Więcej wpisów

  • w

    Rozkopano most nad Rudawą w ramach modernizacji ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej (gazetakrakowska.pl)

    Obecnie trwają prace związane z modernizacją ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej w Krakowie. W ramach realizacji projektu m.in. rozkopano most nad Rudawą. Prace budowlane spowodowały w okolicy znaczne utrudnienia w ruchu.

    Prace obejmują pełną długość ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej, rozciągając się od pętli na Salwatorze po skrzyżowanie przy Filharmonii Krakowskiej. Modernizowana jest także pętla „Salwator”, a most nad Rudawą poddano znacznej przebudowie. Duże wykopy widoczne są również w rejonie domu handlowego „Jubilat”.

    Warto zaznaczyć, że prace inżynieryjne wiążą się z poważnymi problemami w ruchu drogowym. Ponadto, ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką nie kursują też tramwaje. Z kolei na remontowanym moście Dębnickim wprowadzono ograniczenie ruchu do jednego pasa w każdym kierunku.

    Rozpoczęte we wrześniu prace remontowe na ulicach Kościuszki i Zwierzynieckiej potrwają przez cały rok. Główne aspekty modernizacji obejmują wymianę torowiska, odnowienie chodników oraz kompleksową modernizację sieci podziemnych. Projekt uwzględnia także odnowienie mostu nad Rudawą oraz pętli tramwajowej „Salwator”.

    Priorytetem jest poprawa jakości podróży tramwajami, aby składy były ciche i generowały mniejsze wibracje. Modernizacja ma również na celu zwiększenie dostępności tego obszaru i dostosowanie go do potrzeb osób niepełnosprawnych.

    Projekt obejmuje również zadrzewienie, sadzenie krzewów ozdobnych oraz traw. Głównym celem jest wprowadzenie jak największej liczby drzew na całej długości odnowionych ulic. W miejscach, gdzie to możliwe, będą tworzone obszary z krzewami okrywowymi i trawami ozdobnymi.

  • w

    Straż Miejska w Katowicach zanotowała w ciągu tygodnia ponad 570 przypadków złego parkowania (katowice.naszemiasto.pl)

    W ostatnim tygodniu października w ramach akcji „Wyzwanie Parkowanie” zanotowano niemal tysiąc interwencji, ujawniając ponad 570 przypadków nieprawidłowego parkowania. Władze miasta apelują, że takie zachowanie kierowców stanowi realne zagrożenie na drogach.

    W Katowicach niewłaściwe parkowanie jest bardzo powszechnym zjawiskiem, w związku z czym Straż Miejska zorganizowała akcję „Wyzwanie Parkowanie”. W ciągu zaledwie tygodnia strażnicy podjęli prawie 940 interwencji, z których ponad 570 dotyczyło naruszeń w ruchu drogowym, takich jak parkowanie na chodnikach. Nieodpowiednie parkowanie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla pieszych, zmuszając ich do wejścia na jezdnię, co może prowadzić do tragicznych wypadków.

    Kierowcy najczęściej łamali zakaz zatrzymywania i postoju, co stanowiło prawie 215 przypadków naruszenia przepisów. Lista przewinień obejmowała także ignorowanie innych zakazów, takich jak parkowanie na ścieżkach rowerowych, przejściach dla pieszych czy podjazdach do bram.

    Ponadto, odnotowano też naruszenia zakazu ruchu w obu kierunkach (10 przypadków), łamanie innych przepisów prawa ruchu drogowego (192 przypadki) oraz niszczenie zieleni w wyniku nieodpowiedniego parkowania (73 przypadki).

  • w

    Polacy i Słowacy policzą kozice w Tatrach (zakopane.naszemiasto.pl)

    Tatrzański Park Narodowy zdecydował, że przeprowadzi spis populacji kozic w Tatrach. Skoczne zwierzaki zostaną policzone zarówno po polskiej, jak i po słowackiej stronie łańcucha górskiego.

    Przyrodnicy liczą tatrzańskie kozice dwa razy w roku – wiosną i jesienią. Nadchodzące spisy planowane są na wtorek, 7 listopada. Będą realizowane jednocześnie przez zespoły z Polski i Słowacji. Liczeniem zajmie się 70 osób po stronie polskiej i 200 po stronie słowackiej. Każdy zespół otrzymuje przypisane sektory. W sumie sektorów jest 131, z czego tylko 35 znajduje się po polskiej stronie.

