Więcej wpisów

  • w

    Szczecin zamierza podwyższyć podatek od nieruchomości (wszczecinie.pl)

    W Szczecinie pojawiły się plany dotyczące waloryzacji podatku od nieruchomości na rok 2024, zgodnie z ustalonymi stawkami ministerstwa finansów. Jak poinformowano, projektem uchwały w tej sprawie zajmie się nadchodząca sesja rady miasta.

    W 2023 roku stawki podatku od nieruchomości w Szczecinie osiągnęły już maksymalny poziom, na jaki zezwala rząd. Na przyszły rok, z uwagi na wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych, minister finansów podjął decyzję o zwiększeniu tej górnej granicy.

    Magistrat Szczecina postanowił skorzystać z możliwości podniesienia podatku i przedstawił projekt uchwały do rozpatrzenia przez radnych, które ma odbyć się 7 listopada. W uzasadnieniu projektu przedstawiono konkretną analizę wpływu podwyżek stawek na różne grupy mieszkańców oraz działalność gospodarczą.

    Na przykład, wzrost podatku wynosić będzie:

    – 10,50 zł rocznie za mieszkanie 50 m2 plus udział w gruncie 30 m2,

    – 72,50 zł rocznie za dom 150 m2 z działką 500 m2,

    – 43,80 zł rocznie za garaż,

    – 441,00 zł rocznie za lokal o pow. 100 m2 plus udział w gruncie 50 m2,

    – 4 680,00 zł rocznie za budynek o pow. 1000 m2 z działką 2000 m2.

    Zaplanowana waloryzacja stawek podatku od nieruchomości przewiduje dodatkowe przychody dla miasta w wysokości około 34 mln zł.

  • w

    71-latka z Gniezna oszukana na 66 tys. zł przez osobę podającą się za Sylwestra Wardęgę (gloswielkopolski.pl)

    Należy rozpocząć od tego, że oszuści stają się coraz bardziej wyrafinowani w swoich metodach działania, dzięki którym skutecznie wyłudzają pieniądze od nieświadomych osób. Najlepszym tego przykładem jest seniorka z Gniezna, która niedawno zgłosiła się na policję, twierdząc, że otrzymała telefon od osoby podającej się za Sylwestra Wardęgę.

    We wtorek z mieszkanką Gniezna skontaktował się mężczyzna, który przedstawił się jako Sylwester Wardęga, znany YoTuber. Jak wiadomo, w ostatnim czasie Wardęga zyskał rozgłos w związku z aferą PandoraGate, w którą zamieszane były znane osobistości z polskiego YouTube’a. Cała sprawa była szeroko komentowana nie tylko przez internautów, ale również media głównego nurtu.

    Osoba podszywająca się pod Wardęgę przekonywała seniorkę, że jej oszczędności na kontach bankowych są w niebezpieczeństwie, a policja prowadzi działania w celu schwytania oszustów, którzy próbują wyłudzić jej pieniądze. Kobieta uwierzyła, że rozmawia z prawdziwym funkcjonariuszem. Oszust powiedział jej, aby przelała środki na podane przez niego, „bezpieczne” konto. Kobieta przekazała oszczędności swoje oraz członka rodziny. W sumie straciła ponad 66 000 zł.

    Fałszywy policjant obiecywał, że po zakończonych działaniach przeleje jej środki z powrotem na konto. Niestety, po otrzymaniu tej informacji kontakt z oszustem się urwał.

  • w

    Dwie aktywistki z regionu Karkonoszy wyłudziły 1,5 mln euro dotacji unijnych (gazetawroclawska.pl)

    Dwie aktywistki lokalnych stowarzyszeń w regionie Karkonoszy zostały oskarżone o wyłudzenie 1,5 mln euro dotacji unijnych. Według ustaleń kobiety działały głównie w interesach własnych. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze postawiła zarzuty 64-letniej mieszkance powiatu lwóweckiego oraz 70-letniej mieszkance powiatu karkonoskiego.

