Więcej wpisów

  • w

    Honorowi krwiodawcy stracą jeden ze swoich przywilejów na początku przyszłego roku (www.rp.pl)

    Honorowi dawcy krwi od długich lat mogą korzystać z rozmaitych udogodnień w zamian za swoją bezinteresowną pomoc potrzebującym. Niestety od 2024 roku przywileje te nieco ulegną zmianie, a dokładniej jeden z nich, jakim są ulgi w opłatach za podróże kolejowe. Zniżka ta zostanie zlikwidowana od przyszłego roku.

    Osoby, które oddają krew, od dawna cieszą się szeregiem przywilejów, wśród których znajdują się płatny urlop po oddaniu krwi, ulga podatkowa, zwrot kosztów dojazdu oraz preferencyjne warunki opieki zdrowotnej. Co więcej, w okresie stanów epidemicznych dawcom przysługiwała również ulga w krajowych podróżach kolejowych. Ulga ta obejmowała 33% zniżkę na bilety klas TLK, IC, EIC i EIP.

    Informacja przekazana przez rzecznika prasowego PKP Intercity mówi, że honorowi dawcy krwi mieli możliwość korzystania z 33% ulgi w podróżach pociągami do 30 grudnia 2023 r. Zniżka ta była możliwa pod warunkiem posiadania odpowiedniego zaświadczenia, które potwierdza przynależność do grona dawców. W związku z tym osoba musiała mieć na swoim koncie co najmniej trzy donacje krwi lub składników, w tym osocza.

    Po zniesieniu stanu zagrożenia epidemicznego regionalne centra krwiodawstwa, takie jak Wojskowe Centrum lub Centrum MSWiA, przestały wydawać zaświadczenia. Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało, że wydane zaświadczenia są ważne przez sześć miesięcy. A to oznacza, że dokumenty wydane do końca czerwca 2023 roku stracą ważność w grudniu tego samego roku.

  • w

    Kilkadziesiąt tysięcy Polaków otrzyma wezwanie do służby wojskowej? (www.portalsamorzadowy.pl)

    Ostatnio została przedstawiona propozycja dotycząca liczby osób, które mogą zostać wezwane do aktywnej służby wojskowej oraz do udziału w rezerwie podczas ćwiczeń wojskowych w 2024 roku. Projekt rozporządzenia Rady Ministrów w tej sprawie jest dostępny na stronach RCL.

    W 2024 roku plany przewidują, że do służby wojskowej może zostać powołanych do 21 tysięcy osób w charakterze żołnierza zawodowego. Obejmuje to również osoby będące w trakcie procesu kształcenia.

    Natomiast liczba żołnierzy rezerwy, którzy mogą wziąć udział w ćwiczeniach wojskowych, może wynieść do 200 tysięcy. Rozwiązanie to obejmuje zarówno kursy podoficerów i oficerów rezerwy, jak i osób przeniesionych do rezerwy i niewchodzących w skład rezerwy wojskowej.

    Z kolei aktywna rezerwa zakłada ograniczenie do 20 tysięcy żołnierzy rezerwy, pełniących służbę przez około 88 dni w roku, oraz jednorazowo przez 14 dni, dostosowując się w ten sposób do potrzeb Sił Zbrojnych.

    Łączna liczba ochotników, którzy są gotowi do pełnienia służby wojskowej, wynosi ponad 34,5 tys. osób, w tym 4,5 tys. osób w trakcie kształcenia (osoby, które wcześniej nie miały kontaktu z czynną służbą wojskową).

    Limit dla terytorialnej służby wojskowej wynosi 41 tysięcy żołnierzy rezerwy oraz osób z uregulowanym stosunkiem do służby wojskowej.

    Jednakże plany określone w projekcie rozporządzenia na 2024 rok nie gwarantują absolutnego wdrożenia przedstawionych propozycji.

  • w

    Nagie zdjęcia amerykańskiej modelki na koncie byłego ministra Tuska na platformie X. Michał Boni: To nie moje!!! (www.o2.pl)

    W sobotę na koncie Michała Boni, byłego ministra administracji i cyfryzacji za czasów rządów Donalda Tuska, pojawiły się zdjęcia nagiej kobiety. Polityk stanowczo twierdzi, że jego konto na platformie X padło ofiarą ataku cybernetycznego, zaprzeczając, że ma on jakikolwiek związek z zamieszczonymi fotografiami. Słowa byłego ministra wywołały poruszenie wśród internautów, którzy nie pozostali obojętni wobec jego oświadczenia.

