Więcej wpisów

  • w

    Karol Olszanowski: Większość zysków z ukraińskiego zboża trafia do oligarchów i ich spółek (www.cenyrolnicze.pl)

    Karol Olszanowski, prawnik i ekonomista związany z branżą rolną, zwraca uwagę na główne wątpliwości dotyczące pomocy rolniczej na Ukrainie. Długoletnie umowy dzierżawy kładą jeszcze większy nacisk na pytanie, czy pomoc trafia do rolników, czy raczej do wybranych spółek i oligarchów.

    Według Ukraińskiej Służby Statystycznej jedynie niewielki odsetek gospodarstw wiejskich czerpie dochody z produkcji rolnej. Wynika to z dużego rozdrobnienia, jakie istnieje w sektorze rolnym. Olszanowski wskazuje, że bez zmniejszenia wpływu oligarchów na strukturę rolną i większego zaangażowania indywidualnych rolników, pomoc nie trafi do nich, lecz do przedsiębiorców, którzy czerpią zyski z ukraińskiej ziemi.

    Ukraińskie spółki, często z udziałem oligarchów i podmiotów zagranicznych, mają złożone mechanizmy przenoszenia kapitału poza granice kraju. Transfer pieniędzy związany z produkcją rolno-spożywczą odbywa się często poprzez spółki zlokalizowane w rajach podatkowych, co umożliwia unikanie opodatkowania.

    Olszanowski zwraca uwagę na specyfikę opodatkowania, gdzie część spółek korzysta z preferencyjnego podatku rolnego, unikając podatków dochodowych. Wskazuje również, że problem ten nie ogranicza się jedynie do Ukrainy, ale dotyka również innych krajów.

    Największe podmioty posiadające ziemię na Ukrainie często zarejestrowane są za granicą, co skutkuje tym, że większość zysków nie wpływa do budżetu Kijowa. Olszanowski zauważa, że zarejestrowanie spółek na Cyprze, w Luksemburgu, USA czy Arabii Saudyjskiej, powoduje transfer zysków poza granice kraju, pomimo lokalnej działalności.

  • w

    Jarosław Kaczyński z uzbrojoną ochroną w Sejmie. Hołownia zapowiada rozwiązanie tego problemu (wiadomosci.wp.pl)

    Jarosław Kaczyński pojawił się w Sejmie w towarzystwie prywatnej ochrony z firmy Grom Group. Obecność uzbrojonych ochroniarzy szybko wywołała kontrowersje związane z bezpieczeństwem. Szymon Hołownia wyraził stanowczy sprzeciw w sprawie wnoszenia broni na teren Sejmu przez prywatnych ochroniarzy. W związku z tym zapowiedział rozwiązanie tego problemu.

    Podczas wizyty Kaczyńskiego w Sejmie towarzyszył mu ochroniarz z Grom Group. Należy zaznaczyć, że prezes PiS już od lat korzysta z usług tej firmy. Natomiast Hołownia poinformował, że wprowadzi zakaz wstępu, jakim będą objęci uzbrojeni ochroniarze na terenie parlamentu.

    Reporter Patryk Michalski z Wirtualnej Polski próbował zapytać Kaczyńskiego o jego prywatną ochronę, ponieważ wcześniej pracownik firmy Grom Group odepchnął go ręką. Lider PiS nie udzielił odpowiedzi, a reporter opublikował na mediach społecznościowych nagranie z sytuacji z ochroniarzem.

    Hołownia zadeklarował, że Kaczyński może zostać pozbawiony prywatnej ochrony w Sejmie. Oświadczył, że wniesienie broni przez prywatne firmy na teren parlamentu jest niestosowne i zostanie rozwiązane przez jego administrację.

    Według Hołowni korzystanie z usług prywatnych firm ochroniarskich w Sejmie jest niebezpieczne. Straż Marszałkowska i Służba Ochrony Państwa są wystarczające, aby zapewnić bezpieczeństwo w parlamencie. W związku z tym sprawą zajmie się teraz nowo powołany szef Kancelarii Sejmu, Jacek Cichocki.

  • w

    Konfederacja przyjęła zaproszenie Morawieckiego, aby osobiście zadeklarować, że to koniec władzy PiS (wiadomosci.onet.pl)

    W ostatnich dnia pojawiły się informacje, że większość opozycji postanowiła odrzucić zaproszenie Mateusza Morawieckiego na konsultacje polityczne. Zaskakująco, na spotkanie zdecydowała się Konfederacja, z zamiarem ogłoszenia partii Prawo i Sprawiedliwość, że to koniec ich władzy.

