Więcej wpisów

  • w

    Nocne prace drogowe w centrum Poznania. Mieszkańcy głośno protestują (wiadomosci.wp.pl)

    Mieszkańcy Poznania są oburzeni z powodu remontu, który odbywa się na kilku ulicach w centrum miasta. Frustrację poznaniaków powodują głośne prace prowadzone w środku nocy. Poznańskie Inwestycje Miejskie tłumaczą, że istnieje uzasadnienie dla tak nietypowego czasu prowadzenia prac drogowych.

    Prace budowlane mają miejsce głównie przy skrzyżowaniu ul. Ratajczaka z pl. Wolności. Mieszkańcy zgłaszają, że o północy budowlańcy rozpoczęli cięcie brukowej nawierzchni i kontynuowali działania jeszcze o godzinie 3:00.

    Portal epoznań.pl opublikował nagranie, na którym widać pracujących nocą robotników, którzy usuwają stary brukowany chodnik, hałasując w najlepsze. Mieszkańcy skarżą się na tę sytuację, argumentując, że prace powinny być wykonywane w ciągu dnia, a nie podczas ciszy nocnej.

    Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie tłumaczy, że roboty prowadzone w środku nocy mają swoje uzasadnienie. Faktem jest, że w nocy MPK Poznań przeprowadza przeglądy techniczne w stacjach prostownikowych, z racji czego nieczynna jest linia 201. Natomiast spółka chce wykorzystać ten czas na swoje prace.

  • w

    Czołowe zderzenie osobówki z ciężarówką pod Wrocławiem. Zginęły dwie osoby (gazetawroclawska.pl)

    Tragiczny incydent na DK94 koło Wrocławia – zderzenie samochodu osobowego z ciężarówką. W wyniku wypadku dwie osoby straciły życie. Droga jest zablokowana.

    Dzisiaj w nocy około godziny 2:30 doszło do śmiertelnego wypadku na 126 kilometrze DK94 w Godzikowicach. Na miejsce oddelegowano policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe.

    Jak podają funkcjonariusze, 20-letnia kobieta, która podróżowała samochodem marki Subaru, w pewnym momencie zjechała na przeciwny pas i zderzyła się czołowo z ciężarówką. Siła uderzenia doprowadziła do śmierci 20-latki i jej 23-letniego pasażera. Obie osoby zginęły na miejscu zdarzenia, a drugi pasażer trafił do szpitala.

    W związku z sytuacją droga została zablokowana i wprowadzono objazdy. Osoby zmierzające do Brzegu powinny kierować się na Jaczkowice i Godzikowice.

    Na miejscu wypadku pracują policjanci pod nadzorem prokuratora, wyjaśniając okoliczności tragedii.

  • w

    Domagała się odszkodowania za zniszczenie płotu. Otrzymała 3 mln zł kary (www.polsatnews.pl)

    Pani Iwona zwróciła się do władz miasta Łodzi z żądaniem odszkodowania w sprawie zniszczenia ogrodzenia, do którego doszło podczas budowy kanalizacji. Poszkodowana zażądała kwoty ponad 34 tys. zł. Jednakże odpowiedź, jaką otrzymała, była zaskakująca. Okazało się, że zamiast rekompensaty nałożono na nią karę przekraczającą 3 mln zł!

    Pani Iwona mieszka na rogatkach Łodzi, gdzie trzy lata temu miasto przeprowadzało prace związane z budową kanalizacji. Po zakończeniu robót drogę przed jej domem pokryto kruszywem, uszkadzając jej ogrodzenia z klinkieru. Właścicielka domu zażądała rekompensaty za konieczne czyszczenie i naprawę płotu.

    Pomimo wielokrotnych próśb o zmianę nawierzchni drogi pani Iwona nie uzyskała odpowiedzi ani pomocy. Co więcej, Zarząd Dróg i Transportu oskarżył ją o to, że ogrodzenie częściowo znajduje się w pasie drogowym. W związku z tym nałożono na nią karę ponad 3 mln zł.

    Z kolei sąsiadka twierdzi, że ten płot stoi w tym miejscu od co najmniej 75 lat.

