Więcej wpisów

  • w

    Dostała mandat za przywiązanie psa przed sklepem. Ale policjanci odkryli coś jeszcze… (katowice.naszemiasto.pl)

    Jak wiadomo, posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale również obowiązek i odpowiedzialność. Przekonała się o tym jedna z mieszkanek Katowic, która przywiązała pupila przed wejściem do centrum handlowego. Jej zachowanie szybko doprowadziło do poważnych konsekwencji.

    W wyniku przywiązania psa przed budynkiem centrum handlowego przechodnie zawiadomili policję. Kiedy funkcjonariusze pojawili się pod Galerią Katowicką, okazało się, że kobieta zostawiła psa bez opieki i poszła na zakupy. Pies był przywiązany przed głównym wejściem, ale właścicielki nie było w pobliżu.

    Policjanci poprosili pracowników galerii o wydanie komunikatu w centrum handlowym. Po kilku chwilach kobieta wróciła po swojego pupila, gdzie czekała już na nią policja. Właścicielka psa była bardzo zaskoczona mandatem, który w rzeczywistości okazał się jej najmniejszym problemem.

    W trakcie legitymowania policjanci zauważyli, że kobieta była poszukiwana przez sąd i miała odbyć karę pół roku więzienia za wcześniejsze przestępstwo. W rezultacie incydent z psem doprowadził do tego, że opuściła galerię w towarzystwie policji. Z kolei opiekę nad zwierzęciem przejął jej mąż, który później dojechał na miejsce zdarzenia.

  • w

    Nowy wojewoda domaga się usunięcia tabliczek na placu Kaczyńskich (katowice.naszemiasto.pl)

    Nowy wojewoda śląski odwołał decyzję swojego poprzednika ws. ścigania pracowników MZUiM w Katowicach. Chodzi o ściągnięcie tabliczki z nazwą “Plac Marii i Lecha Kaczyńskich”.

    Nowy wojewoda śląski, Marek Wójcik, wycofał zażalenie ws. ścigania pracowników MZUiM Katowice, którzy zdemontowali tabliczki z nazwą placu Kaczyńskich. Przypomnimy, że zażalenie zostało wydane przez poprzedniego wojewodę, Jarosława Wieczorka, który domagał się ścigania pracowników przez prokuraturę. Wójcik zaznaczył, że wniosek poprzedniego wojewody został wycofany.

    Sprawa dotyczy zmiany nazwy placu Szewczyka, który w 2019 roku ochrzczono jako plac Marii i Lecha Kaczyńskich. Decyzja ta wywołała spór, z racji czego Miejski Zarząd Ulic i Mostów z Katowic polecił ściągnięcie tabliczek, czemu sprzeciwił się poprzedni wojewoda.

    Urząd Miasta Katowice wprowadził nowe tabliczki informacyjne dla ulic i placów, ale ich nie zamontował. Mimo próśb Wieczorka, tabliczki się nie pojawiły. W związku z tym postanowił samodzielnie je zamontować na placu Kaczyńskich (Szewczyka). Jego decyzja spotkała się z krytyką ze strony Urzędu Miasta, który miesiąc później nakazał ich usunięcie.

    Wojewoda Wieczorek złożył wniosek do prokuratury w tej sprawie, jednak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Następnie nowy wojewoda, Marek Wójcik, wycofał zażalenie w tej sprawie i dodał, że ma zamiar przywrócić pierwotną nazwę placu Szewczyka.

  • w

    Agnieszka Holland nominowana do Nagrody im. Kazimierza Kutza (www.portal.katowice.pl)

    Kapituła wyłoniła już pięciu nominowanych do tegorocznej edycji Nagrody im. Kazimierza Kutza. Wśród artystów, którzy mają szansę uzyskać to prestiżowe wyróżnienie, znalazła się również Agnieszka Holland ze swoim filmem „Zielona granica”.

    Nagroda im. Kazimierza Kutza honoruje artystów za ich wkład w debatę publiczną i zaangażowanie społeczne, nawiązując do działań samego patrona Nagrody, Kazimierza Kutza. Wśród wcześniejszych laureatów znaleźli się m.in. tacy artyści jak Maja Kleczewska, Szczepan Twardoch i Anna Dymna. Natomiast decyzja o tegorocznym laureacie zostanie ogłoszona 16 lutego, czyli w dzień urodzin reżysera.