    Premier Mateusz Morawiecki zaproponował terminy spotkań dla partii opozycyjnych. Jednakże jego propozycja spotkała się z brakiem zainteresowania wśród większości liderów. Niespodzianką okazała się Konfederacja, która nagle oświadczyła, że wyśle do premiera swoją delegację, z udziałem Bosaka, Brauna, Skalika i Tuduja.

    Konfederaci stanowczo zaznaczyli, że nie będą popierać rządów Morawieckiego ani Tuska. Zamiast tego, domagają się autentycznie prawicowego rządu. Ponadto, nie szczędzili też słów krytyki w kierunku działań Mateusza Morawieckiego, które rzekomo nie odpowiadają polskiemu interesowi narodowemu.

    Pomimo wcześniej przyjętego stanowiska, Konfederacja w rezultacie zadeklarowała swój udział w konsultacjach, aby osobiście przedstawić premierowi swoje stanowisko. Zdaniem delegatów premier Morawiecki powinien wiedzieć, że nastał kres władzy PiS.

    Sławomir Mentzen z Konfederacji stwierdził, że nie będzie rozmawiać z Morawieckim, ponieważ celem wyborów było zakończenie rządów PiS, a nie ich przedłużenie. Z tego względu uważa, że taka rozmowa nie ma żadnego sensu.

  • w

    Wikary z Tymbarku zatrzymany w związku z podejrzeniami o przestępstwo seksualne (wiadomosci.onet.pl)

    Policja z Limanowej aresztowała księdza Rafała S., byłego wikarego w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Tymbarku. Mężczyzna został zatrzymany na podstawie podejrzenia o przestępstwo seksualne. Informację potwierdził rzecznik tarnowskiej kurii, ks. Ryszard Nowak. Miesiąc temu, po otrzymaniu zgłoszenia do lokalnej prokuratury, wikary opuścił parafię, udając się w „miejsce odosobnienia”.

    Ks. Rafał S. Został zatrzymany we wtorek. Jeszcze tego samego dnia Sąd Rejonowy w Limanowej postanowił umieścić go w areszcie tymczasowym. Prokurator Mirosław Kazana, szef Prokuratury Okręgowej w Limanowej, potwierdził aresztowanie podejrzanego, ale nie ujawnił więcej szczegółów ze względu na prowadzone śledztwo.

    Rzecznik kurii biskupiej w Tarnowie również potwierdził aresztowanie byłego wikarego z Tymbarku. Ponadto zaznaczył, że działania kościelne będą oparte na wynikach działań organów państwowych, które dysponują skuteczniejszymi narzędziami śledczymi.

    Afera związana z ks. Rafałem S. wybuchła pod koniec października. Duchowny w pewnym momencie wyjechał z Tymbarku, pozostawiając po sobie mieszkanie na plebanii. W odpowiedzi na zgłoszenie wszczęto dochodzenie wstępne, aby zweryfikować zarzuty wobec księdza. Rzecznik biskupa zaznaczył, że zarówno organy państwowe, jak i kościelne zostały poinformowane o sprawie.

    Według informacji prasowych już miesiąc temu pojawiły się doniesienia o podejrzeniu przestępstwa seksualnego. Informacje te zaniepokoiły jednego z księży, który pełni swoje obowiązki w powiecie limanowskim. W rezultacie duchowny zgłosił sprawę przełożonym w kurii, a także bezpośrednio w prokuraturze.

  • w

    Cavatina Holding buduje prawie 240 mieszkań na terenie dawnego CH Belg w Katowicach (katowice24.info)

    Cavatina Holding ogłosiła plany dotyczące nowej inwestycji na terenie CH Belg, który obecnie podlega rozbiórce. W planach jest wzniesienie 237 mieszkań o różnorodnym metrażu. Zakończenie prac nad projektem przewidziane jest na pierwszy kwartał 2025 roku.

    W ostatnim czasie z CH Belg sukcesywnie wyprowadzali się najemcy, ponieważ nieruchomość została zakupiona przez Equal III – spółkę córkę Cavatina S.A. Firma dysponuje bogatym doświadczeniem w budowaniu takich obiektów jak Global Office Park na Mickiewicza. Obecnie Equal III zajmuje się realizacją Grundmanna Office Park w Załężu.