    Michał Boni pełnił funkcję ministra administracji i cyfryzacji w latach 2011-2013. Był także posłem, europosłem oraz sekretarzem stanu w KPRM.

    Dnia 2 grudnia na koncie X byłego ministra pojawił się niecodzienny dodatek w formie zdjęć erotycznych, na których pozuje Olivia Casta – amerykańska modelka i influencerka. W odpowiedzi na te zdjęcia Michał Boni zamieścił post, próbując wyjaśnić, dlaczego taki materiał znalazł się na jego profilu. Zapewnił, że nie ma z tym nic wspólnego, twierdząc, że ktoś się włamał na jego konto.

    W związku ze zdjęciami modelki na profilu byłego europosła wypowiedział się również Wojciech Kardyś, ekspert ds. komunikacji internetowej i mediów społecznościowych. Według niego Boni bardzo szybko odzyskał kontrolę nad swoim kontem. I dodał, że chwilę później Boni zamieścił post, pisząc z błędami, że to nie on wrzucił te zdjęcia.

    Faktem jest, że nie jest to pierwszy przypadek udostępnienia nagich zdjęć na profilach polskich polityków. W styczniu 2021 roku doszło do włamania na konto Marka Suskiego, gdzie udostępniono nagie zdjęcia radnej. Suski tłumaczył, że to atak hakerów.

  • w

    Prezydent Duda przekazał, kiedy zostanie podjęta decyzja ws. ustawy wiatrakowej (i.pl)

    Andrzej Duda przedstawił swoje podejście do noweli ustawy dotyczącej wsparcia odbiorców energii. Ponadto zaznaczył, że jest to bardzo istotna decyzja do podjęcia.

    Grupa posłów Polska 2050-Trzecia Droga i Koalicja Obywatelska przedstawiły projekt nowelizacji ustawy wsparcia odbiorców energii. W ramach tego projektu zakłada się m.in. przedłużenie zamrożenia cen energii do 30 czerwca 2024 r. Co więcej, projekt liberalizuje też zasady budowy farm wiatrowych i wiatraków w Polsce.

    Nowy projekt zakłada możliwość wznoszenia cichych wiatraków w odległości 300 metrów od zabudowań. Co więcej, proponuje także uwzględnienie elektrowni wiatrowych w katalogu inwestycji strategicznych. Jednak ten krok wzbudził już krytykę ze strony polityków PiS. Partia obawia się, że w celu wzniesienia farm wiatrowych będzie dochodzić do wysiedlania ludzi.

    Prezydent Duda, uczestniczący w konferencji COP28 w Dubaju, wspomniał, że zachodzi tutaj konieczność uwzględnienia sprawiedliwości społecznej przy transformacji. Z tego względu zwrócił uwagę na istotę poziomu życia i bezpieczeństwa obywateli w kontekście proponowanych rozwiązań dotyczących farm wiatrowych.

    Prezydent RP podkreślił, że decyzja w sprawie nowelizacji ustawy dotyczącej farm wiatrowych będzie podjęta, dopiero gdy projekt trafi na prezydenckie biurko. Najpierw musi zostać uchwalony przez parlament, zanim zapadnie ostateczny werdykt w tej kwestii.

  • w

    Niemiecki gen. von Sandrart pochwalił polską Straż Graniczną w hiszpańskich mediach (wiadomosci.wp.pl)

    Generał Joachim von Sandrart z Niemiec pogratulował Polsce świetnej sprawności w działaniach jej Straży Granicznej. Wojskowy zachwycał się nad pracą polskich funkcjonariuszy SG, chwaląc ich za wysiłki w chronieniu państw NATO przed prowokacjami ze strony Rosji i Białorusi.

    W rozmowie z hiszpańskim dziennikiem „El Mundo” generał NATO nie zapomniał również o słowach uznania dla służb granicznych Litwy i Łotwy, które prowadzą działania na wschodniej flance NATO. Ponadto, ostrzegł też przed napływem nielegalnych imigrantów. Według niego jest to główne zagrożenie, czyli tzw. działanie hybrydowe.

