Jarosław Kaczyński wypowiedział się na temat sprzedaży części Lotosu Saudi Aramco. Prezes PiS stwierdził, że mimo braku osobistego zaangażowania, uważał tę transakcję za niezbędną. Ponadto dodał, że nie była to decyzja Polski, tylko wymagania narzucone przez Komisję Europejską.
W odpowiedzi na kontrowersje dotyczące sprzedaży Lotosu prezes PiS wyjaśnił, że choć nie brał udziału w procesie, popierał tę transakcję. Według niego zakład skoncentrowany wyłącznie na produkcji paliw nie miał zbyt wiele perspektyw, ponieważ przyszłość leży w petrochemii i energii. Natomiast dobrym przykładem takiego podejścia jest Orlen.
Najwyższa Izba Kontroli doniosła, że aktywa Lotosu zostały sprzedane za co najmniej 5 mld zł mniej, niż są warte w rzeczywistości. A to z kolei doprowadziło do utraty kontroli państwa nad znaczną częścią produkcji paliw. Co więcej, fuzja Orlenu i Lotosu stworzyła poważne ryzyko dla bezpieczeństwa paliwowego Polski.
Sprawa transakcji, a zwłaszcza rola prezesa Orlenu Daniela Obajtka, została poddana analizie przez urzędników. Na dodatek, istnieje też możliwość zgłoszenia do prokuratury podejrzenia przestępstwa związanego z transakcją. Obajtek zapewnia, że nie było żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa paliwowego i twierdzi, że raport NIK to jedynie „fałszywa sensacja”.
Obajtek oznajmił, że po opublikowaniu raportu przedstawi pełną odpowiedź w tej kwestii.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Orlen to spólka akcyzja wystarczy sprawdzic notowania akcji na giełdzie przed i po sprzedaży a zobaczcie tez gospodarka umiera juz po 2 miesiacach