Więcej wpisów

  • w

    Paweł Jabłoński krytykuje słowa Gronkiewicz-Waltz i tok myślenia Platformy Obywatelskiej (i.pl)

    Paweł Jabłoński opublikował swoją wypowiedź na platformie X, w której wyraził dezaprobatę wobec polityków Platformy Obywatelskiej. Wiceszef MSZ stwierdził, że swoich wyborców uważają za naiwnych, a wyborcami PiS gardzą. Wspomniał również wcześniejsze slogany typu „Taniej już było” oraz „Dwa razy obiecać, to jak raz dotrzymać”.

    Paweł Jabłoński odniósł się do wypowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, byłej prezes NBP, która pojawiła się ostatnio w programie „Gość Radia ZET”. W trakcie wywiadu została zapytana, czy za rządów Donalda Tuska będzie taniej.

    Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiedziała, że jej zdaniem „taniej już było”, zaznaczając, że obniżki cen nie będą łatwe po wysokiej inflacji. Była prezes NBP dodała, że inflacja może spadać, ale ceny i tak pozostaną na dotychczasowym poziomie.

    Paweł Jabłoński skrytykował słowa Gronkiewicz-Waltz, podkreślając, że PO wyzywa wyborców PiS od małp, a swoich najwyraźniej uważa za idiotów. Jego zdaniem taki sposób myślenia bardzo szybko przysporzy problemów Platformie Obywatelskiej i zemści się na ich metodach.

  • w

    Marek Sawicki (PSL) wypowiedział się na temat aborcji i związków partnerskich w umowie koalicyjnej (i.pl)

    W trakcie negocjacji koalicyjnych między Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą (PSL i Polska 2050) oraz Lewicą, pojawiły się pytania dotyczące aborcji i związków partnerskich. Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Marek Sawicki, wyraził swoją stanowczą opinię w tej sprawie.

    W czwartek i piątek planowane są kolejne rozmowy między koalicjantami, a ogłoszenie ewentualnej umowy koalicyjnej może nastąpić w przyszłym tygodniu. Jednym z punktów spornych między partiami jest kwestia aborcji, przeciw której stanowczo opowiada się Polskie Stronnictwo Ludowe. Marek Sawicki, poseł PSL, jasno podkreślił, że nie ma miejsca dla aborcji w umowie koalicyjnej.

    Poseł PSL zaznaczył, że nie zamierza głosować za aborcją i nie ma zamiaru narzucać wyboru w tej sprawie innym członkom partii. PSL od 128 lat nie wprowadzało w statucie zapisów dotyczących kwestii światopoglądowych ani religijnych i nie zamierza tego teraz zmieniać.

    Ponadto, w przeciwieństwie do stanowiska Lewicy, Marek Sawicki nie popiera też wprowadzenia związków partnerskich do umowy koalicyjnej. Uważa, że ślub cywilny jest wystarczającym rozwiązaniem zarówno dla par heteroseksualnych, jak i jednopłciowych. Jego zdaniem nie ma potrzeby tworzenia odrębnych związków partnerskich, które mogłyby otworzyć drogę do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

  • w

    Dreamliner osiągnął prędkość 1230 km/h, pokonując trasę z Newark do Warszawy o ponad godzinę szybciej (i.pl)

    Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT pobił rekord czasu przelotu z Newark (USA) do Warszawy. Wyczyn ten był możliwy dzięki osiągnięciu prędkości 1230 km/h w szczelinie prądu strumieniowego. Przelot zakończył się ponad godzinę przed przewidywanym rozkładem.

    Dreamliner LOT PL Airlines przeleciał trasę z EWR Airport do Chopin Airport w zaledwie 6 godzin i 55 minut, osiągając prędkość 1230 km/h po wlocie w szczelinę jetstreamu. Przelot zakończył się godzinę przed planowanym czasem.

    Badania naukowców z University of Reading wskazują, że globalne ocieplenie powoduje przyspieszenie prądów strumieniowych, a to z kolei umożliwia krótsze loty z zachodu na wschód. Jednak należy dodać, że wydłużą się loty w przeciwnym kierunku – ze wschodu na zachód.

    Prądy strumieniowe to silne wiatry wiejące na dużych wysokościach. Linie lotnicze wykorzystują te prądy do skracania czasu pokonywanych tras lub zwiększania prędkości.