    Dowódca korpusu NATO wskazał także na utrzymujące się zagrożenie dla państw Europy Środkowo-Wschodniej ze strony rosyjskich sił zbrojnych, w szczególności w przypadku krajów graniczących z Rosją i Białorusią.

    Natomiast w kontekście walk na Ukrainie, generał von Sandrart oznajmił, że w dalszym ciągu zachodzi konieczność wspierania Ukrainy, ponieważ Rosja tylko liczy na to, aby Zachód wycofał swoją pomoc dla Kijowa.

    Na koniec gen. von Sandrart oznajmił, że niektóre osoby z dowództwa rosyjskiego powinny przestać się oszukiwać, myśląc, że jeśli jeden z krajów NATO zostanie zaatakowany, to pozostali członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego nie zareagują na ten akt agresji.

  • w

    Rośnie liczba kryzysów psychicznych i samobójstw wśród rolników (faktyianalizy.info)

    Rolnicy coraz częściej doświadczają kryzysów psychicznych i samobójstw. Sytuacje te powodowane są głównie przez problemy finansowe, niepewną stabilność na rynku rolnym oraz cykliczne kryzysy systemowe.

    Dr hab. Wojciech Knieć z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu twierdzi, że rocznie około 2800 osób z obszarów wiejskich w Polsce popełnia samobójstwo. Statystyki wskazują na 5100-5600 przypadków samobójstw rocznie w kraju, co przekłada się na 15 takich tragedii każdego dnia. Z tego 50% stanowią mieszkańcy wsi (2600-2800 rocznie), w tym 600 rolników i dodatkowo 300-350 osób z gospodarstw rolnych. To przede wszystkim mężczyźni (85%), z czego połowa to mężczyźni w wieku 45-65 lat. Zauważa się również wzrost samobójstw wśród młodych rolników.

    W czasach Polski Ludowej samobójstwa na wsi były mniej liczne niż obecnie. Zmiana systemu na gospodarkę rynkową wydaje się pogłębiać problemy rolników. Dane z lat 1950-1990 pokazują, że wówczas samobójstwa na wsi występowały rzadziej, około 9-10 przypadków na 100 000 rolników rocznie, w przeciwieństwie do obecnych 14-18 przypadków. Okres transformacji ustrojowej (1990-1995) był szczególnie tragiczny, z rekordowymi nawet 20 samobójstwami rocznie na 100 000 rolników.

    Najczęstszymi powodami samobójstw na wsi są choroby, problemy psychiczne, depresje, alkoholizm, kłopoty finansowe i problemy rodzinne, wynikające z kryzysu w rolnictwie. Utrzymuje się także odpływ siły roboczej z obszarów wiejskich, gdzie coraz mniej młodych ludzi decyduje się przejmować gospodarstwa swoich rodziców z uwagi na ich nieopłacalność.

  • w

    Awantura w Sejmie. Jakub Rutnicki zniszczył zdjęcie Tuska z Putinem przedstawione przez Jacka Ozdobę (i.pl)

    Sejm odwołał ośmiu członków Państwowej Komisji ds. wpływu Rosji na bezpieczeństwo Polski w latach 2007-2022. Podczas obrad sejmowych doszło też do konfliktu między Jackiem Ozdobą z PiS a Jakubem Rudnickim z KO. Incydent nastąpił w momencie, gdy Jacek Ozdoba i Dariusz Matecki pokazali pewne zdjęcie.

    W środę parlamentarzyści odwołali osiem osób z Państwowej Komisji ds. badania wpływu Rosji na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w okresie 2007-2022. Zgodnie z polskimi przepisami mianowaniem i odwoływaniem członków tej komisji zajmuje się Sejm RP.

    Przed głosowaniem w Sejmie odbyła się debata, w której przedstawiciele poszczególnych ugrupowań wyrażali swoje opinie na temat pracy komisji i jej członków. Na zakończenie dyskusji swoje stanowisko przedstawili ministrowie Paweł Szefernaker i Jacek Ozdoba z nowego rządu Mateusza Morawieckiego.