    Rozbiórka CH Belg jest już na zaawansowanym etapie. Aktualnie trwa demontaż kolejnych elementów centrum handlowego, które powstało w latach 90. Natomiast w grudniu mają ruszyć prace nad nowym obiektem. Planowany budynek w kształcie litery U będzie składać się z 4 kondygnacji, a także 237 lokali mieszkalnych o powierzchni 25-80 metrów kwadratowych.

    Oprócz mieszkań w budynku pojawią się lokale handlowe i usługowe. Ponadto, przyszli mieszkańcy będą mieli dostęp do zielonego patio oraz przydomowych ogródków. Z myślą o ukształtowaniu terenu zaprojektowano również „zielone” schody prowadzące do wejścia. Warto też wspomnieć o podziemnym garażu na 205 pojazdów.

    Przedsprzedaż mieszkań jest już dostępna.

  • w

    Zatrzymano dwóch podejrzanych za atak na ratowników medycznych w gminie Nowy Targ (goral.info.pl)

    W gminie Nowy Targ dwóch mężczyzn zostało zatrzymanych przez policję za znieważenie ratowników medycznych. 37-latek, który rozpylił gaz na ratowników, odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej. Natomiast 23-latek, który zaatakował jednego z nich, stanie przed sądem za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.

    Jak relacjonuje podkom. Dorota Garbacz, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, policjanci zostali wezwani do domu, gdzie pijany mężczyzna wykazywał agresywne zachowanie wobec ratowników pogotowia, używając gazu i atakując ich furtką. Zatrzymany 37-latek usłyszał zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Aktualnie grozi mu kara finansowa lub do 3 lat pobytu w zakładzie karnym.

    Tego samego dnia po północy patrol ponownie interweniował, tym razem wobec nietrzeźwego 23-latka, który znieważył i uderzył jednego z ratowników. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez prokuraturę. Przedstawiono mu zarzuty znieważenia funkcjonariusza publicznego i spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Jego czyny mogą skutkować karą więzienia do 5 lat.

    Ratownicy medyczni traktowani są jako funkcjonariusze publiczni i korzystają z ochrony przewidzianej w prawie karnym. Za naruszenie nietykalności cielesnej lub znieważenie funkcjonariusza w związku z pełnieniem obowiązków grozi kara finansowa lub więzienie. W zależności od stopnia przewinienia może to być kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Intel inwestuje w nowy budynek w Gdańsku. Ma powstać około 2 tys. nowych miejsc pracy (biznes.trojmiasto.pl)

    Firma Intel planuje dalszy rozwój swojego oddziału w Gdańsku, gdzie obecnie zatrudnia około 4 tys. pracowników. Zamierza zwiększyć tę liczbę o kolejne 2 tys. Obiekt w Gdańsku jest drugim co do wielkości centrum badawczo-rozwojowym Intela na świecie. Ponadto, ściśle też współpracuje z fabryką mikrochipów pod Wrocławiem.

    W roku 2023 globalna sieć Intel otworzyła dwa nowe budynki – IGK6 oraz IGK7. IGK6 to obiekt ekologiczny, z laboratorium audio i przestrzenią biurową na 1,5 tys. stanowisk pracy. Dysponuje również siłownią, pokojem gier, pokojem muzycznym, usługami medycznymi i SPA.

    Budynek IGK7, wzniesiony na podstawie nowoczesnej technologii modułowej, zawiera laboratorium graficzne i zaplecze socjalne. Zastosowanie tej technologii ma istotny wpływ na ekologiczne standardy budynku.

    Jak poinformował Ryszard Dyrga, general manager Intela w Polsce, w Gdańsku firma opracowuje od 150 do 200 patentów rocznie, przyciągając zespoły badawcze z różnych stron świata. Około 10% pracowników to obcokrajowcy reprezentujący około 40 narodowości.

    Nową fabrykę, która zajmie się montażem i testowaniem półprzewodników, Intel planuje wybudować w Miękini pod Wrocławiem. Koszty inwestycji to 4,6 mld dolarów. Fabryka ta – w połączeniu z innymi zakładami Intela w Europie – ma stworzyć kompleks produkcji półprzewodników.

    Według rokowań, technologie opracowywane przez gdańskie centrum pojawią się na rynku do 5 lat.

