Więcej wpisów

  • w

    Licytacja ogromnego rogala marcińskiego. Dochód z aukcji wesprze „Wigilię polsko-ukraińską” (gloswielkopolski.pl)

    Na Facebooku trwa licytacja rogala marcińskiego XXL, która rozpoczęła się w piątek wieczorem. Dochód z aukcji zostanie przeznaczony na wsparcie dla „Wigilii polsko-ukraińskiej” organizowanej przez Fundację Pomocy Wzajemnej „Barka”.

    W internetowej licytacji pod postem fundacji Barka na Facebooku można zdobyć wyjątkowego, prawie 5-kilogramowego rogala marcińskiego. Dochód z tej licytacji zostanie przeznaczony na organizację „Wigilii polsko-ukraińskiej”, którą zaplanowano na 24 grudnia 2023 roku.

    Licytacja rozpoczęła się 4 listopada z ceną wywoławczą rogala wynoszącą 400 zł. Dnia 8 listopada o godzinie 15:00 najwyższa oferta przekraczała już 2100 złotych. Ze względu na duże zainteresowanie licytacja potrwa aż do 10 listopada do godziny 23:59. Z regulaminem licytacji można zapoznać się na stronie fundacji.

    Licytacja rogala to jedna z wielu inicjatyw fundacji Barka z okazji święta św. Marcina i imienin poznańskiej ulicy. Fundacja od dawna zaangażowana jest w pomoc potrzebującym, sprzedając rogale i pozyskując środki na przygotowanie wigilii dla osób samotnych, bezdomnych, chorych oraz tych znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej.

  • w

    Powstanie nowe połączenie kolejowe: Praga – Pardubice – Wrocław – Gdynia w dziewięć godzin (investmap.pl)

    Na mapie międzynarodowych połączeń kolejowych pojawi się nowa linia Ex32, która połączy Pragę, Pardubice, Wrocław i Gdynię. Uruchomienie linii planowane jest w przyszłym roku. České dráhy opublikowały szczegóły dotyczące nowej trasy, która będzie operatywna w kategorii EuroCity od grudnia 2024 roku.

    Nowy pociąg będzie wyposażony w 250 miejsc siedzących, w tym jeden wagon pierwszej klasy. Trasa poprowadzi z Pragi aż nad polskie wybrzeże Bałtyku, zatrzymując się po stronie czeskiej w Kolínie, Pardubicach, Ústí nad Orlicí, Letohradzie, Jablonném nad Orlicí i Lichkově. Natomiast w Polsce pociąg zatrzyma się we Wrocławiu, Poznaniu, Bydgoszczy, Gdańsku i Gdyni.

    W planach przewidywane są cztery pary pociągów, które wyruszą z Pragi o godzinach 6:56, 10:56, 14:56 i 18:56. Tabory będą obsługiwane przez PKP Intercity. Harmonogram przyjazdów do Pragi zostanie dostosowany zgodnie z umową ministerstwa transportu i czeskiego przewoźnika, z przyjazdami o godzinach 9:03, 13:03, 17:03 i 21:03. Podróż między Pragą a Wrocławiem ma trwać około czterech godzin, a między Pragą a Gdynią około dziewięciu godzin. 

    PKP Intercity obsługiwać będzie połączenia po stronie polskiej. Pociągi na tej trasie będą klimatyzowane, a pasażerowie będą mieć dostęp do Wi-Fi i przekąsek. W planach jest wprowadzenie wagonu restauracyjnego, co wydłuży skład o jeden wagon. Nowe pociągi mają zapewnić znacznie szybsze i wygodniejsze połączenie między Pragą a Dolnym Śląskiem, skracając czas podróży o około trzy godziny w porównaniu z obecną trasą przez Bohumín i Warszawę.

  • w

    Oskar Szafarowicz: sugerowanie, żebym zakończył aktywność publiczną dla własnego dobra, to ograniczanie wolności słowa (i.pl)

    Oskar Szafarowicz wyraził przekonanie, że jego aktywność medialna nie powinna być poddawana ocenie dyscyplinarnej. Jego zdaniem tylko kwestie związane z uczelnią są do tego uprawnione. Ponadto uważa też, że sugerowanie, aby zrezygnował z działalności publicznej, ponieważ wyszłoby mu to na dobre, jest ewidentnym naruszaniem wolności słowa.

