Więcej wpisów

  • w

    Mieszkańcy Niepołomic będą mogli szybko podróżować do Krakowa. Powstaje nowa linia kolejowa (www.nakolei.pl)

    W ostatnim czasie PKP PLK podpisały umowę na stworzenie nowej linii kolejowej. Projekt zostanie zrealizowany w ramach programu Kolej +, udostępniając mieszkańcom Niepołomic szybki dojazd do Krakowa.

    PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. rozpoczęły inwestycję łączącą Niepołomice z krakowskim centrum. Projekt jest częścią „Rządowego Programu Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej – Kolej + do 2029 r.”. Zadaniem projektu jest ułatwienie mieszkańcom regionu podróży do Krakowa.

    Podpisana umowa obejmuje stworzenie nowej linii o wartości 4,6 mln zł z konsorcjum firm Infra – Centrum Doradztwa Sp. z o.o. i Infra–Projekt Sp. z o.o. W ramach projektu zostanie przygotowana dokumentacja i będą przeprowadzane konsultacje społeczne. Według planów pozwolenie na budowę ma być dostępne w 2026 r.

    Prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., Ireneusz Merchel oznajmił, że jest to istotny projekt dla regionu, ponieważ poprawi dostępność transportu publicznego i pozytywnie wpłynie na kolej aglomeracyjną. Nowa linia zwiększy mobilność mieszkańców, umożliwiając szybki dojazd do Krakowa.

    Należy zaznaczyć, że program Kolej + o wartości ponad 13 mld zł wspiera rozwój infrastruktury kolejowej. Dlatego w regionie Krakowa realizowane są aż trzy projekty, w tym nowe linie kolejowe, które mają poprawić podróże koleją dla 1,5 mln mieszkańców w całej Polsce.

  • w

    Para złodziei przywłaszczyła sobie plecak z gotówką. Zamiast oddać zgubę, poszli na zakupy (gazetakrakowska.pl)

    Dwóch mieszkańców powiatu wielickiego zostało oskarżonych o przywłaszczenie plecaka, w którym znajdowały się pieniądze, dokumenty oraz karta płatnicza. Według ustaleń funkcjonariuszy złodzieje użyli skradzionej karty, żeby zrobić sobie zakupy. Odpowiedzą teraz za kradzież z włamaniem. Podejrzani to 31-letnia kobieta i jej 42-letni partner. Parze grozi do 10 lat więzienia.

    Dnia 7 grudnia do Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce wpłynęło zgłoszenie od jednej z mieszkanek gminy. Kobieta doniosła, że na pętli autobusowej w Brzegach ktoś przywłaszczył sobie jej plecak. W środku przechowywała dokumenty, 2500 zł w gotówce oraz kartę płatniczą. Funkcjonariusze ustalili, że skradzioną kartą dokonano transakcji w kilku sklepach na obszarze Wieliczki.

    Według Mateusza Lenartowicza z biura prasowego małopolskiej policji, w ramach śledztwa policjanci zidentyfikowali i zatrzymali 31-letnią kobietę i jej 42-letniego partnera. Aresztowania dokonano 11 grudnia w ich miejscu zamieszkania. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna, wcześniej dopuścili się już innych przestępstw.

    Policjanci odzyskali skradzione przedmioty oraz gotówkę w wysokości 2400 zł. Podejrzani zostali doprowadzeni do prokuratury, która przedstawiła im w sumie dziewięć zarzutów. Odpowiedzą teraz za przestępstwa przywłaszczenia, cztery przypadki kradzieży z włamaniem i cztery próby kradzieży z włamaniem.

    Za popełnione czyny grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Sąd wydał wyrok w sprawie Jerzego Stuhra. Aktor potrącił motocyklistę w Krakowie (www.rmf24.pl)

    Jerzy Stuhr został skazany przez sąd na grzywnę w wysokości 4 tysięcy złotych. W październiku 2022 roku nietrzeźwy aktor potrącił motocyklistę w Krakowie. Warto dodać, że wcześniej wyrok nakazowy nałożył na niego karę 3 tysięcy złotych. Aczkolwiek prokuratura wysunęła stanowczy sprzeciw wobec tej decyzji.

    Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy wydał decyzję w poniedziałek. Sędzia Sławomir Szyrmer potwierdził winę aktora w spowodowaniu zagrożenia w ruchu drogowym, a także fakt, że w momencie zdarzenia był pod wpływem alkoholu. W trakcie uzasadniania wyroku sąd stwierdził, że kara 4 tysięcy złotych grzywny jest adekwatna w przypadku tego incydentu, ponieważ ekspertyza medyczna nie wykazała obrażeń u poszkodowanego.

    W trakcie rozprawy przesłuchano biegłego, który potwierdził, że motocyklista nie odniósł żadnych obrażeń. Niemniej jednak pełnomocnik poszkodowanego oznajmił, że jego klient wciąż cierpi z powodu obrażeń nerwowych. Jednak sąd uznał, że takie obrażenia nie kwalifikują się jako ciężkie uszkodzenia ciała.

    Ponadto, sędzia Szyrmer zaznaczył, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości to osobne przewinienie niż spowodowanie zagrożenia w ruchu. W związku z tym zostało to również uwzględnione w wyroku. Jerzy Stuhr wyraził żal za potrącenie mężczyzny i publicznie przeprosił za swoje zachowanie. Dodał też, że wcześniej nigdy nie prowadził pojazdu, będąc pod wpływem alkoholu.

    Wyrok sądu nie jest prawomocny.

  • w

    W niedzielę pięć ulic w Krakowie zmieniło swoją nazwę na jeden dzień (www.rmf24.pl)

    W niedzielę na jeden dzień zmieniono nazwy pięciu ulic w Krakowie. Inicjatywa wyszła z urzędu miasta w ramach Dnia Praw Człowieka. Zdaniem urzędników to tymczasowe rozwiązanie ma na celu promowanie szacunku i solidarności.

    Na przykład, Plac Wszystkich Świętych zmienił się w Plac Praw Człowieka, a pl. Centralny im. Ronalda Reagana na pl. Sprawiedliwości Społecznej. W związku z inicjatywą zmieniono także nazwę ul. Krupnicza na ul. Poszukiwania Dialogu, ul. Wielopole na ul. Równego Traktowania oraz al. Focha na al. Braterstwa i Siostrzeństwa.

    Urząd Miasta w Krakowie zaznacza, że jest to już trzecia edycja tej akcji. Nina Gabryś-Janowska, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej, podkreśliła, że celem jest tworzenie miasta opartego na szacunku i wrażliwości na krzywdę drugiej osoby. „Kraków dla równości” to nie tylko slogan, lecz także realizacja wielu zadań związanych z równym traktowaniem.

    Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka, obchodzony 10 grudnia, upamiętnia podpisanie w 1948 r. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Jest to święto, które ma na celu promowanie i przypominanie o fundamentalnych prawach człowieka.

  • w

    Kraków wybuduje nowe baseny za prawie 55 mln zł. Ogłoszono już przetarg na realizację pierwszego etapu (gazetakrakowska.pl)

    Kraków postanowił wzbogacić swoją infrastrukturę w atrakcyjne baseny, których łączna wartość przekracza 54 mln zł. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie ogłosił już wyniki przetargu na realizację pierwszego etapu kompleksu basenów Clepardii przy ul. Mackiewicza w Krakowie.

    Spośród sześciu ofert zgłoszonych na budowę krytej pływalni w KS Clepardia, wybrano firmę Texom z Krakowa, która zaproponowała najniższą cenę opiewającą na 54,6 mln zł. Kwoty proponowane w przetargach oscylowały w przedziale 54-84 mln zł.

    Planowany kompleks sportowy obejmie dwa baseny (25×15 m i 12×7 m) z saunami, jacuzzi, szatniami, sale fitness, siłownie, boisko do squasha, kręgielnię i wrotkarnię. Miasto zakłada, że obiekty będą dostępne dla mieszkańców już na początku 2026 roku. Z kolei w drugim etapie tego przedsięwzięcia planowane są baseny odkryte.

