Więcej wpisów

  • w

    Czy Grzegorz Borys został zauważony na terenie kompleksu leśnego w pobliżu Gdyni? (dziennikbaltycki.pl)

    Według nieoficjalnych doniesień policji; w trakcie obławy zauważono w lesie postać mężczyzny, która nagle zniknęła z pola widzenia, co wyglądało, jakby ktoś rzucił się do ucieczki. Ponadto, śmigłowiec skanujący obszar parku również zarejestrował postać, która nagle zniknęła z kamery termowizyjnej, jakby zapadła się pod ziemię.

    Funkcjonariusze są przekonani, że Grzegorz Borys ukrywa się w lasach w okolicach Gdyni. Pomimo złych warunków pogodowych policja przeszukiwała teren Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego między Karwinami a Witominem przez cały dzień, aby namierzyć mężczyznę podejrzanego o morderstwo własnego syna.

    Informacje nieoficjalne sugerują, że istnieją co najmniej dwa sygnały wskazujące na obecność Borysa w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Jest to główny powód, dla którego już szósty dzień trwają intensywne poszukiwania w okolicach gdyńskiego zieleńca.

    Obszar, na którym prowadzone są działania policyjne, jest bogaty w naturalne schronienia, z jakich podejrzany mógłby korzystać. Poza tym na terenie parku nadal można też znaleźć pozostałości z okresu II wojny światowej, takie jak okopy i transzeje ciągnące się na kilka kilometrów, stanowiska artyleryjskie oraz miejsca ukrycia jednostek pancernych. Większość tych historycznych pozostałości to fortyfikacje niemieckie.

  • w

    Trwa obława policyjna po napadzie na bank w Kurowie. Sprawcą prawdopodobnie jest kobieta (kurierlubelski.pl)

    W środę, 25 października, około godziny 10.30, policja otrzymała zgłoszenie o napadzie na bank przy ul. Lubelskiej w Kurowie. Wewnątrz banku pojawiła się zamaskowana osoba ubrana na czarno. W ręku trzymała przedmiot, który przypominał nóż. Obecnie trwa obława na sprawcę tego incydentu.

    Według informacji, jakie podaje podinsp. Waldemar Łazuga z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, zgłoszenie o napadzie nadeszło 25 października około godziny 10.30. Wstępne ustalenia wskazują, że napastnik, prawdopodobnie kobieta, wtargnął do banku, mając na sobie maskę i czarne ubranie. W trakcie napadu zastraszył personel, wszedł w szamotaninę z jedną z kasjerek, ukradł pieniądze i zbiegł z miejsca zdarzenia.

    Policjanci podjęli natychmiastowe działania w celu schwytania sprawcy. Zablokowali drogi prowadzące do miejsca zdarzenia i rozpoczęli obławę. Jak na tę chwilę policja nie ujawniła jeszcze informacji o tym, ile pieniędzy skradziono podczas napadu.

    Władze gminy Kurów zaapelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i zgłaszanie wszelkich niepokojących sytuacji pod numer alarmowy 112.

    W związku z zaistniałą sytuacją skierowano prośbę do rodziców uczniów Szkoły Podstawowej im. ks. G. Piramowicza w Kurowie, aby osobiście odebrali swoje dzieci ze szkoły.

    Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi nawet do 20 lat pobytu za kratkami.

  • w

    Mieszkańcy Zielonej Góry doczekali się remontu cuchnącego zbiornika z zieloną wodą i dzikim ptactwem (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Woda w zbiorniku przy ul. Partyzantów stawała się coraz bardziej zielona i nieprzyjemnie śmierdziała, co przez dłuższy czas niepokoiło mieszkańców. Na początku wydawało się, że miasto nie ma środków na renowację tego miejsca. Jednak w końcu udało się znaleźć fundusze, dzięki którym rozpoczęto prace nad obiektem.

