57-letni mieszkaniec Elbląga doprowadził do sytuacji na gdańskim lotnisku, żartując sobie o przewożeniu granatów w swoim bagażu. Zachowanie mężczyzny szybko podsumowano mandatem, który nałożyli na niego funkcjonariusze Straży Granicznej. Ponadto, 57-latek został objęty zakazem lotu, wydanym przez kapitana samolotu. Jest to już 51. interwencja Straży Granicznej na tym lotnisku w tym roku.
W piątek na lotnisku w Gdańsku Straż Graniczna musiała podjąć działania wobec 57-letniego mężczyzny z Elbląga. Podczas procedury odprawy na rejs do Norwegii mężczyzna złośliwie zasugerował, że w jego bagażu znajdują się granaty. Jego słowa szybko wywołały niepokój. Na szczęście kontrola bagażu nie wykazała obecności żadnych niebezpiecznych przedmiotów, a podróżny przeprosił za swoje zachowanie.
Nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ w ostatnich miesiącach Straż Graniczna ukarała mandatami innych podróżnych, którzy również żartowali w nieodpowiedzialny sposób. Na przykład, 35-latek z woj. kujawsko-pomorskiego twierdził, że w bagażu ma pistolet i bombę. 49-latka z woj. pomorskiego również żartowała sobie o broni w jej bagażu. Natomiast 38-latka powiedziała, że przewozi dwa granaty w swojej walizce.
W każdym z powyższych przypadków twierdzenia te okazały się nieprawdziwe.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Raczej odpowiedział. Straż graniczna sama zadaje tak sformułowane pytania o bagaż, że kusi to niektórych pasażerów żeby zażartować dlatego tak często w ostatnim czasie jest o takich sytuacjach głośno.
Przykład:
– ma Pan jakieś ładunki wybuchowe lub niebezpieczne w plecaku ?
– tak dwa granaty w spodniach
Dziękuję dowidzenia, 500zł mandatu i nie leci Pan tym lotem.
Napiszą o Panu w internecie
Rafał Trocki no i każda w miarę inteligentna osoba odpowiada “Nie”. I co ciekawe – nawet nie czytając artykułu – byłem pewny, że delikwent chciał lecieć do norwegii xD