    Przepisy mówią, że jeśli obiekt mieści się na drodze publicznej i był tam przed latami 80., może tam pozostać i nie ma podstaw, żeby karać właściciela.

    Sprawa trafiła do sądu, gdzie orzeczono o uchyleniu pierwotnej decyzji i przekazaniu jej do ponownego rozpatrzenia.

  • w

    Dr Lucyna Kulińska trafiła do sądu za rzekome zniesławienie Isajewa (kresy.pl)

    Dr Lucyna Kulińska, znana historyk i aktywistka kresowa, została oskarżona o rzekome zniesławienie kontrowersyjnego aktywisty ukraińskiego, Igora Isajewa. Stanęła przed sądem w trybie prywatnoskargowym.

    Sprawa dotyczyła wpisu doktor Kulińskiej na mediach społecznościowych, w którym skrytykowała Isajewa, który poczuł się zniesławiony jej słowami. Kulińska zaznaczyła, że głosiciele chwały morderców Polaków są w Polsce traktowani bezkarnie, wskazując m.in. na Isajewa, który nazwał Polaków zwierzętami.

    Pierwsza rozprawa odbyła się 5 kwietnia w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia. Kulińska wnioskowała o przeniesienie procesu do Krakowa, ale sąd nie przychylił się do jej prośby.

    Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 3 czerwca. Kulińska podkreśla, że jest to próba jej zdyskredytowania, a także atak na środowiska kresowe i badaczy ludobójstwa na Wołyniu, jakiego dopuścili się Ukraińcy.

    W 2016 r. Isajew skrytykował politykę Polski ws. Wołynia, twierdząc, że Polacy robią z ofiar męczenników i dopuszczają się manipulacji w kwestii ludobójstwa. Natomiast upamiętnianie Polaków, którzy zginęli podczas tej masakry, uważa za przejaw ukrainofobii.

  • w

    Alarm bombowy w Wojskowej Akademii Technicznej. Przeprowadzono ewakuację i zamknięto budynki (cyberdefence24.pl)

    Na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie aktywowano alarm bombowy, co doprowadziło do natychmiastowej ewakuacji i zamknięcia budynków. Na miejscu zdarzenia działania prowadzą Żandarmeria Wojskowa oraz Policja.

    Zgodnie z informacjami podanymi przez jednego ze studentów, niektóre budynki uczelni zostały zamknięte z każdej możliwej strony. Nie można dostać się do środka. Wcześniej pojawiły się plotki wśród studentów, że prawdopodobnie podniesiono alarm bombowy, które później okazały się prawdziwe.

    Rzeczniczka WAT, mgr Ewa Jankiewicz, potwierdza, że do skrzynek pocztowych trzech jednostek uczelni dotarły alarmujące maile. Żandarmeria Wojskowa i Policja przeprowadzają czynności sprawdzające, zachowując wszelkie procedury bezpieczeństwa.

    W związku z sytuacją zarządzono ewakuację wszystkich osób przebywających w zagrożonych budynkach.

  • w

    Wilk urządza sobie polowania 200 metrów od szkoły w Uściu Gorlickim. Strażacy apelują o ostrożność (gazetakrakowska.pl)

    Strażacy ochotnicy z jednostki w Uściu Gorlickim opublikowali komunikat ostrzegawczy związany z obecnością wilka w centrum wsi Śnietnica. Drapieżnik pojawił się zaledwie kilkaset metrów od szkoły.

    Ostrzeżenia przed wilkami na wioskach w regionie gminy Gorlice stają się coraz częstszym przypadkiem. Wcześniej podobne komunikaty pojawiały się w gminach Ropa i Bobowa, a teraz także w gm. Uście Gorlickie, gdzie wilk składa regularne wizyty w centrum Śnietnicy. Zwierzę zostało uwiecznione na filmie.

    Lokalna społeczność, w tym również autorka nagrania, donosi o częstych obserwacjach wilka w okolicach Oazy, niedaleko drewnianego mostu na rzece Ropie. Okoliczni mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo dzieci, które uczęszczają do pobliskiej szkoły.

    Okazało się, że wilk urządza sobie polowania zaledwie 200 metrów od placówki edukacyjnej. W związku z tym strażacy apelują o zachowanie ostrożności, szczególnie w przypadku dzieci.