    Problem ze zbiornikiem wodny pomiędzy ul. Partyzantów a placem Praw Kobiet zgłoszono jeszcze w okresie letnim. Lokalni mieszkańcy zwrócili się o pomoc do radnego Jacka Budzińskiego, zaniepokojeni zapachem i zieloną wodą. Na początku miasto tłumaczyło, że brakuje funduszy. Jednak we wrześniu sytuacja się pogorszyła, a smród rozprzestrzenił się na większy obszar. Ponadto, w bagnie zaczęły brodzić dzikie ptaki. Ekipa Wodociągów i Kanalizacji oczyściła zbiornik, a przy okazji odkryła, że żyją w nim ryby, które przeniesiono do bardziej odpowiednich miejsc.

    Prezydent poinformował, że ruszyły prace modernizacyjne zanieczyszczonego zbiornika. Władze miasta podpisały umowę, a prace naprawcze już ruszyły. Zarząd miasta potwierdził, że zbiornik wróci do swojego pierwotnego stanu, a do tego zostanie przywrócona fontanna. W planach jest również posadzenie nowych roślin w specjalnych pojemnikach.

    Wykonawcą zadania jest firma, która miała udział w przebudowie placu Słowiańskiego, a termin realizacji to dwa miesiące od rozpoczęcia prac.

  • w

    Jeziorko Słoneczne zanieczyszczone metalami ciężkimi. Koszt oczyszczenia zbiornika to 3,5 mln zł (gs24.pl)

    W ostatnim czasie przeprowadzono badania w certyfikowanym laboratorium, które obejmują stan Jeziorka Słonecznego na Gumieńcach. Wyniki analiz wykazały przekroczone poziomy cynku i w niewielkim stopniu miedzi w osadach dennych. Wydaje się, że źródłem tego zanieczyszczenia są pobliskie zakłady przemysłowe, a także ruch uliczny, który ściera nawierzchnie drogowe.

    Laboratorium wybrane przez PGW Wody Polskie przeprowadziło badania dna jeziora w reakcji na zanieczyszczenie, które wystąpiło po pożarze w hali magazynowej firmy Mabo w Mierzynie. Podejrzewa się, że podczas gaszenia pożaru użyta woda spłynęła do rzek i kanalizacji, zanieczyszczając tym samym Jeziorko Słoneczne.

    W celu oczyszczenia jeziora podjęto akcję awaryjnego spuszczenia części wody oraz zastosowano kaskadowe filtry węglowo-piaskowe, aby ograniczyć obecność metali ciężkich w wodzie. Nadal prowadzony jest monitoring jeziorka i rzeki Bukowej, a strażacy codziennie sprawdzają korki pneumatyczne, które zabezpieczają przed zanieczyszczeniem.

    Dodatkowo, Wody Polskie w Szczecinie rozpoczęły analizę laboratoryjną osadów dennych ze zbiornika, która wykazała przekroczone poziomy cynku i miedzi. Teraz eksperci pracują nad planem oczyszczenia jeziora poprzez usunięcie osadów z dna. Koszty tej operacji oszacowano na 3,5 mln zł.

    Dyrekcja Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie zaleca ostrożność i unikanie zbliżania się do wód Wierzbaka, Bukowej i Jeziorka Słonecznego ze względu na zanieczyszczenie wód.

  • w

    Kierowca dłuuugiej ciężarówki zaparkował na chodniku w Poznaniu. W nagrodę otrzymał ładny mandat (gloswielkopolski.pl)

    Dziwna sytuacja wydarzyła się na ul. Jawornickiej w Poznaniu, gdzie pojawił się długi samochód ciężarowy z przyczepą, który zajął miejsce na chodniku dla pieszych. Straż miejska nie musiała zbyt długo czekać na zgłoszenie. Reakcja na zaparkowanego olbrzyma była natychmiastowa, a interwencja zakończyła się mandatem w wysokości 5,5 tys. złotych.

    Mieszkańcy, którzy zaniepokoili się widokiem długiej ciężarówki, postanowili zawiadomić o tym incydencie Straż Miejską w Poznaniu. Do strażników dotarła informacja, że na chodniku zaparkował długi pojazd ciężarowy z przyczepą, który sprawia trudności przechodniom. Mieszkańcy byli zmuszeni do omijania pojazdu, przechodząc przez trawnik.

