Więcej wpisów

  • w

    W przejściu podziemnym pod al. Jana Pawła II biega bóbr! Ostatnio odprowadzał wrocławiankę do pracy (gazetawroclawska.pl)

    Nietypowy spacerowicz w przejściu podziemnym na pl. Jana Pawła II we Wrocławiu robi furorę w internecie, zdobywając serca mieszkańców miasta. Mowa o sympatycznym bobrze, który często pojawia się w tej okolicy, zaskakując przechodniów. Jedna z wrocławianek powiedziała, że zwierzak towarzyszył jej w drodze do pracy.

    Pani Sylwia z Wrocławia podzieliła się niezwykłymi zdjęciami towarzysza, który ostatnio dotrzymywał jej kroku, gdy była w drodze do pracy. Będąc w przejściu podziemnym pod pl. Jana Pawła II we Wrocławiu, mieszkanka miasta natknęła się na bobra!

    Okazuje się, że bóbr odwiedza tę okolicę już od jakiegoś czasu. Najwidoczniej zdążył się już całkiem dobrze zaznajomić z tym obszarem, gdzie regularnie zaskakuje przechodniów.

    Bóbr cieszy się sporym zainteresowaniem i sympatią wśród wrocławian. Niektórzy internauci uważają spotkanie z bobrem w centrum miasta za wyjątkowe doświadczenie, podczas gdy inni zauważają narastającą różnorodność dzikich zwierząt w mieście, twierdząc, że Wrocław powoli zamienia się w ogród zoologiczny.

    W związku ze zwiedzającym ulice Wrocławia bobrem mieszkańcy zaznaczają, że niejednokrotnie spotykają różne zwierzęta w różnych częściach miasta. Wspominają o sarnach, dzikach, czaplach i kormoranach, podkreślając, że obecność tych zwierząt dodaje uroku stolicy Dolnego Śląska.

  • w

    Ukraina wniosła skargę do Komisji Europejskiej ws. sytuacji na granicy z Polską (wiadomosci.wp.pl)

    Wicepremier Ukrainy ds. integracji z UE i NATO, Olha Stefaniszyna, zgłosiła Komisji Europejskiej problemy na granicy z Polską. Stefaniszyna wskazała na znaczne utrudnienia w transporcie pasażerskim, uważając takie działania za niedopuszczalne.

    Stefaniszyna, w rozmowie z Europejską Prawdą, poinformowała, że sytuację na granicy polsko-ukraińskiej zgłosiła Komisji Europejskiej, oczekując wyraźnej reakcji od partnerów europejskich w sprawie przywrócenia porządku i odblokowania granicy. Ponadto, przypomniała też, że wkrótce odbędzie się spotkanie w Brukseli, na którym będą podejmowane kwestie dotyczące eksportu i tranzytu ukraińskich produktów rolnych.

    Andrij Demczenko, rzecznik ukraińskiej straży granicznej, twierdzi, że wcześniej strona polska nie poinformowała Kijowa o pełnej blokadzie granicy, którą wprowadzono od 20 lutego. Dodał, że Ukraina nie wiedziała, że blokady pojawią się również na innych przejściach granicznych.

    Ukraiński resort infrastruktury alarmuje, że blokada granicy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju i negatywnie wpływa na konfrontację z Rosją. Minister Kubrakow rozmawiał z szefem BBN o tej kwestii, wskazując na ciągnące się sznury ciężarówek po stronie polskiej granicy.

    Przypomnijmy, że rolnicy w Polsce protestują przeciw wprowadzaniu Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy, a minister rolnictwa negocjuje dwustronne porozumienie w sprawie towarów rolnych. Minister ma nadzieję, że do końca marca będzie można określić kontyngenty towarów, jakie mogłyby być sprowadzane z Ukrainy do Polski.