    Jacek Ozdoba skierował swoje słowa w stronę Donalda Tuska, przypominając mu o prowadzonej przez jego rząd polityce resetu z Rosją. Zarzucił mu brak konsekwencji, odnosząc się do zdjęcia, na którym Donald Tusk widnieje z Władimirem Putinem. Wspomniał także o próbach podpisania umowy gazowej do 2037 roku.

    W trakcie awantury Jakub Rudnicki zniszczył zdjęcie, o czym Ozdoba poinformował na platformie X, gdzie zamieścił także wspomniane zdjęcie, na którym Tusk i Putin stoją na molo.

  • w

    W najbliższym czasie na polskim niebie rozbłyśnie zorza polarna (www.polsatnews.pl)

    Do Ziemi zbliża się zjawisko zorzy polarnej, spowodowane gigantycznymi ilościami plazmy uciekającej ze Słońca. Dzięki temu w najbliższym czasie mieszkańcy Polski będą mogli podziwiać to fantastyczne widowisko świetlne na nocnym niebie. Aczkolwiek, żeby obserwacja się powiodła, musi być bezchmurne niebo i minimalne zanieczyszczenie światłem.

    Warto zaznaczyć, że zorza nie tylko zachwyca swoim pięknem, ale również niesie zagrożenia, takie jak przerwy w dostawie prądu, zakłócenia nawigacji czy problemy ze snem.

    Ogromna ilość plazmy wydostająca się ze Słońca podczas rozbłysku rentgenowskiego pędzi teraz w kierunku naszej planety, oferując niesamowite widoki magicznej zorzy polarnej. Intensywność tego zjawiska może być tak rozległa, że będzie ono widoczne z różnych obszarów Polski.

    Zorza polarna formuje się, gdy materia wystrzelona ze Słońca oddziałuje z ziemską atmosferą. Naukowcy podają, że prawdopodobnie zorzę będzie można oglądać przez więcej niż tylko jedną noc.

    Najlepsze warunki do obserwacji zorzy polarnej zapewniają miejsca pozbawione zanieczyszczenia światłem. A to dlatego, że zorza nie ukaże swojego pełnego blasku w środowisku zdominowanym przez sztuczne oświetlenie. Ważne jest również, aby Księżyc nie był zbyt jasny.

    Zorza polarna niesie też ze sobą pewne ryzyko. Jej pojawienie się może zakłócić sen i wpłynąć negatywnie na samopoczucie. Ponadto, sprzęt elektroniczny, taki jak nawigacja satelitarna, czy dostęp do internetu, mogą działać niestabilnie. Istnieje też ryzyko wystąpienia przerw w dostawie prądu.

  • w

    Wrocławska sieć sklepów NEONET ogłasza swoją upadłość (www.purepc.pl)

    NEONET, polska sieć sprzętu elektronicznego, nieoczekiwanie ogłosiła swoją upadłość. Wcześniej firma podejmowała wysiłki w celu relokacji swoich sklepów i otwierania nowych placówek na terenie całej Polski.

    Firma NEONET to krajowa sieć detaliczna specjalizująca się w sprzedaży sprzętu elektronicznego, która została założona w 2003 roku we Wrocławiu. Przez lata rozrosła się do blisko 300 sklepów w całym kraju, stając się poważną konkurencją dla innych dużych sieci. Niestety, pomimo wcześniejszych doniesień o intensywnych działaniach relokacyjnych, najnowsze informacje sugerują, że starania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

    Decyzja o upadłości jest dość zaskakująca, zwłaszcza że tego samego dnia miało miejsce otwarcie nowego sklepu NEONET w pasażu kępińskim. Co więcej, informacje z ostatnich miesięcy również nie wskazywały na tak radykalne działania. Niemniej jednak w czerwcu tego roku dyrektor rozwoju NEONET, Andrzej Czarnecki, w wywiadzie dla Retailnet zaznaczył, że firma otwierała 20-25 sklepów rocznie, operując głównie w mniejszych parkach handlowych. W ten sposób NEONET wyróżniał się na tle konkurencji, która preferowała większe centra handlowe.

    Według wypowiedzi Andrzeja Czarneckiego, NEONET borykał się z rosnącymi kosztami utrzymania oraz z intensywną konkurencją ze strony trzech głównych graczy: Media Expert, Media Markt i RTV Euro AGD. I te czynniki prawdopodobnie przyczyniły się do wcześniejszej decyzji o relokacji sklepów w miejsca, które są bardziej atrakcyjne i optymalne pod względem biznesowym.

  • w

    „Afera grzybowa” w łódzkiej komunikacji miejskiej. Na podłodze Solarisa rosną grzyby (i.pl)

    W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia grzybów rosnących w autobusie należącym do łódzkiego MPK. Fotografie trafiły na profil na Facebooku, który ujawnia nietypowe sytuacje związane z łódzkim transportem publicznym. Łódzkie MPK stanowczo zaprzecza tym doniesieniom.

    Znalezione zdjęcia szybko zostały ozdobione ironicznymi komentarzami, które sugerują, że autobus może wkrótce stać się polem uprawnym dla grzybów. Zabawny post wywołał falę żartów w internecie. Sprawa, którą ochrzczono „aferą grzybową”, stała się sławna nie tylko wśród mieszkańców Łodzi, ale też w skali całego kraju.

    Pracownik łódzkiego MPK, który doprowadził do całej tej sensacji, wskazał na autobus marki Solaris z 2011 r., kursujący na linii 60. Informacja ta została opublikowana wraz z numerem rejestracyjnym autobusu na profilu Zmotoryzowani Łodzianie.

    Pomimo doniesień pracownika MPK firma kategorycznie zaprzecza tym informacjom, twierdząc, że autobus, w którym miały rosnąć grzyby, nie należy do ich floty. Rzecznik MPK podkreślił, że na zdjęciach widoczne są elementy demontażu kabiny, co definitywnie wyklucza używanie tego autobusu na ulicach miasta. Jeden z internautów również zauważył, że autobus pewnie jest wycofany z ruchu.

    Znaleziony w Solarisie grzyb identyfikowany jest jako boczniak ostrygowaty, powszechnie uprawiany w Polsce. Według mykologa jest to wartościowy i smaczny grzyb, a do tego łatwy w uprawie – preferujący drewniane kołki jako podłoże wzrostu.

  • w

    Lech Wałęsa: Chcę być pochowany w koszulce z napisem „Konstytucja”… Ale są dwa warunki (i.pl)

    Lech Wałęsa ponownie zaskakuje swoimi słowami. Tym razem były prezydent podzielił się swoim życzeniem dotyczącym tego, w jaki sposób chce być pochowany.

    Wystąpienia publiczne Lecha Wałęsy od lat są ściśle związane z noszeniem charakterystycznej koszulki z napisem „Konstytucja”. Jest to symboliczne odniesienie do protestów przeciwko rządowi, podczas których uczestnicy z transparentami przedstawiali to samo hasło, zarzucając partii PiS łamanie konstytucji. Nic więc dziwnego, że podczas jednego z wywiadów w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, zapytano Wałęsę o tę koszulkę.

    Podczas rozmowy prowadzący zapytał Wałęsę o jego życzenie – że chce być pochowany w koszulce z napisem „Konstytucja”. Odpowiedź byłego prezydenta sugeruje, że może to dojść do skutku, jeżeli zostaną spełnione określone warunki. Wałęsa stwierdził, że chce być pochowany w tej koszulce, jeśli nie nastąpią zmiany w działaniach wobec łamania konstytucji i jeśli winowajcy nie zostaną ukarani. Jednocześnie zaznaczył też, że chciałby być skremowany, żeby po śmierci nie podgryzały go robaki.

    Lech Wałęsa nie unika tematu śmierci, co już zaznaczał wielokrotnie. W książce ”Wałęsa ’80. Lech Wałęsa w rozmowie z Kamilem Dziubką i Januszem Schwertnerem”, polityk przyznaje się do myśli o śmierci, mówiąc, że jest już spakowany i gotowy do drogi. Wcześniej wyrażał też swoje znużenie życiem doczesnym, twierdząc, że osiągnął już wszystko, oprócz jednego – pełnienia funkcji papieża.

    Natomiast w kwestii miejsca spoczęcia Wałęsa odrzekł, że nie interesuje go miejsce pochówku. Według niego to sprawa drugorzędna.