    Funkcjonariusze policji w Jeleniej Górze zgromadzili niezbędny materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutów obu kobietom. Aktywistki postawiono w stan oskarżenia o łączne wyłudzenie co najmniej 1,5 mln euro unijnych dotacji. W sumie usłyszały aż 12 zarzutów w związku z ich nielegalnym procederem. Warto dodać, że kobiety utrzymywały swoją „działalność” przez pięć lat.

    Jak informuje policja, podejrzane obejmowały stanowiska prezesów w dwóch różnych stowarzyszeniach i działały wspólnie. Wielokrotnie posługiwały się fałszywymi dokumentami, aby pozyskać fundusze unijne.

    W okresie sierpień 2016 – luty 2021 r. aktywistki wprowadziły w błąd Fundację Rozwoju Systemu Edukacji. Kobiety przedstawiły fałszywe dokumenty związane z różnymi projektami, tym samym powodując szkody w Unii Europejskiej. W ciągu pięciu lat wyłudziły co najmniej 1,5 mln euro. Obecnie policja dokładnie wyjaśnia okoliczności sprawy.

    Podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Aktualnie przebywają pod dozorem policji i mają zakaz kontaktowania się ze sobą. Policja zabezpieczyła też majątek o wartości ponad 4 mln zł na poczet przyszłych kar.

  • w

    Szef MON: Wojsko Polskie potrzebuje 300 tysięcy żołnierzy, aby zapewnić bezpieczeństwo kraju (i.pl)

    Mariusz Błaszczak omawiał obecny stan Wojska Polskiego podczas uroczystości związanych ze Świętem Wojskowych Centrów Rekrutacji. Szef MON stwierdził, że Polska potrzebuje niezbędnej liczby żołnierzy dla zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom.

    W trakcie uroczystości związanym ze Świętem Wojskowych Centrów Rekrutacji, Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, oznajmił, że instytucja została utworzona w 2022 roku na mocy nowej ustawy o obronie ojczyzny. Natomiast jej celem jest promowanie i wspieranie służby w Wojsku Polskim. Warto dodać, że Wojskowe Centra Rekrutacji odpowiedzialne są za pozyskiwanie żołnierzy zarówno do służby zawodowej, jak i terytorialnej.

    Mariusz Błaszczak poinformował, że obecnie Wojsko Polskie liczy 187 tysięcy żołnierzy. A blisko 50 tysięcy z nich przeszło przez dobrowolną zasadniczą służbę wojskową od momentu wprowadzenia tej ustawy. Minister MON uznał to za znaczący sukces i dowód na pozytywny kierunek rozwoju armii.

    Szef MON uważa, że obecna liczba żołnierzy to tylko krok we właściwym kierunku. Jego zdaniem, aby zapewnić Polsce bezpieczeństwo, niezbędne jest uzyskanie 300 tysięcy żołnierzy w Wojsku Polskim. Jest to realny cel, który można zrealizować poprzez konsekwentne działania.

    Na zakończenie Błaszczak powiedział, że redukowanie liczby żołnierzy jest nie do przyjęcia.

  • w

    Straż Graniczna o falach nielegalnych migrantów i białoruskich ćwiczeniach militarnych przy polskiej granicy (i.pl)

    Straż Graniczna donosi, że każdego dnia dochodzi do prób nielegalnego przekroczenia granicy. Jednym z takich przykładów jest ostatnia kontrola, podczas której zatrzymano obywatela Ukrainy, który nielegalnie przewoził ośmiu obywateli Islamskiej Republiki Iranu. W kontekście tych wydarzeń warto też zwrócić uwagę na trwające ćwiczenia białoruskiej armii, które toczą się na wschodnich granicach Polski.

    W ciągu ostatnich 24 godzin strażnicy zatrzymali aż 72 cudzoziemców, którzy zamierzali nielegalnie przekroczyć granicę Polski. Wśród nich byli obywatele Bangladeszu, Etiopii i Sudanu. Straż Graniczna informuje, że jedenastu migrantów zrezygnowało, gdy zauważyli patrole graniczne. Aczkolwiek zatrzymano obywatela Ukrainy, który próbował nielegalnie przewieźć ośmiu Irańczyków w okolicach Szudziałowa.