  • w

    Hołownia zamierza ukarać polityków PiS za siłową próbę wprowadzenia do Sejmu Kamińskiego i Wąsika (wiadomosci.onet.pl)

    Podczas konferencji prasowej marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, poinformował, że siedmiu posłów z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość, którzy uczestniczyli w szturmie na Sejm i próbowali wtargnąć do budynku wraz z Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem, zostanie ukaranych finansowo. Ostateczną decyzję w sprawie wysokości kar podejmie Prezydium Sejmu.

    Po dokładnej analizie nagrań z kamer umieszczonych w gmachu Sejmu stwierdzono, że siedmiu posłów PiS dopuściło się rażącego naruszenia porządku. Ich agresywne zachowanie wobec straży marszałkowskiej, w tym szarpanie i popychanie funkcjonariuszy, stanowiło wyraźne naruszenie zasad. Do posłów tych należą Edward Siarka, Jan Dziedziczak, Antoni Macierewicz, Jacek Bogucki, Małgorzata Gosiewska, Jerzy Polaczek oraz Katarzyna Sójka.

    Marszałek Sejmu wyraził zdecydowane stanowisko wobec surowości kar, które mają pełnić funkcję odstraszającą dla potencjalnych przestępców. Nie wykluczył także możliwości zgłoszenia sprawy do prokuratury. Ponadto, część materiałów związanych z incydentem przed budynkiem Sejmu ma zostać upubliczniona.

    Wydarzenia z 7 lutego, gdy posłowie PiS usiłowali siłowo dostać się do budynku Sejmu, doprowadziły do konfrontacji z funkcjonariuszami straży marszałkowskiej. Maciej Wąsik, komentując incydent, argumentował, że jako posłowie mają prawo wejść na teren Sejmu.

    W związku z wyrokiem sądu II instancji, który unieważnił mandaty Kamińskiego i Wąsika, oraz siłową próbą wejścia do Sejmu, Hołownia zaznaczył, że będą mogli wejść do budynku Sejmu, ale tylko po uzyskaniu przepustek i w charakterze byłych posłów.

  • w

    Obywatel Izraela wrzucił polską flagę do rowu w Hrebennem. Błyskawiczna reakcja rolników (pkb24.pl)

    Na granicy polsko-ukraińskiej utrzymuje się strajk polskich rolników, wywołując coraz większe napięcie po stronie Ukraińców. Dowodem na to może być ostatni incydent na przejściu granicznym w Hrebennem, gdzie pasażer ukraińskiego autokaru, podający się za obywatela Izraela, znieważył polską flagę.

    Polscy rolnicy kontynuują swoje działania protestacyjne, w ramach których 20 lutego rozpoczęli strajk na terenie całego kraju. Blokady na granicy z Ukrainą nadal się utrzymują, co spowodowało, że na sytuację zareagowali ukraińscy kierowcy, którzy w odpowiedzi zablokowali przejścia graniczne dla polskich ciężarówek. Oświadczają, że nie będą wpuszczać polskich ciężarówek na Ukrainę, dopóki rolnicy nie zakończą swoich protestów.

    Sytuacja na granicy z Ukrainą staje się coraz bardziej napięta, co można zobaczyć na przykładzie incydentu, który miał miejsce na przejściu granicznym w Hrebennem. Według jednego z uczestników protestu rolników, wśród zatrzymanych pojazdów znalazł się autokar ukraiński, którego pasażer dopuścił się znieważenia polskiej flagi.

    Jak twierdzi protestujący Polak, najpierw sam kierowca autokaru wykonał w stronę rolników gest podcięcia gardła. A następnie z autokaru wyszedł mężczyzna podający się za obywatela Izraela, który zerwał flagę z polskiego ciągnika i wrzucił ją do rowu. Rolnicy zareagowali wściekłością.

    Nagranie z incydentu pokazuje, jak oburzeni uczestnicy protestu zmuszają sprawcę do podniesienia flagi i odstawienia jej na miejsce. Pomimo że rolnicy rzucali obelgami w stronę Izraelczyka, nie stosowali żadnej przemocy. W rezultacie sprawca wezwał policję, tłumacząc, że nie nie jest Ukraińcem, lecz obywatelem Izraela.

