Więcej wpisów

  • w

    Mieszkaniec Gliwic zostawił w aucie 5-letniego syna i poszedł na dyskotekę w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    50-letni mieszkaniec Gliwic zostawił swojego syna w aucie, a sam postanowił zakosztować zabawy w klubie nocnym. Około godziny 2:00 dwóch mężczyzn zauważyło płaczące dziecko w samochodzie, w związku z czym zgłosili sprawę na policję. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat w zakładzie karnym.

    50-letni mężczyzna przyjechał na dyskotekę wraz ze swoim 5-letnim synem, ale nie został wpuszczony do lokalu z powodu towarzyszącej mu osoby nieletniej. Z tego względu zdecydował się na zostawienie dziecka w samochodzie, a sam poszedł korzystać z uroków nocnej imprezy.

    Płaczący chłopiec został zauważony przez dwóch mężczyzn, którzy wezwali policję. Mężczyźni zaopiekowali się malcem do czasu przyjazdu funkcjonariuszy.

    Chłopiec wyjaśnił policjantom, że zazwyczaj mieszka z mamą, a w weekendy opiekuje się nim tata. Niestety, tego wieczora ojciec zostawił go w samochodzie i zniknął. Ponadto, nawet nie wyszedł z lokalu podczas interwencji. Na miejsce wezwano też karetkę pogotowia, ale na szczęście dziecko nie wymagało pomocy medycznej.

    W momencie, gdy ojciec wrócił do samochodu, wsiadł do pojazdu i pojechał do domu. Nawet nie zauważył, że w samochodzie nie ma już jego syna. Kilka godzin później został aresztowany przez policję i dostarczony na komisariat. A tam okazało się, że był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Jego krew zabezpieczono do dalszych badań.

    Mężczyzna został umieszczony w areszcie policyjnym po tym, jak przedstawiono mu zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Za popełniony czyn może otrzymać nawet 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Wyższe opłaty za prąd dla tatrzańskich gmin. Zakopane myśli o instalacji paneli fotowoltaicznych (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopane planuje zainstalować 32 panele fotowoltaiczne na budynkach miejskich. W ten sposób miasto zamierza zmniejszyć koszty energii elektrycznej. Od 2024 r. w Zakopanem będą pobierane wyższe opłaty za prąd, co dotknie również inne tatrzańskie gminy. Powodem jest nowa i droższa umowa na energię elektryczną.

    Ubiegłej zimy wiele samorządów ograniczało oświetlenie świąteczne oraz nocne oświetlenie uliczne w kraju. Jednak Zakopane i sąsiednie samorządy tatrzańskie nie miały takich problemów, ponieważ mogły pochwalić się korzystnymi warunkami cenowymi za energię elektryczną.

    Prognozy wskazują, że cena za energię w 2024 r. wzrośnie do 0,7740 zł netto za kWh, a w 2025 r. do 0,7890 zł netto za kWh. Warto tu zaznaczyć, że w 2023 r. gminy tatrzańskie płaciły 0,2899 zł netto za kWh. Z tego względu gminy podejmują działania mające na celu obniżenie kosztów poprzez instalację paneli fotowoltaicznych na budynkach miejskich. Aktualnie planowane są dokładne badania dotyczące opłacalności i możliwości montażu paneli.

    Koszty instalacji paneli fotowoltaicznych nie są jeszcze znane, ale Zakopane już poszukuje środków w zewnętrznych programach wsparcia. Dotychczas miasto nie zainstalowało żadnych paneli fotowoltaicznych na swoich budynkach, w przeciwieństwie do innych samorządów z regionu Tatr, które już wcześniej zrealizowały podobne projekty. Panele zostały zamontowane na szkołach, ośrodkach kultury i budynkach urzędu gminy. Ponadto, powiat tatrzański ma działające instalacje fotowoltaiczne na budynku starostwa tatrzańskiego.