    Obserwatorzy zaznaczają lokalizacje kozic na specjalnej aplikacji, informując o strukturze wiekowo-płciowej, godzinie obserwacji i innych szczegółach. Wiosenne spisy koncentrują się na ogólnej liczbie kozic, a także na liczbie koźląt urodzonych w sezonie. Natomiast spis jesienny ma na celu ustalenie całkowitej populacji kozic.

    Należy pamiętać, że podział na kozice polskie i słowackie jest arbitralny, ponieważ zwierzęta te swobodnie przemieszczają się między państwami. W związku z tym wynik spisów prezentowany jest jako łączna liczba kozic dla całego obszaru Tatr.

    W ostatnim spisie wiosennym z 2023 roku odnotowano 861 kozic po obu stronach granicy. Rekordową liczbę zanotowano w 2018 roku – aż 1431 kozic. W latach 90. populacja była znacznie mniejsza, sięgając zaledwie 241 sztuk w 1999 roku.

    Wspólne spisy tatrzańskich kozic organizowane są od 1957 roku i stanowią najstarszy projekt monitoringu przyrodniczego prowadzony przez dwa państwa równocześnie.

  • w

    Zatrudnił się jako kurier, żeby pierwszego dnia ukraść gotówkę i paczki z furgonetki (dziennikbaltycki.pl)

    Mieszkaniec Gdańska będzie musiał odpowiedzieć na zarzuty dotyczące kradzieży dwóch paczek o wartości 600 złotych oraz 2650 zł w gotówce. Sytuacja miała miejsce w trakcie jego próbnego dnia pracy w jednej z firm kurierskich. Za popełnione czyny grozi mu do 5 lat za kratkami.

    Pod koniec października funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży dwóch paczek o wartości 600 złotych oraz 2650 zł w gotówce, które ukradł z furgonetki kurierskiej. Śledztwo w tej sprawie przejęli kryminalni z komisariatu na Oruni, którzy w miniony wtorek dokonali aresztowania podejrzanego.

    W mieszkaniu mężczyzny policja znalazła zawartość dwóch skradzionych paczek. Skonfiskowała też srebrną bransoletkę z zawieszkami oraz czujnik do mierzenia ciśnienia w oponach. Śledczy ustalili, że 32-latek odpowiedział na ogłoszenie o pracę w firmie kurierskiej. Podczas jednodniowego zatrudnienia jako kurier, mężczyzna ukradł paczki i pieniądze. Furgonetkę porzucił przy jednym z centrów handlowych.

    Mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie usłyszał zarzut kradzieży. Za popełnione przestępstwo może mu grozić do 5 lat pobytu w więzieniu.

  • w

    Wyłowiono ciało Grzegorza Borysa ze zbiornika wodnego Lepusz w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym (dziennikbaltycki.pl)

    Rankiem 6 listopada służby doniosły o zwłokach mężczyzny, które znaleziono w trakcie poszukiwań Grzegorza Borysa. Były żołnierz podejrzany jest o zamordowanie swojego 6-letniego syna. Po południu przeprowadzono oględziny zwłok, które potwierdziły, że znalezione w zbiorniku ciało to Grzegorz Borys.

    W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, reprezentowana przez prokurator Grażynę Wawryniuk, poinformowała, że ukończono oględziny zwłok mężczyzny, które znaleziono w zbiorniku na terenie parku. Jak na tę chwilę przyczyna śmierci Grzegorza Borysa nadal jest wyjaśniana. Zaplanowano też sekcję zwłok, która powinna ujawnić więcej szczegółów.

    Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nie ujawniła, jak dokładnie zidentyfikowano zwłoki. Wciąż nie są dostępne konkretne informacje na ten temat.

    W poniedziałek zwłoki mężczyzny zostały wydobyte ze zbiornika wodnego Lepusz, gdzie prowadzono intensywne poszukiwania Grzegorza Borysa. Ciało wydobyli z wody saperzy z 43. Batalionu z Rozewia, którzy w trakcie działań rozcinali pływające wyspy, aby odnaleźć podejrzanego.

    Od 3 listopada policja przeszukiwała obszar wokół zbiornika wodnego, który znajduje się w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Początkowe działania nie przyniosły rezultatów, ale po kilku dniach funkcjonariusze znaleźli plecak, który prawdopodobnie należał do Grzegorza Borysa.