    Od początku 2023 roku Straż Graniczna odnotowała około 22 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. W marcu i kwietniu prób było około 2,5 tysiąca, w maju i czerwcu około 3 tysiące. Wzrost nastąpił w lipcu, gdy zarejestrowano aż 4 tysiące prób. Z kolei w sierpniu i wrześniu liczba spadła odpowiednio do 2,8 tysiąca i niespełna 1,1 tysiąca. W październiku do tej pory odnotowano 1,7 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy.

    Białoruskie ćwiczenia na granicach z Polską i Litwą noszą nazwę manewrów „dowódczo-sztabowych”, które zorganizowało Ministerstwo Białorusi. Straż Graniczna pozostaje czujna i przygotowana na potencjalne prowokacje. Jednakże, jak na tę chwilę, nie zaobserwowano sytuacji, która mogłaby wywołać szczególne napięcie w szeregach strażników.

  • w

    Premier Morawiecki w Brukseli: Europie zagraża kolejny napływ migrantów, w tym potencjalnych terrorystów (i.pl)

    Podczas konferencji prasowej w Brukseli premier Mateusz Morawiecki wyraził obawy co do potencjalnych skutków, jakie może nieść ze sobą konflikt izraelsko-palestyński, zwłaszcza jeśli chodzi o napływ migrantów. Premier ostrzegał przed możliwością przedostania się bojowników organizacji terrorystycznych do Europy i odniósł się także do procedowanych zmian w traktatach unijnych.

    W czasie dwudniowego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli premier Morawiecki podkreślił istotę obrony granic zewnętrznych Unii Europejskiej oraz walki z nielegalną imigracją, która może być rezultatem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Omawiano również elementy obrony przed ekstremizmem, w tym terroryzmem i przemytem ludzi.

    Premier odniósł się również do procedowanych zmian w traktatach unijnych, które dążą do większej centralizacji władzy w Brukseli. Zdaniem Morawieckiego taki kierunek działa na niekorzyść Polski, odbierając jej prawo do decydowania o własnym losie. Szef rządu obawia się, że może to pozbawić Polskę kontroli nad obszarami, takimi jak podatki, energetyka i wiele innych.

    Morawiecki ostrzegł przed konsekwencjami proponowanych zmian dla Polski, zwracając uwagę na poparcie tych zmian przez niektórych polityków. Jego zdaniem, jeśli takie przepisy zostaną wprowadzone, Unia Europejska będzie miała większą władzę nad Polską i będzie mogła narzucać krajowi różne reformy, włącznie z decyzjami dotyczącymi codziennego życia.

    Natomiast w sprawie sytuacji na Ukrainie premier wyraził zadowolenie z decyzji podjętych podczas szczytu, ponieważ odpowiadają polskim interesom i spełniają wymogi bezpieczeństwa.

  • w

    Wczoraj pojawiły się olbrzymie korki w Krakowie, blokując ulice miasta i obwodnicę autostradową (gazetakrakowska.pl)

    Wczoraj w Krakowie użytkownicy dróg miejskich musieli przygotować się na długie godziny czekania w korkach. Tłumy pojazdów zablokowały nie tylko ulice miasta, ale również obwodnicę autostradową.

    Zazwyczaj większe korki pojawiają się podczas deszczowych dni, kiedy kierowcy preferują wybrać samochód, zamiast alternatywnych środków transportu. Piątkowy ruch wzrasta głównie w godzinach popołudniowych, ponieważ część mieszkańców wraca z pracy, a inna część opuszcza miasto na weekend. Co więcej, w tym okresie ruch na drogach intensyfikuje się jeszcze bardziej ze względu na zbliżające się święto Wszystkich Świętych.