  • w

    Budynek gdyńskiej „Jedynki” zostanie przekształcony w Centrum Nowoczesnego Seniora (dziennikbaltycki.pl)

    Pojawiły się plany dotyczące przekształcenia budynku gdyńskiej „Jedynki” w Centrum Nowoczesnego Seniora. Miasto zamierza zafundować obiektowi atrakcyjny lifting, a prace nad projektem mają zakończyć się w ciągu 13 miesięcy.

    Populacja Gdyni liczy aktualnie około 70 tysięcy osób w wieku 60 lat lub starszych. Natomiast brak odpowiednich miejsc dla aktywności seniorów w istniejących klubach i placówkach miejskich skłonił urzędników do podjęcia decyzji o wybudowaniu Centrum Nowoczesnego Seniora, które ma powstać przy ul. 10 Lutego.

    Jak podaje wiceprezydent Gdyni, Michał Guć, przekształcenie dawnego budynku szkolnego w Centrum Nowoczesnego Seniora jest już planowane od dawna. I pomimo trudności związanych z zabytkowym charakterem budynku, projekt modernizacji został już przygotowany i zatwierdzono też pozwolenie na budowę.

    Koszt adaptacji budynku szacowany jest na około 17 milionów złotych (brutto), a prace mają rozpocząć się jeszcze w roku bieżącym. Projekt Centrum Nowoczesnego Seniora jest rezultatem twórczym Pracowni Architektonicznej Andrzej Andrzejewski.

    Za szeroki zakres prac będzie odpowiedzialna firma Xemar, która zajmie się m.in. przebudową wnętrza zabytkowego budynku, instalacjami wewnętrznymi, ułatwieniami dla osób niepełnosprawnych, zagospodarowaniem terenu, oświetleniem, a także przebudową ul. Szkolnej na ciąg pieszo-rowerowy.

  • w

    Już w piątek otwarcie lodowiska na Placu Zebrań Ludowych w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    Gdański Archipelag Kultury gorąco zaprasza mieszkańców na inaugurację sezonu zimowego, która odbędzie się 17 listopada na gdańskim lodowisku. Z lodowej tafli będzie można korzystać każdego dnia tygodnia, z wyjątkiem poniedziałku, który przeznaczony jest dla grup zorganizowanych.

    Gdański Archipelag Kultury potwierdził, że ceny za korzystanie z lodowiska pozostają bez zmian. Za jednorazowe wejście na taflę pobierane jest 20 złotych za godzinę. Dla rodzin – dwóch dorosłych i dwójki dzieci do lat 14 – wstęp kosztuje 60 złotych. Natomiast wypożyczenie lub ostrzenie łyżew to wydatek w wysokości 15 złotych. Wypożyczenie kasku jest bezpłatne.

    Ponadto, posiadacze Karty Mieszkańca raz w roku mają możliwość bezpłatnego wejścia na lodowisko, podobnie jak posiadacze Karty Dużej Rodziny, którzy mogą korzystać z darmowego wstępu w każdy pierwszy czwartek miesiąca.

    Gdańskie lodowisko, zarządzane przez Gdański Archipelag Kultury, wyróżnia się pełnowymiarową taflą, dzięki której obiekt przyjmuje rocznie niemal 100 tysięcy łyżwiarzy. Stanowi to około 20 procent populacji miasta.

    Popularność lodowiska wynika z tego, że wyglądem przypomina balon i mieści się w korzystnej lokalizacji na Placu Zebrań Ludowych, w samym sercu miasta. Lodowisko czynne jest przez cały tydzień, ale w poniedziałki mogą wejść jedynie grupy zorganizowane.

    Obiekt prawdopodobnie będzie otwarty do marca 2024 r.

  • w

    Pojawiły się plany wzniesienia 40-metrowego bloku przy ul. Północnej w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Lublin planuje wzniesienie 40-metrowego bloku mieszkalnego z 120 apartamentami przy ul. Północnej. Obiekt ma powstać w sąsiedztwie Hotelu Hampton by Hilton. Realizacja tej inwestycji opiera się na wykorzystaniu specjalnej ustawy „lex deweloper”.