  • w

    Łukasz Kmita rezygnuje z pełnienia funkcji wojewody małopolskiego na rzecz zdobytego mandatu poselskiego (gazetakrakowska.pl)

    2 listopada to ostatni dzień, w którym Łukasz Kmita pełnił funkcję wojewody małopolskiego. Kmita zmuszony był do opuszczenia posady, ponieważ zdobył mandat poselski w październikowych wyborach parlamentarnych. Jego zadania zostały przejęte przez zastępców, którzy również startowali w wyborach, lecz nie uzyskali mandatów posła ani senatora.

    W październikowych wyborach parlamentarnych Łukasz Kmita wywalczył mandat poselski z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, na rzecz którego musiał zrezygnować z funkcji wojewody małopolskiego, jaką pełnił od 2020 roku. Kmita kandydował z czwartego miejsca w okręgu nr 12, zdobywając nieco ponad 26 tys. głosów.

    W liście rozpowszechnionym w mediach Łukasz Kmita ogłosił, że 2 listopada to ostatni dzień jego urzędowania jako wojewoda małopolski. Ponadto zaznaczył, że obowiązki te przekaże swoim zastępcom: Ryszardowi Pagaczowi i Mateuszowi Małodzińskiemu, którzy będą odpowiedzialni za ich realizację w „najbliższym czasie”.

    Łukasz Kmita podkreślił wyjątkowość swojego okresu urzędowania, który przypadł na trudne czasy pandemii Covid-19 i konfliktu na Ukrainie. Przypomniał, że musiał radzić sobie z milionem spraw administracyjnych, w tym katastrofami naturalnymi, takimi jak powodzie, wichury, pożary, osuwiska i skutki trzęsienia ziemi na Słowacji.

    Jednak pomimo tych trudności nadal traktuje swoją służbę publiczną jako służbę dla Rzeczypospolitej. Jako poseł będzie kontynuował swoje starania.

  • w

    Kierowca pod wpływem narkotyków uciekał przed policją na ulicy Szarych Szeregów w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    W nocy na ulicy Szarych Szeregów w Katowicach wydarzyła się dramatyczna sytuacja. Kierowca samochodu marki Mercedes, dokonując niebezpiecznych manewrów na drodze, próbował wyprzedzić inne pojazdy na przejściu dla pieszych. W sprawie zdarzenia interweniowali policjanci ruchu drogowego, którzy podjęli próbę zatrzymania mężczyzny do kontroli.

    Kiedy funkcjonariusze próbowali zatrzymać pojazd, 37-letni kierowca zaczął ignorować ich sygnały i rzucił się do desperackiej ucieczki, która zakończyła się kolizją. Mężczyzna uderzył w ogrodzenie posesji na ulicy Szarych Szeregów, a potem próbował kontynuować ucieczkę pieszo, ale szybko został zatrzymany.

    Podczas przeszukania odkryto, że miał przy sobie narkotyki. 37-latek chciał się pozbyć saszetki z marihuaną i amfetaminą. Przyznał się również do prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających. Mężczyźnie pobrano próbkę krwi do badań laboratoryjnych w celu ustalenia ilości narkotyków w organizmie.

    Co więcej, samochód nie posiadał ważnego przeglądu technicznego, a ubezpieczenie nie było opłacone.

    Podejrzanemu grozi kara do 5 lat więzienia.

    Policja ostrzega, że takie działania narażają na niebezpieczeństwo nie tylko osobę, która się ich dopuszcza, ale także innych uczestników ruchu drogowego.

  • w

    70-latek z Nowego Targu nie dał się oszukać na 150 tys. zł. Zamiast tego pomógł policji w schwytaniu winowajców (zakopane.naszemiasto.pl)

    70-letni mieszkaniec Nowego Targu stanął w obliczu próby oszustwa, kiedy bandyci próbowali wyłudzić od niego 150 tys. zł. Oszuści podszywali się pod członka jego rodziny. Jednakże starszy mężczyzna nie dał się zwieść, a do tego pomógł policji złapać winowajców.