  • w

    Poseł Łukasz Kmita oficjalnym kandydatem PiS na prezydenta Krakowa (gazetakrakowska.pl)

    We wtorek poseł Łukasz Kmita, dawniej wojewoda małopolski, ogłosił, że będzie startować na prezydenta Krakowa z ramienia PiS. Ponadto, kandydat Prawa i Sprawiedliwości dodał, że w przyszłym tygodniu planowana jest oficjalna prezentacja reprezentantów PiS w wyborach samorządowych w Małopolsce.

    20 lutego Łukasz Kmita oficjalnie potwierdził swoją kandydaturę na prezydenta Krakowa, podkreślając, że decyzja ta została poparta przez Jarosława Kaczyńskiego. Poseł PiS zaznaczył też, że na początku przyszłego tygodnia rozpocznie się kampania, w ramach której zaprezentowani zostaną liderzy i kandydaci PiS w Małopolsce.

    Co więcej, Kmita ujawnił, że wraz z ekspertami przygotowuje specjalny program, który ma uwzględniać oczekiwania mieszkańców i zapewniać, że prawica będzie słuchać głosu społeczności.

    Głównym hasłem kampanii Kmity będzie „+Łączy nas Kraków+”.

    Ponadto, Kmita zapowiedział też współpracę ze środowiskami prawicowymi i pełną otwartość na propozycje mieszkańców. Jak sam twierdzi, zamierza utrzymywać stały dialog z krakowianami, w związku z czym namawia mieszkańców do głosowania na niego w wyborach.

    Co więcej, kandydat PiS wskazał również na potrzebę budowy metra w Krakowie. Aczkolwiek zaznaczył, że przy takiej inicjatywie niezbędne jest wsparcie rządowe. Z racji tego planuje apelować do rządu o zaangażowanie się w projekt metra dla miasta.

  • w

    Zginął pracownik na terenie zakładu MPGK w Katowicach. Policja bada sprawę (dziennikzachodni.pl)

    W Katowicach doszło do tragicznej śmierci 59-letniego pracownika hali kompostowej, działającej pod egidą Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Mężczyzna, którego nazwisko nie jest na razie ujawniane, został śmiertelnie potrącony przez operatora ładowarki kołowej.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, tragiczny incydent miał miejsce we wtorek, 20 lutego, na terenie hali kompostowej przy ulicy Milowickiej. W ramach wypadku wszczęto dochodzenie, które wykazało, że 44-letni operator maszyny, który w tym czasie pełnił swoje obowiązki, wykonał manewr cofania. Niestety, w trakcie manewru nie zauważył swojego starszego kolegi, w wyniku czego doprowadził do śmierci.

    Na miejsce wezwano patrole policji, które zabezpieczyły teren, a następnie do działań przystąpiła grupa dochodzeniowo-śledcza, rozpoczynając szczegółowe oględziny. Prace prowadzono pod nadzorem prokuratora. W wyniku zdarzenia na miejscu wypadku pojawili się również przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy.

    Jak na tę chwilę policja wyjaśnia szczegóły tej tragedii.

  • w

    Uroczyste obchody z okazji 130. rocznicy urodzin gen. bryg. Mieczysława Boruty-Spiechowicza (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopane przygotowało trzydniowe obchody z okazji 130. rocznicy urodzin gen. bryg. Mieczysława Boruty-Spiechowicza. W uroczystościach wezmą udział władze miasta i mieszkańcy, a także strzelcy podhalańscy, uczniowie lokalnych szkół i turyści.

    Gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz urodził się w Rzeszowie w 1894 roku i zmarł w Zakopanem w 1985 roku, gdzie również został pochowany. Jego patriotyczna postawa, w tym noszenie munduru wojskowego po wojnie, wyrażała opór wobec władz komunistycznych.

    Ponadto, podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” generał wypowiedział słowa, które na zawsze pozostaną w sercach polskich patriotów: „Uczcie się żyć pospołu z myślą o Polsce i tylko o Polsce”.