    Oskar Szafarowicz poinformował, że otrzymał naganę od Komisji Dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego. Z tego względu obawia się, że każde jego kolejne „niewłaściwe” zaangażowanie w politykę może prowadzić do wydalenia z uczelni. Problem w tym, że nie jest jasno określone, co kwalifikuje się jako „niewłaściwe” działanie w sferze politycznej.

    Podczas ogłaszania werdyktu przewodniczący komisji stwierdził, że Uniwersytet Warszawski szanuje wolność słowa, ale działalność publiczna Szafarowicza wykracza poza granice godności studenta. Warto zaznaczyć, że Szafarowiczowi nie przedstawiono konkretnych kryteriów ani wytycznych, które pozwoliłyby mu uniknąć kolejnych „niewłaściwych” wypowiedzi.

    Aktualnie Oskar Szafarowicz oczekuje na pisemne uzasadnienie werdyktu, które otrzyma w ciągu kilku dni. Co więcej, obiecał również podzielić się uzasadnieniem werdyktu komisji na mediach społecznościowych. Szafarowicz zamierza też skorzystać z możliwości odwołania się od decyzji komisji dyscyplinarnej, najpierw do komisji odwoławczej, a później ewentualnie do sądu administracyjnego. Według niego rozpatrywanie jego aktywności medialnej w kontekście spraw dyscyplinarnych jest nieuzasadnione i narusza wolność słowa.

  • w

    Sąd uniewinnił Hansa G. w sprawie znieważania i kierowania gróźb karalnych. Wyrok jest prawomocny (i.pl)

    Sąd apelacyjny w Gdańsku podtrzymał uniewinnienie niemieckiego biznesmena Hansa G., który obrażał swoich polskich pracowników ze względu na narodowość. Natalia Nitek-Płażyńska, była pracownica firmy i główna osoba w sprawie, prowadziła długą i zaciętą batalię na sali sądowej.

    Sąd Apelacyjny w Gdańsku potwierdził wyrok sądu okręgowego, który uniewinnił Hansa G. od zarzutów kierowania gróźb karalnych wobec swoich byłych pracowników, w tym Natalii Nitek-Płażyńskiej. Co prawda, prokuratura zaskarżyła tę decyzję, ale wyrok jest już prawomocny. Natalia Nitek-Płażyńska powiedziała, że jest rozczarowana takim wynikiem sprawy. Według niej wypowiedzi Hansa G. były nie tylko obelżywe, ale także generowały strach wśród pracowników.

    W 2016 roku Nitek-Płażyńska ujawniła nagrania z pracy, na których jej pracodawca wyrażał skrajnie obraźliwe poglądy, a do tego groził przemocą. W pewnym momencie powiedział, że rozstrzelałby wszystkich Polaków, a następnie gloryfikował Adolfa Hitlera. Nagrania doprowadziły do postępowania karnego w związku ze znieważeniem i wysuwaniem gróźb karalnych.

    Nitek-Płażyńska wszczęła również sprawę cywilną przeciwko Hansowi G., która zakończyła się na jej korzyść. Otrzymała zarówno przeprosiny, jak i odszkodowanie na rzecz Muzeum Piaśnickiego.

    Sąd apelacyjny oddalił także wzajemne powództwo cywilne Hansa G., które opierało się na bezprawnym nagrywaniu. Warto dodać, że Hans G. został wcześniej skazany w innym procesie karnym za znieważanie swoich polskich pracownic.

  • w

    Błąd Tuska: Lider PO opublikował film, na którym płaci w pizzerii, ujawniając numer karty bankowej (i.pl)

    Donald Tusk wpadł w tarapaty po tym, jak dokonał nieostrożnej płatności kartą w jednej z pizzerii, publikując całą sytuację na swoim profilu w mediach społecznościowych. Obecnie pojawiają się ostrzeżenia dotyczące potencjalnych skutków tego incydentu, zamieszczone przez specjalistyczną grupę na platformie X.