  • w

    46-latek zaatakował nożem 16-latka w autobusie z Katowic do Dąbrowy Górniczej (katowice.naszemiasto.pl)

    Policjanci zatrzymali mężczyznę, który zaatakował nożem nastolatka w autobusie. W pewnym momencie doszło do szarpaniny, w wyniku której 16-latek został ranny w okolicy brody i obojczyka.

    Incydent miał miejsce na trasie autobusu linii M2, który zmierzał z Katowic do Dąbrowy Górniczej. W autobusie był 16-latek, który wracał ze szkoły do domu. W pewnym momencie doszło do szamotaniny między nastolatkiem a 46-letnim mężczyzną, który w efekcie zagroził mu nożem. 16-latek został ranny w okolicy brody i obojczyka.

    Pasażerowie szybko zareagowali na atak, obezwładniając agresora. Powiadomili również policję, która zatrzymała mężczyznę. Badanie wykazało, że był pod wpływem alkoholu (2,5 promila) i narkotyków.

    Nastolatka przewieziono do szpitala, gdzie otrzymał pomoc medyczną, a następnie zwolniono go do domu.

    Policja prowadzi dochodzenie w sprawie ataku, zbierając materiał dowodowy i przesłuchując świadków.

  • w

    Czy należy wprowadzić zakaz ws. koni wożących turystów do Morskiego Oka? Respondenci odpowiadają (www.infowet.pl)

    Ostatnio pojawiły się wyniki badania dotyczącego zakazu pracy koni, które wożą turystów do Morskiego Oka. Sondaż został przeprowadzony przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla portalu InfoWet. Wyniki pokazują, że ponad połowa Polaków popiera ten zakaz.

    Respondenci, prawdopodobnie opierając się głównie na informacjach medialnych, wykazali zdecydowane poparcie dla zakazu pracy koni jako siły pociągowej dla fasiągów z turystami, które zmierzają do Morskiego Oka.

    Analiza wyników ukazuje, że większość respondentów, w tym zwłaszcza kobiety i mieszkańcy dużych miast, popiera ten zakaz. Nieco innego zdania są mężczyźni oraz osoby z mniejszych miejscowości, ponieważ nie wyrażają większych sprzeciwów w stosunku do tej pracy.

    Warto dodać, że osoby przeciwne tej formie transportu to najczęściej kobiety z dużych miast, które posiadają wyższe wykształcenie i stabilną sytuację materialną. Natomiast osoby znajdujące się w gorszej sytuacji materialnej zazwyczaj akceptują ciągnięcie wozów przez konie do Morskiego Oka.

  • w

    Wilki zaatakowały kilka kóz w gminie Kościerzyna (dziennikbaltycki.pl)

    Ostatnio na terenie gminy Kościerzyna pojawiły się wilki, które doprowadziły do kolejnej sytuacji w tym regionie. Tym razem ofiarą drapieżników padły koźlęta w Fingrowej Hucie.

    Władze gminy apelują o ostrożność oraz zabezpieczenie zwierząt domowych i hodowlanych przed możliwymi atakami wilków. Podkreślają również konieczność ostrożnego postępowania z odpadami komunalnymi i szczelnym pakowaniem wyrzucanych resztek jedzenia.

    Mieszkańcy są zaniepokojeni atakami wilków od czasu incydentu w Wąglikowicach, gdzie drapieżniki napadły na stado owiec kameruńskich. Faktem jest, że liczba takich przypadków rośnie, ale nie wszyscy decydują się na powiadomienie o tym odpowiednich służb.

    Jeden z rolników z Konarzyn, który hodował 150 owiec, zaznaczył, że wilki atakują jego stado już od 2022 roku. W trakcie jednego z ataków stracił cztery psy, w tym jednego border collie.

    Należy dodać, że wilki są gatunkiem chronionym, dlatego ich odstrzał jest zabroniony.

  • w

    Syn Donalda Tuska otrzymał pracę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego (wbijamszpile.pl)

    Michał Tusk, syn Donalda Tuska, został zatrudniony w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego jako główny specjalista ds. infrastruktury. Informacja została podana na oficjalnym koncie „Gdańskiej Strefy Prestiżu” na platformie X.