  • w

    Piotr Kaleta: Większość w Sejmie nie chce dalszego działania Państwowej Komisji ds. wpływów rosyjskich (i.pl)

    Poseł Piotr Kaleta z partii PiS stwierdził, że większość parlamentarna nie pragnie kontynuacji działalności komisji ds. wpływów rosyjskich. Jego zdaniem istnieją obawy, że informacje wykryte przez tę komisję mogą być niewygodne dla osób ubiegających się o kluczowe stanowiska w państwie.

    Obecne posiedzenie Sejmu obejmuje głosowanie w związku z odwołaniem członków Państwowej Komisji ds. wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022. Na mocy obowiązującej ustawy Sejm powołuje i odwołuje członków tej komisji. W poprzedniej kadencji Sejmu powołano dziewięciu członków komisji, zgłoszonych przez PiS. Opozycja nie przedstawiła swoich kandydatów ani nie wzięła udziału w głosowaniu.

    Członkowie komisji to m.in.: Sławomir Cenckiewicz (dyrektor Wojskowego Biura Historycznego), prof. Andrzej Zybertowicz (doradca prezydenta), prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski (przewodniczący Rady ds. Bezpieczeństwa i Obronności), oraz kilka innych osób, mianowanych przez PiS.

    Piotr Kaleta podkreślił, że większość parlamentarna nie wykazuje zainteresowania kontynuacją prac komisji. Zwrócił uwagę na to, że potencjalne odkrycia komisji mogą być niewygodne dla osób, które zamierzają walczyć o stanowiska do pełnienia ważnych funkcji.

    Kaleta wspomniał też o niedawnym serialu dokumentalnym „Reset”, sugerując, że materiał ten podkreśla wagę potrzeby prześledzenia zagadnień związanych z wpływami rosyjskimi. Według niego takie sprawy wymagają interwencji oraz skuteczności komisji śledczych. Co więcej, ważność tego tematu wzrasta w kontekście konfliktu na Ukrainie, jak i bezpieczeństwa energetycznego i militarnego.

  • w

    Anna Gembicka potępiła słowa posła Krystiana Łuczaka (KO), który porównał PiS do nowotworu (i.pl)

    Anna Gembicka, szefowa MRiRW, potępiła porównanie, jakie poseł Koalicji Obywatelskiej, Krystian Łuczak, zastosował wobec PiS. Jego zdaniem partia Prawo i Sprawiedliwość jest jak nowotwór. Szefowa MRiRW nazwała słowa Łuczaka haniebnymi i niegodnymi posła Sejmu.

    Podczas debaty w Sejmie nt. refundacji in-vitro, poseł Krystian Łuczak z KO porównał PiS do nowotworu. W swojej wypowiedzi oskarżył partię o dewastowanie kraju w różnych aspektach życia państwowego, a szczególnie w polityce społecznej.

    Po tych słowach posłanki PiS zapowiedziały, że skierują wniosek o ukaranie posła do Komisji Etyki Poselskiej. Anna Gembicka wskazała na okropność i haniebność, jaka wiąże się z porównywaniem ludzi do nowotworu, w związku z czym zapowiedziała w tej sprawie odpowiednie działania. Ponadto, wyraziła też stanowczy sprzeciw wobec używania tego typu języka w debacie publicznej.

    Z kolei posłanka Katarzyna Sójka przywołała wypowiedź Karoliny Pawliczak z KO, która oprócz PiS obraziła również pacjentów onkologicznych. W związku z tym Sójka zaapelowała, aby podnieść poziom debaty, unikać obrażania przeciwników politycznych, a także, aby nie wykorzystywać pacjentów onkologicznych do celów propagandowych.

  • w

    Straż Graniczna: 27.11 nie było żadnej próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Pierwszy taki dzień od dwóch lat (www.polsatnews.pl)

    Dnia 28 listopada Straż Graniczna poinformowała, że wczoraj nie odnotowano żadnej próby nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. Jest to pierwszy taki dzień od ponad dwóch lat. Aczkolwiek zaznaczono też w mediach społecznościowych, że wojna hybrydowa nadal trwa.

    „W dniu 27 listopada nie odnotowano ani jednej próby nielegalnego przedostania się z Białorusi do Polski. Jest to pierwszy taki dzień od sierpnia 2021 roku” – donosi Straż Graniczna.