    Interwencję przeprowadzili funkcjonariusze z Referatu Interwencyjno-Drogowego, odstawiając ciężarówkę na strzeżony parking. Koszty transportu poniesie kierowca, który dodatkowo otrzymał mandat w wysokości 5,5 tys. złotych.

    Sytuacje związane z niewłaściwym parkowaniem pojazdów często są sygnalizowane straży miejskiej. Od początku roku odnotowano ponad 33 tysiące takich zgłoszeń, a w 760 przypadkach pojazdy, które blokowały lub utrudniały ruch, zostały usunięte z dróg na koszt właścicieli.

  • w

    Szwedzka Aira będzie produkować pompy ciepła we Wrocławiu. Zainwestuje prawie 1,3 mld zł w nową fabrykę (www.wnp.pl)

    Szwedzka firma Aira planuje zainwestować prawie 1,3 miliarda złotych w nową fabrykę pomp ciepła we Wrocławiu. Aira poinformowała, że ma zamiar wykorzystać do tego hale produkcyjne po Volvo Buses, a sama inwestycja ma potencjał na stworzenie nawet 1500 miejsc pracy.

    Aira, która jest częścią Vargas Holding, rozpoczyna budowę fabryki pomp ciepła pod marką Heatly.pl. Projekt otrzymał wsparcie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na kwotę 1,27 miliarda złotych.

    Nowa fabryka, która zlokalizowana będzie w zakładach Volvo Buses, przewiduje rozpoczęcie działalności już w 2024 roku. Firma planuje modernizację istniejących hal produkcyjnych i stworzenie miejsc pracy dla około 500 pracowników. Natomiast w przyszłości liczba ta może się zwiększyć nawet do 1500. Ponadto, Aira zainteresowana jest również zatrudnieniem ekspertów z zamkniętej fabryki Volvo we Wrocławiu.

    Inwestycja szwedzkiej firmy w produkcję pomp ciepła to kolejne tego typu przedsięwzięcie w Polsce. Inne firmy, takie jak Grupa Daikin Europe w Ksawerowie, Viessmann Technika Grzewcza w Legnicy, czy Niemiecki Bosch w Dobromierzu, również zainwestowały w ten sektor. A to wyraźnie potwierdza rosnące zainteresowanie rynkiem pomp ciepła w kraju.

  • w

    Zmarła Wanda Półtawska – uznana doktor psychiatrii i przyjaciółka Jana Pawła II (i.pl)

    W Krakowie zmarła Wanda Półtawska, która w dniu 2 listopada skończyłaby 102 lata. Wanda Półtawska przez wiele dekad angażowała się w poradnictwo małżeńskie i rodzinne oraz wykładała na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Warto zaznaczyć, że była też przyjaciółką Jana Pawła II, a w 2016 roku zdobyła Order Orła Białego.

    Przed II wojną światową Półtawska była aktywną harcerką, a w okresie okupacji działała jako łączniczka. W efekcie została aresztowana i osadzona w Zamku Lubelskim oraz obozie koncentracyjnym Ravensbrück, gdzie poddano ją eksperymentom medycznym. Po wyzwoleniu przyczyniła się do pracy w Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.

    W ramach swojej działalności prowadziła badania nad „dziećmi Oświęcimia”, a także opracowała metodę „psychoterapii obiektywizującej”. Ponadto, zajmowała się wpływem aborcji na psychikę kobiet i efektami postawy antykoncepcyjnej na życie rodzinne i małżeńskie.

    W latach 1955-1997 roku Wanda Półtawska wykładała medycynę pastoralną na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i założyła Instytut Teologii Rodziny, którym kierowała przez 33 lata. Napisała też liczne prace dotyczące przygotowania do małżeństwa i zachowań w sferze seksualnej.