    W samym Krakowie szczególnie zakorkowane były rejony ronda Polsadu, ronda Młyńskiego oraz ulice wokół cmentarzy. A na drogach dojazdowych do cmentarza Rakowickiego i cmentarza Salwatorskiego panowały ogromne zatory. Utrudnienia występowały także na ul. Opolskiej, ul. Armii Krajowej, Alejach Trzech Wieszczów, ul. Królowej Jadwigi, ul. Dietla, al. Pokoju, ul. Kocmyrzowskiej, ul. Nowohuckiej, al. Powstańców Wielkopolskich i al. Powstańców Śląskich.

    Z kolei obwodnica autostradowa zablokowana była między Balicami a Bielanami oraz w kierunku węzła w Opatkowicach.

    Korki wpływają na znaczne opóźnienia w komunikacji miejskiej, zwłaszcza autobusów. Z tego względu niektóre linie zanotowały spóźnienia wynoszące nawet powyżej 150 minut, zwłaszcza w rejonie ronda Młyńskiego. Z powodu ogromnych opóźnień zapanował też chaos w rozkładzie jazdy.

  • w

    Powstają dwa pumptracki i ścianka do tenisa w Dolinie Trzech Stawów (dziennikzachodni.pl)

    W Dolinie Trzech Stawów w Katowicach rozwijane są nowe miejsca sportowo-rekreacyjne dla lokalnych mieszkańców w ramach projektów związanych z Budżetem Obywatelskim. Dzięki temu miasto wzbogaci się o pumptracki do jazdy na rowerze oraz ściankę do tenisa, które mają zaspokoić potrzeby sportowe i rekreacyjne mieszkańców.

    W Dolinie Trzech Stawów trwają prace związane z tworzeniem infrastruktury sportowo-rekreacyjnej. Pierwszym etapem jest budowa pumptracków, obejmująca m.in. kształtowanie terenu pod tory rowerowe, równanie i utwardzenie gruntu oraz instalację elementów małej architektury, takich jak ławki, kosze i stojaki rowerowe. Projekt zakłada utworzenie dwóch różnych torów, dostosowanych do różnych poziomów umiejętności mieszkańców.

    Tory będą oferować różne stopnie trudności. Krótszy tor będzie miał długość 32 m i szerokość 1,5 m. Będzie przeznaczony dla dzieci. Z kolei dłuższy tor będzie miał długość 243 m i szerokość 1,5 m. Będzie przeznaczony dla bardziej zaawansowanych użytkowników, ponieważ ma odznaczać się nieregularnym układem oraz dodatkowymi przeszkodami zwiększającymi poziom trudności. Nawierzchnie zostaną wykonane z utwardzonej mieszanki mineralno-asfaltowej. Koszt tej inwestycji to 700 tys. złotych. Prace mają zakończyć się na wiosnę.

    Na terenie Doliny Trzech Stawów miasto zbuduje też ściankę do tenisa z piłkochwytem, która będzie miała 8 m szerokości i 3 m wysokości. A przy okazji pracom remontowym zostanie poddana nawierzchnia pobliskiego kortu tenisowego. Koszt tej inwestycji wynosi blisko 200 tys. złotych. Zakończenie prac planowane jest na koniec roku.

    Marcin Krupa, prezydent Katowic, podkreśla, że Budżet Obywatelski pozwala mieszkańcom na realizację projektów zgodnych z ich potrzebami. Natomiast Dolina Trzech Stawów zyskała już dzięki temu programowi wiele nowych atrakcji, takich jak alejki spacerowe, siłownia zewnętrzna i wodny plac zabaw.

  • w

    Straż Graniczna w Zakopanem zatrzymała grupę 23 nielegalnych migrantów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Funkcjonariusze Placówki SG w Zakopanem aresztowali 23 obywateli Turcji i Afganistanu, którzy nielegalnie przekroczyli polską granicę w Chochołowie, przechodząc z terenu Słowacji. Wśród cudzoziemców znalazło się 5 kobiet, 8 mężczyzn i 10 dzieci. Jest to kolejny incydent związany z nielegalnym przemytem ludzi przez obszary Podhala.