    W ciągu ostatnich 15 lat Zarząd Infrastruktury Sportowej doprowadził do powstania 10 nowych basenów i modernizacji jednego z istniejących. Warto dodać, że ukończenie budowy krytego basenu przy Szkole Podstawowej nr 144 na os. Bohaterów Września w Nowej Hucie zaplanowano do końca tego roku.

    Aktualnie trwają prace nad kolejnymi obiektami pływackimi, takimi jak kryty basen przy ulicy Eisenberga oraz projekt basenów zewnętrznych w Technikum Łączności przy ul. Monte Cassino. W tym drugim planowana jest budowa basenu olimpijskiego, hali sportowej i dwóch internatów.

  • w

    Wykładowczyni zabiła karpia na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Sprawa w prokuraturze (gazetakrakowska.pl)

    Fundacja Viva! opublikowała nagranie na mediach społecznościowych, które obiegło internet z prędkością światła. Film ukazuje wykładowczynię z Uniwersytetu Rolniczego, która odcina głowę karpia. Fundacja zgłosiła sprawę do prokuratury, twierdząc, że jest to znęcanie się nad zwierzętami. Rektor uczelni podjął działania dyscyplinarne w tej sprawie.

    Na nagraniu widać, jak pracowniczka uczelni w białym fartuchu odcina głowę karpia nożem. Jedna ze studentek pyta ją, czy ryba cierpi po wyjęciu z wody przed pójściem pod nóż. Wykładowczyni odpowiada, że ryba nie cierpi, ponieważ jest przecinany jej rdzeń kręgowy. Po 30 minutach na nagraniu widać częściowo odciętą głowę ryby, która nadal żyje.

    Fundacja jest oburzona, że doktor nauk weterynaryjnych prowadziła zajęcia anatomiczne, pokazując okrutne zabijanie karpi. Nagranie dotarło do fundacji od anonimowego informatora, twierdząc, że lekarka weterynarii pokazała sposób sprzeczny z przepisami o ochronie zwierząt i z naukową wiedzą o uczuciach ryb.

    Rektor Uniwersytetu z ogromnym zaskoczeniem przyjął informacje o możliwej winie nauczycielki. Jednak jej działanie może naruszać zarówno przepisy dyscyplinarne, jak i ustawy o ochronie zwierząt. Rzeczniczka prasowa URK stwierdziła, że zlecono już wszczęcie postępowania dyscyplinarnego ze względu na możliwe naruszenie zasad etyki.

    Rektor zobowiązał się do dogłębnego zbadania sprawy, deklarując podejmowanie stosownych konsekwencji prawnych wobec nauczycielki, jeśli zarzuty zostaną potwierdzone. Uczelnia zapewnia, że będzie chronić dobro zwierząt oraz przestrzegać zasad etycznych w kształceniu studentów.

  • w

    Przedstawiciel KE Jacek Wasik niedopuszczony do głosu na otwarciu tunelu zakopianki (wiadomosci.onet.pl)

    Jacek Wasik, przedstawiciel Komisji Europejskiej w Polsce, nie został dopuszczony do głosu podczas uroczystości związanej z otwarciem tunelu ekspresowej zakopianki. Polityk chciał zaznaczyć, że inwestycja była współfinansowana przez UE, jednak nie zapewniono mu takiej możliwości. Całą sytuację opisał na platformie X.

    Reagując na post ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, który chwalił realizację projektów w Polsce, Jacek Wasik zaznaczył, że inwestycja była też finansowana przez Unię Europejską, twierdząc, że UE przeznaczyła na to przedsięwzięcie kwotę 1,3 mld zł. Z tego względu Wasik jest nie tylko zdziwiony, ale też niezadowolony faktem, że mimo wcześniejszych ustaleń nie został dopuszczony do głosu podczas ceremonii otwarcia tunelu, w której osobiście uczestniczył. Swój post zakończył słowami „Niech żyje Europa!”

    Ministerstwo Infrastruktury nie odpowiedziało jeszcze na post Wasika. Warto też dodać, że na samej uroczystości nikt nie wspomniał o dofinansowaniu z UE. Swoje przemówienia wygłosili m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, posłanka PiS Anna Paluch, Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk i abp. Marek Jędraszewski. Jednak każda z tych osób skupiła się na patronach tunelu, którymi są Lech i Maria Kaczyńscy.