    Jednakże już we wtorek rano Straż Graniczna doniosła o kolejnej próbie nielegalnego przekroczenia granicy, gdzie agresywna grupa cudzoziemców zaatakowała patrole, używając kamieni i gałęzi.

    Liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej w bieżącym roku sięga już ponad 25 tysięcy, z czego ponad 1,3 tys. prób podjęto w listopadzie.

    Na odcinku 186 kilometrów granicy z Białorusią wzniesiono stalową zaporę o wysokości 5,5 metra, stanowiącą główny element zabezpieczenia granicy przed nielegalnym wtargnięciem do Polski. Obiekt wybudowano w 2022 roku. Oprócz zapory funkcjonuje również system kamer i czujników rozlokowany na ponad 200 km wzdłuż granicy.

    Warto dodać, że plany Straży Granicznej obejmują też budowę zapory elektronicznej wzdłuż rzeki Bug na granicy z Białorusią. Jest to inwestycja o wartości 280 mln zł. Obejmuje zabezpieczenie o długości 172 km, w tym montaż około 4,5 tysiąca kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych oraz 1,8 tysiąca słupów kamerowych.

  • w

    Mariusz Błaszczak: Nie będę częścią nowego rządu Mateusza Morawieckiego (www.polsatnews.pl)

    Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, zakomunikował, że nie będzie częścią nowego rządu Mateusza Morawieckiego. Błaszczak wyjaśnia, że ten nowy skład będzie znacznie różnić się od poprzedniego. A to dlatego, że idea nowego rządu zakłada, że w pierwszym szeregu nie będzie żadnych polityków z partii Prawo i Sprawiedliwość.

    W rozmowie z Polskim Radiem 24 szef MON potwierdza, że nie przyjął propozycji wejścia do nowego gabinetu. Argumentuje swoją decyzję, wskazując na swoją ekspertyzę i doświadczenie w tej dziedzinie. Jednocześnie Błaszczak zaznacza, że nowy skład rządu będzie miał odmienny charakter – będzie pozbawiony liderów pierwszego szeregu, zgodnie z nowymi założeniami politycznymi.

    Mariusz Błaszczak twierdzi, że rząd Morawieckiego otwarty jest na postulaty opozycji, co zostało potwierdzone przez samego premiera, podczas gdy prezentował postulaty związane z bezpieczeństwem. Szef MON wskazuje na zgodność tych działań z konstytucją, dodając, że oczekuje, jakie będą tego rezultaty.

    Należy zaznaczyć, że Mariusz Błaszczak pełni funkcję ministra obrony narodowej od 2018 roku. Natomiast po wyborach parlamentarnych został szefem klubu PiS.

  • w

    Petycja ws. żądania zwrotów odpraw i wynagrodzeń od Morawieckiego i Rady Ministrów na rzecz PCK (secure.avaaz.org)

    W ostatnim czasie pojawiła się petycja, która została złożona w sprawie zwrotów wynagrodzeń i odpraw, jakie premier Mateusz Morawiecki oraz członkowie Rady Ministrów pobrali.

    Treść petycji dotyczy oddania wynagrodzeń i odpraw związanych z pełnieniem funkcji w rządzie na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża, jeśli nie zostanie udzielone wotum zaufania przez Sejm. Społeczeństwo obywatelskie, zaangażowane w niedawne wybory parlamentarne, priorytetowo ceni sobie uczciwość w polityce oraz odpowiedzialność w rozporządzaniu środkami publicznymi.

    Zgodnie z art. 154 ust. 2 Konstytucji RP, Sejm ma termin do 11 grudnia 2023 r., aby wysłuchać programu działań Rady Ministrów pod kierownictwem Mateusza Morawieckiego. Podobnie ma się rzecz z podjęciem decyzji w sprawie udzielenia wotum zaufania, które również objęte jest tym samym terminem.

    Brak udzielenia wotum zaufania dla Rady Ministrów sprawi, że będzie to rząd o najkrótszym okresie urzędowania od 1989 roku. Taka sytuacja uniemożliwi podejmowanie długofalowych decyzji dotyczących polityki państwa. Co więcej, może stanowić poważne zagrożenie dla państwa demokratycznego oraz uczciwego funkcjonowania instytucji publicznych.