    Napastnik poinformował starszego mężczyznę, że potrącił kobietę, która niestety zmarła. W związku z tym potrzebuje teraz dużej sumy pieniędzy na kaucję. Niemniej jednak 70-latek zachował czujność i nie uwierzył w tę historię. Zamiast tego, natychmiast skontaktował się z lokalną policją, jednocześnie utrzymując kontakt telefoniczny z oszustem.

    Współpracując z funkcjonariuszami, starszy mężczyzna zgodził się na pozorną współpracę z przestępcami. Oszuści nakazali mu umieścić pieniądze w paczce, którą miał im potem przekazać na jednym ze skrzyżowań w Nowym Targu. Zamiast pieniędzy, 70-latek umieścił w paczce ścinki papieru i szmaty. Kiedy doszło do jej przekazania, osoba podszywająca się za „kuriera” została aresztowana.

    Policja apeluje o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, zwłaszcza gdy proszą o przekazanie pieniędzy. Ważne jest, aby pamiętać, że przez telefon każdy może udawać policjanta, członka rodziny, wnuczka lub pracownika banku. W przypadku podejrzeń zawsze warto skonsultować się z rodziną lub sprawdzić autentyczność takich rozmów. Ponadto, oszuści często wywierają nacisk i manipulują, dlatego najlepszą opcją jest jak najszybsze przerwanie rozmowy.

  • w

    Gdyńska prokuratura wyjaśnia sprawę śmierci nurka, który zginął w trakcie poszukiwań Grzegorza Borysa (wiadomosci.wp.pl)

    Prokuratura Rejonowa w Gdyni rozpoczęła śledztwo w związku z tragicznym incydentem, który miał miejsce podczas poszukiwań Grzegorza Borysa. W trakcie przeczesywania obszaru zmarł nurek. Przyczyną jego śmierci był prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek.

    Prokuratura wszczęła śledztwo związane ze śmiercią młodego nurka, które miało miejsce podczas poszukiwań Borysa. Śledczy koncentrują swoje działania na wyjaśnianiu przyczyny zgonu oraz weryfikacji przestrzegania norm bezpieczeństwa. Zadanie powierzono prokuratorowi Mariuszowi Duszyńskiemu.

    Jak na tę chwilę incydent sklasyfikowano jako wypadek przy pracy ze skutkiem śmiertelnym. Planowana jest jeszcze sekcja zwłok ofiary, a także badanie sprzętu nurkowego przez biegłego w celu oceny jego sprawności oraz zgodności z normami.

    Jak relacjonuje bryg. Jacek Jakóbczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, dnia 1 listopada, w trakcie poszukiwań Grzegorza Borysa, doszło do wypadku nurkowego. Na miejsce zdarzenia zostały wysłane karetki i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy-płetwonurkowie prowadzili akcję ratunkową przy ul. Lipowej i ul. Źródło Marii.

    Po wyjęciu z wody nieprzytomnego nurka, opiekę nad pacjentem przejął zespół ratownictwa medycznego. Niestety, po godzinie 17:00 stwierdzono zgon mężczyzny. Strażacy z KM PSP w Gdańsku potwierdzili, że nurek uczestniczył w działaniach ratunkowych. Jego śmierć spowodowały obrażenia, jakie odniósł podczas tych działań.

  • w

    Sąd w Gdańsku wydał wyrok w sprawie 71-letniego onkologa oskarżonego o molestowanie 120 pacjentek (dziennikbaltycki.pl)

    Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok w sprawie 71-letniego chirurga onkologa, który oskarżony jest o molestowanie pacjentek w latach 2006-2017. Marek Ł. został skazany na 10 lat więzienia i 10-letni zakaz wykonywania zawodu.

    W czwartek Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ ogłosił wyrok w sprawie Marka Ł., który posiedzi w więzieniu za 119 czynów o charakterze seksualnym, w tym nakłanianie pacjentek do czynności seksualnych pod pretekstem badań lekarskich. Sąd wymierzył łączną karę 10 lat pozbawienia wolności oraz 10 lat zakazu na wykonywanie zawodu lekarza. Marek Ł. nie pojawił się na sali sądowej podczas ogłoszenia wyroku.

    Ponadto, został też zobowiązany do zapłaty odszkodowań 9 pokrzywdzonym pacjentkom po 30 tys. zł, a 80 innym pokrzywdzonym kobietom po 20 tys. zł. Będzie też musiał pokryć koszty sądowe w wysokości 68 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa.