    Spółka LUK złożyła wniosek do ratusza o zgodę na budowę kompleksu mieszkaniowego przy ul. Północnej, wykorzystując ustawę „lex deweloper”, ułatwiającą budownictwo wielorodzinne. Planowana lokalizacja budynku o wysokości 40 metrów znajduje się w bliskim sąsiedztwie hotelu Hampton by Hilton.

    Projekt obejmuje budowę 120 mieszkań o różnej powierzchni od 33 do 87 mkw. Budynek ma mieć 17 kondygnacji: 14 nadziemnych, w tym 12 mieszkalnych, a także 3 kondygnacje podziemne z parkingami. Na parterze i poziomach -3, -2, i -1 zaplanowano miejsca parkingowe, a kondygnację oznaczoną jako +2 przeznaczono na usługi. W ramach inwestycji powstanie też zielony dach o powierzchni ponad 900 mkw. Będzie to przestrzeń rekreacyjna z elementami małej architektury.

    Według szacunków projektanta budynek pomieści około 250 osób, dla których zostanie również stworzonych prawie 200 miejsc postojowych. Dodatkowo będą też cztery miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych oraz jedno stanowisko do ładowania samochodów elektrycznych.

    Ostateczną decyzję o budowie bloku przy ul. Północnej podejmą radni miejscy. Jest to kolejna inwestycja LUK w tym obszarze, po „Dwóch Wieżach” – apartamentowcach dla studentów. Planowany budynek ma stanowić uzupełnienie funkcjonalne całego kwartału zabudowy, łącząc istniejące obiekty i rozładowując ruch komunikacyjny w okolicy. Natomiast architektura ma wpasować się w otoczenie, wzbogacając układ urbanistyczny tej części Lublina.

  • w

    Pijana kobieta uciekała przed policją w kierunku Zielonej Góry, łamiąc liczne przepisy drogowe (gazetalubuska.pl)

    Będąca pod wpływem alkoholu kobieta postanowiła nie zatrzymywać się do kontroli drogowej i rzuciła się do ucieczki. Mundurowi błyskawicznie wszczęli pościg za podejrzaną, która po drodze spowodowała poważne wykroczenia. W wyniku swojej nieodpowiedzialnej jazdy kobiecie grozi teraz do 5 lat więzienia.

    Jak podaje asp. Justyna Sęczkowska-Sobol, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli, podczas rutynowego patrolu funkcjonariusze policji zatrzymali samochód osobowy, który prowadzony był przez kobietę. Policjanci dawali jej sygnały, aby zatrzymała się do kontroli. Zamiast tego, podejrzana rozpoczęła ucieczkę w kierunku Zielonej Góry.

    Ignorując przepisy drogowe, stwarzała duże zagrożenie na drodze. Po krótkim pościgu mundurowi zatrzymali kobietę, a następnie przebadali ją alkomatem. Test wykazał, że miała promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Podejrzana została przewieziona na komendę w Nowej Soli, a jej pojazd został odholowany.

    Prokuratura przedstawiła kobiecie zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i uniknięcia kontroli drogowej. Ponadto, podejrzana odpowie również za popełnione przestępstwa oraz liczne wykroczenia drogowe. Przy maksymalnym wyroku grozi jej 5 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Przez trzy miesiące włamywał się do domów w Szczecinie i Grzędzicach. Zgarnął łupy na prawie 30 tys. zł (gs24.pl)

    Policjanci aresztowali włamywacza, który przez trzy miesiące włamywał się do domów w Szczecinie i Grzędzicach. 28-letni mężczyzna kradł pieniądze i kosztowności, a po zatrzymaniu przyznał się do winy.