    Na profilu Tuska pojawiło się pozornie niewinne nagranie przed jego wizytą w Jagodnie. W ciągu zaledwie siedmiu sekund polityk naraził się na poważne zagrożenie. Szczegóły tego incydentu ujawnił profil Niebezpiecznik na platformie X. Niebezpiecznik napisał, że Donald Tusk pewnie nie śledzi tego profilu, bo inaczej wiedziałby, że w ciągu dwóch godzin po opublikowaniu takiego filmiku na Facebooku najlepiej zablokować kartę.

    Okazało się, że na filmie Tusk pokazał moment dokonywania płatności oraz numer swojej karty bankowej, co mogło skutkować potencjalnymi oszustwami. Warto tutaj zaznaczyć, że należy unikać płacenia w sklepach smartfonem, szczególnie wtedy, gdy ktoś nagrywa całą sytuację.

    Jeden z internautów zwrócił uwagę na brak widocznego numeru CVC na filmie. Jednak Niebezpiecznik wyjaśnił, że CVC nie zawsze jest wymagany do dokonania transakcji. W związku z tym istnieje ryzyko naruszenia i obciążenia karty nawet bez tej informacji.

  • w

    Paweł P. oskarżony o próbę zabójstwa maczetą Grzegorza K. w Krakowie. Ofiara doznała licznych obrażeń (gazetakrakowska.pl)

    Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Wschód prowadzi śledztwo w sprawie Pawła P. Mężczyzna podejrzany jest o brutalny atak maczetą na Grzegorza K., do którego doszło 26 października w Krakowie. Sprawca zaatakował swoją ofiarę z myślą o pozbawieniu jej życia. Agresor wielokrotnie atakował Grzegorza K., zadając mu maczetą liczne rany głowy i rąk. Obrażenia są bardzo rozległe i wskazują na powagę przestępstwa. Napastnikowi grozi nawet dożywocie.

    Atak spowodował u ofiary poważne obrażenia, w tym przecięcie tętnicy z obfitym krwawieniem, siedem ran ciętych na twarzoczaszce, pęknięcie pokrywy czaszki, oderwanie fragmentu ciemieniowego czaszki, liczne rany kłute na lewym przedramieniu, rany na lewej ręce i odcięty fragment skóry na kciuku prawej ręki. Pomimo tak brutalnego ataku sprawca nie zdołał zabić swojej ofiary.

    Napastnik groził też Grzegorzowi K., że pozbawi go życia. Paweł P. dopuścił się tego przestępstwa w ciągu pięciu lat od odbycia co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwo o podobnym charakterze. Z tego względu teraz może go czekać nawet dożywotni pobyt w więzieniu.

    Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec Pawła P. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

  • w

    Studenci oddali ponad 10 litrów krwi w ramach akcji Wampiriada w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    W dniu 7 listopada odbyła się kolejna odsłona ogólnopolskiej akcji Wampiriada, zorganizowanej przez Niezależne Zrzeszenie Studentów we współpracy z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Krwiobus zaparkował przed Uniwersytetem Ekonomicznym w Katowicach, gdzie studenci tłumnie zgłosili swoją pomoc potrzebującym.

    Jesienna edycja Wampiriady pozwoliła zebrać ponad 10 litrów krwi. Natomiast kolejne miasta, do których zawita Wampiriada, to Kraków, Wrocław i Lublin.

    Wampiriada to inicjatywa studencka o długiej historii, skupiająca się na oddawaniu krwi. Każdego roku organizowane są dwie edycje – wiosenna i jesienna. 7 listopada Wampiriada powróciła do Katowic, z krwiobusem na parkingu Uniwersytetu Ekonomicznego przy ul. Bogucickiej. Koordynator jesiennej edycji, Kacper Wójcik, oznajmił, że oddawanie krwi ma ogromne znaczenie, ponieważ jeden dawca może w ten sposób uratować do sześciu innych osób.