    Według śledczych, w dziesięciu przypadkach oskarżony onkolog miał dopuścić się gwałtu na kobietach, a w pozostałych przypadkach podstępem namawiał pacjentki do czynności seksualnych. Jedną z ofiar była dziewczynką poniżej 15 roku życia. Lekarz nie przyznał się do molestowania pacjentek i twierdził, że wszystkie działania były częścią badań lekarskich.

    Sprawa rozpoczęła się w 2014 roku, gdy jedna z pacjentek zgłosiła nadużycia lekarza. Policja przesłuchała tysiące pacjentek, a po zatrzymaniu lekarza (w lutym 2017 roku) do organów ścigania zgłosiły się kolejne kobiety. Pokrzywdzone były przesłuchiwane w obecności biegłego psychologa, który potwierdził ich wiarygodność.

  • w

    Nauczyciel z powiatu radomskiego usłyszał wyrok za uprawę ponad 190 krzaków konopi indyjskich (www.lublin112.pl)

    Dariusz M., nauczyciel z powiatu radomskiego, stworzył sobie „biznes na boku”, wykorzystując do tego teren opuszczonej posesji. Na miejscu zasadził konopie indyjskie w dwóch tunelach foliowych, a w pobliskim budynku suszył już kwiatostany. We wtorek zakończył się jego proces, a Dariusz M. usłyszał wyrok w swojej sprawie.

    Dnia 31 października Sąd Okręgowy w Lublinie zakończył proces Dariusza M., nauczyciela z powiatu radomskiego, oskarżonego o uprawę narkotyków. Jego częste wizyty na opuszczonej posesji w miejscowości Zastów Karczmiski (pow. opolski) zakończyły się odwiedzinami funkcjonariuszy policji, którzy dokonali aresztowania w sierpniu ubiegłego roku.

    Policjanci otrzymali informacje o możliwej produkcji marihuany na terenie gospodarstwa. Z tego względu przeprowadzono inspekcję w tunelach foliowych, która ujawniła ponad 190 roślin konopi indyjskich. Cała uprawa była wyposażona w profesjonalny system nawodnienia i wentylacji.

    Dariusz M., zaskoczony obecnością policji, próbował ucieczki. Jednak po krótkim pościgu został zatrzymany. Co więcej, przeszukanie kolejnych pomieszczeń ujawniło ponad kilogram marihuany, a do tego suszący się kwiatostan konopi, oraz sprzęt do pielęgnacji roślin.

    Wyniki śledztwa wykazały, że z zabezpieczonych roślin Dariusz M. mógł uzyskać nawet 14 kg narkotyków. Pomimo że oskarżony zrezygnował ze składania zeznań, sąd wyznaczył mężczyźnie karę 4,5 roku więzienia oraz grzywnę w wysokości 3 tys. zł. Ponadto, zapłaci również dodatkowe 2 tys. zł na rzecz organizacji do walki z narkomanią. Wyrok sądu nie jest prawomocny.

  • w

    Zielonogórska Lokomotywa obchodzi 55. urodziny. Z tej okazji przedszkole przejdzie termomodernizację za 2 mln zł (gazetalubuska.pl)

    Przedszkole nr 30 w Zielonej Górze, znane jako Lokomotywa, obchodzi swoje 55. urodziny. Z tej uroczystej okazji placówka otrzymała od miasta atrakcyjny podarek, jakim jest termomodernizacja o wartości 2 mln zł.

    Lokomotywa jest częścią Zespołu Edukacyjnego nr 2 w Zielonej Górze, który obejmuje przedszkola nr 9 i 30 oraz Szkołę Podstawową nr 17. Placówka ta została wybudowana w 1968 roku. Początkowo sprawowała funkcję Przedszkola nr 2 pod opieką Zielonogórskich Zakładów Włókienniczych „Polska Wełna”. Natomiast w latach 80. została przemianowana na Państwowe Przedszkole nr 30.

    Budynek przedszkola już od jakiegoś czasu wymagał remontu, a teraz zostanie poddany termomodernizacji za 2 mln zł. Planowane prace obejmują docieplenie budynku, remont dachu, instalację fotowoltaiczną, a także wymianę instalacji elektrycznej na miedzianą i energooszczędnych opraw oświetleniowych LED.