    Prokurator Rejonowy Szczecin-Zachód przygotował przeciwko podejrzanemu akt oskarżenia związany z szeregiem kradzieży z włamaniem oraz zniszczeniem mienia, jakich 28-latek dopuścił się w ciągu trzech miesięcy. Przestępstwa miały miejsce od marca do czerwca 2023 r. w Szczecinie i Grzędzicach.

    Złodziej posługiwał się kamieniami, żeby wybijać szyby w oknach, albo podważał drzwi tarasowe, aby dostać się do środka. Będąc w domach, kradł biżuterię i pieniądze, zdobywając łupy o łącznej wartości ponad 28 tysięcy złotych. Prokurator Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie poinformował, że sprawca spowodował też uszkodzenia mienia szacowane na około 10 tysięcy złotych.

    Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód zastosował tymczasowe aresztowanie wobec podejrzanego na wniosek prokuratora. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Nie był też wcześniej karany. Jednak już tylko za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast 28-latek dopuścił się kilku przestępstw w krótkim czasie, za co może trafić do więzienia nawet na 15 lat.

  • w

    Pobili mężczyznę do nieprzytomności, wciągnęli go do auta i odjechali. Poznańska policja szuka czterech sprawców (epoznan.pl)

    Dnia 13 listopada miała miejsce dramatyczna sytuacja, o której poinformował Poznański Trójkąt Bermudzki. Mężczyzna został pobity do nieprzytomności przez czterech napastników, którzy następnie siłą wepchnęli ofiarę do auta. Funkcjonariusze apelują do świadków zdarzenia, aby skontaktowali się z policją.

    Do okropnego zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na al. Marcinkowskiego w Poznaniu. Dyżurny przyjął zgłoszenie od naocznych świadków, którzy przekazali, że cztery osoby wciągnęły siłą do samochodu mężczyznę, którego wcześniej dotkliwie pobiły. Atak był tak brutalny, że ofiara straciła przytomność.

    Jak relacjonuje mł. asp. Marta Mróz z poznańskiej policji, w momencie, gdy świadkowie wzywali pomoc, napastnicy odjechali wraz ze swoją ofiarą. Funkcjonariusze policji przesłuchiwali świadków aż do późnych godzin nocnych. Ponadto, patrol policji próbował namierzyć pojazd, którym uciekli sprawcy, ale działania nie przyniosły żadnych rezultatów.

    Aktualnie służby kryminalne ustalają szczegóły zdarzenia oraz tożsamości osób zaangażowanych. Policja apeluje też do świadków z prośbą o cenne informacje dotyczące incydentu na al. Marcinkowskiego.

  • w

    We Wrocławiu kręcą zdjęcia do filmu „Mamka”. Ulica Karola Szajnochy zamieniła się w Kopenhagę z lat 20. (gazetawroclawska.pl)

    Wrocław to kolejne miasto na Dolnym Śląsku, które ma możliwość zanurzenia się w realiach kopenhaskiej atmosfery z lat 20. ubiegłego stulecia. Wszystko za sprawą zdjęć do zbliżającej się premiery filmu „Mamka”, którą zaplanowano na wiosnę przyszłego roku. Film jest szwedzko-polsko-duńskiej produkcji.

    Do 14 listopada ulica Szajnochy we Wrocławiu była okupowana przez licznych filmowców, którzy kręcili zdjęcia do filmu „Mamka” w reżyserii Magnusa von Horna. Najnowsza produkcja Magnusa von Horna ma przedstawić baśniową estetykę i opowiadać dramatyczną historię po zakończeniu I wojny światowej w Kopenhadze.

    Jak opowiada producent filmu, Mariusz Włodarski, fabuła skupia się wokół losów młodej Caroline, która zaczyna romansować ze swoim przełożonym po tym, jak jej mąż ginie na wojnie. W efekcie romans prowadzi do niechcianej ciąży. Caroline decyduje się na aborcję, ale w tym momencie pojawia się Dagmara, która prowadzi agencję adopcyjną przy sklepie ze słodyczami.