    Warto tutaj dodać, że jedną z nominowanych jest Agnieszka Holland. Jak twierdzi Kapituła, Holland to światowej klasy reżyserka i scenarzystka, która poprzez swoje dzieła podejmuje istotne kwestie społeczne. Jej prace są odważnym manifestem dla demokracji i praw człowieka.

    Holland będzie walczyć o nagrodę z Joanną Szczepkowską, Darią ze Śląska, Krzysztofem Głuchowskim i Aleksandrem Nowakiem.

    Laureat ustanowionej w 2020 roku Nagrody im. Kazimierza Kutza otrzyma 50 000 zł oraz specjalnie zaprojektowaną statuetkę autorstwa Erwina Sówki. Pierwsza Nagroda została wręczona w 2021 roku w Katowicach.

    Organizatorami tej inicjatywy są Miasto Katowice, Uniwersytet Śląski w Katowicach oraz Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego. Fundatorem jest Miasto Katowice.

  • w

    Do katowickiej prokuratury trafił wniosek o unieważnienie likwidacji Radia Katowice (dziennikzachodni.pl)

    W piątek Prokuratura Okręgowa w Katowicach otrzymała wniosek od Pawła Jabłońskiego i Izabeli Kloc. W przekazanym dokumencie Kloc i Jabłoński domagają się stwierdzenia nieważności uchwały o likwidacji Radia Katowice. Decyzja o rozwiązaniu spółki oraz powołaniu likwidatora została formalnie potwierdzona w czwartek.

    Dnia 5 stycznia po godzinie 13:00 Paweł Jabłoński i Izabela Kloc złożyli dokument w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach, sprzeciwiając się bezprawnej likwidacji mediów publicznych. Zdaniem Jabłońskiego zachodzi tutaj konieczność podjęcia odpowiednich działań przeciwko łamaniu prawa. Ponadto, wyraził też stanowczy sprzeciw wobec decyzji o likwidacji Radia Katowice.

    Faktem jest, że decyzja o rozwiązaniu 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia, w tym również Radia Katowice, wywołała falę protestów w całym kraju. Niemniej jednak zarząd Radia Katowice został już odwołany, a cały proces likwidacji wywołał wiele sprzeciwów, szczególnie wśród mieszkańców dotkniętych regionów.

    Paweł Jabłoński jest całkowicie przeciwny likwidacji mediów publicznych, uważając takie postępowanie za bezczelne łamanie prawa.

  • w

    Strażacy ewakuowali mieszkańców płonącej kamienicy w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    W jednej z kamienic przy ulicy Strzelców Bytomskich w Katowicach doszło do dramatycznego wydarzenia – w opuszczonym lokalu wybuchł pożar. Dzięki szybkiej interwencji policjantów z komisariatu II oraz funkcjonariuszy straży pożarnej, mieszkańcy zostali bezpiecznie ewakuowani. Budynek szczęśliwie opuściła też matka z trójką dzieci.

    Po otrzymaniu zgłoszenia o zadymieniu kamienicy przy ulicy Strzelców Bytomskich, dyżurny z Komisariatu Policji II w Katowicach natychmiast skierował tam policjantów. Sytuacja wskazywała na pożar, z racji czego do działań wezwano również strażaków.

    Według doniesień policji st. post. Arkadiusz Kowalczyk i post. Kamil Siejka podjęli natychmiastową akcję ratunkową, pomimo kłębów gęstego dymu. Strażacy bezpiecznie eskortowali mieszkańców na zewnątrz budynku. Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, strażacy przeprowadzili sprawną ewakuację, szczególnie w przypadku matki z trójką dzieci.

    Preliminarny raport wskazuje, że pożar mógł być spowodowany zaprószeniem ognia w jednym z opuszczonych lokali. Pomieszczenie, które zostało ogarnięte przez ogień, od dłuższego czasu było nieużywane, a drzwi pozostawały otwarte. Jak dodaje rzecznik policji, po zakończeniu działań gaśniczych strażacy dokładnie sprawdzili pomieszczenia, zapewniając lokatorom bezpieczny powrót do ich domów.