    Generał Boruta-Spiechowicz cieszy się wielkim szacunkiem na Podhalu, gdzie został nawet patronem jednego z mostów nad rzeką Biały Dunajec. Rada Gminy Biały Dunajec podjęła decyzję o zadedykowaniu mostu generałowi w 2020 roku.

    W tym roku Zakopane organizuje trzy uroczystości z okazji 130. rocznicy urodzin generała Boruty-Spiechowicza.

    27 lutego odbędą się spotkania Strzelców Podhalańskich z uczniami szkół podstawowych i ponadpodstawowych. 28 lutego nastąpi złożenie wieńców pod tablicą upamiętniającą Kompanię Wysokogórską. A 29 lutego odbędzie się apel pamięci przy grobie generała Boruty-Spiechowicza na Nowym Cmentarzu.

  • w

    PGE Energia Ciepła inwestuje 380 mln zł w nową instalację kogeneracyjną w Gdyni (biznes.trojmiasto.pl)

    Firma PGE Energia Ciepła podpisała umowę na budowę instalacji kogeneracyjnej opartej na silnikach gazowych w Elektrociepłowni Gdyńskiej. Realizacja projektu obejmuje kwotę przekraczającą 380 mln zł, a jej ukończenie planowane jest na sezon grzewczy 2026/2027.

    Nowa instalacja kogeneracyjna będzie składać się z pięciu silników gazowych. Ponadto, ruszy także budowa gazociągu, który przebiegać będzie wzdłuż dawnej drogi popiołowej na odcinku ponad 8 km. EC Gdynia ma dysponować gazem już w 2025 roku, co umożliwi przekształcenie istniejących kotłów olejowych na gazowe.

    Plan dekarbonizacji EC Gdynia realizowany jest od 2016 roku, obejmując stopniowe zastępowanie kotłów olejowych gazem. Oddanie do użytku drugiej kotłowni o mocy 90 MW, na olej lekki, a później na gaz, przyniesie wymierne korzyści ekologiczne, redukując zużycie węgla o 20 tys. ton rocznie. A przy okazji wyeliminuje konieczność transportu 330 wagonów węgla, które co roku docierają do Gdyni.

    PGE Energia Ciepła, największy producent ciepła w Polsce, odpowiada za miejską sieć ciepłowniczą w Gdyni oraz okolicach. Ponadto, firma realizuje też podobne inwestycje w innych miastach. W sumie zainwestowała już ponad 10,5 mld zł.

    Inwestycja w Elektrociepłowni w Gdyni, przekraczająca 380 mln zł, przyczyni się do znaczącej redukcji emisji CO2 o prawie 200 tys. ton do 2027 roku.

    Za realizację projektu odpowiada firma SBB Energy. W planach jest budowa instalacji kogeneracyjnej o określonych parametrach mocy elektrycznej i cieplnej, a także infrastruktury niezbędnej do jej funkcjonowania.

  • w

    Pojawiła się propozycja zmiany nazwy ul. Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku. IPN sprzeciwia się tym zamiarom (wiadomosci.wp.pl)

    Władze Gdańska zastanawiają się nad rozpoczęciem konsultacji społecznych, które miałyby doprowadzić do zmiany nazwy ulicy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Aczkolwiek, żeby doszło do takiej decyzji, wymagana jest pozytywna opinia IPN i wojewody pomorskiego.

    Jeden z mieszkańców Gdańska złożył petycję do rady miejskiej, proponując referendum w sprawie zmiany nazwy ulicy Lecha Kaczyńskiego. Miasto może rozważyć tę propozycję, ale poprzez zorganizowanie w tej sprawie konsultacji społecznych, które są tańszym rozwiązaniem niż referendum. Jednak warto też zaznaczyć, że decyzja dotycząca zmiany nazwy ulicy zależy od zgody IPN i wojewody.