    Michał Tusk rozpoczął swoją pracę od 2 kwietnia, zaraz po Poniedziałku Wielkanocnym. Warto tutaj zaznaczyć, że szefem urzędu, w którym zatrudniono Michała Tuska, jest Mieczysław Struk, marszałek i lider pomorskich struktur Platformy Obywatelskiej.

    Michał Tusk, przed objęciem stanowiska w Urzędzie Marszałkowskim, pracował w gdańskim Zarządzie Transportu Miejskiego. Od 2021 roku pełnił w nim funkcję głównego specjalisty ds. inwestycji. Jak sam stwierdził, jego praca w ZTM była dla niego istotna z powodów ideowych, a nie finansowych.

    W Urzędzie Marszałkowskim Michał Tusk skupi się na projektach poprawiających komunikację publiczną. Ich celem jest zwiększenie prędkości tramwajów i ogólne usprawnienie transportu.

    Michał Tusk ma też doświadczenie w mediach („Gazeta Wyborcza Trójmiasto”), a także we współpracy z liniami lotniczymi OLT Express, które były częścią skandalu Amber Gold.

  • w

    55-latka pogryziona przez agresywnego psa w Zalesiu (kurierlubelski.pl)

    W minioną niedzielę doszło do dramatycznej sytuacji na terenie gminy Zalesie, w wyniku której 55-latka została zaatakowana i pogryziona przez agresywnego psa. Zwierzę wydostało się z kojca na jednej z okolicznych posesji. Ranna kobieta została przewieziona do szpitala.

    Zdarzenie miało miejsce w niedzielne popołudnie na terenie gminy Zalesie. Dyżurny komisariatu w Terespolu otrzymał zgłoszenie, że pies pogryzł kobietę. Na miejsce skierowano patrol policji, który ustalił, że pies zaatakował dwie kobiety spacerujące z dzieckiem. Zwierzę pogryzło 55-latkę, która z obrażeniami trafiła do szpitala.

    Właścicielem psa okazał się 65-letni mężczyzna. Według ustaleń czworonóg wydostał się z kojca, który był na posesji, a następnie wybiegł na ulicę. Policja podaje, że pies był zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, ale nie był właściwie zabezpieczony.

    Funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w tej sprawie, badając okoliczności zdarzenia.

  • w

    Wskoczyli na samochód, niszcząc maskę i dach. Zatrzymała ich zielonogórska policja (gazetalubuska.pl)

    Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, którzy w niedzielę uszkodzili zaparkowany samochód w centrum Zielonej Góry. Straty oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych.

    Zgłoszenie dotyczące zniszczenia samochodu dotarło do funkcjonariuszy 14 kwietnia. O sytuacji poinformował pracownik jednej z firm w centrum miasta. Incydent został zarejestrowany przez kamerę monitoringu, ukazując, jak sprawcy wskakują na pojazd i dokonują zniszczeń na dachu i masce.

    Po sprawdzeniu nagrań z monitoringu policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych mężczyzn w centrum miasta, którzy w tym czasie robili zakupy na stacji benzynowej. Okazało się, że są nimi dwaj bracia w wieku 17 i 20 lat. Młodzi mężczyźni przyznali się do zniszczenia samochodu. 17-latek był nietrzeźwy.

    Podejrzanym postawiono zarzuty uszkodzenia mienia i wybryku chuligańskiego, co może skutkować karą do 7,5 roku pozbawienia wolności. Ponadto, wandale zostali też zobowiązani do naprawienia wyrządzonej szkody.

  • w

    Służba Celna przejęła nielegalne przesyłki z Tajlandii i Wielkiej Brytanii (gs24.pl)

    Podczas rutynowej inspekcji w Oddziale Celnym przy Poczcie Polskiej funkcjonariusze Służby Celnej wykryli niedozwolone przesyłki. Towar przybył do Polski z Tajlandii i Wielkiej Brytanii.

    Jedna z zabezpieczonych przesyłek obejmowała preparat o nazwie „Nan Bao”, który zawierał ekstrakt z konika morskiego. Odkryto go za pomocą urządzenia RTG. Produkt miał być dostarczony do Stargardu. Wartość ok. 60 zł.