    Film „Mamka” ma mieć swoją premierę wiosną 2024 r. W główne role w filmie wcieliły się dwie duńskie aktorki – Victoria Carmen Sonne i Trine Dyrholm. Montażem filmu zajmie się Agnieszka Glińska, a za produkcję odpowiadają Mariusz Włodarski z Lava Films oraz Malene Blenkov z Nordisk.

  • w

    Sławomir Mentzen zlekceważył Andrzeja Dudę. Nie wstał z fotela, gdy prezydent podawał dłoń posłom (i.pl)

    Podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu wydarzył się pewien incydent, który od razu wzbudził kontrowersje wśród polityków. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen postanowił nie wstawać z fotela w momencie, gdy prezydent Andrzej Duda podchodził do posłów, ściskając dłoń każdego parlamentarzysty z pierwszego rzędu.

    W swoim wystąpieniu prezydent podkreślił symboliczne znaczenie podania dłoni wszystkim posłom. Jest to znak zakończenia kampanii i rozpoczęcia posiedzeń Sejmu, który również oznacza, że wszyscy posłowie powinni traktować się z szacunkiem.

    Nawiązując do słów Wincentego Witosa, że „nie ma sprawy ważniejszej niż Polska”, Andrzej Duda zakończył swoje przemówienie, ściskając kolejno dłonie posłów partii PiS. Po drodze zignorował jednak Sławomira Mentzena, który zdecydował, że nie wstanie z fotela, gdy prezydent będzie miał zamiar do niego podejść.

    Co prawda, w rezultacie Mentzen wstał z fotela, a prezydent Duda wrócił, żeby uścisnąć jego dłoń. Warto zaznaczyć, że incydent ten wzbudził wiele dyskusji i dezaprobaty wśród polityków, zwłaszcza że większość posłów z pierwszego rzędu, w tym Borys Budka, Donald Tusk czy Włodzimierz Czarzasty, nie miała problemów z uściśnięciem dłoni i podniesieniem się z siedzenia.

  • w

    Szymon Hołownia nowym marszałkiem Sejmu X kadencji (i.pl)

    Sejm RP wznowił swoje obrady, a nowym marszałkiem izby niższej został Szymon Hołownia. Należy zaznaczyć, że lider Polski 2050 reprezentuje Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę.

    Hołownia, będący kandydatem wspomnianych ugrupowań, zyskał poparcie 248 mandatów. W trakcie swojego przemówienia po wyborze, Hołownia wspomniał o potrzebie wzajemnego szacunku i zachowania kultury dialogu w Sejmie. Dodał, że chce, aby wszyscy, którzy oglądają obrady, dostrzegali pozytywny przykład debaty.

    Nowy marszałek zapewnił, że Sejm nie stanie się polem walki politycznej, deklarując, że będzie pilnował standardów fair-play dla wszystkich posłów, niezależnie od stronnictwa i z szacunkiem dla czasu obywateli. Hołownia w swoim przemówieniu podkreślił potrzebę wspólnego budowania nowej atmosfery w Sejmie, opartej na szacunku dla różnorodności.

    Kadencja Szymona Hołowni jako marszałka Sejmu potrwa do 13 listopada 2025 roku. A zgodnie z porozumieniem koalicyjnym, w kolejnej części kadencji funkcję tę ma objąć Włodzimierz Czarzasty. Elżbieta Witek, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości ze 194 mandatami, przegrała wybory na rzecz Hołowni. Hołownię poparło 265 posłów, a Witek 193 posłów.

  • w

    Elżbieta Witek: Nikt nie będzie podejmował za nas decyzji, kto ma zostać wicemarszałkiem (i.pl)

    Była marszałek Sejmu Elżbieta Witek skrytykowała wybór wicemarszałków i towarzyszący temu proces decyzyjny. Witek stanowczo dodała, że „nikt nie będzie podejmował za nas decyzji, kto ma zostać wicemarszałkiem”.