    Obywatele tureccy mieli przy sobie dokumenty tożsamości, takie jak paszporty i dowody osobiste, które wskazywały na pochodzenie kurdyjskie. Z kolei obywatel Afganistanu nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Ponadto, żaden z 23 zatrzymanych migrantów nie miał też uprawnień do legalnego przekroczenia granicy i pobytu w Polsce.

    W trakcie prowadzenia działań funkcjonariusze SG zauważyli również busa z czeskimi numerami rejestracyjnymi, który czekał na zatrzymaną grupę migrantów. Strażnicy wylegitymowali kierowcę, którym okazał się 22-letni obywatel Gruzji.

    Po sprawdzeniu funkcjonariusze doszli do wniosku, że bus został zarejestrowany przez stronę węgierską jako pojazd biorący udział w organizowaniu nielegalnej migracji. W związku z tym kierowca został aresztowany, a wszyscy cudzoziemcy trafili do Placówki SG w Zakopanem, gdzie będą prowadzone dalsze czynności w ich sprawie.

  • w

    Pożar w gdyńskiej hali magazynowej pomógł policjantom w zlikwidowaniu fabryki narkotyków (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Gdyni Oksywie dokonali przypadkowego odkrycia na peryferiach miasta. Okazało się, że na miejscu produkowano narkotyki. Policjanci natrafili na fabrykę przypadkiem, ponieważ wcześniej doszło do wybuchu pożaru.

    Dnia 6 października wybuchł pożar w hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Unruga na Pogórzu. Siedem zastępów strażaków podjęło trudną akcję gaśniczą, która trwała prawie osiem godzin. Po ugaszeniu pożaru okazało się, że budynek doznał poważnych zniszczeń, w tym zawalony strop i uszkodzone ściany. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie zezwolił na dalsze użytkowanie obiektu.

    W trakcie dochodzenia w sprawie przyczyny pożaru policja odkryła też znaczną ilość narkotyków przy ul. Unruga. W sumie zabezpieczono ponad 6 kg amfetaminy i prawie kilogram mefedronu. Okazało się, że hala nie tylko magazynowała narkotyki, ale była też miejscem produkcji, ponieważ znaleziono środki chemiczne potrzebne do wytwarzania substancji psychotropowych.

    W związku z odkryciem fabryki narkotyków zatrzymano 30-letniego mieszkańca sąsiedniej Rumi. Mężczyzna został oskarżony o posiadanie dużej ilości narkotyków, a także o próbę produkcji i przerabiania. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Akt oskarżenia przygotowuje Prokuratura Rejonowa w Gdyni.

  • w

    57-latek z Elbląga zażartował na gdańskim lotnisku, że ma przy sobie dwa granaty (dziennikbaltycki.pl)

    57-letni mieszkaniec Elbląga doprowadził do sytuacji na gdańskim lotnisku, żartując sobie o przewożeniu granatów w swoim bagażu. Zachowanie mężczyzny szybko podsumowano mandatem, który nałożyli na niego funkcjonariusze Straży Granicznej. Ponadto, 57-latek został objęty zakazem lotu, wydanym przez kapitana samolotu. Jest to już 51. interwencja Straży Granicznej na tym lotnisku w tym roku.

    W piątek na lotnisku w Gdańsku Straż Graniczna musiała podjąć działania wobec 57-letniego mężczyzny z Elbląga. Podczas procedury odprawy na rejs do Norwegii mężczyzna złośliwie zasugerował, że w jego bagażu znajdują się granaty. Jego słowa szybko wywołały niepokój. Na szczęście kontrola bagażu nie wykazała obecności żadnych niebezpiecznych przedmiotów, a podróżny przeprosił za swoje zachowanie.

    Nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ w ostatnich miesiącach Straż Graniczna ukarała mandatami innych podróżnych, którzy również żartowali w nieodpowiedzialny sposób. Na przykład, 35-latek z woj. kujawsko-pomorskiego twierdził, że w bagażu ma pistolet i bombę. 49-latka z woj. pomorskiego również żartowała sobie o broni w jej bagażu. Natomiast 38-latka powiedziała, że przewozi dwa granaty w swojej walizce.