    W ciągu dnia w krwiobusie pojawiło się 51 dawców krwi, ale tylko 23 z nich mogło oddać krew. Każdy z dawców przekazał 450 ml krwi, co dało w sumie ponad 10 litrów krwi zebranej podczas jesiennej Wampiriady w Katowicach.

    Wampiriada zaprasza do udziału wszystkich, którzy mają zamiar oddać krew, ale głównym celem jest promowanie honorowego krwiodawstwa wśród studentów. Jesienna edycja Wampiriady odbyła się nie tylko w Katowicach, ale także w Warszawie, Rzeszowie i Gdańsku, kontynuując swoją misję pomagania i edukacji w zakresie krwiodawstwa.

  • w

    Nocna akcja ratunkowa w Tatrach. Dwie kobiety bez wyposażenia zgubiły się na szlaku (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dwaj mężczyźni, którzy byli wyposażeni w sprzęt do wędrówek po górach, pozostawili w Tatrach dwie kobiety, które nie miały przy sobie odpowiedniego sprzętu na taką wyprawę. Przebywając w schronisku, o godzinie 23:00 mężczyźni postanowili zgłosić sytuację ratownikom TOPR. Rozpoczęto akcję poszukiwawczą, która zakończyła się sukcesem o 6.30 rano.

    Do incydentu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, około godziny 23:00. Dwóch turystów, którzy dotarli do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, skontaktowało się z centralą TOPR, informując ratowników o zniknięciu dwóch kobiet. Jednak nie potrafili określić dokładnej lokalizacji i do tego nie mieli kontaktu z kobietami.

    Jak podaje Tomasz Wojciechowski, ratownik TOPR, mężczyźni powiedzieli, że ostatni raz widzieli kobiety w okolicy Przełęczy Krzyżne, ale nie mieli pewności, gdzie się teraz znajdują. Wyjaśnili, że w przeciwieństwie do kobiet mieli odpowiedni sprzęt do wyprawy.

    Okazało się, że kobiety nie miały czołówek ani raków. A do oznakowania swojej lokalizacji używały jedynie światła z telefonów komórkowych, co doprowadziło do szybkiego wyczerpania baterii. Ostatecznie straciły zarówno źródło światła, jak i możliwość kontaktu.

    TOPR oddelegował do nocnej akcji ośmiu ratowników. O godzinie 3:00 odnaleziono turystki w rejonie Pańszczyckiej Koleby. Kobiety przemarzły, ale dopisywał im dobry stan zdrowia i nie odniosły żadnych poważnych obrażeń. Akcja ratunkowa zakończyła się o godzinie 6.30.

  • w

    Wrzucił taksówkarza do bagażnika z zamiarem zabójstwa. Grozi mu dożywocie (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku prowadzi dochodzenie w sprawie próby zabójstwa 25-letniego kierowcy taksówki. Wcześniej, 4 listopada, rodzina zgłosiła zaginięcie mężczyzny. W wyniku działań samochód z uwięzionym kierowcą został odkryty w okolicach Martwej Wisły, a ofiara w stanie ciężkim trafiła do szpitala.

    Sprawca, który porwał taksówkarza, dopuścił się tego czynu 4 listopada około godziny 4:00. Po zakończeniu kursu 27-letni klient taksówki zaatakował kierowcę, używając różnych środków obezwładniających, takich jak paralizator, gaz łzawiący i przemoc fizyczna. Sprawca skonfiskował telefony komórkowe, gotówkę w wysokości 2000 zł oraz dokumenty, a następnie wrzucił 25-latka do bagażnika. Potem przewiózł go w inne miejsce, gdzie wyrzucił go na brzeg cieku wodnego, a później znowu umieścił w bagażniku.

    Sprawca opuścił miejsce, zostawiając pokrzywdzonego w zamkniętym samochodzie. Według wstępnej opinii sądowo-lekarskiej ofiara doznała poważnych obrażeń ciała, zagrażających jej życiu i zdrowiu przez co najmniej 7 dni.

    Podejrzany został aresztowany 5 listopada, a w jego mieszkaniu natrafiono na dokumenty taksówkarza, a także narkotyki i naboje. Prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzuty usiłowania zabójstwa, dokonania rozboju oraz pozbawienia wolności. Za takie przestępstwa podejrzany może otrzymać nawet dożywocie. Ponadto, przedstawiono mu też zarzut nielegalnego posiadania narkotyków w postaci amfetaminy i naboju myśliwskiego.

  • w

    Żandarmeria Wojskowa prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnej publikacji zdjęć ciała Grzegorza Borysa (dziennikbaltycki.pl)

    Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie w sprawie zdjęć ukazujących ciało Grzegorza Borysa, które zostało wydobyte ze zbiornika Lepusz. Okazuje się, że zdjęcia zostały bezprawnie ujawnione na mediach społecznościowych.

    Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, za pośrednictwem rzeczniczki Grażyny Wawryniuk, ogłosiła, że Żandarmeria Wojskowa podjęła śledztwo w sprawie rozpowszechnienia zdjęć ciała i twarzy Grzegorza Borysa w internecie. Aktualnie śledczy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

    Warto zaznaczyć, że zdjęcia ciała Grzegorza Borysa pojawiły się zarówno w trójmiejskich mediach, jak i na platformie X oraz innych witrynach internetowych. Fotografie przedstawiają ciało 44-letniego Grzegorza Borysa, które zostało wydobyte z wody.

    Należy dodać, że wczoraj rozpoczęto sekcję zwłok Grzegorza Borysa. Badania sekcyjne przeprowadzane w Zakładzie Medycyny Sądowej w Gdańsku pozwolą ustalić przyczynę śmierci oraz określić moment zgonu.

    Były żołnierz poszukiwany był przez blisko tysiąc funkcjonariuszy z Pomorza. Jak na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że powodem śmierci było utonięcie. Co więcej, nieoficjalne źródła podają, że ciało Grzegorza Borysa miało ranę postrzałową głowy.

  • w

    Straż Graniczna w Dorohusku (pow. chełmski) zatrzymała obywatela USA poszukiwanego czerwoną notą Interpolu (kurierlubelski.pl)

    Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki w Dorohusku zatrzymali poszukiwanego czerwoną notą Interpolu obywatela Stanów Zjednoczonych. Podejrzanym jest mężczyzna w wieku 57 lat, który był ścigany za nielegalne posiadanie broni oraz handel narkotykami.

    Na terenie kolejowego przejścia granicznego w Dorohusku, przy wjeździe do Polski, funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 57-letniego obywatela USA, który był poszukiwany przez hiszpańskie organy ścigania. Według ustaleń strażników granicznych, mężczyzna figurował w międzynarodowej czerwonej notce Interpolu z powodu nielegalnego posiadania broni i handlu narkotykami.

    Kpt. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, poinformował, że zatrzymany pozostaje obecnie w gestii polskiego wymiaru sprawiedliwości, oczekując na dalsze decyzje w kwestii ewentualnej ekstradycji.

    Rzecznik dodał, że ujawnianie poszukiwanych osób stanowi część zadań powierzonych Straży Granicznej przez uprawnione organy ścigania. Nadbużański Oddział SG przeprowadza tego rodzaju czynności przede wszystkim na przejściach granicznych, ale też poza nimi.

    Czerwona nota Interpolu to globalna informacja dla organów ścigania o konieczności zlokalizowania i tymczasowego aresztowania poszukiwanej osoby, a także przekazania jej państwu poszukującemu. Kroki te podejmowane są w sytuacjach, gdy osoba uważana jest za niebezpieczną i wymaga pilnego aresztowania.

  • w

    Podpisano umowę na budowę nowego parku maszyn na stadionie żużlowym w Zielonej Górze (gazetalubuska.pl)

    W Zielonej Górze ujawniono długo wyczekiwane informacje, które dotyczą nowego parku maszyn na stadionie żużlowym przy ulicy Wrocławskiej. Umowa z wykonawcą została już podpisana, co spotkało się z gorącą aprobatą zarówno wśród kibiców, jak i samych zawodników.

    W przetargu zwyciężyła lokalna firma, Commercial Networks Service, która przejmie realizację zadania o wartości 6,5 mln zł. W ramach projektu nowy parking pojawi się na terenie obecnego sektora dla kibiców gości, który zostanie przeniesiony w rejon drugiego łuku. Ponadto, planuje się także budowę nowych toalet na koronie drugiego łuku.

    Projekt jest wyjątkowo wymagający, ponieważ termin zakończenia przypada na marzec, tuż przed rozpoczęciem sezonu żużlowego. Realizacja będzie opierać się na prefabrykatach, a jednym z kluczowych założeń jest brak opóźnień spowodowanych złymi warunkami atmosferycznymi, jakie mogą pojawić się zimą.

    Nowy park maszyn będzie dużo większy od poprzedniego, oferując 18 nowoczesnych boksów dostosowanych do najnowszych przepisów ekstraligi. Cały parking zostanie podzielony na dwie części, przeznaczone dla gospodarzy i gości. Istotną zmianą będzie również lekko przesunięta brama wjazdowa i wyjazd z parkingu wzdłuż prostej.

    Prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki, wskazał na znaczenie terminu realizacji projektu i wyraził też pełne zaufanie wobec wykonawcy. Prace rozpoczną się już 7 listopada, a kluczowym elementem tego przedsięwzięcia jest czas.

  • w

    Radny Pawlicki (PiS) nazwał „Zieloną kanalią” radnego Słowika (KO). W rezultacie wyciszono jego mikrofon (gs24.pl)

    Radny Marcin Pawlicki, szef klubu PiS, podczas debaty nazwał radnego Przemysława Słowika (KO) „Zieloną kanalią”. Słowa polityka momentalnie wywołały stanowczy protest ze strony przewodniczącej rady miasta, co w rezultacie doprowadziło do chwilowego wyciszenia mikrofonu.

    Konflikt między tą dwójką radnych trwa już bardzo długo i w przeszłości prowadził już do wielu spięć na sesjach rady. Słowik, który reprezentuje Zielonych, krytykował rządzących za traktowanie samorządów, podczas gdy Pawlicki, szef klubu PiS i wiceprezes ENEI, bronił rządowych działań. Podczas debaty nad projektem podwyżek podatku od nieruchomości Pawlicki użył zwrotu „Zielona kanalia”, kierując go w stronę Słowika.

    Radni KO argumentowali, że podwyżki są konieczne z powodu centralizacji i odbierania środków samorządom przez rząd PiS. Słowik podkreślał rosnące koszty i inflację oraz kwestionował wydatki fundacji ENEA na referendum dotyczące uchodźców.

    Pawlicki oskarżył Platformę Obywatelską o hipokryzję w kwestii finansów samorządów i wspomniał też o tym, że Słowik nie uzyskał mandatu w wyborach. Ponadto stwierdził, że lewicowa propaganda musi trafić do „śmietnika”, a Koalicja Obywatelska wycofuje swoje obietnice dotyczące zerowego oprocentowania w kwestii kredytów mieszkaniowych. Na koniec dodał, że Słowik to „Zielona kanalia”.

    Przewodnicząca rady miasta, Grażyna Łażewska, zareagowała na Pawlickiego, apelując o ostrożność w wypowiedziach. Na sali zawrzało od protestów i oburzenia na słowa Pawlickiego, któremu na chwilę wyłączono mikrofon.

  • w

    W budynku dworca Poznań Główny rozstawiane są czarne wiadra na wodę deszczową (gloswielkopolski.pl)

    Radni Młodzieżowego Sejmiku Województwa Wielkopolskiego podjęli działania w sprawie przeciekającego budynku, który jest wizytówką nowego dworca Poznań Główny. Grupa postanowiła wysłać w tej sprawie pismo do PKP S.A.

    Problem z elewacją budynku dworca Poznań Główny, nazywanego potocznie „Chlebak”, wynika z wielokrotnych awarii, które następują w deszczowe dni, kiedy elewacja nie wytrzymuje napływającej wody. Z tego powodu obsługa musi rozstawiać wiadra służące do zbierania wody deszczowej.

    Jak podaje Kamil Wojda, przewodniczący Komisji Transportu w Młodzieżowym Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, radni młodzieżowi, Milena Wąsik i Pedro Ćwikliński, przeprowadzili obywatelską kontrolę stanu budynku i zapytali PKP S.A. o sytuację związaną z elewacją. Jednak przez dwa miesiące nie otrzymano żadnej odpowiedzi.

    W rezultacie PKP S.A. skierowała swoją odpowiedź do Pedro Ćwiklińskiego, informując, że podjęto działania mające na celu uszczelnienie elewacji budynku. Ponadto, zdecydowano się także na zastosowanie środków, które będą trzymać gołębie z dala od dworca.

    Aktualnie trwają prace czyszczenia ścian i odmalowywanie klatek schodowych. Poszukiwany jest także wykonawca do prac w trudnodostępnych miejscach obiektu. Spółka bierze pod uwagę różne rozwiązania w celu uszczelnienia elewacji. A w przypadku niesatysfakcjonujących wyników planuje uzyskać ekspertyzę techniczną w celu wyboru najodpowiedniejszej metody naprawy.

  • w

    Gigantyczne korki na autostradzie A4 na granicy niemieckiej. Policja przeprowadza wzmożone kontrole pojazdów (gazetawroclawska.pl)

    Na autostradzie A4, prowadzącej do polsko-niemieckiej granicy w okolicach węzła Jędrzychowice, doszło do znacznego utrudnienia w ruchu drogowym. Jest to nie tylko efekt zakończenia długiego weekendu, ale także wzmożonych kontroli granicznych, które przeprowadzane są przez niemieckich funkcjonariuszy.

    Wczoraj rano na autostradzie A4 korki rozrosły się do prawie 10 kilometrów i nie przestawały się wydłużać. Podobne problemy pojawiły się również na równoległej drodze krajowej nr 94.

    Na autostradzie A4 w stronę niemieckiej granicy można zaobserwować znaczne utrudnienia w ruchu drogowym. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) poinformowała, że od 5 listopada rozszerzono kontrole graniczne zaraz za wjazdem na autostradę, co wywołało ogromne korki.

    Około godziny 8:00 sznur pojazdów osiągnął już 6,5 kilometra, a dwie godziny później przekroczył 10 km i nie przestawał się wydłużać. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ utrudnienia trwały aż do późnych godzin popołudniowych.

    Podobne problemy komunikacyjne wystąpiły również na drogach krajowych nr 94 i nr 30. Podróżując z Bolesławca w kierunku Zgorzelca, kierowcy musieli zmierzyć się z korkiem, który rozpoczynał się już 12 kilometrów od granicy, a kończył się przy rondzie w pobliżu Galerii Słowiańskiej w Zgorzelcu.

  • w

    Donald Tusk skrytykował centralizację władzy w Polsce i wypowiedział się w kwestii CPK (i.pl)

    Donald Tusk wypowiedział się w kontekście Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak twierdzi lider Koalicji Obywatelskiej, wolałby wskoczyć do taksówki, która zawiezie go na lotnisko w Trójmieście, niż podróżować pociągiem do Baranowa. Słowa Tuska mogą oznaczać zahamowanie inwestycji, które planuje i realizuje partia PiS.

    Podczas spotkania z mieszkańcami Jagodna, Donald Tusk uwolnił lawinę krytyki wobec Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza na temat tendencji tej partii do centralizacji i koncentracji władzy wokół postaci Jarosława Kaczyńskiego.

    Tusk wspomniał również o swoim wkładzie i wysiłku, jakie włożył w rozwój lokalnych lotnisk, gdy sprawował funkcję premiera, szczególnie w kontekście przygotowań do Euro 2012.

    Na koniec Donald Tusk oznajmił, że prędzej zdecydowałby się na 20-minutową podróż taksówką na lotnisko, niż na przejazd pociągiem do Baranowa. Lider Koalicji Obywatelskiej dodał, że taka opcja pewnie jest nie tylko tańsza, ale i mniej czasochłonna. Swoją wypowiedź podsumował słowami, że chce, aby Polacy odzyskali swój kraj.