    IPN argumentuje, że Lech Kaczyński zasługuje na patronat nad ulicą i zaznacza, że nazwa ta obowiązuje już od 2017 roku. Jak twierdzi Instytut Pamięci Narodowej, nazwa ulicy powinna pozostać niezmieniona ze względu na związki prezydenta z Gdańskiem.

    Rzeczniczka wojewody podkreśla, że decyzja o referendum lub konsultacjach pozostaje w gestii mieszkańców. I jeżeli zdecydują się na zmianę nazwy, a IPN wyda pozytywną opinię w tej sprawie, wówczas wojewoda pomorski podejmie decyzję o ewentualnej zmianie nazwy ulicy Lecha Kaczyńskiego.

  • w

    84-letnia lublinianka straciła 30 sztabek złota (www.polsatnews.pl)

    84-letnia kobieta z Lublina padła ofiarą oszustów, którzy w swoich działaniach wykorzystali metodę „na wypadek”. W efekcie złodzieje sowicie się obłowili, kradnąc łupy w postaci 30 sztabek złota o wartości około 180 tysięcy złotych. Starsza kobieta uwierzyła w ich przekonującą historyjkę, myśląc, że przekazuje oszczędności, aby uratować swoją córkę przed więzieniem.

    Pomimo licznych apeli policji, nadal wielu ludzi staje się łatwym celem dla oszustów. Niedawno przekonała się o tym 84-latka z Lublina, która uwierzyła, że rozmawia z własną córką. Oszustka – podając się za córkę – powiedziała jej, że brała udział w wypadku drogowym i teraz potrzebuje pomocy finansowej.

    Kolejny telefon seniorka otrzymała od mężczyzny podającego się za policjanta, który przekonał ją, żeby przekazała wszystkie oszczędności. Jak stwierdził fałszywy mundurowy, jest to jedyny sposób, żeby jej córka uniknęła kary więzienia. Starsza kobieta, wierząc w autentyczność rozmowy, postanowiła oddać oszustom 30 sztabek złota o łącznej wartości 180 tys. zł.

    Policjanci prowadzą śledztwo w sprawie oszustwa, jednak szanse na odzyskanie skradzionych środków są znikome. Z racji tego policja apeluje, aby zachować ostrożność w kontaktach z nieznajomymi. Do tego informują, że żadna instytucja państwowa nie prosi o przekazywanie pieniędzy, a wszelkie telefony z takimi prośbami są działaniem oszustów.

  • w

    POLREGIO: Wraca bezpośrednie połączenie Zielona Góra-Wrocław (raportkolejowy.pl)

    POLREGIO ogłosił przywrócenie bezpośredniego połączenia kolejowego między Zieloną Górą a Wrocławiem. Decyzja ta wiąże się z wprowadzeniem korekty rocznego rozkładu jazdy pociągów. Połączenie ma być aktywne od 10 marca.

    Według informacji udostępnionych przez POLREGIO, przywrócenie bezpośredniego połączenia kolejowego ma przynieść pasażerom większy komfort podróży oraz zwiększyć dostępność komunikacyjną dla mieszkańców regionu. Przerwa w kursowaniu pociągów trwała trzy miesiące, sprawiając, że wielu pasażerów nie mogło podróżować między Zieloną Górą a Wrocławiem.

    Połączenie realizowane przez POLREGIO będzie oferować teraz lepsze warunki podróży. Tabory używane do przewozu pasażerów będą nowoczesne i wygodne, z możliwością przewiezienia ponad 170 osób. Ponadto, część kursów będzie obsługiwana przez podwójne zestawy pociągów, co zwiększy przepustowość linii.

    Decyzja o zawieszeniu bezpośrednich połączeń między Zieloną Górą a Wrocławiem, którą podjęto 9 grudnia, spotkała się z krytyką mieszkańców regionu. POLREGIO oraz władze województwa lubuskiego podkreślały, że było to spowodowane brakiem porozumienia z Dolnośląskim Urzędem Marszałkowskim, który preferował wyłącznie pociągi Kolei Dolnośląskich na tej trasie.