    W każdym z powyższych przypadków twierdzenia te okazały się nieprawdziwe.

  • w

    Wydzwaniał na numer alarmowy, podając fałszywe informacje o bombie w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Mężczyzna z Lublina zdecydował się na nierozsądny żart, zgłaszając fałszywy alarm bombowy po zadzwonieniu na numer alarmowy 112. Aktualnie podejrzany podlega dozorowi policji, a za swoje postępowanie może trafić za kratki nawet na 8 lat.

    26-letni mieszkaniec Lublina bezpodstawnie poinformował służby o rzekomej bombie umieszczonej w jednym z domów w dzielnicy Czuby. Do osiągnięcia swojego celu posłużył się numerem alarmowym 112, powiadamiając dyżurnego o nieistniejącej bombie. Mężczyzna został już zatrzymany, a sąd nałożył na niego dozór policyjny.

    Jak podaje nadkom. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, 26-letni mężczyzna uporczywie wydzwaniał na numer alarmowy 112, powtarzając swoje zachowanie przez kilka dni. Jego brak odpowiedzialności doprowadził do szeregu zbędnych działań ze strony służb, które musiały zająć się rzekomym ładunkiem wybuchowym w dzielnicy Czuby. Ostatecznie okazało się, że był to fałszywy alarm.

    Po przeanalizowaniu zebranych dowodów policja ustaliła, że sprawcą zdarzenia jest 26-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyźnie postawiono zarzut wywołania fałszywego alarmu i objęto dozorem policji. Za swoje zachowanie może mu grozić nawet do 8 lat pobytu w więzieniu.

  • w

    Zielonogórscy koszykarze wspierają schronisko dla zwierząt – darmowe bilety na mecz za datki dla czworonogów (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Klub koszykarski Enea Stelmet Zastal BC Zielona Góra postanowił zaangażować się w pomoc dla bezdomnych zwierząt. Przedstawiciele Enea Stelmet poinformowali, że hojnych kibiców, którzy okażą serce zwierzakom, klub będzie nagradzać darmowymi biletami na nadchodzący mecz.

    Inicjatywa zachęcająca do pomocy schronisku stała się popularna wśród kibiców, którzy chętnie przynoszą czyste ręczniki, koce i inne potrzebne rzeczy. Katarzyna Marciniak, dyrektor klubu, podkreśla, że to ważna inicjatywa w obliczu zbliżającego się trudnego okresu dla bezdomnych zwierząt. Z tego względu w zamian za pomoc klub oferuje bilety na mecz.

    Dary można dostarczać do siedziby klubu przy ulicy Świętych Cyryla i Metodego. Schronisko przyjmuje koce, ręczniki, legowiska, a także karmę, ubranka, zabawki i klatki dla zwierząt. Dary niekoniecznie muszą być nowe, ale należy dopilnować, aby były czyste i w dobrym stanie.

    Najlepsi pomocnicy czworonogów zostaną nagrodzeni darmowymi wejściówkami na zbliżający się mecz Enei Stelmetu Zastalu BC Zielona Góra w Lidze Północnoeuropejskiej. Spotkanie zostanie rozegrane 31 października o godzinie 18:30 w hali CRS. Zielonogórzanie zmierzą się z drużyną Valmiera z Łotwy.

  • w

    Prokuratura ustala motywy 27-latka, który brutalnie zamordował 71-letniego portiera w Świnoujściu (gs24.pl)

    Prokuratura bada okoliczności morderstwa 71-letniego portiera, do którego doszło w Świnoujściu. Jak na tę chwilę motyw zbrodni nadal pozostaje niejasny, a poziom brutalności podejrzanego naprawdę wzbudza zdumienie.

    Trwający dwa tygodnie dochodzenie koncentruje się na 27-letnim mężczyźnie, który obecnie przebywa w areszcie. Podejrzany jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Ten rzadki zarzut pojawia się, kiedy prokuratura uważa, że sprawca użył wyjątkowo brutalnych środków, aby doprowadzić do śmierci ofiary.