    Elżbieta Witek z klubu PiS potwierdziła, że nie będzie innego kandydata na wicemarszałka, odrzucając wyniki wyborów poselskich, które nie zapewniły jej ponownego objęcia tej funkcji. Z tego względu Witek zapowiedziała, że nie dopuści do sytuacji, gdzie ktoś inny miałby wyznaczać kandydatów dla głównej partii, która wygrała wybory.

    Witek wskazała na swoje prawo do kandydowania na podstawie długotrwałego przewodniczenia Sejmem, podkreślając swoją dbałość o przestrzeganie reguł i praw opozycji, w odróżnieniu od poprzedników. Zadała też pytanie, dlaczego opozycja nie zgłosiła wcześniej wniosku o jej odwołanie, jeśli jej działania były tak krytykowane.

    Była marszałek Sejmu powiedziała, że jej kadencja była czasem wyzwań, szczególnie w kontekście organizacji wyborów podczas pandemii. Zwróciła też uwagę na hejt skierowany w jej stronę, zwłaszcza od osób broniących praw kobiet. Wyraziła przekonanie, że obecna opozycja czegoś się boi, dlatego przejawia agresywne zachowanie.

    Elżbieta Witek była kandydatką PiS na wicemarszałka, lecz nie uzyskała wymaganej większości głosów. Inne partie również zgłosiły swoich kandydatów, jednak żaden z nich nie uzyskał poparcia niezbędnego do objęcia tej funkcji.

  • w

    Ogromny apartamentowiec między zabytkowymi budynkami w Krakowie. Mieszkańcy nie są zadowoleni (gazetakrakowska.pl)

    Na ulicy Józefa Piłsudskiego, biegnącej między Starym Miastem a Błoniami, planowany jest wielki apartamentowiec, który ma pojawić się między zabytkowymi budynkami. Łukasz Gibała, radny miejski, jest bardzo zaskoczony decyzją urzędników i twierdzi, że jest to niewłaściwe miejsce na realizację takiego projektu.

    Budynek, mający sześć pięter i blisko 6 tys. mkw., ma stanąć na terenie za siedzibą Wód Polskich przy ul. Józefa Piłsudskiego. Nowy obiekt zostanie wzniesiony w otoczeniu zabytkowych budynków, takich jak Pałac Czapskich czy Pałac Ogińskich i Potulickich. Z tego względu projekt wzbudza wątpliwości nie tylko u radnego Gibały, ale też okolicznych mieszkańców.

    Decyzję o budowie podjęto w grudniu 2020 roku, a później wprowadzono kilka zmian w projekcie. Podstawę do zatwierdzenia budowy apartamentowca stanowił wcześniejszy brak planu zagospodarowania przestrzennego na tym obszarze. Innym projektem obejmującym ten teren jest stworzenie „strefy zieleni”. Jednak jak na tę chwilę jest to tylko koncepcja.

    Mieszkańcy mieli okazję zobaczyć wizualizacje planowanego apartamentowca z wieloma balkonami, a także zaznajomić się z podstawowymi danymi inwestycji. Planowana jest budowa mieszkań, lokali usługowych oraz garażu podziemnego na 36 samochodów. Interpelacja Gibały do prezydenta Krakowa w tej sprawie pozostaje bez odpowiedzi.

    Dostępne informacje wskazują na rozpoczęcie realizacji projektu, po uprzedniej rozbiórce istniejącego budynku. Deweloper twierdzi, że posiada wszystkie niezbędne zgody, w tym zezwolenie na budowę oraz zgodę konserwatorską. Zaznacza, że inwestycja jest zgodna z prawem i nie narusza praw osób trzecich.

  • w

    Śmiertelna tragedia na budowie w Katowicach. Operator koparki najechał na pracownika (dziennikzachodni.pl)

    Na terenie budowy w Katowicach doszło do tragicznego incydentu, który zakończył się śmiercią jednego z pracowników. W pewnej chwili operator koparki przypadkowo najechał na współpracownika, który niestety zginął pod maszyną. Aktualnie w związku ze zdarzeniem trwają działania funkcjonariuszy policji pod nadzorem prokuratury.