    W przypadku braku wotum zaufania oczekuje się – zgodnie z wcześniejszą praktyką – że Mateusz Morawiecki i członkowie jego rządu przekażą pobrane wynagrodzenia i odprawy na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. W okresie zbliżających się świąt oraz w czasach kryzysów humanitarnych takie środki mogą być efektywniej wykorzystane przez PCK, na przykład w działaniach na rzecz osób dotkniętych kryzysami humanitarnymi na Ukrainie, w Izraelu czy Palestynie.

  • w

    Małgorzata Tomczak: 4-letnia Eileen nie istnieje. Dziewczynka jest wytworem propagandy (i.pl)

    W tekście opublikowanym na łamach „Gazety Wyborczej” Małgorzata Tomczak zaznacza, że przez długi czas zarówno dziennikarze, jak i aktywiści tworzyli nieprawdziwe informacje na temat kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

    W grudniu 2021 roku liczne osoby, w tym aktywiści i media, opisywały dramat 4-letniej Eileen, która miała być porzucona przez rodziców na Białorusi podczas ostrej, mroźnej zimy.

    Małgorzata Tomczak podkreśliła w artykule, że historia dziewczynki Eileen była fikcyjna. Jest to tylko istotny element narracji dotyczącej „dzieci umierających na granicy”. Ponadto, autorka dodała, że nie zarejestrowano żadnego przypadku śmierci dziecka na polskiej granicy. Aczkolwiek, to wcale nie znaczy, że nie występują takie sytuacje na obszarze białoruskim.

    Tomczak zaznaczyła, że kobiety z dziećmi stanowią niewielki odsetek migrantów na granicy, ponieważ większość to młodzi mężczyźni. Zwróciła też uwagę na fakt, że media kierują uwagę w stronę bezbronnych matek, wpływając w ten sposób na tworzenie określonej opinii wśród Polaków.

    Jan Rokita poparł treść artykułu Tomczak, wskazując na jego unikalność w ujawnianiu kłamstw wykorzystywanych do politycznej propagandy, w tym stworzenia fikcyjnego dziecka związanego z sytuacją na granicy. Rokita dodał, że tekst Tomczak powinien wstrząsnąć całym światem dziennikarskim, który wyżywa się na niespotykaną dotąd skalę, używając kłamliwej propagandy.

  • w

    W amerykańskim artykule na temat Auschwitz użyto określenia „polski obóz śmierci” (wydarzenia.interia.pl)

    W ostatnim czasie pojawiło się niepokojące określenie „polski obóz śmierci”, które opublikowano w artykule amerykańskiego serwisu Stars and Stripes na mediach społecznościowych. Artykuł, który pojawił się online, dotyczy koncertu prezentującego kompozycji stworzonych przez więźniów obozów koncentracyjnych. W internecie zawrzało ze względu na nieprawdziwy charakter tego określenia.

    Muzyka stworzona przez więźniów Auschwitz będzie odtworzona w przyszłym tygodniu, gdy zostaną przedstawione cztery z odrestaurowanych utworów. Leo Geyer, kompozytor i dyrygent, natrafił na rękopisy muzyczne podczas spotkania z archiwistą w 2015 roku. W sumie znaleziono 210 utworów, z których wiele było uszkodzonych. Dzięki znalezisku muzyka stworzona przez więźniów Auschwitz będzie odtworzona w przyszłym tygodniu. Wykonawcą będzie zespół Constella Music.

    Informacje o niezwykłym wydarzeniu podawały różne amerykańskie media, w tym serwis Stars and Stripes – finansowany częściowo przez Pentagon. Jednakże uwaga skupiła się nie na samej prezentacji kompozycji, lecz na użytym sformułowaniu „the polish death camp” (polski obóz śmierci). Określenie, które momentalnie wzbudziło kontrowersje, zostało użyte nie tylko w mediach społecznościowych, lecz także w samym artykule.

    Poprawnym historycznie określeniem jest „Auschwitz – niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny”, zgodnie z UNESCO. Pod postem Stars and Stripes użytkownicy wyrazili swoje oburzenie, zarzucając serwisowi manipulowanie historią.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.