    Tunel ekspresowej zakopianki wraz z odcinkami trasy ekspresowej S7 był budowany od 2016 roku. Całkowity koszt realizacji projektu wyniósł 2,1 mld zł, z czego połowę pokryła Unia Europejska.

  • w

    Ograniczenie prędkości do 40 km/h na Trasie Łagiewnickiej. Pod jezdnią pęcznieją skały (gazetakrakowska.pl)

    Na Trasie Łagiewnickiej w Krakowie, po wyjeździe z tunelu w rejonie przecięcia trasy z ulicą Zakopiańską, wystąpiły odkształcenia jezdni. Problem ten wymaga natychmiastowego działania. W związku z sytuacją zmieniono ograniczenia prędkości z 50 km/h na 40 km/h. Dzięki temu samochody nie będą zbyt mocno podskakiwać na „hopce”.

    Spółka zarządzająca Trasą Łagiewnicką wprowadziła tymczasowe ograniczenia, pomimo że pierwotnym zadaniem tej trasy jest szybsze podróżowanie. Warto zaznaczyć, że te ograniczenia to nie tylko efekt problemów z nawierzchnią. Badania przeprowadzone przez Politechnikę Krakowską wykazały również obecność pęczniejących skał, ilastej gleby oraz gipsów pod konstrukcją trasy. Wynika to m.in. ze zwiększonej wilgotności, co skutkuje deformacjami na jezdni.

    Sprawa jest znana już od dłuższego czasu, jednak przed podjęciem działań najpierw zlecono długotrwałe obserwacje geodezyjne w celu wyboru najbardziej efektywnego sposobu naprawy. Zakończenie obserwacji i wybór metody naprawy planowany jest dopiero na kwiecień przyszłego roku. Na szczęście trasa objęta jest gwarancją, zobowiązującą głównego wykonawcę do pokrycia kosztów naprawy.

    Spółka podkreśla, że ograniczenia prędkości wdrożono podczas trudnych warunków zimowych. Powodem tej decyzji było lepsze zapewnienie bezpieczeństwa kierowcom. Aczkolwiek należy tu dodać, że ograniczenia pojawiły się jeszcze przed atakiem zimy, który miał miejsce w miniony weekend.

  • w

    Kraków wydał astronomiczną kwotę na weekendowe odśnieżanie (lovekrakow.pl)

    W ostatni weekend MPO Kraków podjęło wysiłek odśnieżania ulic, wykorzystując wszystkie dostępne zasoby. Koszty tej operacji sięgają milionów złotych. Według rzecznika prasowego, Piotra Odorczuka, wydatki na odśnieżanie wyniosły 10,5 mln zł, od piątku do niedzieli. Najdroższa była sobota – kosztowała miasto 4 mln zł.

    Wartość tych nakładów uwzględnia wysłanie 100% dostępnych sił oraz rosnące wydatki na paliwo, pracę pracowników i zużywane materiały. Odorczuk informuje, że przez trzy dni zużyto ponad 4600 ton soli, prawie 220 ton piasku i 55 ton chlorku wapnia. W sobotę 256 jednostek pracowało nieprzerwanie.

    Wydatki na odśnieżanie w zimie niejednokrotnie wahają się w przedziale 8-10 mln zł, chociaż w poprzednim roku sięgnęły około 50 mln zł. Sól stosowana jest tylko na jezdniach, a chodniki traktowane są mieszanką soli z piaskiem, na wypadek gołoledzi. Natomiast w parkach ścieżki odśnieżane są przez zarząd zieleni.

    Obecnie aktywność nieco spadła, a na ulicach miasta działa już tylko 99 jednostek. Urządzenia do odśnieżania solą zostały już odstawione, ponieważ główne drogi są już oczyszczone. Aktualnie trwa odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych, co zawsze zabiera najwięcej czasu.

    W kwestii odśnieżania prawie połowa tego zadania spoczywa na zarządcach nieruchomości, a nie tylko na samym mieście. Z kolei zaniedbywanie tego obowiązku może skutkować karą. MPO tłumaczy, że nie może finansować odśnieżania w przypadku, gdy zadanie to należy do innej osoby.