  • w

    Śmiertelne zderzenie dwóch osobówek w powiecie bialskim. Nie żyje jeden z kierowców (kurierlubelski.pl)

    Wczoraj rano wydarzył się śmiertelny wypadek na DW-813 w powiecie bialskim, gdzie zderzyły się dwa samochody osobowe. Jeden z kierowców zginął na miejscu, a drugi został przewieziony do pobliskiego szpitala. Na czas oględzin wprowadzono ruch wahadłowy.

    Jak poinformowała kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek rano (6 listopada) na drodze wojewódzkiej nr 813 w miejscowości Zahajki (gm. Drelów, pow. bialski). Dyżurny przyjął zgłoszenie, że samochód osobowy marki VW Passat zderzył się z samochodem osobowym marki Opel Vectra.

    W wyniku wypadku śmierć na miejscu zdarzenia poniósł 37-letni mężczyzna, kierowca opla. Natomiast kobieta siedząca za kółkiem volkswagena została przewieziona do szpitala z powodu poniesionych obrażeń. Jak dodaje policjantka, kobieta w momencie wypadku była trzeźwa.

    Oględziny miejsca wypadku przeprowadzają funkcjonariusze z Białej Podlaskiej pod nadzorem prokuratora. Na czas działań służbowych wprowadzono na tym odcinku ruch wahadłowy. Utrudnienia trwały przez kilka godzin.

  • w

    Mieszkaniec Zielonej Góry zgubił portfel z marihuaną w środku. Zguba trafiła w ręce policji (gazetalubuska.pl)

    Młody mieszkaniec Zielonej Góry będzie musiał pojawić się w sądzie, gdzie poniesie konsekwencje związane z posiadaniem nielegalnych substancji odurzających. Funkcjonariusze policji namierzyli go po tym, jak znalazł się jego zgubiony portfel, w którym przechowywał marihuanę.

    20-letni mieszkaniec Zielonej Góry został oskarżony o posiadanie narkotyków w postaci marihuany. Mężczyzna przyznał się do winy i udzielił wymaganych wyjaśnień. Jak podaje podinsp. Małgorzata Barska, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, za posiadanie substancji odurzających ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat.

    Zgubione portfele i dokumenty często trafiają do zielonogórskiej komendy lub komisariatów. Natomiast policjanci starają się jak najszybciej odnaleźć właścicieli i zwrócić zgubę. W tym przypadku portfel przyniósł na komendę jeden z mieszkańców Zielonej Góry, który znalazł go w centrum miasta.

    Policjanci, otwierając portfel, natrafili na szyszki marihuany, który były upchnięte wśród dokumentów. W związku z odkryciem udali się także do mieszkania właściciela portfela, gdzie znaleźli kolejne kilkanaście gramów suszu konopi indyjskich.

  • w

    Skarb w lesie pod Szczecinem – 70 złotych monet w zardzewiałej puszce z przełomu XIX i XX wieku (gs24.pl)

    Andrzej Lemański ze Stowarzyszenia Szczecińska Grupa Eksploracyjna odkrył 70 złotych monet z przełomu XIX i XX wieku. Znaleziska dokonano w lesie pod Szczecinem. Łączna wartość skarbu szacowana jest na ponad 120 tysięcy złotych. Odkrycie miało miejsce w ubiegłą niedzielę.

    Cenne monety znalazł Łukasz Istelski, kierownik poszukiwań, który zajmuje się poszukiwaniem pozostałości z okresu II wojny światowej. W jego działaniach towarzyszyło mu kilku innych poszukiwaczy, którzy spodziewali się znaleźć ślady związane z okresem wojennym. Zamiast tego, natknęli się na złoto.

    Skarb był niedbale ukryty, sugerując, że ktoś zrobił to w pośpiechu. Monety były w skorodowanej puszce metalowej, zakopanej na głębokości 20 cm. W sumie znaleziono 70 złotych monet o łącznej wadze ponad 400 gramów, w tym rosyjskie ruble oraz amerykańskie dolary o różnych nominałach, datujące się na koniec XIX i początek XX wieku. Najstarsza z monet pochodzi z 1880 roku, a najmłodsza z 1926 roku.