    Porozumienie ustne między POLREGIO a władzami województwa nie zostało ostatecznie sfinalizowane, co doprowadziło do sytuacji, w której obie strony wzajemnie oskarżały się o złamanie ustaleń. POLREGIO zarzucało Dolnośląskiemu Urzędowi Marszałkowskiemu, że ten przekroczył ustalone ramy, podczas gdy władze lubuskie twierdziły, że Dolny Śląsk próbował przejąć kontrolę nad dochodowymi liniami kolejowymi.

  • w

    Vestas przyjmie pracowników do nowych fabryk w Szczecinie (offshorewindpoland.pl)

    Duńska firma Vestas planuje otworzyć dwie fabryki w Szczecinie, aby miasto pełniło funkcję centrum morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. W związku ze swoim ambitnym przedsięwzięciem Vestas szuka teraz wykwalifikowanych pracowników.

    W ramach swojego nowego projektu firma Vestas poszukuje zarówno menedżerów (np. ds. inżynierii produkcji i wsparcia technicznego, logistyki), jak i różnych specjalistów (np. inżynierów procesu, instruktorów).

    Warto przypomnieć, że 2 lutego Polskę odwiedził król Danii Fryderyk X, który wziął udział w ceremonii wmurowania kamienia węgielnego pod budowę zakładu Vestas Assembly Hall w Szczecinie.

    Oprócz fabryki na Ostrowie Grabowskim, Vestas planuje także budowę fabryki łopat dla sektora offshore wind w 2026 r. Dzięki tej inwestycji pojawi się ponad 1700 nowych miejsc pracy.

    Należy dodać, że hiszpańska firma Windar Renovables również szykuje się do inwestycji na terenie Szczecina. Jej zamiarem jest wzniesienie fabryki fundamentów turbin, które przeznaczone są dla farm wiatrowych – lądowych, jak i morskich. Koszt inwestycji to około 70 mln euro. Fabryka ma zostać oddana do użytku w 2026 roku.

  • w

    Biuro Rutkowskiego odzyskało zegarek marki Rolex, który skradziono podczas napadu na młodego Roma (gloswielkopolski.pl)

    W dniu 19 lutego Biuro Rutkowskiego odzyskało skradziony zegarek marki Rolex, w wyniku prowadzonych działań operacyjnych. Wcześniej zegarek został skradziony młodemu Romowi podczas nocnej dyskoteki OHIA w Galerii Posnania. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2021 roku.

    Sytuacja miała miejsce w nocy 27 na 28 listopada na dyskotece OHIA w Galerii Posnania, gdzie młody Rom polskiego pochodzenia padł ofiarą brutalnego napadu. Jak podają świadkowie, mężczyzna został zaatakowany w okolicach ulicy Pleszewskiej w Poznaniu. Łupem sprawców padł zegarek marki Rolex Submariner model 126613LB.

    Dnia 1 grudnia portal patriot24.net opublikował informację o nagrodzie w wysokości 5 tysięcy euro dla tego, kto odzyska skradziony zegarek.

    Krzysztof Rutkowski poinformował portal, że dzięki determinacji i profesjonalnemu podejściu Biura Rutkowskiego, udało się odnaleźć skradziony Rolex. O udanej akcji Biuro powiadomiło też odpowiednie jednostki policji w Poznaniu. Funkcjonariusze dopilnują, aby Rolex trafił z powrotem do prawowitego właściciela.

  • w

    Wykonawca korzysta z luki prawnej. Rozpoczyna budowy, ale ich nie kończy (interwencja.polsatnews.pl)

    Wrocławska firma budowlana, której właścicielem jest Adam M., od lat działa na polskim rynku. Jednak w ostatnim czasie media otrzymały sygnały od osób, które twierdzą, że padły ofiarą oszustw ze strony tego przedsiębiorcy. Zarówno klienci, podwykonawcy, jak i pracownicy uważają go za specjalistę w unikaniu konsekwencji prawnych.