  • w

    Trójka nastolatków po spożyciu alkoholu utknęła w dawnym kamieniołomie w Targanicach (wiadomosci.onet.pl)

    W sobotę wieczorem miała miejsce groźna sytuacja obejmująca troje młodych ludzi, którzy utknęli w dawnym kamieniołomie w Targanicach koło Andrychowa. Na szczęście cała trójka została uratowana przez strażaków i policjantów. Poszkodowani cierpieli z powodu wyziębienia organizmu, w związku z czym poddano ich hospitalizacji.

    W ostatnich dniach media lokalne opisywały dramatyczną akcję ratunkową strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Targanicach Górnych. Funkcjonariusze zostali oddelegowani do działań w dawnym kamieniołomie, z którego uwięzione trzy młode osoby nie mogły wydostać się na własną rękę.

    Okazało się, że jest to trójka nastolatków, którzy postanowili najpierw spożyć alkohol, a potem wejść do opuszczonego obiektu w Targanicach pod Andrychowem. W pewnym momencie wpadli w zagłębienie kamieniołomu, gdzie doszło do wychłodzenia ich organizmów. Co więcej, był to też okres śnieżyc, które w tym czasie nawiedzały południową Polskę.

    Według informacji podawanych przez media, strażacy potrzebowali kilkadziesiąt minut, żeby dotrzeć do oddalonego o kilkanaście kilometrów kamieniołomu. W akcji uczestniczyła również policja.

    Uratowane osoby to trzech nastolatków w wieku około 15 lat. Żaden z nich nie odniósł obrażeń, ale wszystkich przewieziono do szpitala z powodu wyziębienia.

  • w

    Krakowski sąd zwolnił pasażerkę z kary za jazdę na gapę, zaznaczając, że winę ponosi miasto (www.gazetaprawna.pl)

    Sąd w Krakowie wydał istotny wyrok w sprawie, która obejmuje sytuację związaną z awarią biletomatu. Awarie tego typu uniemożliwiają zakup biletu w transporcie miejskim. Zdaniem sądu za usterkę urządzenia odpowiedzialne jest miasto, a nie pasażerowie. Z tego też względu sędzia zwolnił pasażerkę z kary za brak biletu.

    Często zdarza się, że ludzie spotykają się z nieczynnym biletomatem, co stawia ich w sytuacji, że nie mają możliwości nabycia biletu. Natomiast orzeczenie krakowskiego sądu rejonowego może odmienić sposób interpretacji takich sytuacji w kontekście ulgowych opłat za przejazd.

    Zaistniały incydent dotyczył pasażerki, która próbując kupić bilet w biletomacie, naraziła się na awarię urządzenia. I pomimo tego, że nie była to wina pasażerki, kontrolerzy i tak nałożyli na nią karę za brak biletu. Z kolei sąd stwierdził, że to miasto ponosi odpowiedzialność za działanie biletomatu, a nie kobieta.

    Warto zaznaczyć, że pasażerka jest cudzoziemką i natrafia na problemy z językiem polskim. Co prawda, decyzja sądu nie jest ostateczna, ale otwiera drzwi do ważnej dyskusji na temat obowiązków przewoźnika w takich przypadkach.

  • w

    KAS: Stężenie NO2 znacznie przekracza normy w wielu obszarach Krakowa. Może pomóc tylko SCT (gazetakrakowska.pl)

    Krakowski Alarm Smogowy przeprowadził pomiary stężeń dwutlenku azotu w 44 lokalizacjach w Krakowie. Uzyskane wyniki wykazały przekroczenie norm Światowej Organizacji Zdrowia. Eksperci z KAS wyjaśniają, że poprawa jakości powietrza wymaga utworzenia Strefy Czystego Transportu w Krakowie.

    Należy zaznaczyć, że w żadnym z miejsc, które były badane przez KAS, nie zaobserwowano stężenia spełniającego wytyczne WHO. Co więcej, 16 z 44 lokalizacji przekroczyło obowiązujące w Polsce normy stężenia NO2. W takiej sytuacji nadchodzące zaostrzenie norm do poziomu 20 µg/m3 nie zostanie spełnione przez 41 z 44 badanych lokalizacji, nawet przez te o mniejszym ruchu samochodowym.