    Decyzja prokuratury o postawieniu takiego zarzutu opiera się na nieoficjalnych informacjach, które sugerują, że podejrzany zadawał okrutne obrażenia ofierze, szczególnie w obszarze głowy. Głównie używał swoich rąk i być może nóg. Sekcja zwłok ma za zadanie dokładnie zbadać zakres obrażeń oraz bezpośrednią przyczynę śmierci.

    Motyw pozostaje tajemnicą. Pomimo że 27-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, jego wypowiedzi są niejasne. Wiadomo, że nie miał wcześniej kontaktu z ofiarą, która pracowała jako portier w hotelu przy ulicy Słowackiego.

    Podejrzany przybył do Świnoujścia dzień przed morderstwem. A na co dzień mieszka w Niemczech, choć jest obywatelem Polski. W mieście spotkał się z przyjaciółmi i spożywał alkohol, ale nie wiadomo, czy zażywał narkotyki, w tym potencjalnie agresywnie działające dopalacze. Wyników w tej kwestii dostarczą badania toksykologiczne.

  • w

    Osobówka potrąciła dziewczynkę na hulajnodze, która poruszała się na ścieżce rowerowej w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Dnia 23 października niebezpieczny wypadek miał miejsce w Poznaniu, gdzie samochód potrącił dziewczynkę. Dziecko poruszało się na klasycznej hulajnodze, jadąc po oznakowanej drodze rowerowej. Na szczęście życiu dziewczynki nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Według policji kobieta za kierownicą samochodu osobowego marki Opel opuszczała parking przy ulicy Grunwaldzkiej. Nie zauważyła jednak dziewczynki jadącej na hulajnodze do szkoły. Miejsce, gdzie zdarzył się wypadek, charakteryzuje się ograniczoną widocznością, zwłaszcza z uwagi na znajdujący się tam płot z banerami wyborczymi.

    Do akcji wyruszył patrol poznańskiej policji, udzielając pomocy dziewczynce, która z powodu zdarzenia doznała szoku. Poszkodowanej pomogła też kobieta z opla, a później małą pacjentką zajął się zespół ratownictwa medycznego. Dziewczynka została przewieziona do pobliskiego szpitala.

    Policjanci zakończyli działania na miejscu wypadku po godzinie 10:00. Jak na razie kobieta nie otrzymała żadnej kary. A to dlatego, że najpierw należy sprawdzić, czy obrażenia dziecka będą skutkować uszczerbkiem na zdrowiu trwającym do 7 dni. Jeżeli tak, sprawa pewnie zakończy się mandatem karnym. W przypadku dłuższego wpływu obrażeń na zdrowie, sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd.

    Według relacji mieszkańców wypadek w tym miejscu był tylko kwestią czasu. Z tego względu wskazują na potrzebę umieszczenia znaku „STOP” oraz lustra.

  • w

    Prace budowlane w gminie Oława odsłoniły 50-kg bombę lotniczą z okresu drugiej wojny światowej (gazetawroclawska.pl)

    W gminie Oława (woj. dolnośląskie) natrafiono na niecodzienne znalezisko, które odkryto w trakcie prac nad utwardzaniem gruntu na terenie jednej z firm w okolicach Wrocławia. Okazało się, że w ziemi znajdował się niewybuch z okresu drugiej wojny światowej, który ważył około 50 kilogramów.

    Niewybuch z drugiej wojny światowej odsłonięto 26 października w miejscowości Stanowice (gm. Oława, pow. oławski), gdzie prowadzone są prace budowlane przez podwrocławską firmę. Jak informuje st. asp. Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Oławie, na terenie budowy w Stanowicach znaleziono bombę z czasów drugiej wojny światowej. Jest to bomba lotnicza P-50, której waga oscyluje w graniach 50 kilogramów.