    Nie jest pewne, kto był pierwotnym właścicielem, ale istnieje hipoteza, że mógł to być żołnierz niemiecki. O dalszych losach monet zadecyduje Starostwo Powiatu. Istelski nie ujawnił dokładnej lokalizacji znaleziska, obawiając się, że przyciągnęłoby to tłumy detektorystów.

    Trzej odkrywcy ze Szczecińskiej Grupy Eksploracyjnej postanowili zgłosić swoje znalezisko, dając tym samym przykład innym poszukiwaczom. To jednak nie jest ich pierwsze znalezisko. Wcześniej znaleźli srebrne marki niemieckie w lasach pod Szczecinem.

  • w

    Szpital Wojewódzki w Poznaniu wprowadził zakaz odwiedzin z powodu koronawirusa (poznan.tvp.pl)

    Szpital Wojewódzki w Poznaniu postanowił wydać komunikat o wprowadzeniu zakazu odwiedzin na swoich oddziałach. Jak informuje placówka, powodem tej decyzji jest obecność koronawirusa.

    Szpital Wojewódzki w Poznaniu podjął decyzję o zawieszeniu odwiedzin na kilku oddziałach. Kroki te podjęto w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną dotyczącą SARS-CoV-2. W związku z tym, aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort pacjentów przebywających w szpitalu, zakaz odwiedzin obowiązuje od 27 października do odwołania.

    Zakaz odwiedzin obejmuje trzy konkretne oddziały w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu: Oddział Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Diabetologicznym, Oddział Internistyczno-Kardiologiczny z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Internistycznego-Kardiologicznego oraz Oddział Transplantologii i Chirurgii Ogólnej.

    Jak podaje szpital, zakaz odwiedzin będzie obowiązywał do ustąpienia zagrożenia epidemicznego.

  • w

    Prace nad tunelami na trasie Wrocław – Praga nie ustają (gazetawroclawska.pl)

    Fragment S3 między Kamienną Górą a granicą z Czechami (Lubawki) właśnie doczekał się swojego otwarcia. Pozostaje już tylko odcinek prowadzący z Bolkowa do Kamiennej Góry, który obejmuje dwa imponujące tunele.

    Odcinek S3 Bolków – Kamienna Góra zrealizowany jest już w 85%. Jest to część większego projektu, który będzie prowadzić od Świnoujścia aż do granic z Czechami (Lubawki). To kluczowe połączenie ma umożliwić podróż z Wrocławia do Pragi, schodząc z autostrady A4 w okolicach Legnicy.

    Jednak należy dodać, że termin ukończenia czeskiego fragmentu jest obecnie niejasny. Prawdopodobnie zostanie przesunięty na połowę 2025 roku lub 2027 rok.

    Polska część S3 jest już niemal gotowa, a obecne prace skupiają się na dwóch ogromnych tunelach na odcinku Bolków – Kamienna Góra, o łącznej długości 16 km. Są to najbardziej imponujące obiekty na tym fragmencie trasy.

    Pierwszy z tuneli, o nazwie TS-26, składa się z dwóch naw głównych, każda z długością ponad 2 km. Do tego zawiera osiem punktów ewakuacyjnych oraz przejazd awaryjny. Jest to najdłuższy tunel w Polsce, wydrążony w skale. Drugi tunel, o nazwie TS-32, ma długość 320 metrów i jest wyposażony w punkty alarmowe oraz hydranty.

    Na tunelu TS-26 obecnie prowadzone są prace naprawcze i wykańczające w obu nawach, a także prace nad kapturami chodnikowymi i studzienkami kanalizacyjnymi. Ostatni odcinek S3, łączący Bolków z Kamienną Górą, zostanie ukończony w pierwszej połowie 2024 roku.

  • w

    Mężczyzna uwięził w bagażniku 25-latka, którego zamierzał zabić. Został aresztowany przez gdańską policję (dziennikbaltycki.pl)

    Policja zatrzymała podejrzanego, który miał zamiar dokonać zabójstwa na 25-letnim mężczyźnie. Sprawca przetrzymywał swoją ofiarę w bagażniku samochodu. Sytuacja wydarzyła się w nocy z 4 na 5 listopada w jednej z dzielnic Gdańska.