    Warto również wspomnieć o termomodernizacji, jaką otrzyma Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 „Budowlanka” w Zielonej Górze. Koszty realizacji tego projektu wynoszą 8 mln zł. Dodatkowo w Budowlance powstanie Branżowe Centrum Umiejętności, którego zadaniem jest integrowanie różnych branż, pracodawców, szkół i uczelni.

  • w

    Policjanci ze szczecińskiej drogówki zatrzymali kierowcę wiozącego trójkę dzieci w bagażniku (gs24.pl)

    Do nietypowego zatrzymania doszło na ulicach Szczecina, gdzie funkcjonariusze z drogówki otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy pewnej osobówki. Policjanci szybko namierzyli i zatrzymali mężczyznę. Okazało się, że w bagażniku przewoził trójkę dzieci. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz na sali sądowej.

    Mundurowi ze szczecińskiej drogówki przyjęli zgłoszenie od jednego z kierowców, że mężczyzna przewozi dzieci w bagażniku. Po szybkim namierzeniu lokalizacji policjanci zatrzymali samochód i zajrzeli do środka. Okazało się, że autem podróżowało łącznie sześć osób. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna wyjaśniał, że dzieci były zmęczone i chciały się przespać. W związku z tym ułożył je w bagażniku, aby miały więcej miejsca.

    Jak dodaje mł. asp. Paweł Pankau, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, oprócz trójki dzieci, kierowca przewoził również dwie pasażerki, z których jedna nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Wobec kierowcy został sporządzony wniosek, który skierowano do sądu w celu ukarania winnego.

  • w

    Poznaniacy zapalili świeczki dla Palestyńczyków i wyrazili sprzeciw wobec działań Izraela (gloswielkopolski.pl)

    W środę na placu Mickiewicza w Poznaniu zgromadziła się grupa mieszkańców miasta, aby wyrazić solidarność z ofiarami wojny. Konflikt między Izraelem a Palestyną jest bardzo napięty, a z powodu prowadzonych działań wojennych giną cywile. Poznaniacy wysunęli swój sprzeciw wobec tych działań i zapalili świeczki dla ofiar.

    Jak poinformował poznański Rozbrat, organizator wydarzenia, Izrael już od miesiąca dokonuje intensywnego ludobójstwa na Palestyńczykach. W wyniku tego okrutnego przejawu agresji codziennie giną setki cywili, w tym także kobiety i dzieci.

    Ponadto, organizatorzy zaznaczyli, że Wszystkich Świętych to dzień, podczas którego liczni Polacy udają się na cmentarze, aby wspominać swoich bliskich zmarłych. Jest to także odpowiednia pora na uczczenie pamięci wszystkich ludzi, którzy doświadczyli brutalnej śmierci z rąk izraelskiej machiny wojennej. Z tego względu mieszkańcy Poznania zgromadzili się na placu Mickiewicza – aby złożyć hołd ofiarom wojny i wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec działań Izraela.

  • w

    Złotoryja: Włamała się do mieszkania 69-letniego sąsiada, którego napadła i okradła (gazetawroclawska.pl)

    69-letni mieszkaniec Złotoryi padł ofiarą włamania w swoim mieszkaniu, gdzie został brutalnie zaatakowany i obrabowany z gotówki, dokumentów tożsamości oraz telefonu komórkowego. Główną podejrzaną jest 32-letnia kobieta, która jest sąsiadką pokrzywdzonego.

    Według relacji mężczyzny, sprawczyni włamała się do jego mieszkania i zastosowała wobec niego przemoc fizyczną. W momencie, gdy mężczyzna był bezbronny, ukradła jego wartościowe przedmioty, w tym pieniądze, dokumenty, telefon komórkowy i sprzęt elektroniczny.

    Jak informuje mł. asp. Dominika Kwakszys, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi, okradziony 69-latek ocenił swoje straty na około 4 tysiące złotych. Ponadto, podejrzana miała mu też grozić śmiercią oraz znieważać werbalnie.