    W pożarze nikt nie ucierpiał.

  • w

    Skradziono ciężarówkę z hasłem „Konstytucja”, kilka razy złamano prawo i odstawiono pojazd blisko miejsca kradzieży (www.infokatowice.pl)

    W Katowicach ktoś ukradł ciężarówkę z hasłem „Konstytucja”, wprawiając w ruch szereg wydarzeń przestępczych. Warto dodać, iż właściciel pojazdu twierdzi, że złodzieje zostali już zatrzymani, ale policja nie potwierdza tych informacji.

    Całe zamieszanie rozpoczęło się około godziny 2:30, gdy policja otrzymała zgłoszenie o kradzieży ciężarówki z naczepą. Pojazd miał napis „Konstytucja”. Kradzieży dokonano z terenu firmy – brama wjazdowa była otwarta, a dokumenty i kluczyki były w aucie.

    Około godziny 5:00 ciężarówka zatankowała na stacji w Myszkowie, po czym odjechała, nie regulując rachunku. Chwilę potem wzięła udział w kolizji pod Częstochową i odjechała z miejsca zdarzenia. Około godziny 13:00 samochód znaleziono jakieś 500 metrów od miejsca kradzieży.

    Obecnie policja ustala, kto dokonał tej kradzieży, a także, dlaczego w otwartym pojeździe były kluczyki i dokumenty. Ponadto, ustalane są również szczegóły kradzieży paliwa i udziału w kolizji.

    Właściciel pojazdu, pan Stanisław, podziękował na mediach społecznościowych wszystkim, którzy przyczynili się do odzyskania ciężarówki. Co więcej, wraz z synem poinformowali, że złodzieje ciężarówki zostali już złapani. Jednakże policja nie potwierdziła żadnych aresztowań związanych z tą sprawą. Ponadto ani pan Stanisław, ani jego syn, nikogo też nie przekazali policji.

  • w

    Wojciech Kałuża nie będzie dłużej wiceprezesem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (www.slazag.pl)

    W dniu 3 stycznia br. zakończyła się najbardziej doniosła kariera w okresie zmian na Górnym Śląsku. Doszło do tego w momencie, gdy rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej odwołała Wojciecha Kałużę z funkcji wiceprezesa do spraw rozwoju JSW. Rada postawiła na stanowisko prezesa Tomasza Cudnego, który przejął obowiązki Kałuży.

    W środę krótko po godzinie 13:00 zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej ogłosił, że Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Wojciecha Kałuży ze stanowiska Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Rozwoju. Dodano, że od 3 stycznia obowiązki Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Rozwoju przejmie Tomasz Cudny.

    Jest to kolejny krok w restrukturyzacji kadrowej w spółkach Skarbu Państwa, którą zapowiedział minister Borys Budka. Zmiany personalne rozpoczęły się od usunięcia Wojciecha Kałuży. Warto zaznaczyć, że pomimo braku doświadczenia w górnictwie Kałuża i tak został wiceprezesem do spraw rozwoju, a jego wykształcenie oraz doświadczenie menedżerskie przedstawiano w pozytywnym świetle.

    Były prezes JSW, Jarosław Zagórowski był także zaskoczony faktem, że skandal w Funduszu Górnośląskim nie stanowił żadnej przeszkody w powołaniu Kałuży na stanowisko wiceprezesa. Przypomnijmy, że afera ta miała związek z wydatkami spółki, gdzie znaczna część środków miała trafić do firm związanych ze znajomym prezesa. Na skutek zawyżonych cen spółka straciła miliony złotych. Z kolei Kałuża nadzorował Fundusz województwa i stracone środki. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi prokuratura.

  • w

    Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia nie zgadzają się na nocną prohibicję (katowice.naszemiasto.pl)

    Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia w Katowicach – po przeprowadzeniu konsultacji społecznych – odrzucili propozycję nocnej prohibicji. Należy zaznaczyć, że w konsultacjach wzięło udział ponad 1500 osób. Na drodze głosowania prawie 75 proc. opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu tych ograniczeń.

    Spotkanie dotyczące prohibicji zgromadziło mieszkańców osiedla, radnych, urzędników i policjantów. Zwolennicy prohibicji twierdzili, że libacje alkoholowe wokół sklepów całodobowych zakłócają ciszę nocną. Ponadto, obawiają się również tzw. turystyki alkoholowej. Natomiast przeciwnicy uważają, że w tych sklepach sprzedawane są też inne produkty, a do tego nie wszyscy klienci zachowują się w taki sposób.

    W konsultacjach wzięły udział 1523 osoby, ale 31% ankiet uznano za nieważne z powodu braku danych osobowych lub oddawania głosów przez mieszkańców spoza dzielnicy. Spośród poprawnie wypełnionych ankiet, ponad 74 proc. opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Prohibicję poparło tylko 26 proc. głosujących.

    Pierwsze ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu w Katowicach wprowadzono w Śródmieściu w 2018 roku, a później rozszerzono je na kilka innych dzielnic. Jednak nie wszędzie zostały zaakceptowane. Nie zgodzili się na to mieszkańcy Giszowca, Zawodzia i Tysiąclecia.

    Celem nocnej prohibicji jest kontrolowanie spożywania alkoholu w miejscach nieprzeznaczonych do tego celu. Zakaz ten nie obejmuje pubów czy restauracji. Ponadto, statystyki pokazują, że nocna prohibicja powoduje spadek interwencji związanych z alkoholem.

  • w

    Straż graniczna zatrzymała 137 cudzoziemców z fałszywymi dokumentami w 2023 roku (katowice.naszemiasto.pl)

    W ciągu roku straż graniczna zatrzymała 137 cudzoziemców, którzy zamierzali wkroczyć do Polski, posługując się podrobionymi dokumentami. Jeden z ostatnich takich incydentów miał miejsce na lotnisku w Pyrzowicach, a inny w Częstochowie.

    Funkcjonariusze ze Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach zatrzymali kolejnego Syryjczyka, który użył podrabianego dokumentu tożsamości wzorowanego na oryginalnym. Zdarzenie miało miejsce 28 grudnia. Po tym, jak Syryjczyk przyleciał z Aten, został poddany kontroli na lotnisku.

    Jak podaje rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, ppor. SG Szymon Mościcki, 29-latek wylegitymował się węgierskim dowodem osobistym, który okazał się fałszywy. Mężczyzna został zatrzymany i skierowany na przesłuchanie. W trakcie rozmowy przyznał, że kupił podrabiany dokument w Grecji. Zapłacił za niego 2000 euro.

    Syryjczyk dodał, że w Polsce jest tylko przejazdem, a tak naprawdę jedzie do Niemiec, gdzie jego rodzina ubiega się o azyl. W efekcie mężczyzna został umieszczony w miejscu dla osób zatrzymanych w Bytomiu. W sprawie trwa dochodzenie.

    Z kolei 27 grudnia funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Częstochowie skontrolowali obywatela Turcji. Okazało się, że przyjechał do Polski z Czech, gdzie wjechał na tureckim paszporcie i polskiej wizie ważnej do grudnia 2022 roku. Mężczyzna od długiego czasu przebywał w Polsce nielegalnie i nie podjął żadnych działań w kierunku legalizacji pobytu.

    Obywatel Turcji został ukarany mandatem w wysokości 350 zł. Ponadto Komendant Placówki Straży Granicznej w Częstochowie wydał decyzję zobowiązującą Turka do opuszczenia kraju w ciągu 14 dni. Nałożył też na niego zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych państw obszaru Schengen na pół roku.

  • w

    CPK złożyło zażalenie ws. decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach (www.slazag.pl)

    Centralny Port Komunikacyjny złożył zażalenie wobec postanowienia, jakie wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach. Zażalenie dotyczy raportu oddziaływania na środowisko w kontekście planowanej budowy linii kolejowej dużych prędkości. Linia ta ma połączyć stolicę województwa śląskiego z granicą czeską w rejonie Mszany. Jednak CPK argumentuje, że nakładane na raport wymagania są zbyt szczegółowe na tym wczesnym etapie prac.

    Decyzja wydana przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska jest kluczowa dla budowy szybkiej kolei z CPK. Ponadto, w przypadku inwestycji o potencjalnie znaczącym wpływie na środowisko, inwestor musi dostarczyć raport środowiskowy. Natomiast planowana linia kolejowa wzbudza protesty ze względu na konieczność wyburzenia domów oraz obawy związane z hałasem, spadkiem wartości nieruchomości i zniszczeniem terenów zielonych.

    CPK skarży się, że wymagania postawione w raporcie są zbyt szczegółowe jak na obecny etap prac nad inwestycją, ponieważ nie ma jeszcze precyzyjnych danych i informacji technicznych. CPK twierdzi, że nałożono na nich obowiązki, które wykraczają poza ustawowe ramy tego typu dokumentu. Ich zażalenie zostało przekazane do rozpatrzenia dla Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska.

    Z kolei Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uważa, że zakres raportu jest zgodny z przepisami prawa.

  • w

    Katowice usuną siedem nowych kasztanowców z ul. Stawowej. Drzewa nie spełniają wymogów przetargowych (www.portal.katowice.pl)

    Miasto podjęło decyzję w sprawie drzew, które zostały zasadzone na ulicy Stawowej. Zdaniem Katowic drzewa nie spełniły wymogów przetargowych i zostaną wymienione.

    Niedawno na ulicy Stawowej posadzono siedem kasztanowców czerwonych. Jednakże po zakończeniu prac stwierdzono, że nie spełniają one wymogów przetargowych. Calla, która była wykonawcą tego projektu, złożyła reklamację do szkółki odpowiedzialnej za dostarczenie drzew i planuje ich wymianę po otrzymaniu nowych egzemplarzy.

    Specyfikacja przetargowa precyzyjnie określiła, że korony drzew powinny być równomiernie ukształtowane w celu stworzenia szpaleru. Zalecenia te mają zapewnić estetyczny wygląd i łatwiejszą pielęgnację drzew. Podobne wymagania obowiązują również na innych reprezentacyjnych miejscach w Katowicach, takich jak Plac Kwiatowy.

    Firma Calla, po wykryciu nieprawidłowości, złożyła reklamację do szkółki za dostarczenie nieodpowiednich drzew. Wymiana zostanie przeprowadzona na ich koszt, a obecne drzewa zostaną zwrócone. Ulica Stawowa, będąca ważnym deptakiem w centrum miasta, ma być zazieleniona zgodnie z dwoma projektami budżetu miejskiego.

    Wiosną tego roku zasadzono dwa kasztanowce żółte, a następnie zostały otoczone około 600 innymi roślinami, tworząc apetyczną dla oka rabatę. Warto wspomnieć, że wcześniej cała ta przestrzeń była nieużywanym miejscem parkingowym, a teraz zyskała nowe życie, zamieniając się w obszar z zielenią i różnorodnymi roślinami ozdobnymi.

  • w

    Zakończyła się koalicja pomiędzy PiS a prezydentem Katowic Marcinem Krupą (www.slazag.pl)

    Dziewięcioletnia koalicja pomiędzy prezydenckim Forum Samorządowym a PiS w Katowicach dobiegła już końca, Aktualnie nowym partnerem ugrupowania Marcina Krupy w radzie miasta zostanie PO. Zmiana ta ma wpływ na obsadę stanowiska wiceprezydenta miasta i została oficjalnie ogłoszona przez regionalne władze PO oraz prezydenta Krupę.

    Koalicja prezydenckiego Forum i PiS przetrwała dziewięć lat, a ich współpraca miała różne okresy. Były chwile bezproblemowe jak poparcie PiS dla Krupy w wyborach prezydenckich w 2018 roku. Aczkolwiek były też obietnice inwestycji ze strony premiera Morawieckiego, które nigdy nie zostały zrealizowane.

    Prezydent Krupa stopniowo oddalał się od PiS, a do tego publicznie krytykował decyzje prezydenta Dudy i premiera Morawieckiego wobec samorządów. Dodatkowo, od dwóch lat Krupa jest w strukturach Ruchu Samorządowego „Tak dla Polski”. Ma to też związek z przewrotem w sejmiku i odejściem z PiS marszałka Chełstowskiego oraz trójki radnych. Forum Samorządowe zbliżało się z kolei do Platformy Obywatelskiej, początkowo krytykując władze miasta, aby ostatecznie spekulować na temat „cichej koalicji”.

    „Cicha koalicja” została oficjalnie ogłoszona na konferencji prasowej z udziałem szefa struktur PO, Wojciecha Saługi, prezydenta Krupy i jego zastępcy, Bogumiła Sobuli. Oznacza to koniec współpracy Forum Samorządowego z PiS.

  • w

    Unikato najbrzydszym budynkiem w Katowicach? (www.slazag.pl)

    Blok Unikato, zlokalizowany na południowym śródmieściu Katowic przy ul. Koszarowej, często pojawia się w zestawieniach architektonicznych jako jeden z najgorszych i najbrzydszych budynków na świecie. Wiele osób krytykuje jego czarny kolor i nietypowe balkony, które wystają jak losowe szuflady w komodzie.

    Unikato często figuruje w zestawieniach „najbrzydszych budynków na świecie” z powodu swojej czerni i dziwnych balkonów. Jest to pierwszy projekt mieszkalny stworzony przez Roberta Koniecznego z pracowni KWK Promes, który znany jest z projektów domów jednorodzinnych.

    Budynek powstał w latach 2013-2014 i był efektem współpracy z niewielką, prywatną firmą deweloperską. Projekt realizowano w ramach niskiego budżetu, co poskutkowało tanimi materiałami wykończeniowymi i nietypowymi rozwiązaniami, takimi jak balkony pełniące funkcję magazynową ze względu na ograniczoną przestrzeń mieszkań.

    Inspiracją dla Unikato była architektura miasta – często pokryta warstwą brudu, co sprawiało, że przybierała ciemnoszary kolor. To właśnie stąd wziął się pomysł na czarną elewację budynku.

    Prawda jest taka, że Unikato za każdy razem prezentuje się inaczej, jeśli obserwowany jest pod różnymi kątami. Ponadto, z daleka balkony zlewają się z czarną elewacją, a z bliska budynek zaskakuje dynamiką i różnorodnością formy. Unikato otrzymał również pozytywną ocenę komercyjną i projektową, zyskując nagrody architektoniczne i nominacje do prestiżowych wyróżnień, takich jak nagroda SARP-u czy German Design Award.

    Unikato obejmuje 24 mieszkania o zróżnicowanych metrażach oraz parking na 9 miejsc.

  • w

    Samolot z Krakowa lądował awaryjnie na lotnisku w Pyrzowicach. W maszynę trafił piorun (katowice.naszemiasto.pl)

    Podczas lotu z Krakowa do Birmingham samolot linii WizzAir – tuż po starcie – został trafiony piorunem. Incydent zmusił załogę do awaryjnego lądowania na lotnisku w Pyrzowicach. Sytuacja nie spowodowała żadnych obrażeń zarówno wśród pasażerów, jak i pracowników personelu pokładowego. Zanim samolot wyruszył w dalszą drogę, przeprowadzono szczegółową inspekcję techniczną.

    W piątek rano samolot linii WizzAir wyleciał z lotniska w Balicach, kierując się do Birmingham. Chwilę po starcie w maszynę uderzył piorun. Zdarzenie było nieszkodliwe i nikomu nic się nie stało, ale załoga i tak podjęła rozsądną decyzję o lądowaniu awaryjnym. Pomimo faktu, że incydent miał miejsce w okolicach Drezna, wybrano lotnisko w Pyrzowicach.

    Jak poinformował jeden z pasażerów w rozmowie z Radiem Kraków, załoga samolotu zachowywała się spokojnie, zapewniając pasażerom poczucie bezpieczeństwa.

    Podczas startu samolotu z Krakowa warunki pogodowe nie były korzystne, powodując silne opady deszczu, a na horyzoncie pojawiła się również burza. Jakub Mańka, zastępca rzecznika prasowego lotniska w Pyrzowicach, oznajmił, że linia WizzAir wysłała kolejną maszynę, którą pasażerowie bezpiecznie dotarli do Birmingham.