    Po natrafieniu na niewybuch do akcji wezwano grupę saperów z I Brzeskiego Pułku Saperów. Specjaliści natychmiast zajęli się niewypałem, zabezpieczając zarówno bombę, jak i teren przed dostępem dla osób postronnych. Następnie niewybuch został bezpiecznie usunięty z obszaru budowy.

    Policja apeluje, aby w przypadku znalezienia niewybuchu nie próbować go rozbrajać, ani dotykać. Miejsce odkrycia należy również oznaczyć, aby można je było łatwo namierzyć, szczególnie jeśli znajduje się w lesie. Z kolei ostatnim krokiem jest powiadomienie o ładunku odpowiednich służb.

  • w

    Robert Bąkiewicz złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie, aby zatrzymać emisję „Zielonej Granicy” (i.pl)

    Robert Bąkiewicz złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie, aby zatrzymać emisję „Zielonej Granicy”.
    Robert Bąkiewicz, były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i kandydat PiS z Radomia, złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jego celem jest zatrzymanie emisji kontrowersyjnego filmu „Zielona Granica”, który stworzyła reżyserka Agnieszka Holland.

    Film „Zielona Granica” w reżyserii Agnieszki Holland wywołał wiele kontrowersji i spotkał się z obszerną krytyką. Ostrych słów nie szczędzili premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda. Do krytyki dołączył się także Robert Bąkiewicz, długoletni organizator Marszu Niepodległości.

    Robert Bąkiewicz zaznacza, że w filmie Agnieszka Holland i Maciej Stuhr nazywają Marsz Niepodległości „Marszem nazistów”. Z tego względu już miesiąc temu poinformował, że będzie zacięcie bronić polskich patriotów. Bąkiewicz ogłosił, że skierował wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie, dążąc do wstrzymania emisji „Zielonej Granicy”.

    Organizator Marszu Niepodległości domaga się wstrzymania emisji filmu na trzy miesiące. Jeśli sąd nie przychyli się do tej prośby, Bąkiewicz żąda od dystrybutora filmu, Kino Świat sp. z o.o., aby umieścił przed filmem oświadczenie: „Wydarzenia przedstawione w filmie mogą naruszać dobra osobiste Roberta Bąkiewicza w postaci godności i dobrego imienia”.

  • w

    Poseł Daniel Milewski: Tusk jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa i suwerenności kraju (i.pl)

    Poseł Daniel Milewski, który był gościem w programie „Debaty Dnia”, omawiał temat powyborczych konsultacji przeprowadzonych niedawno w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Andrzej Duda podsumował te konsultacje, informując, że dwie grupy polityczne uważają, że mają większość parlamentarną, w związku z czym zgłosiły też swoich kandydatów na premierów.

    Poseł Milewski podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość, razem z prezydentem Dudą, podejmują działania, aby uniemożliwić Donaldowi Tuskowi objęcie stanowiska premiera. Zdaniem polityka byłoby to zagrożenie dla bezpieczeństwa i suwerenności kraju. Na zakończenie dodał, że prezydent ma pełne prawo do wyboru premiera i to jest jego decyzja.

    W wyniku wyborów parlamentarnych, które miały miejsce 15 października, największe poparcie zdobyło Prawo i Sprawiedliwość. Aczkolwiek partii nie udało się uzyskać większości w Sejmie. Trzy opozycyjne ugrupowania: Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica, twierdzą, że są w stanie utworzyć koalicyjny rząd pod przewodnictwem Donalda Tuska. Ostateczna decyzja w tej sprawie pozostaje w gestii prezydenta.

    Konstytucja przewiduje trzy kroki wyłonienia rządu po wyborach. Pierwszy krok to decyzja prezydenta, który wyznacza premiera. Jednakże rząd musi zdobyć poparcie większości w Sejmie, aby otrzymać wotum zaufania. Jeśli to się nie uda, inicjatywę przejmuje Sejm, a premier i rząd potrzebują większości głosów. Jeżeli Sejm również nie zdoła powołać rządu, decyzja wraca do prezydenta, któremu wystarczy zwykła większość, aby otrzymać wotum zaufania.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.