    Po szybkich działaniach policji 32-letnia kobieta została zatrzymana w swoim miejscu zamieszkania. Zdobyte przez śledczych materiały dowodowe umożliwiły prokuraturze złożenie wniosku o tymczasowe aresztowanie, aby zapobiec dalszym przestępstwom.

  • w

    Michał Wiśniewski skazany za zaciągnięcie 2,8 mln zł pożyczki na podstawie fałszywych danych (i.pl)

    W poniedziałek ogłoszono werdykt w procesie artysty muzycznego Michała Wiśniewskiego. Piosenkarz został oskarżony o zaciągnięcie pożyczki w SKOK w Wołominie na kwotę 2,8 mln zł na podstawie fałszywych informacji dotyczących swoich dochodów. Sąd uznał Wiśniewskiego za winnego, ogłaszając wyrok 1,5 roku więzienia oraz grzywnę.

    W październiku 2021 roku Wiśniewski usłyszał zarzuty oszustwa, jakiego dopuścił się wobec SKOK w Wołominie. Artysta uzyskał pożyczkę 2,8 mln zł, otrzymując ją na podstawie fałszywych oświadczeń, które dotyczyły zarówno jego dochodów, jak i dochodów poręczyciela, czyli ówczesnej żony Wiśniewskiego.

    Michał Wiśniewski stanowczo twierdził, że jest niewinny i że nie zataił żadnych informacji. Podkreślał, że rok 2006 był dla niego bardzo pomyślny – brał udział w trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych, zwyciężył w eliminacjach do Eurowizji, a do tego wydał nowy album. Z tego względu zaznaczył, że nie miał intencji wyłudzenia pieniędzy, a wręcz przeciwnie, inwestował je w klub i remont.

    Wiśniewski tłumaczył, że w całej sprawie kluczową rolę odegrał inny podejrzany, Piotr P., który był głównym aktorem tzw. afery finansowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie.

    W poniedziałek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga ogłosił werdykt w sprawie Wiśniewskiego. Sąd uznał go za winnego zarzucanych mu czynów i skazał na karę 1,5 roku więzienia. Ponadto, nałożył też grzywnę w wysokości 80 tys. zł i nakazał pokrycie kosztów procesowych.

    Wyrok jest nieprawomocny, ale sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego w przedstawionych zarzutach.

  • w

    Marika Matuszak ponownie wezwana do prokuratury, ale tym razem w charakterze świadka (i.pl)

    Sprawa Mariki Matuszak, aktywistki narodowej, skazanej za próbę zabrania tęczowej torby innej kobiecie, ponownie zwróciła uwagę Polaków. W ostatnim czasie Marika została ponownie wezwana do prokuratury. Jednakże tym razem pojawiła się tam w charakterze świadka.

    Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który udziela Marice wsparcia prawnego, informuje, że dziewczyna była zmuszona stawić się w prokuraturze, co wywołało u niej traumę związaną z poprzednim rokiem spędzonym w więzieniu. Ordo Iuris donosi, że Marika została ponownie wezwana na przesłuchanie w sprawie, co dodatkowo pogłębiło jej traumę.

    Instytut podkreśla, że taki krok ze strony prokuratury budzi pewne wątpliwości, ponieważ Marika została wezwana jako świadek. Dodatkowo, dziewczyna nadal czeka na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w związku z jej ewentualnym ułaskawieniem.

    Przypomnijmy, że Marika Matuszak została skazana na 3 lata więzienia za próbę rozbójniczą po paradzie LGBT w Poznaniu w 2020 roku. Wraz z dwiema innymi osobami usiłowała odebrać jednej z kobiet tęczową torebkę o wartości około 15 zł. Sąd wydał wyrok skazujący.

    Po interwencji Ordo Iuris, Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, oraz wniosku o ułaskawienie skierowanego do prezydenta, odbywanie kary zostało zawieszone, a Marika została zwolniona z zakładu karnego.

  • w

    Rzecznik PO: Rotacyjny marszałek Sejmu brany jest pod uwagę (i.pl)

    Rzecznik Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec, nie wyklucza możliwości rotacyjnego pełnienia funkcji marszałka Sejmu w przyszłym rządzie koalicyjnym. Grabiec zapowiada, że umowa koalicyjna skupi się bardziej na deklaracjach kierunków działania niż na szczegółach programowych.