    Wśród zgłaszających się osób są zarówno klienci, podwykonawcy, jak i pracownicy, których Adam M. rzekomo oszukał. Marcin Ściborski, właściciel innej firmy budowlanej, relacjonuje, że klient znalazł jego firmę na aplikacji usługowej, żeby dokończyć etap budowy rozpoczęty przez pracowników Adama M.

    Jedna z pokrzywdzonych, pani Ewelina, wspomina, że początkowo przedsiębiorca był w pełni zaangażowany w projekt. Jednak później – po przelaniu pierwszej transzy płatności – kontakt z firmą zaczął się stopniowo urywać. Stawał się coraz trudniejszy, a Adam M. ignorował wszelkie pytania.

    Adam M. neguje wszystkie zarzuty, uznając je za spisek. Aczkolwiek należy zaznaczyć, że po odbyciu kary pozbawienia wolności zmienił imię z Krystiana na Adama. Istnieje wiele doniesień o jego oszukańczych działaniach, co wzbudza zaniepokojenie wśród osób, które miały z nim kontakt zawodowy.

    Pokrzywdzeni nie mają nadziei na odzyskanie strat finansowych, ale chcą przynajmniej powstrzymać jego dalsze działania. Marcin Ściborski podkreśla, że w swojej długoletniej pracy nie spotkał się jeszcze z takimi praktykami.

  • w

    Reklama piwa Tatra uznana za nieetyczną, bo promuje relaks i wypoczynek (www.wirtualnemedia.pl)

    Ostatnio na YouTube pojawiła się reklama internetowa piwa Tatra (Grupa Żywiec) pod hasłem „Tatry się należą”. Reklama bardzo szybko została uznana przez KER za naruszającą Kodeks Etyki Reklamy. Jako powód podano, że bezpośrednio łączy alkohol z wypoczynkiem i relaksem.

    Komisja Etyki Reklamy rozpatrzyła skargę dotyczącą reklamy piwa Tatra na YouTube, która sugerowała, że picie piwa wiąże się z okolicznościami relaksu i odpoczynku. Jak twierdzi wniesiona skarga, reklama alkoholu nie może kojarzyć się z relaksem, rozluźnieniem, czy narzędziem do zażegnywania stresu. Ponadto w skardze dodano, że jest to okropna manipulacja, która wykorzystuje górskie krajobrazy.

    Grupa Żywiec broniła swojej reklamy, argumentując, że marka Tatra zawsze była utożsamiana z górami, a reklama miała na celu promowanie równowagi między pracą a odpoczynkiem. Natomiast jej głównym celem było docenianie wysiłku mężczyzn.

    KER nie zaakceptowała argumentacji Grupy Żywiec, uznając reklamę za naruszającą Kodeks Etyki Reklamy. Zdaniem KER reklama sugeruje, że alkohol jest nagrodą za wysiłek, co jest tutaj błędnym przekonaniem.

    Co więcej, KER krytykuje, że reklama przekonuje o konieczności spożywania alkoholu dla pełnowartościowego odpoczynku. I dodaje, że taka insynuacja może wpływać na błędne wyobrażenie o męskich spotkaniach towarzyskich.

    Mało tego, KER zwraca również uwagę na pokazane w reklamie spożywanie alkoholu w plenerze, sugerując, że spędzanie czasu w gronie znajomych nie musi się wiązać ze spożyciem alkoholu. Zaznacza też, że równowaga między pracą a odpoczynkiem nie powinna zależeć od alkoholu.

  • w

    Wyniki badań: Tylko co druga Ukrainka w Polsce aktywnie pracuje (www.bankier.pl)

    Ostatnio pojawiły się wyniki najnowszego badania w sprawie obywatelek Ukrainy, które mieszkają i pracują w Polsce. Okazuje się, że tylko połowa z nich aktywnie uczęszcza do pracy i zarabia na życie w Polsce.

    Naukowcy z Interdyscyplinarnego Laboratorium Badań Wojny w Ukrainie w Krakowie ponownie przeanalizowali sytuację uchodźczyń, które przebywają w Polsce. Badanie składało się z 466 ankiet i zostało przeprowadzone w październiku i listopadzie 2023 roku.