  • w

    Zakończono poszukiwania zaginionego marynarza na Morzu Bałtyckim. Działania nie przyniosły rezultatów (dziennikbaltycki.pl)

    Na Morzu Bałtyckim trwała akcja ratunkowa związana z poszukiwaniami zaginionego marynarza ze zbiornikowca mt Sealing. Działania przeprowadzano w utrudnionych warunkach, ponieważ cały proces skutecznie utrudniały zarówno sztorm, jak i nadciągający wiatr huraganowy. Akcja ratownicza dowodzona była przez Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa SAR.

    Jak podaje dr Sebastian Kluska, polskie służby ratownicze otrzymały sygnał mayday MOB, który poinformował o zaginionym marynarzu na statku mt Sealing. Mężczyzna jest Filipińczykiem. W związku z wezwaniem w rejon platformy Petro Giant oddelegowano statki ratownicze oraz śmigłowiec. Niestety, trudne warunki pogodowe uniemożliwiły wykonywanie działań ratunkowych.

    Ostatnie obserwacje zaginionego marynarza zanotowano o godzinie 18:00 w środę. Natomiast alarm został podniesiony wczoraj. Niestety, szanse na przeżycie w warunkach pogodowych sięgających skali 9 w Beauforta ocenia się na około 15 godzin. Należy też zaznaczyć, że wsparcia w poszukiwaniach udzielał również MRCC Kaliningrad.

    Mt Sealing to statek obsługujący złoża ropy przy platformie Petro Giant. Jednostka wykonuje swoją pracę od 2021 roku. Z kolei tocząca się akcja ratunkowa była już 426. interwencją MSPiR SAR w tym roku. Dyrektor Kluska podkreśla, że jest to absolutny rekord w ponad 20-letniej historii jego służby.

    Akcja ratunkowa została już zakończona. Filipińczyka nie udało się zlokalizować.

  • w

    Lubelscy funkcjonariusze ABW rozbili rosyjską grupę szpiegowską (kurierlubelski.pl)

    W Sądzie Okręgowym w Lublinie pojawił się akt oskarżenia dotyczący kilkunastu obcokrajowców. Zatrzymane osoby podejrzane są o prowadzenie działań zarówno wywiadowczych, jak i propagandowych przeciwko Polsce.

    Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował oskarżenie przeciwko 16 osobom – członkom szpiegowskiej siatki operującej na rzecz Rosji. Śledztwo prowadziła ABW.

    Grupa funkcjonowała od stycznia do marca br. na terenie różnych miejscowości w Polsce, m.in. w Rzeszowie, Białej Podlaskiej, Przemyślu, Chełmie i Warszawie. Cudzoziemcy zza wschodniej granicy angażowali się w działania wywiadowcze i propagandowe, a do tego przygotowywali akty dywersji na rzecz rosyjskiego wywiadu. Ich aktywności obejmowały rozpoznanie infrastruktury krytycznej, takiej jak obiekty wojskowe i porty morskie, informując regularnie swoich zleceniodawców w zamian za wynagrodzenie.

    W sprawie zatrzymano 15 osób, które następnie zostały aresztowane. Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, podkreśla, że oskarżeni przyznali się do winy. Dodaje też, że Rosja od dłuższego czasu szukała sposobów na destabilizację infrastruktury kolejowej w Polsce. Działania polskich służb dowodzą, że kraj ten stał się atrakcyjnym celem dla rosyjskich i białoruskich służb specjalnych.

    Minister Żaryn zaznacza, że Rosja, Białoruś i inne wrogie kraje prawdopodobnie będą kontynuować te działania.

  • w

    Podróbki leków na odchudzanie i potencję nie dotrą do Szczecina. Towar z Zielonej Góry trafił w ręce celników (szczecin.se.pl)

    Szczecińskie służby celno-skarbowe przechwyciły przesyłki z Zielonej Góry. Paczki miały zawierać podrabiane leki na wzmocnienie odporności i odchudzanie, a także środki onkologiczne i preparaty zwiększające potencję. Dzięki sprawnej akcji celników przesyłki nie dotarły do swoich odbiorców w Szczecinie.

    Kontrola w sortowni zachodniopomorskiej umożliwiła Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczenie podrobionych leków. Funkcjonariusze wykorzystali urządzenie RTG do badania przesyłek, a całe działania wspierał również świetnie wyszkolony pies służbowy.