    Analiza KAS wykazała, że stężenia dwutlenku azotu utrzymują się głównie w okolicach dróg, niezależnie od rejonu miasta. Długotrwałe narażenie na stężenia NO2, które przekraczają wytyczne WHO, zwiększa ryzyko zachorowań na astmę oraz infekcje górnych dróg oddechowych. Mało tego, wzrasta również ryzyko zgonu z powodu chorób płucnych. Emisje z pojazdów zwiększają też ryzyko udarów, zawałów i nowotworów.

    Badania psychologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego wykazały, że dzieci uczące się w okresach wysokich stężeń NO2 wykazywały obniżoną zdolność koncentracji i zapamiętywania. A to z kolei miało wpływ na ich wyniki testów.

    Krakowski Alarm Smogowy podkreśla, że jedynym rozwiązaniem jest Strefa Czystego Transportu. SCT ma na celu wyeliminować z ruchu miejskiego pojazdy z silnikami Diesla, co może znacznie ograniczyć emisje dwutlenku azotu.

  • w

    Smok Turysta zdewastowany przez wandali. Nowa figurka Krakowa straciła swój róg (gazetakrakowska.pl)

    Krótko po montażu nowego szlaku smoczego w Krakowie, jedna z tych unikalnych rzeźb, a dokładniej Smok Turysta, została już uszkodzona. Figurka z brązu, przedstawiająca smoka z aparatem fotograficznym, straciła swój róg na rzecz wandali. Smoczek stoi w miejscu wejścia do parku Bednarskiego w Podgórzu.

    Informacje o uszkodzeniu Smoka Turysty, wraz ze zdjęciem z widoczną dziurą w miejscu oderwanego rogu, zostały udostępnione przez magistrat w mediach społecznościowych. Urzędnicy miejscy skomentowali zaistniały incydent, zaznaczając, że róg zostanie odnaleziony i ponownie przytwierdzony do zdewastowanej figurki.

    Montaż smoczych rzeźb rozpoczął się 22 listopada w siedmiu lokalizacjach miasta. Pierwsze figurki, takie jak Smok Geodeta, Smok Malarz czy Smok Filmowiec, są częścią projektów zgłoszonych przez mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa. Różnorodność tych rzeźb ma podkreślić związek między smokiem a historią Krakowa.

    W przyszłym roku miasto planuje dodanie kolejnych dziesięciu smoczych figur. Koszt przygotowania oraz rozmieszczenia obecnych siedmiu figur wyniósł prawie 300 tys. zł. Natomiast przyszłą dziesiątkę oszacowano na 334 tys. zł. Ponadto, przygotowanie dokumentacji, postumentów z granitu oraz montaż siedmiu smoków to koszt około 155 tys. zł.

  • w

    Na skrzyżowaniu w centrum Krakowa wykoleił się tramwaj. Wystąpiły znaczne utrudnienia w ruchu (tvn24.pl)

    Wczoraj rano w centrum Krakowa, na skrzyżowaniu ulic Starowiślnej i Dietla, wydarzył się niebezpieczny i niecodzienny incydent. Doszło do wykolejenia tramwaju, który przejeżdżał przez skrzyżowanie. Na szczęście nie odnotowano żadnych obrażeń. Aczkolwiek nie można tego samego powiedzieć o tramwaju, który nie tylko uległ uszkodzeniu, ale też spowodował utrudnienia w ruchu komunikacji miejskiej.

    We wtorek (28 listopada) około godziny 8:00 wykoleił się tramwaj w centrum Krakowa. Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu ulic Starowiślnej i Dietla. Obrazy z miejsca zdarzenia pokazują, że przód pojazdu skręcił poprawnie, ale nie tylne koła, które pojechały prosto. A to w efekcie doprowadziło do uszkodzenia karoserii tramwaju.

    Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK w Krakowie, poinformował, że proces naprawy tramwaju nadal trwa i nie wiadomo, kiedy zakończą się prace. I chociaż nie odnotowano żadnych obrażeń, pojawiły się poważne utrudnienia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. Skrzyżowanie to jest kluczowe dla wielu linii tramwajowych, w związku z czym trasy linii 1, 3, 17, 19, 22, 24 i 52 musiały zostać zmienione.

    Gancarczyk nie potwierdził jednoznacznie, czy przyczyną wykolejenia tramwaju był śnieg, który w nocy z poniedziałku na wtorek pokrył ulice Krakowa. Zaznaczył, że jest zbyt wcześnie, aby wskazać konkretne przyczyny incydentu. I dodał, że sprawa zostanie dokładnie zbadana, obejmując drobiazgowe sprawdzenie zarówno tramwaju, jak i torowiska.

  • w

    Zniszczono pierwszy podgrzewany przystanek w Krakowie. Obiekt działał zaledwie kilka tygodni (gazetakrakowska.pl)

    Niedawno na krakowskim Borku Fałęckim pojawił się pierwszy podgrzewany przystanek, który już został zniszczony. Obiekt był dostępny do użytku zaledwie od początku listopada. W akcie wandalizmu ktoś przeciął kable od instalacji, uniemożliwiając prawidłowe funkcjonowanie przystanku. Prezes Termofolu, który stworzył tę innowacyjną ławę, wydał oświadczenie w tej sprawie.

    Borek Fałęcki 03 to pierwszy ogrzewany przystanek w Krakowie, dostarczony przez firmę Termofol. Innowacyjna ławka miała zapewnić komfort pasażerom oczekującym na autobus. Projekt przystanku był pilotażowy i wynikał z kooperacji z firmą AMS, która zarządza licznymi przystankami na terenie miasta.

    Prezes Termofolu potępił akt zniszczenia instalacji, ujawniając, że nie była to przypadkowa dewastacja, lecz celowe działanie za pomocą narzędzia do przecinania przewodów elektrycznych. Termofol stworzył ogrzewaną ławkę na własny koszt, bez obciążania instytucji publicznych. A to dodatkowo sprawia, że akt wandalizmu jest szczególnie przykry.

    Ogrzewana ławka opiera się na dwóch warstwach folii grzewczej, korzystających z podczerwieni, która przekształca pobierany prąd w ciepło. Rozwiązanie to jest bezpieczne i wykorzystuje naturalne dla człowieka źródło ciepła – podczerwień, która dociera również ze Słońca.

  • w

    Energylandia zaprasza do świątecznego „Winter Kingdom”! Św. Mikołaj, Ogród Świateł, roller coastery, snowtubing… (cowkrakowie.pl)

    Nieopodal Krakowa powstała przepiękna kraina świąteczna, która zaprasza w swoje progi wszystkich miłośników tego magicznego sezonu. W dniu 25 listopada odbyło się wielkie otwarcie zimowej wersji Energylandii, która przekształciła swój park rozrywki w niesamowite Winter Kingdom.

    W ostatnich dniach Energylandia w Zatorze przybrała zupełnie nową szatę, która znacznie różni się od tej tradycyjnej. W rezultacie jeden z najpopularniejszych parków rozrywki w Polsce zamienił się w magiczną krainę, oferującą największy Ogród Świateł w całym kraju. Ponadto, zadbano również o inne znakomite atrakcje, takie jak oświetlone lodowisko i snowtubing – zjazdy dmuchanymi pontonami, zapewniające rozrywkę dla osób w każdym wieku.

    Oczywiście żadne święta – również te w Energylandii – nie mogą obyć się bez Świętego Mikołaja. I z tego też względu Mikołaj zaszczycił Energylandię swoją obecnością, zapraszając na spotkania nie tylko tych najmłodszych, ale nawet tych najstarszych gości. Warto zaznaczyć, że niezapomnianych wrażeń dostarczy też setka innych atrakcji, w tym rozmaite show i pokazy oraz śliczne upominki.

    Należy dodać, że sektor roller coasterów również będzie dostępny dla odwiedzających, gwarantując niezapomniane widoki i emocje nawet w sezonie zimowym. Natomiast widok milionów światełek z koła młyńskiego Wonder Wheel (53 m wys.) zapewni iście świąteczne przeżycia w trakcie szaleństwa w krainie Winter Kingdom.