  • w

    Ukraiński muzyk Kirill Bledny: Wk****a mnie język polski, a Polacy to debile, którzy powinni mówić po rosyjsku (i.pl)

    Ukraińska grupa Poshlaya Molly planuje serię pięciu koncertów w Polsce w 2023 roku. Zespół założony przez Kirilla Bledny’ego ma zagrać w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Jednak w obliczu kontrowersyjnych słów, jakie ostatnio wypowiedział wokalista, koncerty mogą się nie odbyć. Bledny stwierdził, że język polski go „wk****a”, a Polacy to „debile, którzy powinni mówić po rosyjsku”.

    Poshlaya Molly, zdobywający popularność zespół, ma zaplanowane koncerty w Polsce na koniec listopada i w grudniu. Kirill Bledny, wokalista grupy, wywołał kontrowersje, nazywając język polski „wk*****jącym” i dodał, że Polacy powinni posługiwać się językiem rosyjskim. Wypowiedź ta spotkała się z negatywnymi reakcjami, a muzyk później próbował wyjaśnić na Instagramie, że był to tylko żart.

    Po kontrowersyjnej wypowiedzi Kirill Bledny nagrał wideo z przeprosinami, wyjaśniając, że jego słowa były parodią rosyjskiego imperialisty. Niemniej jednak wiele osób nie zrozumiało tego „dowcipu” i domaga się odwołania koncertów zespołu w Polsce.

    Poshlaya Molly to ukraińska grupa znana z kontrowersyjnych teledysków i ironicznych tekstów. Zespół zgarnął wiele nagród muzycznych, w tym Jager Music Awards dla najlepszego zespołu rockowego. Poshlaya Molly jest fenomenem na ukraińskiej scenie muzycznej. Zespół zdobył popularność w internecie dzięki debiutanckiemu albumowi i kontrowersyjnym teledyskom.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda wskazał nowego premiera i marszałka seniora. Opinie polityków są podzielone (i.pl)

    W poniedziałek wieczorem prezydent Andrzej Duda ogłosił swoje decyzje dotyczące formowania rządu. Zadaniem tym zajmie się premier Mateusz Morawiecki, a funkcję marszałka seniora obejmie Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Decyzja prezydenta wywołała różne reakcje wśród polskich polityków.

    Prezydent Duda podkreślił, że postanowił kontynuować tradycję, zgodnie z którą zwycięska partia ma pierwszeństwo w formowaniu rządu. W związku z tym premierem nadal pozostaje Mateusz Morawiecki. Z kolei marszałek senior, Marek Sawicki, przyjął powierzoną mu funkcję z dużym zadowoleniem, deklarując prowadzenie działań zgodnie z konstytucją.

    Opinie polityków

    Rafał Bochenek, rzecznik PiS, uznał decyzję prezydenta za potwierdzenie tradycji konstytucyjnej, a także możliwość oficjalnych rozmów na temat rządu na kolejną kadencję.

    Lewica była bardziej sceptyczna w swoich komentarzach. Marcin Horała zauważył, że wybór Marka Sawickiego jest gestem docenienia zwycięskiej formacji, ale jednocześnie uznał tę decyzję za kontynuację politycznego teatru.

    Dariusz Klimczak, wiceprezes PSL, docenił Sawickiego jako marszałka seniora, wskazując na jego dorobek parlamentarny. Aczkolwiek zaznaczył też, że decyzja może mieć związek z ostudzeniem emocji w opozycji po desygnowaniu na premiera Mateusza Morawieckiego.

    Przemysław Wipler z Konfederacji zapowiedział, że żaden z posłów Konfederacji nie poprze Mateusza Morawieckiego przy uzyskiwaniu wotum zaufania.

    Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej sugerował, że Donald Tusk powinien jak najszybciej stanąć na czele rządu, a Katarzyna Lubnauer uznała decyzję prezydenta za wybór dla partii, a nie dla Polski.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.