obrady, dostrzegali pozytywny przykład debaty.

    Nowy marszałek zapewnił, że Sejm nie stanie się polem walki politycznej, deklarując, że będzie pilnował standardów fair-play dla wszystkich posłów, niezależnie od stronnictwa i z szacunkiem dla czasu obywateli. Hołownia w swoim przemówieniu podkreślił potrzebę wspólnego budowania nowej atmosfery w Sejmie, opartej na szacunku dla różnorodności.

    Kadencja Szymona Hołowni jako marszałka Sejmu potrwa do 13 listopada 2025 roku. A zgodnie z porozumieniem koalicyjnym, w kolejnej części kadencji funkcję tę ma objąć Włodzimierz Czarzasty. Elżbieta Witek, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości ze 194 mandatami, przegrała wybory na rzecz Hołowni. Hołownię poparło 265 posłów, a Witek 193 posłów.

  • w

    Elżbieta Witek: Nikt nie będzie podejmował za nas decyzji, kto ma zostać wicemarszałkiem (i.pl)

    Była marszałek Sejmu Elżbieta Witek skrytykowała wybór wicemarszałków i towarzyszący temu proces decyzyjny. Witek stanowczo dodała, że „nikt nie będzie podejmował za nas decyzji, kto ma zostać wicemarszałkiem”.

    Elżbieta Witek z klubu PiS potwierdziła, że nie będzie innego kandydata na wicemarszałka, odrzucając wyniki wyborów poselskich, które nie zapewniły jej ponownego objęcia tej funkcji. Z tego względu Witek zapowiedziała, że nie dopuści do sytuacji, gdzie ktoś inny miałby wyznaczać kandydatów dla głównej partii, która wygrała wybory.

    Witek wskazała na swoje prawo do kandydowania na podstawie długotrwałego przewodniczenia Sejmem, podkreślając swoją dbałość o przestrzeganie reguł i praw opozycji, w odróżnieniu od poprzedników. Zadała też pytanie, dlaczego opozycja nie zgłosiła wcześniej wniosku o jej odwołanie, jeśli jej działania były tak krytykowane.

    Była marszałek Sejmu powiedziała, że jej kadencja była czasem wyzwań, szczególnie w kontekście organizacji wyborów podczas pandemii. Zwróciła też uwagę na hejt skierowany w jej stronę, zwłaszcza od osób broniących praw kobiet. Wyraziła przekonanie, że obecna opozycja czegoś się boi, dlatego przejawia agresywne zachowanie.

    Elżbieta Witek była kandydatką PiS na wicemarszałka, lecz nie uzyskała wymaganej większości głosów. Inne partie również zgłosiły swoich kandydatów, jednak żaden z nich nie uzyskał poparcia niezbędnego do objęcia tej funkcji.

  • w

    Protesty polskich przewoźników z powodu niekończących się kolejek tirów na granicy polsko-ukraińskiej (www.rmf24.pl)

    Gigantyczne kolejki tirów nadal utrzymują się przed granicą polsko-ukraińską, gdzie protestujący przewoźnicy polscy nie ustępują w swoich działaniach. W ramach protestów delegacja przewoźników zaplanowała już spotkanie z przedstawicielami ukraińskiego rządu, które ma odbyć się dzisiaj.

    Protest na polsko-ukraińskich przejściach granicznych trwa od tygodnia, a uczestnicy postulują różne zmiany, takie jak wprowadzenie zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz towarów. Wśród postulatów znajduje się także zawieszenie licencji dla firm utworzonych po wybuchu wojny na Ukrainie, a także poddanie ich dokładnej kontroli.

    Obecnie, na kilku punktach granicznych, oczekiwanie na przejazd sięga nawet kilkuset godzin, a kolejki ciągną się na dziesiątki kilometrów. Na przykład w Dorohusku kolejka osiągnęła długość 28 km, obejmując ponad 1,3 tysiąca pojazdów. Średni czas oczekiwania na przejazd przez granicę to około 210 godzin. Co więcej, nawet pomimo protestów liczba przepuszczanych pojazdów od piątku zwiększyła się tylko z jednego do 15 na godzinę.

    Jednakże mimo tych niewielkich ustępstw polscy przewoźnicy nie rezygnują z protestu i zamierzają kontynuować go w nadchodzących dniach. Zaplanowali także delegację złożoną z trzech osób, która ma się spotkać z przedstawicielami rządu ukraińskiego, aby znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Spotkanie ma odbyć się w Dorohusku o godzinie 12:00 w poniedziałek.

    W trakcie rozmów delegacja ma przedstawić postulaty dotyczące przywrócenia zezwoleń komercyjnych dla ukraińskich i polskich przewoźników, z pewnymi wyłączeniami. Jednym z postulatów jest również wycofanie licencji dla tirów z obcym kapitałem spoza Unii Europejskiej, wraz z zaprzestaniem ich wydawania.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.