Funkcjonariusze z Katowic postanowili powrócić do sprawy z nocy sylwestrowej, podczas której doszło do pobicia 21-latka przy ul. Pańki. Nad Bulwarami Rawy bawiły się wówczas tłumy młodzieży. Jednak do dzisiaj nie wiadomo, co było przyczyną tej sytuacji.
Katowiccy kryminalni wznowili śledztwo w sprawie pobicia 21-letniego mężczyzny, który został napadnięty przez grupę szalikowców przy ul. Pańki. W wyniku brutalnego pobicia 21-latek stracił przytomność, a także doznał złamania żuchwy i urazów twarzy. Kiedy odzyskał przytomność, zorientował się, że jest sam. Napastników nie było już w pobliżu – kamera zarejestrowała, jak zniknęli w krzakach.
Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami 21-latek poinformował, że sprawcy mieli na sobie odzież z emblematami GKS Katowice. Dodał też, że jeden z nich miał na imię Tomek.
Co więcej, szalikowcy zostali zarejestrowani przez kamerę monitoringu, która ukazuje, jak weszli w krzaki, aby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne.
W związku z pobiciem policjanci apelują do świadków zdarzenia, aby skontaktowali się z najbliższą jednostką policji albo zadzwonili na numer alarmowy 112.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!