    Konik morski, będący składnikiem tego preparatu, jest gatunkiem chronionym. Z tego względu objęty jest ochroną prawną, włączając w to Konwencję Waszyngtońską oraz europejskie rozporządzenia dotyczące ochrony dzikiej fauny i flory.

    W innym przypadku, w przesyłce z Wielkiej Brytanii, zadeklarowanej jako kosmetyki, znaleziono substancje hormonalne oraz tabletki na potencję. Wartość ok. 480 zł.

    Jak zaznacza rzecznik Izby Skarbowej w Szczecinie, sprowadzanie leków musi odbywać się zgodnie z rygorystycznymi regulacjami w celu zapewnienia ich bezpieczeństwa i jakości.

  • w

    Jacek Jaśkowiak: PiS nasyłał na mnie CBA i być może podsłuchiwał mnie pegasusem (gloswielkopolski.pl)

    Jacek Jaśkowiak, ubiegający się o reelekcję na stanowisku prezydenta Poznania, otrzymał poparcie od swoich partyjnych kolegów z powiatu poznańskiego i samorządu województwa. Polityka wsparli również radni KO. Na konferencji Jaśkowiak twierdził, że mógł być inwigilowany przy pomocy pegasusa.

    Jaśkowiak uzyskał poparcie ze strony klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Rady Miasta Poznania oraz samorządowców z Platformy Obywatelskiej. Natomiast Jan Grabkowski, starosta poznański, wskazał na udane inwestycje, jakie zrealizowano podczas obecnej kadencji prezydenta.

    Jaśkowiak podziękował za poparcie, a następnie wspomniał, że jest zaniepokojony losami zakładów im. Hipolita Cegielskiego. Z tego powodu oskarżył swojego konkurenta, Zbigniewa Czerwińskiego, o brak działań w tej sprawie, jednocześnie deklarując swoją gotowość do ratowania fabryki. Z kolei Zbigniew Czerwiński zapowiedział rozliczenie rządów Jaśkowiaka.

    W odpowiedzi Jaśkowiak zaznaczył, że są to typowe zagrywki PiS, który nasyłał też na niego CBA. I dodał, że mógł być jedną z osób podsłuchiwanych za pomocą pegasusa. Jak dodał, lista podsłuchiwanych przez ten program obejmuje około 500 osób, w tym także samorządowców.

  • w

    Wystawa na ul. Szewskiej zniszczona przez wandali. Internauci: Promocja LGBT i pedofilii (gazetawroclawska.pl)

    Kontrowersyjna wystawa „Iron Man”, która w ostatnim czasie pojawiła się na ulicy Szewskiej we Wrocławiu, została zniszczona przez wandali. Ekspozycja przedstawia fotografie i rzeźby mężczyzn i młodzieńców stworzone przez Krystiana Truth Czaplickiego. Internauci twierdzą, że wystawa promuje pedofilię i LGBT.

    Ze względu na swoją kontrowersyjność fotografie i rzeźby „Iron Man” szybko stały się przedmiotem zainteresowania mieszkańców miasta, co w efekcie doprowadziło do zniszczenia ekspozycji, której udało się przetrwać zaledwie kilka dni. Natomiast internauci zaznaczają, że jest to promocja LGBT i pedofilii.

    Wystawa została przygotowana przez Pawła Jacha i Krystiana Truth Czaplickiego, którzy zaprezentowali różne obrazy olejne oraz rzeźby. W swoich kreacjach artyści podejmują tematykę naturyzmu i związków partnerskich, jednocześnie kwestionując normy społeczne i władzę.

    Ekspozycja rzeźb Krystiana Truth Czaplickiego wywołała szczególne oburzenie w mediach społecznościowych, gdzie została skrytykowana za promowanie pedofilii i LGBT.

  • w

    Marek Kubala wygrał 23-letnią bitwę ze Skarbem Państwa. Sąd przyznał przedsiębiorcy 12 mln zł (www.walbrzych24.com)

    Marek Kubala, wałbrzyski przedsiębiorca, po 23 latach zmagań zwyciężył w walce ze Skarbem Państwa. W rezultacie sąd przyznał Kubali odszkodowanie w wysokości 12 mln złotych.