    W sobotę w nocy policja w Gdańsku otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 25-latka. Funkcjonariuszom udało się zlokalizować pojazd zaginionego, który znajdował się w jednej z dzielnic miasta. Samochód został namierzony przez kryminalnych z komisariatu w Śródmieściu, którzy po północy odnaleźli go na Górkach Zachodnich.

    Policjanci siłą dostali się do samochodu. A kiedy zajrzeli do bagażnika, zobaczyli, że w środku jest ranny, 25-letni mężczyzna. Poszkodowany w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala.

    Po udzieleniu pomocy 25-latkowi, funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. W niedzielę rano zatrzymali porywacza na ulicy Gościnnej w Gdańsku Oruni. Śledczy szybko ustalili jego tożsamość i wspólnie z innymi policjantami aresztowali 27-letniego podejrzanego.

    Policja pod nadzorem prokuratury nadal prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia okoliczności tego incydentu.

  • w

    Żołnierz postrzelił migranta na granicy polsko-białoruskiej. Sprawę bada Żandarmeria Wojskowa (i.pl)

    Żandarmeria Wojskowa bada incydent przy granicy z Białorusią w Podlaskiem, gdzie nielegalny migrant został postrzelony przez żołnierza. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala. Wstępna analiza przebiegu wydarzeń wskazuje, że był to nieszczęśliwy wypadek spowodowany potknięciem żołnierza.

    Prokuratura potwierdziła informacje przekazane przez aktywistów, którzy zajmują się pomocą humanitarną przy granicy z Białorusią. Obecnie Żandarmeria Wojskowa przeprowadza czynności na podstawie art. 308 Kodeksu postępowania karnego. Celem tych działań jest zabezpieczenie śladów i dowodów przed oficjalnym wszczęciem dochodzenia.

    Jak relacjonuje płk Radosław Wiszenko, zastępca Prokuratora Rejonowego Białystok-Północ, według dotychczasowych informacji nielegalny migrant został przypadkowo postrzelony przez żołnierza Wojska Polskiego, który wypalił ze swojej broni z powodu potknięcia. Migrant z raną postrzałową został przewieziony do szpitala w Hajnówce.

    Dokumenty i dowody z incydentu zostaną przekazane prokuraturze w najbliższy poniedziałek. Wojskowy kodeks karny zawiera przepisy dotyczące nieostrożnego obchodzenia się z bronią i nieumyślnego spowodowania obrażeń. Żołnierzowi może grozić nawet do 8 lat więzienia, w przypadku ciężkich obrażeń lub śmierci rannego.

  • w

    Władysław Teofil Bartoszewski: karanie lekarzy i pielęgniarek za pomoc w aborcji jest nie do przyjęcia (i.pl)

    W niedzielę Władysław Teofil Bartoszewski (Trzecia Droga) oznajmił, że nie należy karać osób za pomoc w przerwaniu ciąży. Bartoszewski uważa, że ani lekarze, ani pielęgniarki, nie powinny z tego powodu ponosić żadnych konsekwencji prawnych.

    Magdalena Biejat z Lewicy, pytana o punkty umowy koalicyjnej, w szczególności o liberalizację prawa aborcyjnego, stwierdziła, że jest to nadal tematem rozmów z przyszłymi koalicjantami. Lewica wniosła do negocjacji postulaty dotyczące zabezpieczenia społecznego, inwestycji w usługi publiczne oraz praw kobiet, w tym aborcji.

    Biejat dodała, że Lewica cały czas stara się przekonać swoich partnerów do stworzenia zapisu, który zwiększyłby bezpieczeństwo w kwestii aborcji. Z kolei największy opór wykazuje tutaj Trzecia Droga.

    Lewica dąży do wprowadzenia legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży. Proponuje dekryminalizację i usunięcie pomocy przy aborcji z kodeksu karnego w celu zapewnienia bezpieczeństwa zarówno kobietom, które potrzebują zabiegu aborcyjnego, jak i personelowi medycznemu.

    Władysław Teofil Bartoszewski z Trzeciej Drogi poparł słowa Biejat o dekryminalizacji aborcji. Jak sam twierdzi, karanie ludzi za pomoc w przerwaniu ciąży jest niedopuszczalne. I nie ma znaczenia, czy są to lekarze, czy pielęgniarki.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda ogłosi swoją decyzję w kwestii wyboru premiera podczas poniedziałkowego orędzia (i.pl)

    Zgodnie z informacją przekazaną przez szefa Kancelarii, Marcina Mastalereka, prezydent Andrzej Duda dokonał już wyboru na pierwszym etapie formowania nowego rządu. Wiadomość ta zostanie ogłoszona przez prezydenta w nadchodzącym orędziu publicznym, które planowane jest dzisiaj wieczorem.