    Do śmiertelnej sytuacji doszło wieczorem 13 listopada w trakcie prac nad chodnikiem na ulicy Słonecznej w Katowicach. Jeden z pracowników budowy – 38-letni mężczyzna – został przygnieciony przez ciężki sprzęt budowlany, co doprowadziło do natychmiastowej śmierci. Policja w Katowicach bada okoliczności tego wypadku.

    Niezauważony przez operatora pracownik w pewnym momencie znalazł się pod koparką. Z informacji przekazanych przez oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji wynika, że 48-letni operator koparki przypadkowo najechał na 38-letniego pracownika podczas wykonywania prac budowlanych.

    Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która zapewniła poszkodowanemu pomoc i przewiozła do szpitala. Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, ciężki stan pacjenta doprowadził do jego zgonu.

    Policja zabezpieczyła teren, a grupa dochodzeniowo-śledcza przeprowadziła oględziny miejsca wypadku. Na polecenie prokuratora zabezpieczono zwłoki do badań sekcyjnych, a do tego powiadomiono Państwową Inspekcją Pracy.

  • w

    Mieszkaniec Nowego Targu przechytrzył oszustów, dając kurierowi poduszkę w plecaku, zamiast gotówki (zakopane.naszemiasto.pl)

    Mieszkaniec Nowego Targu przechytrzył oszustów, przekazując kurierowi poduszkę zamiast pieniędzy na kaucję. Oszuści próbowali naciągnąć mężczyznę na pieniądze na kaucję z powodu wypadku drogowego, którego dopuściła się jego siostra. Podejrzany został zatrzymany przez policję, a sąd osadził go w areszcie na trzy miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia.

    Na telefon stacjonarny pewnej mieszkanki Nowego Targu zadzwoniła oszustka podająca się za jej córkę. Poinformowała ją o wypadku drogowym, po czym łączność została przerwana. Następnie mężczyzna udający policjanta skontaktował się z synem kobiety, twierdząc, że potrzebne jest 380 tys. zł na kaucję za potrącenie pieszego na przejściu dla pieszych.

    Mężczyzna zorientował się, że to oszustwo, jednak pozostał na linii, udając współpracę i zgodził się na przekazanie przesyłki. Zamiast pieniędzy, w plecaku umieścił poduszkę i poszedł na ustalone miejsce. Wcześniej o wszystkim poinformował dyżurnego nowotarskiej komendy.

    Po odebraniu plecaka oszust został zatrzymany przez policję. Okazało się, że podejrzany to 29-letni mieszkaniec Podhala, przy którym znaleziono około 40 tys. zł, które zagarnął wcześniej od innej osoby z Rabki-Zdroju. Co więcej, policjanci ustalili, że wcześniej oszust wyłudził też 150 tys. zł od innego seniora.

    Materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu, a 29-latek usłyszał zarzuty usiłowania oszustwa, za co grozi do 8 lat więzienia. Śledztwo prowadzi nowotarska policja z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu.

  • w

    Gdańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn poszukiwanych przez sąd. Wpadli na imprezie urodzinowej (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze policji z komisariatu na Śródmieściu zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy uczestniczyli w imprezie urodzinowej. Podejrzani zostali aresztowani zaraz po tym, jak wyszli z imprezy na papierosa. 28-latek został skazany na ponad rok pobytu za kratkami za złamanie zakazu sądowego i jazdę pod wpływem alkoholu. Natomiast 48-latek z Gdańska trafił do więzienia na 9 miesięcy za znęcanie się nad rodziną.

    Policjanci weszli w posiadanie informacji, że jeden z podejrzanych będzie gościem na imprezie urodzinowej, która odbywała się w jednym z mieszkań w dzielnicy Olszynka. W momencie, gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, ujrzeli przed budynkiem dwóch mężczyzn, którzy palili papierosy.

