Ukraina narzeka na Polskę. Chyba zapomniała o szczodrym wsparciu militarnym i humanitarnym (wiadomosci.wp.pl)
W ostatnim czasie relacje między Polską a Ukrainą zaczynają być coraz chłodniejsze. Pomimo że Polska udzieliła pomocy w krytycznych momentach dla Ukrainy, wygląda na to, że Kijów przestaje doceniać polskie wsparcie militarne i charytatywne. Głównymi powodami są dostawy uzbrojenia i spór dotyczący ukraińskiego zboża.
Co prawda były rząd PiS zakończył kontrowersyjny spór związany z blokadą importu ukraińskiego zboża. Jednakże to wcale nie stłumiło obaw, jakie utrzymują się w relacjach między obydwoma krajami. Co więcej, kryzys na granicy i protesty pracowników firm transportowych również pogorszyły całą sytuację. Rząd twierdzi, że dzięki temu Niemcy zbliżyły się do Ukrainy.
Premier Mateusz Morawiecki podkreślał rolę Polski w udzielaniu pomocy Ukrainie w czasie kryzysu, jednocześnie ostrzegając prezydenta Zełeńskiego przed niemieckimi intencjami. Niemniej jednak relacje Polski z Ukrainą ulegają osłabieniu, a relacje Ukrainy z Niemcami stają się coraz mocniejsze.
Okazuje się, że Niemcy są głównym krajem przyjmującym ukraińskich emigrantów, a ich pomoc humanitarna przewyższa pomoc Polski. Jednakże w kwestii dostaw uzbrojenia Polska znacząco przewyższa Niemcy. Faktem jest, że Wojsko Polskie dostarczyło znaczną ilość czołgów, haubic i innego sprzętu na Ukrainę. Był to silny zastrzyk militarny dla ukraińskich sił zbrojnych.
Polska przekazała Ukrainie znaczną ilość sprzętu wojskowego w czasie kluczowych momentów konfliktu z Rosją. Dostarczono zarówno broń, jak i pojazdy ciężkie, które pozwoliły Ukrainie szybko zwiększyć potencjał bojowy. Niestety, zaniepokojenie w relacjach między Polską a Ukrainą narasta, a brak klarownej polityki informacyjnej ze strony polskiego rządu przyczynia się do osłabienia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej.