Więcej wpisów

  • w

    Czy pomyłka poprzedniego rządu zmniejszy czternastą emeryturę? (www.polsatnews.pl)

    Trzynasta i czternasta emerytura, dwa spośród trzech głównych programów socjalnych wprowadzonych przez rząd Zjednoczonej Prawicy, mogą w tym roku doświadczyć znacznego spadku. Co ciekawe, za tę sytuację w dużej mierze odpowiedzialny jest poprzedni rząd.

    Należy zaznaczyć, że na początku wprowadzenia świadczenia było to dodatkowe obciążenie finansowane z Funduszu Solidarnościowego. I nie było stałym elementem budżetu państwa, w przeciwieństwie do programu 500/800 Plus.

    Tuż przed wyborami Zjednoczona Prawica włączyła czternastą pensję do budżetu, popełniając przy tym błąd legislacyjny, który teraz mogą odczuć emeryci. Przyjęta górna granica przyznawanego świadczenia wynosiła 2900 PLN brutto, co, z racji stałego charakteru wydatku, nie podlega elastycznym dostosowaniom zależnym od sytuacji ekonomicznej kraju.

    Co więcej, wprowadzono też zasadę „złotówka za złotówkę”, która skutkuje mniejszym uposażeniem dla emerytów z wyższymi podstawami, pomimo przewidywanej wysokiej waloryzacji w tym roku.

    Eksperci szacują, że świadczenia mogą być niższe nawet o 800-1000 złotych w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jest to istotna kwota, na którą liczyło wielu seniorów, a znalezienie innej formy rekompensaty dla tej utraty dochodów może być trudne.

    Nowy rząd, formowany przez Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę, może być teraz zmuszony do zrewidowania wadliwie zaprojektowanej ustawy w celu odpowiedniej nowelizacji.

  • w

    Popek oskarżony o zoofilię. Nagranie trafiło do sieci, a zgłoszenie do prokuratury (rozrywka.wprost.pl)

    Niedawno opublikowano niepokojące nagranie, na którym Popek wypowiada się o swoim zamiarze współżycia z dwoma psami. Raper wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie, a organizacje broniące praw zwierząt zapowiadają wszczęcie postępowania przez prokuraturę.

    Raper Alan „Psychotrop” Gruchała udostępnił w sieci częściowo ocenzurowane nagranie. Na filmie można zobaczyć, jak Popek się przedstawia, a następnie planuje intymny akt z dwoma psami rasy owczarek niemiecki. „Psychotrop” zobowiązał się przekazać materiał odpowiednim organizacjom, jednocześnie oświadczając, że nie ugnie się przed groźbami czy próbami zastraszenia.

    Popek potwierdził autentyczność nagrania za pośrednictwem mediów społecznościowych, tłumacząc to nadużywaniem alkoholu i narkotyków. W swoim wyjaśnieniu wyznał, że nagranie to efekt impulsywnego żartu, którego teraz żałuje. Przyznał się, że w tej chwili był pod wpływem substancji psychoaktywnych.

    Reakcje organizacji zajmujących się prawami zwierząt na nagranie z Popkiem były natychmiastowe. Sprawa ma być zgłoszona do prokuratury, a przedstawicielka Fundacji dla Szczeniąt „Judyta” podkreśla traumatyczny charakter tego nagrania, apelując do świadków o dalsze informacje w tej sprawie.

    Oświadczenie wydała również DIOZ, informując, że pojawiły się doniesienia o aktach zoofilii popełnionych przez Popka. Organizacja podkreśla, że zoofilia jest przestępstwem ściganym publicznie.

  • w

    MEN wprowadza zajęcia z pierwszej pomocy w podstawówkach (www.rmf24.pl)

    Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło, że od roku szkolnego 2024/2025 uczniowie szkół podstawowych będą brać udział w zajęciach z udzielania pierwszej pomocy.

    Zgodnie z planami resortu polityka oświatowa w kolejnym roku szkolnym (2024/2025) skupi się na wzmocnieniu edukacji zdrowotnej, m.in. ucząc dzieci pierwszej pomocy. Zajęcia te będą częścią programu lekcji wychowawczych i będą koncentrować się na tym, jak istotne jest udzielanie pierwszej pomocy.

    MEN informuje, że chociaż uczniowie już teraz zdobywają podstawową wiedzę na temat pierwszej pomocy, planowane są również dodatkowe inicjatywy. Ich zadaniem jest umożliwienie skutecznego rozwijania tych umiejętności.

    Ministerstwo ogłosiło też współpracę z Fundacją WOŚP w ramach programu „Ratujemy i Uczymy Ratować”. Jest to program edukacyjny, który funkcjonuje od 2006 roku i adresowany jest do klas I-III szkół podstawowych. Szkoły przystępują do tego programu dobrowolnie, a Fundacja WOŚP dostarcza niezbędnych materiałów i zapewnia szkolenia dla nauczycieli.

    Według danych Fundacji WOŚP program obejmuje prawie 31 tys. nauczycieli i około 90% szkół podstawowych. A to oznacza, że pierwszej pomocy będzie uczyć się około trzech milionów dzieci.

  • w

    Aresztowany Roman Ł. z PiS. Krakowska prokuratura postawiła politykowi zarzuty (wiadomosci.radiozet.pl)

    Starosta tarnowski, Roman Ł. z PiS, został tymczasowo aresztowany. Do zatrzymania doszło w związku z postępowaniem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie.

    Starosta Roman Ł. został aresztowany 27 stycznia. Janusz Kowalski z Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że podejrzanemu postawiono zarzuty zgodnie z artykułem 231 paragraf 2 kodeksu karnego. Chodzi o przekroczenie obowiązków funkcjonariusza publicznego, działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Szczegóły nie zostały ujawnione ze względu na dobro śledztwa.

    Sprawa dotyczy głównie artykułu 231 (przekroczenie uprawnień przez urzędnika w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej) i artykułu 239 (usiłowanie utrudniania i udaremniania postępowania karnego). Lokalny portal, powołując się na rzecznika Prokuratury Okręgowej, informuje, że Roman Ł. spędzi najbliższy miesiąc w areszcie.

    W związku z tą samą sprawą przesłuchano Annę G., dyrektorkę Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Choć nie została aresztowana, postawiono jej zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków na szkodę interesu publicznego. Wobec dyrektorki zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego.

  • w

    Czy śląszczyzna to odrębny język? Profesor Jan Miodek odpowiada (tvmn.pl)

    Profesor Jan Miodek podkreślił, że dialekt śląski nie wykazuje cech odróżniających go od innych dialektów pod względem historyczno-językowym. Jego zdaniem wszystko, co można spotkać na Śląsku, jest również dostępne gdzie indziej.

    Jak twierdzi profesor Miodek, śląszczyzna nie powinna być uznawana za język pisany. Opinia Miodka w tej kwestii jest jednoznaczna: debata na temat użycia pisma w języku śląskim jest żenująca. W związku z tym próbuje być tutaj neutralny. Jednakże, kiedy dostrzega, że ludzie o odmiennych poglądach atakowani są na Śląsku, trudno jest mu zachować spokój.

    Jan Miodek zaznacza, że tradycyjnym, oficjalnym wyrazem mowy śląskiej zawsze była ogólna polszczyzna.

    Pytany o ewentualny konflikt pokoleniowy związany z nadaniem statusu języka regionalnego mowie śląskiej, profesor Miodek neguje istnienie takiego konfliktu. Według niego jest to spór między zdrowym rozsądkiem a jego brakiem, między znajomością historii dialektu śląskiego a brakiem wiedzy na temat tej historii.

    Miodek podkreśla, że wartością dialektu śląskiego jest jego mozaikowa struktura, na którą składa się kilkadziesiąt różnych gwar. Dlatego w przypadku prób kodyfikowania tego dialektu, zawsze będzie naruszana integralność jednej z tych odmian. Językoznawca podsumowuje, że warto tutaj zachować zdrowy rozsądek i nie poddawać się szaleństwu.

  • w

    28-latek porwany przez lawinę w Tatrach zmarł w szpitalu (zakopane.naszemiasto.pl)

    W niedzielę doszło do tragicznej śmierci 28-latka, który zginął w wyniku zejścia lawiny w Tatrach. Pomimo wysiłków lekarzy życia pacjenta nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w poniedziałek rano w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie.

    Krakowski szpital potwierdza, że mężczyzna, który dwie godziny spędził pod śniegiem, zmarł w poniedziałek rano. Pacjenta przywieziono do szpitala w niedzielę, gdzie natychmiast podłączono go do aparatury ECMO.

    W niedzielę zeszła lawina z Kondrackiej Przełęczy, która doprowadziła do tego, że 28-letni mężczyzna został uwięziony pod grubą warstwą śniegu. W sumie w wyniku lawiny zostały porwane cztery osoby. Dwie tylko się zsunęły, a pozostałe dwie – kobieta i mężczyzna – zostały zasypane śniegiem. Kobieta, która była tylko częściowo przysypana, została wyciągnięta przez grupkę turystów. Niestety 28-latek nie miał tyle szczęścia. Pomoc nadeszła za późno, mimo prób wydobycia go spod śniegu.

    TOPR został powiadomiony o wypadku lawinowym przez ratownika na Hali Kondratowej. Lawinisko przeszukiwało około 30 ratowników, a zasypanego mężczyznę zlokalizował pies lawinowy. Pomimo transportu śmigłowcem do szpitala w Zakopanem, a następnie do Krakowa i podłączenia do aparatury ECMO, pacjent zmarł.

    Żaden z uczestników wyprawy, w tym zmarły 28-latek, nie posiadał zestawu lawinowego, który ułatwiałby ich lokalizację i wydobycie spod śniegu.

  • w

    Policja zatrzymała 30-latka ze Straszyna. Mężczyzna podejrzany jest o liczne przestępstwa (dziennikbaltycki.pl)

    Wspólna akcja policjantów z Gdyni i Pruszcza Gdańskiego doprowadziła do zatrzymania 30-latka podejrzanego o liczne przestępstwa. Mężczyzna stoi obecnie przed obliczem ośmiu zarzutów, w tym czynnej napaści na funkcjonariusza oraz siedmiu kradzieży z włamaniem. Co więcej, dokonał tych czynów w ramach powrotu do przestępstwa.

    W nocy 25 stycznia, przed godziną 01:00, funkcjonariusze z Gdyni-Redłowo zatrzymali do kontroli kierowcę volkswagena, którym okazał się 30-letni mieszkaniec Straszyna. Mężczyzna był poszukiwany za próbę kradzieży z włamaniem. W trakcie kontroli 30-latek rzucił się do ucieczki swoim autem, raniąc przy tym policjanta, który próbował go zatrzymać. W pewnym momencie wlókł nawet funkcjonariusza po jezdni przez kilkanaście metrów, nie zatrzymując swojego pojazdu.

    Tego samego dnia rano policjanci z Pruszcza Gdańskiego zauważyli podejrzanego, który znowu podróżował tym samym samochodem. Jednak na widok policji 30-latek zaczął uciekać, a później zatrzymał samochód i kontynuował ucieczkę na piechotę. Ostatecznie zatrzymano go w mieszkaniu, gdzie próbował się schować. W lokalu przebywała również 29-letnia kobieta. Oboje zostali aresztowani i przewiezieni do policyjnego aresztu.

    Policja ustaliła, że para może być odpowiedzialna za kilka kradzieży z włamaniem na terenie powiatu gdańskiego o łącznej wartości blisko 25 tysięcy złotych. 30-latek usłyszał siedem zarzutów kradzieży z włamaniem oraz zarzut niezatrzymania się do kontroli. Natomiast 29-latka odpowie za sześć zarzutów kradzieży z włamaniem.

    Za kradzież z włamaniem w warunkach powrotu do przestępstwa podejrzanemu grozi do 15 lat więzienia, a do tego kolejne 5 lat za niezatrzymanie się do kontroli.

  • w

    Ustanowiono kolejny rekord przeładunku w gdańskim porcie (www.polon.pl)

    Gdański port osiągnął rekordowy poziom przeładunku w 2023 roku, przekraczając 81 milionów ton towarów. Jest to wzrost o 12,7 mln ton w porównaniu z poprzednim rokiem, w którym również ustanowiono rekord.

    Największym czynnikiem napędzającym był przeładunek paliw płynnych, który sięgnął 37,6 mln ton, notując imponujący wzrost o 47 proc. w porównaniu z 2022 rokiem. Z kolei przeładunek towarów drobnicowych osiągnął 22,0 mln ton, podczas gdy terminale kontenerowe zarejestrowały wzrost o 2,5 procent, osiągając blisko 20,5 mln ton.

    Węgiel był kolejnym istotnym czynnikiem wpływającym na wysoki poziom przeładunku. Warto zaznaczyć, że węgiel utrzymał się na poziomie zbliżonym do 2022 roku, osiągając 13,3 mln ton, z czego 12,5 mln ton trafiło do Polski. Wyniki te przyczyniły się do znacznego zysku portu gdańskiego, który w ubiegłym roku osiągnął poziom 224 mln zł.

    Jedynym obszarem, gdzie odnotowano spadek, był przeładunek „innych towarów masowych”, który zmniejszył się o 0,9 procent, osiągając 3,5 mln ton w 2023 roku.

    Należy jeszcze dodać, że dzięki swoim sukcesom gdański port trafił do czołówki portów europejskich po tym, jak w 2022 roku przeładował ładunki o łącznej masie 63,5 mln ton.

  • w

    WOŚP w Lublinie. 600 wolontariuszy, nietypowe aukcje i wspaniałe atrakcje dla uczestników imprezy (kurierlubelski.pl)

    W niedzielę Lublin był świadkiem finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbył się 28 stycznia. Podczas wydarzenia nie brakowało wspaniałych atrakcji, takich jak koncerty, pokazy służb mundurowych, czy turnieje sportowe. Pojawiły się również nietypowe aukcje, w tym kolacja z trenerem Motoru Lublin oraz lekcja golfa z Marcinem Wójcikiem z Ani Mru-Mru.

    Główna część programu miała miejsce w holu Galerii Olimp, gdzie odbywały się koncerty i występy taneczne. Z kolei na zewnątrz prezentowano sprzęt służb ratunkowych. Ponadto, chętni mogli też zmierzyć sobie poziom glikemii, zarejestrować się jako dawcy szpiku, a nawet skorzystać z symulatorów dachowania.

    Nie zabrakło też rozrywek dla najmłodszych, którzy mogli cieszyć się różnymi animacjami i obecnością alpak.

    W Lublinie działało około 600 wolontariuszy w pięciu sztabach WOŚP. Aukcje przygotowane przez lokalne sztaby obejmowały m.in. kolację z trenerem Motoru Lublin Goncalo Feio, pojedynek na torze kartingowym z żużlowcem Dominikiem Kuberą czy zwiedzanie Sejmu lub MEN z posłanką Joanną Muchą. Inne propozycje to lekcja golfa z Marcinem Wójcikiem z kabaretu Ani Mru-Mru i spotkanie z wojewodą lubelskim Krzysztofem Komorskim.

    32. finał WOŚP skupił się na temacie „Płuca po pandemii”. Zebrane środki zostaną przeznaczone na zakup sprzętu medycznego dla 15 oddziałów pulmonologicznych dla dzieci i 49 oddziałów pulmonologicznych dla dorosłych.

  • w

    Ksiądz w Zielonej Górze przekazał tacę z datkami na WOŚP (newslubuski.pl)

    Ksiądz Marcin Rayss z Zielonej Góry zdobył się na wyjątkowy gest w ramach WOŚP. Duchowny postanowił przekazać tacę z datkami na szczytne cele fundacji. Jak zaznaczył sam ksiądz, jest to symboliczna cegiełka w tworzeniu ogromnego dzieła.

    W tym roku odbył się już 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z którego zebrane fundusze powędrują na zakup sprzętu do diagnozowania, monitorowania i rehabilitacji chorób płuc. Motto tegorocznego finału brzmiało „Płuca po pandemii. Gramy dla dzieci i dorosłych”.

    Ksiądz Marcin Rayss z Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Zielonej Górze ujawnił swój plan podczas kazania, informując, że dzisiejsza taca zasili konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wiernych już wcześniej powiadomiono o tej inicjatywie, w związku z czym chętnie kładli pieniądze na tacę ozdobioną serduszkami WOŚP. Po nabożeństwie ksiądz dokładnie policzył zebrane fundusze, a następnie przekazał je wolontariuszom WOŚP przed kościołem.

    Parafia przygotowała również specjalny punkt dla wolontariuszy, gdzie mogli sobie odpocząć, napić się kawy i posilić się smacznym ciastem. Wszystko zostało zorganizowane w budynku parafialnym, udekorowanym balonami i plakatami WOŚP. Co więcej, udostępniono nawet kawiarenkę dla wolontariuszy, gdzie już z samego ranka zaczęły pojawiać się pierwsze osoby.

  • w

    Policja zatrzymała w weekend 180 kierowców za przekroczenie prędkości. Rekordzista jechał 210 km/h (gs24.pl)

    W miniony weekend funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego nie mogli narzekać na brak wrażeń w Szczecinie. Przeprowadzając rutynową kontrolę drogową, mundurowi zatrzymali ponad 180 kierowców, którzy nie dostosowali swojej prędkości w obszarze zabudowanym. Najszybszy pirat miał na liczniku 210 km/h.

    W ubiegły weekend policjanci z drogówki sprawdzali kierowców na ulicach Szczecina. W sumie zatrzymano ponad 180 pojazdów, z których każdy przekroczył dozwoloną prędkość. Wśród zatrzymanych znaleźli się również niebezpieczni rekordziści.

    Jednym z nich był 25-latek, który rozwinął prędkość o 140 km/h większą niż zezwalają przepisy. Młody kierowca siedział za kierownicą samochodu osobowego marki BMW, poruszając się z prędkością 210 km/h w terenie zabudowanym. W rezultacie mieszkaniec Szczecina stracił prawo jazdy i otrzymał 2500 zł mandatu. Pojazd zatrzymano na ul. Struga.

    W przypadku innego pirata drogowego okazało się, że przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h. Jego również policja zatrzymała na ul. Struga, gdzie prowadził swoją osobówkę z prędkością 125 km/h przy ograniczeniu do 70 km/h.

  • w

    Spuszczony ze smyczy pies pogryzł kobietę w Poznaniu. Poszkodowana uciekła do Żabki (epoznan.pl)

    W centrum Poznania doszło do groźnego incydentu, który miał miejsce w czwartek wieczorem na ul. Mostowej. Biegający luzem pies zaatakował kobietę.

    O ataku psa powiadomiły dzieci kobiety, wyjaśniając, że ich matka została pogryziona przez psa podczas spaceru. Zwierzę biegało luzem po terenie i przejawiało agresywne zachowanie. Wystraszona kobieta uciekła do sklepu Żabka, gdzie pracownica wezwała karetkę pogotowia i patrol policji.

    Pies nie odpuszczał i czekał pod sklepem, nękając i atakując przechodniów. Sytuacja uniemożliwiła też udzielenie pomocy poszkodowanej, ponieważ medycy pogotowia również obawiali się ataku psa.

    Według ustaleń policji pies okazał się mieszanką amstaffa z pitbullem, co wyjaśniałoby jego agresywne zachowanie. Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala w Poznaniu, gdzie lekarze założyli jej 18 szwów na palec. Niestety uszkodzenie nerwów wyklucza pełną regenerację ręki.

    Policja zamierza wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie właściciela psa, zgodnie z artykułem 77 kodeksu wykroczeń dotyczącym niestosowania środków ostrożności podczas trzymania zwierzęcia.

  • w

    Akcja charytatywna „Nakrętki dla Hospicjum” zakończona przez zmianę przepisów (www.wroclaw.pl)

    Zakończyła się akcja charytatywna „Nakrętki dla Hospicjum”. Powodem tej decyzji jest zmiana przepisów, uniemożliwiająca dalsze zbieranie i skupianie plastikowych nakrętek.

    Inicjatywa „Nakrętki dla Hospicjum” była prowadzona przez Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. W akcję zaangażowane były różne placówki edukacyjne, instytucje publiczne, firmy oraz osoby prywatne. Natomiast pojemniki na nakrętki rozmieszczono w licznych miejscach Wrocławia.

    Plastikowe nakrętki były również zbierane przez inne organizacje i stowarzyszenia, generując dodatkowe środki na ich działalność. Największe fundacje gromadziły nawet kilka ton plastikowych surowców miesięcznie, a przetwórcy płacili za nie do 1,20 zł za kilogram.

    Zakończenie zbiórki jest rezultatem nowych przepisów, które wejdą w życie od połowy 2024 r. Nowe regulacje oznaczają wprowadzenie rozwiązań utrudniających oddzielenie nakrętki od pojemnika, szczególnie w przypadku pojemników na mleko czy napojów gazowanych. Część producentów już dostosowała się do nowych zaleceń.

    Skutkiem zmian będzie znaczne zmniejszenie ilości plastikowych nakrętek. Firmy skupujące odpady z tworzyw sztucznych już rezygnują z ich przyjmowania, co sprawia, że organizacje pomocowe przestają zbierać nakrętki.

    Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci planuje kontynuowanie zbiórki tylko do końca marca.

  • w

    Małgorzata Jacyna-Witt i Krzysztof Zaremba zwolnieni ze stanowisk w Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” (wiadomosci.wp.pl)

    W ostatnich dniach wiceminister infrastruktury, Arkadiusz Marchewka poinformował, że Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” przeszła istotne zmiany. Jak podano, Małgorzata Jacyna-Witt została usunięta z Rady Nadzorczej, a Krzysztof Zaremba nie pełni już funkcji prezesa stoczni.

    Pojawiły się doniesienia, że Małgorzata Jacyna-Witt nie będzie już zasiadać w Radzie Nadzorczej Stoczni Gryfia. Ponadto, zmieni się także osoba na stołku prezesa stoczni, który wcześniej należał do Krzysztofa Zaremby.

    Wiceprezes infrastruktury podkreślił, że aktualnie zachodzi potrzeba przeprowadzenia audytu, a także wyboru nowego zarządu na drodze konkursu. Ponadto, jego zdaniem należy unikać nominacji partyjnych i rozejrzeć się za doświadczonymi fachowcami.

    Na decyzję szybko zareagowała Małgorzata Jacyna-Witt (PiS). Według niej to oczywiste, że nowa władza powołuje swoich lojalnych przedstawicieli w spółkach Skarbu Państwa. Jednakże z powodu odsunięcia jej od pełnienia funkcji w Radzie Nadzorczej, Jacyna-Witt oczekuje, że Marchewka odwoła swoje negatywne wypowiedzi o Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia, a także doceni jej rolę we właściwym nadzorze.

    Jak twierdzi Jacyna-Witt, jej zaangażowanie przyczyniło się do tego, że stocznia od dwóch lat czerpie zyski ze swojej działalności. A do tego stocznia związana jest z inwestycjami, które w przyszłości jeszcze bardziej wpłyną na jej rozwój. Na koniec dodała, że życzy sukcesów nowemu zarządowi i tego, żeby stocznia działała na co najmniej takim poziomie, na jakim działa teraz.

  • w

    Gorzka rzeczywistość krwiodawców. Ministerstwo Zdrowia kupuje coraz gorsze czekolady (www.bankier.pl)

    Krwiodawcy wyrażają niezadowolenie z jakości czekolad, jakie otrzymują w formie nagród za oddanie krwi. W tej kwestii złożono nawet skargę do Ministerstwa Zdrowia, która niestety pozostała bez odpowiedzi. Co więcej, urzędnicy nadal kontynuują zakup milionów czekolad, które mogą być jeszcze gorsze niż te oferowane do tej pory.

    Jak podaje jedna z honorowych dawczyń krwi, w przeszłości wszystkie jej czekolady trafiały do świetlicy szkolnej. Jednak teraz – biorąc pod uwagę naprawdę kiepską jakość tych smakołyków – nie ma już takiej możliwości. Co więcej, dodaje, że dla krwiodawców czekolady nie są motywacją do oddawania krwi. Niemniej jednak to wcale nie oznacza, że ich jakość powinna być tak beznadziejna.

    Należy tutaj podkreślić, że honorowi krwiodawcy mają prawo do otrzymywania posiłku regeneracyjnego, określonego przez ministra zdrowia. Dokument obowiązujący od 2004 roku przewiduje 4,5 tys. kalorii dla każdego dawcy krwi. W związku z tym postawiono na bardzo łatwe rozwiązanie, jakim są właśnie czekolady, a w ostatnim czasie – bardzo tanie czekolady. Krwiodawcy otrzymują dziewięć czekolad za oddanie krwi (tabliczka czekolady to 500 kcal), co jest równowartością 4,5 tys. kalorii.

    Czekolady niskiej jakości dla krwiodawców pojawiły się w ostatnim czasie. W przeszłości nie było takich problemów. Kiedyś regionalne centra krwiodawstwa samodzielnie nabywały pakiety słodyczy, zakupując produkty lepszej jakości. Jednakże od lat – w ramach centralnego przetargu – zajmuje się tym Narodowe Centrum Krwi poprzez Zakład Zamówień Publicznych. A to skutkuje zakupem najtańszych czekolad. I pewnie będą jeszcze gorsze, ponieważ ostatnio podskoczyła cena kakao.

  • w

    Jarosław Kaczyński: Sprzedaż Lotosu przez Orlen to korzystna transakcja (businessinsider.com.pl)

    Jarosław Kaczyński wypowiedział się na temat sprzedaży części Lotosu Saudi Aramco. Prezes PiS stwierdził, że mimo braku osobistego zaangażowania, uważał tę transakcję za niezbędną. Ponadto dodał, że nie była to decyzja Polski, tylko wymagania narzucone przez Komisję Europejską.

    W odpowiedzi na kontrowersje dotyczące sprzedaży Lotosu prezes PiS wyjaśnił, że choć nie brał udziału w procesie, popierał tę transakcję. Według niego zakład skoncentrowany wyłącznie na produkcji paliw nie miał zbyt wiele perspektyw, ponieważ przyszłość leży w petrochemii i energii. Natomiast dobrym przykładem takiego podejścia jest Orlen.

    Najwyższa Izba Kontroli doniosła, że aktywa Lotosu zostały sprzedane za co najmniej 5 mld zł mniej, niż są warte w rzeczywistości. A to z kolei doprowadziło do utraty kontroli państwa nad znaczną częścią produkcji paliw. Co więcej, fuzja Orlenu i Lotosu stworzyła poważne ryzyko dla bezpieczeństwa paliwowego Polski.

    Sprawa transakcji, a zwłaszcza rola prezesa Orlenu Daniela Obajtka, została poddana analizie przez urzędników. Na dodatek, istnieje też możliwość zgłoszenia do prokuratury podejrzenia przestępstwa związanego z transakcją. Obajtek zapewnia, że nie było żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa paliwowego i twierdzi, że raport NIK to jedynie „fałszywa sensacja”.

    Obajtek oznajmił, że po opublikowaniu raportu przedstawi pełną odpowiedź w tej kwestii.

  • w

    Andrzej Duda gościem 15. edycji Karczmy Piwnej Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność” (gazetakrakowska.pl)

    Dnia 26 stycznia prezydent Andrzej Duda uczestniczył w 15. edycji Karczmy Piwnej Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”. Wydarzenie zorganizowano w Kopalni Soli w Wieliczce, a miejscem tego górniczego zgromadzenia była Komora Warszawa.

    W trakcie spotkania prezydent Duda podkreślił, że nowa rzeczywistość niesie ze sobą liczne wyzwania. Z tego względu wyraził nadzieję, że członkowie nowego rządu wezmą udział w Radzie Dialogu Społecznego, jednocześnie zaznaczając, że jest to istotny projekt dla przyszłości kraju.

    Podziękowawszy za zaproszenie, prezydent wspomniał, że kopalnia w Wieliczce kojarzy mu się z początkami jego aktywności politycznej. Wspomniał też, że jego prezydencka kadencja już powoli zbliża się do mety, ponieważ pozostało mu jeszcze 18 miesięcy. Duda wyraził wdzięczność za lata współpracy, wskazując m.in. emerytury stażowe i wolne niedziele, a także na jego silne powiązania z ruchem „Solidarność”.

    Wspominając słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Andrzej Duda podkreślił, że bardzo istotne jest słuchanie poważnych związków zawodowych, zwłaszcza takich jak „Solidarność”, w kwestiach gospodarczych, społecznych i praw pracowniczych.

  • w

    Szalikowcy GKS-u dotkliwie pobili 21-latka, a potem weszli w krzaki (www.fakt.pl)

    Funkcjonariusze z Katowic postanowili powrócić do sprawy z nocy sylwestrowej, podczas której doszło do pobicia 21-latka przy ul. Pańki. Nad Bulwarami Rawy bawiły się wówczas tłumy młodzieży. Jednak do dzisiaj nie wiadomo, co było przyczyną tej sytuacji.

    Katowiccy kryminalni wznowili śledztwo w sprawie pobicia 21-letniego mężczyzny, który został napadnięty przez grupę szalikowców przy ul. Pańki. W wyniku brutalnego pobicia 21-latek stracił przytomność, a także doznał złamania żuchwy i urazów twarzy. Kiedy odzyskał przytomność, zorientował się, że jest sam. Napastników nie było już w pobliżu – kamera zarejestrowała, jak zniknęli w krzakach.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami 21-latek poinformował, że sprawcy mieli na sobie odzież z emblematami GKS Katowice. Dodał też, że jeden z nich miał na imię Tomek.

    Co więcej, szalikowcy zostali zarejestrowani przez kamerę monitoringu, która ukazuje, jak weszli w krzaki, aby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne.

    W związku z pobiciem policjanci apelują do świadków zdarzenia, aby skontaktowali się z najbliższą jednostką policji albo zadzwonili na numer alarmowy 112.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.