    Półtawska była aktywną działaczką na rzecz obrony życia ludzkiego i propagowała wartości bioetyczne wynikające z antropologii chrześcijańskiej. W 2014 roku opublikowała „Deklarację wiary”, podpisaną przez tysiące lekarzy, a także starała się przekazywać nauki Jana Pawła II o świętości miłości ludzkiej.

    Ponadto, została uhonorowana Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski i była honorową obywatelką kilku polskich miast, w tym Lublina, Siedlec i Zakopanego. W Lublinie otrzymała nawet medal „Zasłużony dla miasta Lublin”, który w 2019 roku wręczył jej prezydent miasta.

  • w

    Głosowanie dotyczące zmian w traktatach unijnych może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej (i.pl)

    W najbliższą środę w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie dotyczące zmian w traktatach unijnych. Radosław Fogiel, polityk PiS i przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, wyraził swoje obawy w kwestii tych zmian. Głównym ich celem ma być zniesienie zasady jednomyślności (veta) w głosowaniach w Radzie UE w 65 różnych dziedzinach.

    Fogiel podkreślił, że choć proces zmiany traktatów jest skomplikowany, sam fakt toczącej się debaty i obecności projektu rezolucji w komisji stanowią ważny wyraz polityczny. Zdaniem PiS, wszelkie zmiany, które ograniczałyby suwerenność państw członkowskich, odebrałyby im prawo weta lub skierowałyby się w kierunku tworzenia tzw. superpaństwa europejskiego. Stałyby się zagrożeniem zarówno dla Polski, jak i całej Unii Europejskiej.

    Fogiel zaznaczył, że Polska i inne państwa członkowskie powinny zachować kontrolę nad swoją suwerennością. A to oznacza, że odpowiedzialność za decyzje powinna pozostać w rękach parlamentów narodowych. Parlament Europejski, ze względu na swoją strukturę, nie jest zdolny do podejmowania tak istotnych decyzji, gdyż nadreprezentuje większe państwa.

    Polityk PiS argumentuje, że zasada jednomyślności jest niezbędna do utrzymania spójności i istnienia Unii Europejskiej, a jej zniesienie byłoby szczególnie szkodliwe dla mniejszych krajów, takich jak Portugalia, Beneluks, Estonia i Łotwa. Przypomniał, że prawo weta stanowi ostateczność, co powinno zmuszać kraje członkowskie do poszukiwania konsensusu.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda rozpoczął rozmowy z kandydatami na premiera (i.pl)

    Rozpoczęły się konsultacje prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami komitetów wyborczych, podczas których omawiana jest kwestia powołania nowego rządu. Jak informuje szef gabinetu prezydenta, Marcin Mastalerek, prezydent jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji w tej sprawie.

    We wtorek prezydent Duda spotkał się z przedstawicielami partii Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicji Obywatelskiej. Obie strony przedstawiły swoich kandydatów na stanowisko premiera – Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska. Marcin Mastalerek podkreślił, że prezydent jest otwarty na propozycje innych komitetów i planuje rozmowy z kolejnymi trzema grupami.

    Mastalerek zaznaczył, że prezydent traktuje te konsultacje bardzo poważnie, dając każdej stronie możliwość przedstawienia swojego stanowiska. Zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Donald Tusk zaimponowali głowie państwa, wykazując wiarę w swoje umiejętności przekonywania posłów do poparcia ich rządu.

    Mastalerek wyjaśnił również wtorkowy brak obecności Jarosława Kaczyńskiego, argumentując, że w ten sposób wzmocniono pozycję Mateusza Morawieckiego.

    Co do spotkania prezydenta Dudy z Donaldem Tuskiem, Mastalerek opisał je jako rozmowę konstruktywną, podczas której omówiono obszary współpracy między prezydentem a ewentualnym premierem. Prezydent wysunął pewne priorytety, takie jak zbrojenie armii i kwestie związane z energią jądrową. Rozmowa odbyła się w dobrej atmosferze, a obie strony wykazały się doświadczeniem politycznym, wiedząc, że kampania a rzeczywista praca dla dobra Polski to dwie różne rzeczy.