    Grabiec zaznaczył, że struktura przyszłego rządu będzie dostosowana do układu parlamentarnego. Aczkolwiek, konieczny jest tutaj rząd o charakterze partnerskim, a nie dominującym. Z tego względu Grabiec uważa, że rząd, na który składają się cztery partie koalicyjne, powinien odznaczać się funkcjonalnością i współpracą, zwłaszcza w obliczu trudnych wyzwań i okresów.

    Jan Grabiec wypowiedział się także na temat rotacyjnego marszałka Sejmu. Rzecznik PO zauważa, że rozważane są sensowne rozwiązania znane z Parlamentu Europejskiego, ale ostateczna decyzja należy do liderów koalicji. Dodał też, że kwestia marszałka Senatu również nie została jeszcze rozstrzygnięta.

    Ministerstwa w rządzie koalicyjnym będą podzielone między wszystkie partie koalicyjne, choć kwestia ilości wicepremierów wciąż jest przedmiotem negocjacji. Grabiec oznajmił także pełną gotowość do sformowania rządu do 14 listopada.

  • w

    Seniorka potrąciła matkę z dwuletnim dzieckiem na przejściu dla pieszych w Wieliczce (gazetakrakowska.pl)

    W centrum Wieliczki miało miejsce przerażające zdarzenie, w którym doszło do potrącenia matki i jej małego dziecka. Wypadek nastąpił na oznakowanym przejściu dla pieszych w poniedziałek, 30 października. 40-letnia kobieta i jej dwuletnie dziecko mieli sporo szczęścia, ponieważ nikomu nie stała się krzywda.

    Do niebezpiecznej sytuacji doszło około godziny 13:00 na przejściu dla pieszych na ul. Mickiewicza w Wieliczce. Sytuacja była dramatyczna, gdyż kobieta wraz z dzieckiem energicznie wyszli zza zakrętu, wchodząc na przejście dla pieszych. W tym samym momencie potrąciła ich nadjeżdżająca osobówka.

    W wyniku uderzenia wózek z dzieckiem wybiło do góry. Wózek obrócił się w powietrzu, a następnie upadł na jezdnię razem z kobietą. Na miejscu zdarzenia szybko pojawił się pierwszy świadek wypadku.

    69-latka, która siedziała za kierownicą osobówki, została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Ponadto otrzymała również 15 punktów karnych. Karę nałożyli na nią funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce. Na szczęście, dwuletni chłopiec i jego mama uniknęli poważnych obrażeń.

    Nagranie z tego zdarzenia zostało opublikowane przez policjantów z Wieliczki, którzy proszą kierowców i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności. Przypominają też o przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego, zwłaszcza teraz, przed Wszystkimi Świętymi, kiedy wiele osób odwiedza i porządkuje groby na cmentarzach.

  • w

    Mieszkaniec Katowic znalazł w krzakach ludzkie zwłoki w stanie rozkładu (katowice.naszemiasto.pl)

    Wstrząsającego odkrycia dokonano na terenie Katowic, gdzie mężczyzna postanowił skorzystać z „naturalnej toalety”, udając się w pobliskie krzaki. Na miejscu natrafił na ludzkie ciało, które leżało na ziemi. Zwłoki prawdopodobnie znajdowały się tam już od jakiegoś czasu, ponieważ były w stanie rozkładu.

    Do szokującego odkrycia doszło 29 października po godzinie 15.00 w Katowicach. Mężczyzna, który musiał pójść „za potrzebą”, przypadkowo znalazł w krzakach ludzkie zwłoki w stanie rozkładu. Odkrycia dokonano w pobliżu zbiegu ulic 1 Maja i Obrońców Westerplatte na granicy Szopienic i Zawodzia.

    Jak informuje podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, mężczyzna natknął się na znalezisko, gdy wracał z uroczystości rodzinnej. W pewnym momencie wszedł w krzaki, gdzie leżały męskie zwłoki w stanie rozkładu. Jak na tę chwilę nie zidentyfikowano jeszcze tożsamości ofiary.

    Po zabezpieczeniu ciała do badań zarządzono sekcję zwłok, która pozwoli ustalić przyczynę śmierci. Całkiem możliwe, że cała procedura może też ujawnić tożsamość martwego mężczyzny.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.