    Jednym z zatrzymanych jest 28-letni mężczyzna, którego poszukiwano ze względu na naruszenie zakazu sądowego oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. W trakcie legitymowania obu mężczyzn okazało się, że 48-latek z Gdańska również jest poszukiwany przez sąd, ale za przemoc domową.

    Zgodnie z decyzją sądu podejrzani trafili do zakładów karnych. 28-latek przesiedzi w więzieniu ponad rok, a 48-latek spędzi tam 9 miesięcy.

  • w

    PKW Czernicki na czele działań związanych z usuwaniem min morskich z okresu II wojny światowej (dziennikbaltycki.pl)

    Polska Marynarka Wojenna przejęła kontrolę nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1. Ich priorytetem jest usuwanie min morskich z okresu II wojny światowej. Działania te dopiero się rozpoczęły, angażując też do zadania niszczyciele z Łotwy i Estonii.

    NATO zorganizowało cztery Zespoły Okrętowe, mające na celu usuwanie min z dna morskiego. Od 1 lipca 2023 roku Polski Kontyngent Wojskowy Czernicki kieruje Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1. Na czele sztabu stoi komandor podporucznik Piotr Bartosewicz.

    Polska po raz kolejny przejmuje dowództwo nad Standing NATO Mine Countermeasures Group 1. Warto dodać, że wcześniej rolę tę pełniła Norwegia do stycznia 2023 roku. Stały Zespół Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 składa się z czterech zespołów okrętów, w tym Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki, który obejmuje ORP Kontradmirał X. Czernicki, ORP Drużno i ORP Hańcza.

    Operacja w ramach Standing NATO Mine Countermeasures Group 1 rozpoczęła się 12 listopada. Do okrętów niemieckich, holenderskich i belgijskich dołączyły też dwa niszczyciele z Łotwy i Estonii. Aktualnie, usuwanie min z okresu II wojny światowej będzie prowadzone u wybrzeży Estonii. Kmdr ppor. Piotr Bartosewicz podkreślił, że przejęcie dowództwa to wielki zaszczyt i odpowiedzialność dla Polski.

    Polski Kontyngent Wojskowy Czernicki będzie kierować Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 przez sześć miesięcy od momentu objęcia tego zadania.

  • w

    Trwają prace remontowe budynku Sądu Okręgowego w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Przed budynkiem Sądu Okręgowego w Lublinie pojawiło się rusztowanie, które postawiono w ramach naprawy uszkodzeń elewacji i wymiany płyt balkonowych. Prace nad obiektem powinny zakończyć się do końca roku, a koszt realizacji projektu wynosi 360 tys. zł.

    W ostatnich dniach Krakowskie Przedmieście stało się świadkiem modernizacji historycznego budynku Sądu Okręgowego w Lublinie. Jak poinformowała rzeczniczka sądu Barbara Markowska, wykonawca zlecenia, firma Edach z Lublina, prowadzi prace konserwacyjne, obejmujące naprawę uszkodzeń elewacji i wymianę izolacji płyt balkonowych. Całość ma zostać ukończona do końca grudnia 2023 r.

    Budynek Sądu Okręgowego, zaprojektowany przez Juliana Ankiewicza z Warszawy, powstał w 1876 r. przy Krakowskim Przedmieściu. Początkowo pełnił funkcję siedziby Dyrekcji Szczegółowej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego.

    W 1925 r. eklektyczny budynek przeszedł zmiany własnościowe, stając się własnością Banku Ziemskiego, a następnie Skarbu Państwa. Przez lata odgrywał różne role, takie jak siedziba Sądu Apelacyjnego i Okręgowej Delegatury Rządu RP na Kraj. Po remoncie w 1949 r. obiekt przekształcił się w stałą siedzibę sądu.

    Budynek Sądu Okręgowego w Lublinie od 1971 r. wpisany jest do rejestru zabytków, a jego wnętrza ozdabiają unikalne elementy, m.in. klasycystyczny kominek i dekoracyjny piec.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.