  • w

    Krakowianie narzekają na nieprzyjemne zapachy, infrastrukturę drogową i komunikację miejską. A co na to miasto? (gazetakrakowska.pl)

    Miejscy urzędnicy prowadzą rozmowy z mieszkańcami dzielnic takich jak Bieżanów-Prokocim i Podgórze, badając przyszłość tych obszarów. W trakcie dyskusji krakowianie wskazują konkretne problemy, które wymagają rozwiązania. Kwestię główną stanowią tutaj nieprzyjemne zapachy, jakie emitowane są przez zakłady przemysłowe na terenie Rybitw.

    Spotkania z mieszkańcami mają charakter warsztatowy i gromadzą zarówno ekspertów, jak i zastępców prezydenta Krakowa, m.in. Andrzeja Kuliga i Jerzego Muzyka. Celem spotkań jest wyciągnięcie wniosków z konsultacji na temat koncepcji Nowego Miasta. Według Kuliga, zastępcy prezydenta Krakowa, ważne jest, aby poznać oczekiwania wszystkich grup, które korzystają z infrastruktury, pracują lub mieszkają w tym obszarze miasta. A następnie opracować wizję zgodną z oczekiwaniami mieszkańców.

    Podczas warsztatów przedstawiono wyniki ankiet, w których wzięło udział prawie 3000 mieszkańców. Ankietowani wskazywali na niedostatecznie rozwiniętą infrastrukturę drogową (70%), nieprzyjemne zapachy z zakładów przemysłowych (66%) oraz zbyt ubogą ofertę komunikacji miejskiej (57%). Mieszkańcy podkreślają, że w nadchodzących latach władze miasta powinny skupić swoją uwagę właśnie na tych obszarach.

    Nowe Miasto, wspomniane przez wiceprezydenta Kuliga, to strategiczny projekt dla władz Krakowa, który pierwotnie planowano na obszarze Płaszowa i Rybitw, na południowo-wschodnich rubieżach miasta. Projekt obejmował obszar prawie 680 ha i zakładał budowę nowej dzielnicy, która mogłaby pomieścić około 100 tys. mieszkańców.

  • w

    Maszyniści pozywają Koleje Śląskie za kiepski stan techniczny pociągów (www.wprost.pl)

    Maszyniści zatrudnieni w Kolejach Śląskich wyrazili obawy co do stanu technicznego taboru kolejowego, alarmując, że stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów. Z tego powodu pojawiło się zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa przez kierownictwo spółki. Na zarzuty odpowiedział rzecznik Kolei Śląskich.

    Maszyniści Kolei Śląskich twierdzą, że ponad połowa pociągów tej spółki powinna zostać natychmiast wycofana z eksploatacji. W ostatnich czterech latach zgłoszono ponad 20 tysięcy powtarzających się usterek i awarii. A problemy te zazwyczaj obejmowały niesprawne systemy hamulca, słabo działające reflektory czołowe, a także uszkodzone systemy elektronicznego nadzoru otwarcia i zamknięcia drzwi w przedziałach.

    Zeznania maszynistów ujawniają, że reflektory czołowe były źle ustawione. Hamulce pociągów czasem działały samoczynnie lub wcale. I nierzadko zdarzały się także zgłoszenia o przeciekających dachach pociągów.

    Pracownicy twierdzą, że ich zgłoszenia o awariach i usterkach były ignorowane przez zarząd spółki z powodu braku środków na naprawy. Maszyniści złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwego popełnienia przestępstwa przez zarząd spółki Koleje Śląskie.

    Rzecznik prasowy Kolei Śląskich stanowczo zaprzeczył zarzutom, podkreślając, że pojazdy, które nie spełniają rygorystycznych norm bezpieczeństwa, nie są dopuszczane do ruchu. Ponadto, kontrola Urzędu Transportu Kolejowego potwierdziła spełnione wymogi bezpieczeństwa. Rzecznik przyznał, że zdarzają się usterki i awarie, ale są też naprawiane na bieżąco.