    Marek Kubala, przedsiębiorca z Wałbrzycha, został aresztowany bezprawnie w 2000 roku, co doprowadziło do zniszczenia jego życia i bankructwa salonu samochodowego SEAT, którego był właścicielem. Jednak teraz – po 23 latach walki o swoje racje – sąd przyznał mu 12 mln złotych odszkodowania ze Skarbu Państwa.

    W 2000 r. Kubala został oskarżony o przemyt pojazdów, korupcję i obniżanie wartości samochodów. W efekcie jego firma zbankrutowała, a on sam doznał strat w wysokości około 50 mln zł. Kubala przez lata próbował udowodnić swoją niewinność i nieustannie prowadził batalie sądowe o odszkodowanie. Jednak dopiero teraz sąd postanowił przyznać mu 12 mln złotych.

    Jego walka z systemem sądownictwa stała się symbolem dążenia do sprawiedliwości. Warto zaznaczyć, że nawet pomimo wprowadzonych reform, które miały usprawnić procesy sądowe i zadziałać na jego korzyść, nie przyśpieszyło to postępu w jego sprawie. Decyzja sądu o 12 mln zł pojawiła się dopiero po 23 latach.

  • w

    Mateusz Morawiecki: Nowy rząd doprowadził do wzrostu cen mieszkań (www.bankier.pl)

    Były premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że zakończenie programu taniego kredytu, wprowadzonego przez Zjednoczoną Prawicę, spowodowało wzrost cen nieruchomości. Jego zdaniem decyzja ta sprawiła, że zainteresowanie mieszkaniami zaczęło rosnąć bardzo szybko, co przyczyniło się do podwyższenia cen.

    Na posiedzeniu Zespołu Pracy dla Polski, poświęconemu rynkowi mieszkaniowemu, Mateusz Morawiecki podkreślił, że mieszkanie jest nie tylko towarem, ale również prawem do normalnego życia. W związku z tym państwo powinno prowadzić aktywną politykę mieszkaniową. Były premier dodał, że podczas rządów Zjednoczonej Prawicy rocznie powstawało średnio 220 tys. mieszkań.

    Morawiecki wspomniał o zagrożeniach dla rynku mieszkaniowego, w tym obostrzeniach wynikających z polityki klimatycznej UE. Ponadto przyznał, że program taniego kredytu spowodował nagły wzrost cen. Jednakże winą za tę sytuację obarczył nową ekipę rządową, która zdecydowała się na wycofanie tego programu.

    Program taniego kredytu, działający od kwietnia 2023 r., zakończył się 1 stycznia, co wywołało dyskusję na temat alternatywy, jaką jest preferencyjny „kredyt mieszkaniowy na start”.

  • w

    Nowe przepisy dot. miodu. Na opakowaniu musi być podany kraj, z którego pochodzi ten produkt (nowyoutsourcing.pl)

    Od 18 kwietnia wchodzi w życie nowe rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju. Wdrażane przepisy obejmują obowiązek podawania kraju na opakowaniach miodu, z którego pochodzi ten produkt.

    Nowe oznaczenia zastąpią dotychczasowe ogólne określenia mieszanki miodów, co ma ułatwić konsumentom świadome decyzje zakupowe. Producenci zaznaczają, że wprowadzane zmiany powinny być widoczne w sklepach już w czerwcu.

    Badania przeprowadzone na zlecenie Polskiej Izby Miodu wykazują, że większość konsumentów (90 proc.) zwraca uwagę na kraj pochodzenia miodu podczas zakupów. Aczkolwiek 60 proc. kupujących jest również zdania, że nie ma takiego kraju, z którego nie kupiliby tego produktu.

    Miód trafiający na rynek musi przejść rygorystyczne testy, niezależnie od kraju pochodzenia, aby zagwarantować jakość i bezpieczeństwo oferowanego produktu. Badania miodu obejmują m.in. sprawdzenie zawartości szkodliwych substancji oraz identyfikację rodzaju pyłków kwiatowych.

    Jak podaje Polska Izba Miodu, importowany miód nie różni się jakością od krajowego, a produkty oferowane w sklepach są regularnie kontrolowane pod względem jakości i bezpieczeństwa.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.