  • w

    Dr Tomasz Słupik: Przejęcie TVP przez nowy rząd jest niezgodne z prawem, ale nie do końca (www.slazag.pl)

    Zdaniem Tomasza Słupika, politologa z Uniwersytetu Śląskiego, zmiany w Telewizji Polskiej będą miały swoje konsekwencje. Dr dodaje, że spór dotyczący przejęcia mediów publicznych przez rządzącą koalicję budzi wątpliwości w kwestii postępowania zgodnie z prawem.

    Dr Tomasz Słupik wypowiedział się na temat sytuacji w TVP, zaznaczając, że plany dotyczące zmian w mediach publicznych pojawiły się z powodu wykorzystywania ich jako narzędzia propagandowego dla partii rządzącej. Według niego media te nie były niezależne, lecz działały jako narzędzie propagandowe – łamały standardy obiektywności i etyki dziennikarskiej.

    Jednakże, jak twierdzi, obecne działania dotyczące przejęcia TVP budzą wątpliwości co do zgodności z prawem. A to dlatego, że pominięto rolę Rady Mediów Narodowych, która upoważniona jest do odwoływania i nominowania szefów mediów publicznych. Choć formalnie działania te mogą łamać prawo, interpretuje się je inaczej w kontekście prawa handlowego, co pozwala ministrowi na zmiany zarządu i rady.

    Słupikowi zadano też pytanie związane z usprawiedliwieniem metod, jakich użyto podczas środowego „sprzątania” TVP. Politolog odpowiedział, że patrząc czysto politycznie, taka interwencja mogła wynikać z przekroczenia granic, jakiego TVP Info dopuściło się po wyborach. Mogło to skłonić rządzących do podjęcia takich decyzji. Jak dodaje, politycy często działają na zasadzie faktów dokonanych, co może usprawiedliwiać ich czyny.

    Zapowiedzi Koalicji o zmianach w praworządności budzą wiele wątpliwości, ponieważ rodzi się tutaj konflikt w kontekście postanowień, jakie zostaną podjęte po przejęciu TVP. Tomasz Słupik ma nadzieję, że dojdzie do uporządkowania mediów publicznych, ale też wskazuje na trudności wynikające z procesu legislacyjnego, który mógłby zostać zawetowany przez prezydenta Dudę.

  • w

    Straż Graniczna w Pyrzowicach wyniosła z samolotu pijanego Polaka i dwóch agresywnych Słowaków (katowice.naszemiasto.pl)

    W ostatnich dniach Straż Graniczna w Pyrzowicach była wzywana do różnych interwencji na pokładach samolotów. Jedna z nich obejmowała 65-letniego Polaka, który po locie z Leeds-Bradford nie był w stanie samodzielnie opuścić maszyny. A dwa dni później strażnicy musieli interweniować wobec dwóch obywateli Słowacji, którzy zachowywali się agresywnie wobec załogi i odmawiali opuszczenia samolotu.

    W ostatnim tygodniu strażnicy lotniska musieli zmagać się z trójką nieprzyjemnych pasażerów.

    Pierwszy incydent zdarzył się 15 grudnia i dotyczył 65-latka z Polski, który przyleciał do Pyrzowic z Wielkiej Brytanii, będąc kompletnie pijanym. Jego stan uniemożliwił mu samodzielne wyjście z samolotu. Został wyprowadzony pod eskortą funkcjonariuszy SG, a sama sytuacja nie zakłóciła kursów innych samolotów.

    Seniora dostarczono na terminal, gdzie został skontrolowany, a następnie przewieziono go do ambulatorium w Katowicach-Pyrzowicach w celu badania lekarskiego. Opiekę nad 65-latkiem przejął jego syn.

    Z kolei 17 grudnia dwaj obywatele Słowacji nie chcieli opuścić samolotu po locie z Islandii do Pyrzowic. Zachowywali się bardzo agresywnie i nie szczędzili wulgarnych zwrotów w stronę załogi. W rezultacie funkcjonariusze SG musieli zastosować środki przymusu bezpośredniego. Słowacy zostali zakuci w kajdanki.