  • w

    Małopolska przeznaczyła milion złotych na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi na Słowacji (zakopane.naszemiasto.pl)

    W październiku na Słowacji doszło do trzęsienia ziemi o sile 5.0, którego epicentrum znajdowało się w Kraju Preszowskim, około 150 kilometrów od Nowego Sącza. Wstrząs był na tyle silny, że można go było odczuć nawet na południu Polski. Skutki kataklizmu były ogromne, a władze Samorządowego Kraju Preszowskiego oszacowały straty na 16 milionów euro. Warto zaznaczyć, że milion złotych wsparcia zapewnił też Sejmik Województwa Małopolskiego.

    Na początku października na Słowację zawitało trzęsienie ziemi o sile 5.0, które odczuwane było również w południowej części Małopolski. Marszałek Małopolski, Witold Kozłowski, natychmiast podjął działania, konsultując się zarówno z lokalnymi samorządami, jak i przedstawicielami Słowacji.

    Skutki kataklizmu były dotkliwe, szczególnie w gminach Vranov nad Topľou i Humenné. Wartość strat oszacowano na 16 milionów euro, z czego 10 milionów euro stanowiły straty na prywatnych nieruchomościach mieszkańców. Uszkodzeniom uległy także budynki administracji publicznej, siedziby władz miejskich oraz obiekty kulturalne, społeczne i edukacyjne. O całej sytuacji poinformował marszałek Witold Kozłowski na sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego.

    W odpowiedzi na tragedię Sejmik Województwa Małopolskiego zdecydował przekazać milion złotych wsparcia na rzecz administracji i mieszkańców regionu Preszów.

    W Polsce skutki tego trzęsienia odczuwano w okolicach Krakowa, Nowego Sącza, Tarnowa i Katowic. Siła wstrząsów wynosiła około 5,1-5,5 stopnia w skali Richtera.

  • w

    Gdynia zaprezentowała nową wizję placu Konstytucji – więcej zieleni, mniej samochodów (dziennikbaltycki.pl)

    Gdynia zamierza przebudować plac Konstytucji, aby uczynić go bardziej przyjaznym i zielonym dla mieszkańców. Koncepcja ta jest wynikiem współpracy kilku działów Urzędu Miasta Gdyni. Projekt obejmuje nie tylko plac, ale także pobliskie ulice: Dworcową, Janka Wiśniewskiego i Jana z Kolna. Gdynia ogłosiła przetarg z terminem składania ofert do 7 listopada.

    Plac Konstytucji to kluczowe miejsce, które odwiedzają turyści zaraz po przyjeździe do miasta. Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, podkreśla, że opracowana koncepcja ma na celu połączenie estetyki z funkcjonalnością. Chce, aby plac był wygodny dla mieszkańców i atrakcyjny dla turystów.

    Obecnie plac Konstytucji zdominowany jest przez ruch samochodowy. Natomiast po przebudowie głównymi użytkownikami będą piesi, rowerzyści i komunikacja miejska. Warto dodać, że przed Dworzec PKP Gdynia Główna powróci też plac reprezentacyjny. A ruch samochodowy na tym obszarze ma być znacznie ograniczony.

    W związku z projektem planowane są zmiany w układzie dróg na placu Konstytucji, a także przesunięcie przystanków autobusowych i tras komunikacji publicznej bliżej dworca kolejowego. Stanowiska odstawcze dla autobusów i trolejbusów zostaną przeniesione na obrzeża placu.

    Ważnym elementem projektu jest wprowadzenie dużej ilości zieleni, w tym drzew, oraz zwiększenie przestrzeni dla pieszych. Dlatego przed dworcem kolejowym powstanie przestronny plac otoczony zielenią.