    Jak przekazał Mastalerek, ostateczna decyzja Andrzeja Dudy w sprawie „pierwszego kroku” do stworzenia rządu została już podjęta. Po przeprowadzeniu konsultacji i głębokim namyśle prezydent podjął swoją decyzję, która zostanie ogłoszona podczas wieczornego orędzia.

    Po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych Andrzej Duda przeprowadził konsultacje z przedstawicielami wszystkich partii, które uzyskały mandaty w Sejmie. W wyniku tych rozmów wyłonili się dwaj kandydaci na stanowisko premiera. Jednym z nich jest obecny premier, Mateusz Morawiecki, nominowany przez Prawo i Sprawiedliwość. A drugi to lider opozycji – Donald Tusk, reprezentujący Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę oraz Nową Lewicę.

    Politycy z PiS twierdzą, że dysponują większością w Sejmie, aby wesprzeć rząd Mateusza Morawieckiego. Z kolei przedstawiciele opozycji, powołując się na wyniki wyborów, które przekładały się na 248 mandatów dla ich koalicji, postulują, że to ich kandydat powinien zostać wybrany na stanowisko premiera.

  • w

    Nad Małopolską pojawiło się rzadkie zjawisko w postaci czerwonej zorzy polarnej (gazetakrakowska.pl)

    W niedzielę wieczorem nad Krakowem i Małopolską rozbłysła przepiękna zorza polarna, która wprawiła w zachwyt wielu entuzjastów niecodziennych zjawisk naturalnych. Zdjęcia czerwonej zorzy polarnej błyskawicznie stały się hitem internetu, przyciągając do siebie licznych internautów.

    Fotografie zorzy polarnej zamieszczali w internecie nie tylko mieszkańcy Małopolski, ale także Obserwatorium Astronomiczne UKEN na Suchorze w Gorcach. Jednakże prawdziwą perełką okazało się zdjęcie Krakowa zrobione z samolotu. Fotografię udostępnił Sebastian Kurd, pilota PLL LOT, który miał wyjątkową okazję, aby uwiecznić to czerwone zjawisko z wysokości ponad 11,5 tys. m nad miastem.

    Zorze polarne generowane są przez świecące cząsteczki tlenu, które najczęściej świecą na wysokości 120-300 km, emitując zielone światło. Jednak czerwona zorza jest już rzadszym zjawiskiem, które oznacza, że tlen świeci na wysokości powyżej 300 km. Warto podkreślić, że obserwowanie zorzy możliwe było również w innych częściach Polski.

    Karol Wójcicki, autor bloga „Z głową w gwiazdach”, uważa, że pojawienie się zorzy polarnej wiąże się z wysoką gęstością wiatru słonecznego, wynoszącą około 40 puaz na centymetr sześcienny, oraz współczynnikiem polaryzacji pola magnetycznego na poziomie -13 nT. Takie parametry niemal gwarantują pojawienie się tej czerwonej atrakcji.

  • w

    Samolot linii Enter Air z Egiptu do Katowic musiał lądować awaryjnie w Atenach (katowice.naszemiasto.pl)

    Pilot samolotu linii Enter Air, który leciał do Katowic z Marsa Alam w Egipcie, musiał podjąć decyzję o lądowaniu awaryjnym. Powodem dramatycznego zakończenia podróży była awaria maszyny, która zmusiła samolot do tymczasowego odstawienia pasażerów na lotnisko w Atenach. Nieplanowana przerwa nie trwała zbyt długo, dzięki czemu po krótkim postoju udało się wznowić podróż do Katowic.

    Początkowo planowano, że samolot wyląduje na lotnisku w Pyrzowicach o godzinie 12:55. Niestety, usterka spowodowała, że po godzinie 10:30 maszyna lądowała awaryjnie na lotnisku w Atenach. Linie Enter Air poinformowały, że załoga samolotu ENT4236 wykryła usterkę w trakcie lotu i zastosowała procedury awaryjnego lądowania na innym lotnisku niż docelowe.