  • w

    Nowe autobusy elektryczne marki Irizar dołączyły do floty MPK w Krakowie (krknews.pl)

    W ostatnim czasie do floty MPK w Krakowie dołączyły cztery dwunastometrowe autobusy elektryczne marki Irizar. Dzięki temu liczba elektrycznych autobusów w mieście wzrosła już do 121 sztuk. Nowe pojazdy rozpoczęły już kursowanie na liniach 107 i 304.

    Kraków jest pierwszym miastem, które przyjęło do swojej floty nowe autobusy hiszpańskiego producenta Irizar. Jest to debiut tej firmy na polskim rynku autobusów miejskich. Wiceprezydent Krakowa, Andrzej Kulig, podczas prezentacji na terenie pętli autobusowej os. Kurdwanów podkreślił, że miasto od lat inwestuje w czyste powietrze oraz zdrowie mieszkańców, podejmując działania mające na celu eliminację palenisk na paliwa stałe i ograniczenie emisji zanieczyszczeń z transportu.

    Krakowska flota autobusów już od lat jest jedną z najbardziej ekologicznych, a obecnie co piąty autobus w mieście jest elektryczny.

    Nowe autobusy elektryczne mają 12 m długości, a do tego są niskopodłogowe i wyposażone w klimatyzację. Oferują też dedykowaną przestrzeń dla osób poruszających się na wózkach, monitoring oraz porty USB do ładowania smartfonów. Każdy pojazd posiada możliwość ładowania poprzez wtyczkę i pantograf, co umożliwia zarówno szybkie, jak i wolne ładowanie.

    Wszystkie systemy i urządzenia w autobusach działają wyłącznie na energię elektryczną, włącznie z systemem ogrzewania.

    Zakup nowych autobusów elektrycznych został dofinansowany z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Każda z tych maszyn może przejechać około 250 km na jednym ładowaniu.

  • w

    Wikary z Tymbarku zatrzymany w związku z podejrzeniami o przestępstwo seksualne (wiadomosci.onet.pl)

    Policja z Limanowej aresztowała księdza Rafała S., byłego wikarego w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Tymbarku. Mężczyzna został zatrzymany na podstawie podejrzenia o przestępstwo seksualne. Informację potwierdził rzecznik tarnowskiej kurii, ks. Ryszard Nowak. Miesiąc temu, po otrzymaniu zgłoszenia do lokalnej prokuratury, wikary opuścił parafię, udając się w „miejsce odosobnienia”.

    Ks. Rafał S. Został zatrzymany we wtorek. Jeszcze tego samego dnia Sąd Rejonowy w Limanowej postanowił umieścić go w areszcie tymczasowym. Prokurator Mirosław Kazana, szef Prokuratury Okręgowej w Limanowej, potwierdził aresztowanie podejrzanego, ale nie ujawnił więcej szczegółów ze względu na prowadzone śledztwo.

    Rzecznik kurii biskupiej w Tarnowie również potwierdził aresztowanie byłego wikarego z Tymbarku. Ponadto zaznaczył, że działania kościelne będą oparte na wynikach działań organów państwowych, które dysponują skuteczniejszymi narzędziami śledczymi.

    Afera związana z ks. Rafałem S. wybuchła pod koniec października. Duchowny w pewnym momencie wyjechał z Tymbarku, pozostawiając po sobie mieszkanie na plebanii. W odpowiedzi na zgłoszenie wszczęto dochodzenie wstępne, aby zweryfikować zarzuty wobec księdza. Rzecznik biskupa zaznaczył, że zarówno organy państwowe, jak i kościelne zostały poinformowane o sprawie.

    Według informacji prasowych już miesiąc temu pojawiły się doniesienia o podejrzeniu przestępstwa seksualnego. Informacje te zaniepokoiły jednego z księży, który pełni swoje obowiązki w powiecie limanowskim. W rezultacie duchowny zgłosił sprawę przełożonym w kurii, a także bezpośrednio w prokuraturze.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.