  • w

    Pożar konstrukcji drewnianej w jednym z gdańskich sklepów przy ul. Słowackiego (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 23 października strażacy zmagali się z pożarem, który wybuchł przy ulicy Słowackiego w Gdańsku. Powodem działań gaśniczych było zapalenie się konstrukcji drewnianej jednego ze sklepów. Jak wynika z doniesień straży pożarnej, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

    Niebezpieczna sytuacja nastąpiła w poniedziałek po godzinie 23:00 przy skrzyżowaniu ulic Słowackiego oraz Reymonta na Wrzeszczu w Gdańsku, gdzie pojawił się pożar w jednym ze sklepów. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce wysłano cztery zastępy straży pożarnej, które błyskawicznie przystąpiły do działań.

    Jak podaje dyżurny na Stanowisku Kierowania Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, ogień, który wybuchł na Wrzeszczu w Gdańsku, został pomyślnie ugaszony, a cały teren dokładnie dogaszono. Na szczęście w wyniku pożaru nie ucierpiała żadna osoba.

    Warto dodać, że nie jest to pierwszy pożar przy ul. Słowackiego w tym miesiącu. Dnia 7 października ogień pojawił się w jednej z piekarni, gdzie prawdopodobnie zapaliło się pieczywo.

  • w

    Sanatorium w Krasnobrodzie otrzymało 2 mln zł dotacji. Powstaną dodatkowe miejsca dla pacjentów (kurierlubelski.pl)

    Ostatnio przyznano dotację rządową w wysokości 2 mln zł, która została przekazana Samodzielnemu Publicznemu Sanatorium Rehabilitacyjnemu im. J. Korczaka w Krasnobrodzie. Środki powędrują na zakup wyposażenia jednego z rozbudowanych budynków.

    Warto podkreślić, że rozbudowa i modernizacja sanatorium były długo planowane i wpisane w prognozę finansową powiatu zamojskiego. Dzięki temu teraz można wyraźnie dostrzec efekty tego przedsięwzięcia, które obejmują m.in. przychodnię uzdrowiskową i sektor hotelowy.

    Całkowity koszt inwestycji wyniósł około 11 mln zł – około 6 mln zł nadeszło w formie dofinansowania z Funduszu Inwestycji Lokalnych, a pozostałe 5 mln zł pochodzi z samorządu. Natomiast dodatkowa dotacja rządowa w wysokości 2 mln zł pozwoli na utworzenie jeszcze 62 nowych miejsc dla kuracjuszy.

    Co więcej, przeprowadzono również prace w parku przy sanatorium, gdzie zbudowano promenadę spacerową i taras widokowy, a także posadzono ozdobne rośliny. Środki na ten cel otrzymano w ramach dofinansowania unijnego.

    Przyszłość sanatorium przewiduje zarówno renowację zabytków, jak i budowę obiektów hotelowych, basenu, restauracji, amfiteatru oraz tężni. Jest to kolejny etap ambitnych planów rozwoju tego imponującego obiektu.

  • w

    Wielkie otwarcie wystawy „Portret trumienny” w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze! (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Na 25 października Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze zaplanowało otwarcie nietypowej wystawy pod tytułem „Portret trumienny”. Unikalna ekspozycja będzie prezentować cenne eksponaty z kolekcji Muzeum im. Alfa Kowalskiego w Międzyrzeczu.

    Julia Molibog, rzeczniczka Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, podkreśla, że portrety trumienne stanowią wyjątkowy przejaw obyczajowości szlacheckiej, a jednocześnie reprezentują doskonały przykład barokowej sztuki sarmackiej. Kolekcja tych dzieł w muzeum międzyrzeckim jest jedną z największych w kraju.

    W ramach wystawy będzie można podziwiać portrety trumienne oraz tablice inskrypcyjne przedstawiające polską szlachtę zamieszkującą ziemię międzyrzecką w XVII i XVIII wieku, a także protestancką szlachtę o niemieckich korzeniach, która osiedliła się na zachodnim pograniczu Polski już w średniowieczu. W owym okresie Polska stanowiła dla nich schronienie, oferując tolerancję religijną, urzędy królewskie i pełne prawa na równi z polską szlachtą.

