Dwaj mężczyźni, którzy byli wyposażeni w sprzęt do wędrówek po górach, pozostawili w Tatrach dwie kobiety, które nie miały przy sobie odpowiedniego sprzętu na taką wyprawę. Przebywając w schronisku, o godzinie 23:00 mężczyźni postanowili zgłosić sytuację ratownikom TOPR. Rozpoczęto akcję poszukiwawczą, która zakończyła się sukcesem o 6.30 rano.
Do incydentu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, około godziny 23:00. Dwóch turystów, którzy dotarli do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, skontaktowało się z centralą TOPR, informując ratowników o zniknięciu dwóch kobiet. Jednak nie potrafili określić dokładnej lokalizacji i do tego nie mieli kontaktu z kobietami.
Jak podaje Tomasz Wojciechowski, ratownik TOPR, mężczyźni powiedzieli, że ostatni raz widzieli kobiety w okolicy Przełęczy Krzyżne, ale nie mieli pewności, gdzie się teraz znajdują. Wyjaśnili, że w przeciwieństwie do kobiet mieli odpowiedni sprzęt do wyprawy.
Okazało się, że kobiety nie miały czołówek ani raków. A do oznakowania swojej lokalizacji używały jedynie światła z telefonów komórkowych, co doprowadziło do szybkiego wyczerpania baterii. Ostatecznie straciły zarówno źródło światła, jak i możliwość kontaktu.
TOPR oddelegował do nocnej akcji ośmiu ratowników. O godzinie 3:00 odnaleziono turystki w rejonie Pańszczyckiej Koleby. Kobiety przemarzły, ale dopisywał im dobry stan zdrowia i nie odniosły żadnych poważnych obrażeń. Akcja ratunkowa zakończyła się o godzinie 6.30.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!