    Pasażerowie czekali w Atenach na drugi samolot, którym mieli kontynuować swoją podróż do Katowic.

    Według relacji pasażerów, którzy podróżowali tym samolotem, problem spowodowany był pęknięciem szyby w kokpicie. Rzecznik prasowy Katowice Airport, Piotr Adamczyk, oznajmił, że port nie ponosi odpowiedzialności za tę sytuację, ponieważ samolot nie wystartował z ich lotniska, a jedynie miał na nie przylecieć.

    Linie Enter Air musiały stawić czoła problemowi i zapewnić pasażerom bezpieczną podróż do celu.

  • w

    Gala boksu w Zakopanem: Michał Cieślak w dalszym ciągu mistrzem Europy (zakopane.naszemiasto.pl)

    Michał Cieślak zachował tytuł mistrza Europy wagi junior ciężkiej w boksie, triumfując nad Irlandczykiem Tommy’m McCarthy’m. Starcie tych współczesnych gladiatorów było gwoździem programu gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night, która odbyła się w Zakopanem.

    Gala przyciągnęła wielu fanów boksu, oferując osiem emocjonujących pojedynków. Główna walka wieczoru, Michał Cieślak vs. Tommy McCarthy, zakończyła się przed czasem na korzyść Polaka.

    Początkowa runda była ostrożna, lecz druga zapewniła kibicom zdrową dawkę fantastycznych emocji. Zacięty pojedynek utrzymywał się aż do siódmej rundy, kiedy Polak posłał Irlandczyka na ringowe deski. Ostatecznie Cieślak zwyciężył przed czasem. Jednak jak sam stwierdził, McCarthy to trudny i wytrzymały przeciwnik.

    Kolejną ekscytującą walką był pojedynek Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka z Kolumbijczykiem Edwinem Mosquerą. Polak potrzebował niespełna minuty, aby znokautować przeciwnika prawym sierpem.

    W pozostałych walkach Jan Czerklewicz wygrał na punkty z Wenezuelczykiem Omarem Garcią, Ihosvany Garcia pokonał Kolumbijczyka Orlando de Jesusa Estradę przez nokaut techniczny, a Kamil Szeremeta zwyciężył na punkty z Panamczykiem Omirem Rodriguezem. Natomiast Kamil Bednarek pokonał Nikaraguańczyka Ramiro Blanco na punkty.

  • w

    Poszukiwania Grzegorza Borysa trwają już 17 dni. Podejrzany nadal pozostaje nieuchwytny (dziennikbaltycki.pl)

    Służby nadal prowadzą intensywne poszukiwania 44-letniego żołnierza Marynarki Wojennej, Grzegorza Borysa. Mieszkaniec Gryfina podejrzany jest o zabójstwo swojego sześcioletniego syna. Obszar działań koncentruje się na 2 ha wokół zbiornika Lepusz.

    Kpr. Daria Lubianiec, rzeczniczka prasowa Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu, ogłosiła, że dotychczasowe działania nie przyniosły przełomu w poszukiwaniach Grzegorza Borysa. Ponadto, nie ma też pewności, że przedmioty znalezione podczas przeczesywania Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego należą do podejrzanego. Obecnie poddawane są analizie.

    Po dwóch tygodniach od tragicznego wydarzenia służby zdecydowały się na zawężenie obszaru poszukiwań w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. W związku z decyzją aktualnie działania skupiają się na 2 ha wokół zbiornika Lepusz, który mieści się po drugiej stronie osiedla, a więc tam, gdzie mieszkał Grzegorz Borys.

    Kom. Karina Kamińska, rzeczniczka pomorskiej policji, informuje, że zabezpieczenie terenu wokół zbiornika wynika z uzyskanych informacji i zebranych śladów. Co więcej, nie można też wykluczyć, że podejrzany już nie żyje.

    Warto dodać, że teren przeszukiwany przez nurków wojskowych i strażaków-nurków jest trudny i niebezpieczny ze względu na mokradła i grzęzawiska. Ponadto, cały czas trwają konsultacje z ekspertami w celu dokładnego i bezpiecznego przeszukania obszaru.

    Żandarmeria Wojskowa korzysta z różnorodnego sprzętu specjalistycznego, takiego jak bezzałogowce, georadar, noktowizja i termowizja, helikoptery wojskowe oraz psy służbowe.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.