    Tworzenie portretów trumien było skomplikowanym procesem, wymagającym wielu miesięcy przygotowań. Tradycja ta była szczególnie rozpowszechniona na obszarach, które niegdyś były częścią Rzeczypospolitej. Pierwsze szlacheckie portrety trumienne pojawiły się w połowie XVII wieku. Zmarli byli przedstawiani na tych obrazach jako osoby żyjące, z dużą dbałością o szczegóły.

    Otwarcie wystawy odbędzie się w środę o godzinie 17:00 i zostanie uświetnione wykładem Andrzeja Kirmiela, dyrektora Muzeum w Międzyrzeczu. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do końca roku.

  • w

    Rozpędził się do 230 km/h na drodze krajowej pod Szczecinem. Natknął się na nieoznakowany radiowóz (24kurier.pl)

    Wczoraj na drodze krajowej nr 10 pojawił się rozpędzony samochód osobowy, który mknął z prędkością 230 km/h. Pojazd został szybko namierzony przez nieoznakowany radiowóz, który zatrzymał pirata drogowego i potraktował go mandatem w wysokości 2500 złotych.

    Jak poinformowała mł. asp. Justyna Siwarska, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie, do zdarzenia doszło na DK10 między Stargardem a Szczecinem, gdzie samochód osobowy rozwinął ogromną prędkość. Pojazd zauważyli funkcjonariusze, którzy poruszali się nieoznakowanym radiowozem. Wideorejestrator wskazał, że kierowca jechał z prędkością 230 km/h.

    Pirat drogowy, którym okazał się 21-letni mieszkaniec Szczecina, został zatrzymany przez policję, a następnie ukarany wysokim mandatem. Funkcjonariusze nałożyli na mężczyznę karę w wysokości 2500 złotych i 15 punktów karnych.

    Policja apeluje do kierowców, aby nie bagatelizowali przepisów i zachowywali rozsądek na drogach. Należy pamiętać, że brawurowa jazda i niewłaściwe zachowanie na drodze mogą narazić na ryzyko utraty zdrowia lub życia nie tylko samego kierowcę, ale również pozostałych uczestników ruchu.

  • w

    Funkcjonariusze CBŚP przejęli 120 kg marihuany w beczkach na koncentrat pomidorowy (gloswielkopolski.pl)

    Poznańscy funkcjonariusze CBŚP przejęli i zabezpieczyli 120 kg marihuany, która przybyła do kraju z Hiszpanii. Przesyłkę wiózł 44-letni mężczyzna, trzymając narkotyki w 250-litrowych beczkach. Natomiast według dokumentacji przewozowej kierowca przewoził koncentrat pomidorowy.

    Jak relacjonuje podinsp. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji, funkcjonariusze CBŚP zatrzymali kierowcę przewożącego 120 kg nielegalnych środków odurzających w postaci marihuany. Narkotyki podzielono i zapakowano do foliowych toreb, a następnie umieszczono w 250-litrowych beczkach. Po sprawdzeniu beczek w siedmiu z nich znaleziono torebki z marihuaną.

    Rzeczniczka CBŚP dodaje, że narkotyki przyjechały z Hiszpanii i miały być dostarczone na teren Wielkopolski. Marihuanę przywieziono do Polski w siedmiu beczkach, które były przeznaczone do przewozu produktów spożywczych. Dokumentacja przewozowa wskazywała na zawartość koncentratu pomidorowego w beczkach.

    Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prok. Łukasz Wawrzyniak, oznajmił, iż po wstępnych ustaleniach okazało się, że hurtowa wartość zabezpieczonej marihuany wynosi około 2 milionów złotych. A to oznacza, że przy sprzedaży detalicznej handlarze mogliby zarobić nawet 5 milionów złotych.

    44-letni kierowca został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty związane z przewozem i próbą wprowadzenia na rynek znacznej ilości nielegalnych substancji odurzających. Ponadto, sąd przychylił się do wniosku prokuratury i osadził podejrzanego w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 20 lat pobytu za kratkami.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.