    Wyniki raportu ukazały, że tylko 63 proc. obywatelek Ukrainy pracuje w Polsce, natomiast 23 proc. pracuje zdalnie na Ukrainie. Według badania najczęstszymi przeszkodami dla uchodźczyń w Polsce są trudności z komunikacją w języku polskim, stanowiska pracy poniżej kwalifikacji, a także opieka nad dziećmi.

    Większość respondentek mieszka w dużych miastach, przeważnie w wynajmowanych mieszkaniach. Kobiety przybywają głównie z dużych miast ukraińskich, często przyjeżdżając z dziećmi. Ponadto, zazwyczaj posiadają średnie wykształcenie. Należy też dodać, że około 42 proc. Ukrainek, które obecnie mieszkają w Polsce, planuje powrót do swojego kraju.

  • w

    Ogródki działkowe mogą zniknąć z krajobrazu Polski? (www.polsatnews.pl)

    Pojawiły się informacje, że połowa ogródków działkowych w Polsce może zakończyć swoje istnienie. Powodem jest nowelizacja prawa planistycznego, które miało być skierowane przeciwko patodeweloperce. Prezes ROD im. Westerplatte w Warszawie, Ryszard Oracz zaznaczył, że ogródki stale się rozwijają i modernizują. Jednak teraz mogą trafić pod młotek.

    ROD im. Westerplatte, położony niedaleko Lotniska Chopina w Warszawie, stoi w obliczu kryzysu spowodowanego zmianami prawnymi. Działkowcy obawiają się, że może dojść do likwidacji kolejnej części ogródków, a cały obszar trafi na sprzedaż.

    Co więcej, lokalne wyzwania mogą rozszerzyć się na skalę krajową wskutek nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ustawa ta zobowiązuje gminy do opracowania planów ogólnych do 2025 r. Plany te dzielą tereny na różne strefy, w których ogródki działkowe mają ograniczone miejsce. Faktem jest, że nowa ustawa dopuszcza ogródki tylko w trzech rodzajach stref spośród dostępnych 13.

    Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapewnia, że nikt nie zamierza likwidować działek. Jednak faktem jest, że takie rozwiązanie ogranicza pole manewru dla gmin, co budzi obawy o przyszłość Rodzinnych Ogródków Działkowych.

  • w

    Policjantom w Krakowie grożono odwołaniem, bo nie chcieli wykonywać poleceń politycznych (www.rmf24.pl)

    Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości w 2022 roku pojawiały się groźby dotyczące odwołania i obcięcia premii dla oficerów policji w Krakowie. Obejmowały one tych funkcjonariuszy, którzy odmawiali wykonywania poleceń politycznych. Jednym z dotkniętych policjantów był komendant miejski Zbigniew Nowak. Policjant odmówił wykonania pewnych działań podczas zabezpieczania miesięcznic pogrzebu Marii i Lecha Kaczyńskich.

    Incydent miał miejsce w 2022 roku podczas zabezpieczania obchodów przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Komendant miejski nie zgodził się wówczas na odebranie protestującym sprzętu nagłaśniającego. Podobnie postąpił jego poprzednik, Paweł Jastrząb, który wcześniej też został odwołany.

    Należy zaznaczyć, że przepisy nie zakazywały manifestantom używania megafonów. Niemniej jednak Zbigniew Nowak otrzymał polecenie przez telefon, że ma przeprowadzić działania w tej sprawie. Po tym, jak komendant miejski odmówił wykonania polecenia, komendant naczelny zagroził mu dymisją. W efekcie doszło do ostrej wymiany zdań.

    Warto zaznaczyć, że ze względu na potencjalny sprzeciw opinii publicznej zadecydowano, aby nie odwoływać go ze stanowiska. Zamiast tego, stracił dowodzenie i premie, a następnie został przeniesiony na stanowisko zastępcy komendanta wojewódzkiego w Kielcach.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.