    Kiedy zatrzymani zdążyli ochłonąć, zaczęli w końcu współpracować ze strażnikami. Za swoje zachowanie otrzymali mandaty na kwotę 600 złotych.

  • w

    Niedosłysząca seniorka sprzedawała dzierganą odzież w Katowicach. „Usunęła” ją straż miejska (www.eska.pl)

    W ostatnich dniach w centrum Katowic pojawiła się coraz więcej starszych osób, które próbują sobie dorobić. Niektóre z nich sprzedają własnoręcznie dziergane ubrania, takie jak skarpety, czapki czy rękawiczki. 18 grudnia niedosłysząca seniorka sprzedawała taką odzież przy centrum handlowym Supersam. Straż miejska nakazała jej „zwinąć interes”.

    Społeczniczka Alicja Dobija opowiedziała najpierw o przypadku z pierwszą seniorką, która sprzedawała odzież 16 grudnia. Zamierzała zebrać pieniądze na świąteczny wyjazd do rodziny. Pomoc starszej pani zaoferował sosnowiecki radny Łukasz Litewka. Tylko że kolejnego dnia seniorka już się nie pojawiła.

    18 grudnia, na tym samym obszarze, gdzie wcześniej sprzedawała pierwsza seniorka, pojawiła się inna starsza kobieta. Starsza pani, która cierpi z powodu problemów słuchowych, również próbowała sprzedać dzierganą odzież. Alicja Dobija oznajmiła, że starsza pani chciała zarobić sobie na podstawowe potrzeby z powodu chudej emerytury.

    W sprawie interweniowała straż miejska, twierdząc, że seniorka nielegalnie handlowała swoim towarem. Rzeczniczka straży miejskiej potwierdziła, że funkcjonariusze zajęli się sprawą, ale nie podała szczegółów dotyczących kar prawnych. Jej zdaniem w okresie świątecznym wzrasta empatia dla seniorów, ale straż miejska musi reagować na łamanie prawa.

    Internauci są bardzo niezadowoleni z interwencji wobec starszych osób próbujących zarobić na życie. Nie dość, że osoby te mają liche emerytury i muszą decydować się na dodatkowy zarobek, to jeszcze są gnębione przez straż miejską. Dodają, że funkcjonariusze unikają interwencji z pijakami i awanturnikami, ale do „usunięcia” osób starszych są pierwsi w kolejce.

  • w

    Wykolejenie tramwaju w samym centrum Katowic spowodowało znaczne utrudnienia w ruchu (dziennikzachodni.pl)

    Wczoraj po godzinie 8:00 nastąpił incydent w ścisłym centrum Katowic, gdzie między rondem a rynkiem wykoleił się tramwaj. Warto zaznaczyć, że jest to miejsce, gdzie łączy się ze sobą wiele torów. Rzecznik prasowy Tramwajów Śląskich, Andrzej Zowada powiedział, że do wykolejenia doszło w jednym z najgorszych miejsc pod względem natężenia ruchu tramwajów.

    Na alei Korfantego wykoleił się tramwaj linii numer 6, który przewoził pasażerów w kierunku ronda (okolice Spodka). Sytuacja wystąpiła około godziny 8.15 we wtorek. Andrzej Zowada poinformował, że uszkodzeniu uległ fragment silnika, który zamontowany jest u spodu wagonu. W rezultacie awaria doprowadziła do wykolejenia.

    Wykolejenie tramwaju miało miejsce w strategicznej lokalizacji, między rondem a rynkiem, co błyskawicznie spowodowało znaczne utrudnienia w ruchu drogowym. Jest to ważny punkt przesiadkowy, w którym zbiegają się i przecinają liczne tory. Z powodu awarii ruch tramwajów na niektórych trasach został tymczasowo zmieniony, aby zapewnić pasażerom dotarcie do ich miejsc docelowych.

    Po godzinie 10:00 Andrzej Zowada oznajmił, że ruch tramwajowy na wyłączonym odcinku został już przywrócony, a tramwaje powróciły do swoich normalnych kursów.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.