    Podczas kontroli funkcjonariusze natrafili na dwie paczki bez deklarowanej zawartości. Przesyłki, które zostały wysłane z Zielonej Góry, miały dotrzeć do Szczecina, gdzie miały być odebrane za pobraniem, po zapłaceniu 2885 zł. Okazało się, że w paczkach są podrobione leki w postaci różnych fiolek, tabletek i preparatów.

    W pierwszej przesyłce znaleziono preparat do iniekcji Melanotan-2 oraz tabletki Kamagra-100 z zawartością Sildenafilu. A w drugiej lek Testosterone Enanthate. Zgodnie z przepisami prawnymi nielegalny obrót takimi produktami podlega surowym karom.

    Według WHO podrabiane leki przyczyniają się rocznie do śmierci nawet miliona osób. Fałszowane preparaty, takie jak leki na potencję, antybiotyki czy leki odchudzające, mogą zawierać substancje szkodliwe lub być zupełnie bezskuteczne. Ich spożywanie stanowi zagrożenie dla życia oraz zdrowia, ponieważ nie są poddawane odpowiednim badaniom ani nie posiadają zezwolenia na obieg na rynku farmaceutycznym.

  • w

    Kobieta i mężczyzna napadli na nastolatka na przystanku w Szczecinie. Okradli go z pieniędzy i poszli kupić piwo (szczecin.se.pl)

    Dwójka agresywnych napastników zaatakowała nastolatka na przystanku tramwajowym. Sprawcy okradli młodego mężczyznę z pieniędzy, a potem poszli je wydać na alkohol. Podejrzani zostali już ujęci przez mundurowych i aktualnie czekają na wizytę w sądzie, gdzie odpowiedzą za swoje postępowanie. Mogą trafić za kratki na długi czas.

    Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód zakończyła dochodzenie w sprawie rozboju, który miał miejsce w lipcu 2023 roku na przystanku tramwajowym w Szczecinie. W wyniku incydentu kobieta i mężczyzna zaatakowali nastolatka, zabierając mu pieniądze, które potem wydali na piwo.

    Według informacji prokuratora Piotra Wieczorkiewicza z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, pokrzywdzony został zmuszony do wydania 10 euro pod groźbą użycia siły fizycznej. Sprawcy oddalili się z miejsca przestępstwa i wymienili pieniądze w kantorze, a następnie kupili alkohol, w tym piwo.

    Para napastników została zatrzymana i umieszczona w areszcie. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna, mieli już na swoim koncie wcześniejsze przewinienia kryminalne. Kobieta przyznała się do winy, ale mężczyzna zaprzeczył oskarżeniom. Obydwoje staną przed sądem za dokonanie rozboju, co może zakończyć się dla nich nawet 12 latami pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Morderca z Puszczykowa przez pięć dni mieszkał z ciałami trzech ofiar (gloswielkopolski.pl)

    W Puszczykowie koło Poznania doszło do tragicznego zabójstwa, które wstrząsnęło całą Wielkopolską. W wyniku zdarzenia 42-letni Ukrainiec zabił swoją żonę i dwie małe córki. Co więcej – według najnowszych doniesień – sprawca mieszkał razem z ciałami przez 5 dni.

    Serhii T., 42-latek z Ukrainy, przez 5 dni nikomu nie zdradził, że w jego domu znajdują się ciała trzech ofiar. W tym czasie ukrywał prawdę przed synem żony i nieustannie walczył z myślami samobójczymi. Ponadto, sprzedał również telefon żony w lombardzie. Zabójstwa Julii (29 lat), Darii (4,5 lat) i Julii (1,5 roku), które były efektem kłótni małżeńskiej, miały miejsce 13 listopada w miejscowości Puszczykowo pod Poznaniem.

    Pomimo myśli o samobójstwie, mężczyzna nie zabił syna swojej żony. Powiedział podczas przesłuchania, że nie jest jego dzieckiem. Okłamywał chłopca, mówiąc, że matka i siostry przebywają w szpitalu z powodu COVID-19. Nie pozwalał mu również wejść na górę, twierdząc, że jest tam rozpylona substancja zwalczająca wirusa. Dopiero przed wyjazdem do Avenidy powiedział chłopcu prawdę.

    Z racji tego, że Serhii T. sprzedał telefon komórkowy zamordowanej żony, rodzinę Julii zaniepokoił fakt, że nie może się na niego dodzwonić. Mogło to doprowadzić Ukraińca do ostatecznego przyznania się do winy, którą wyznał ochroniarzowi galerii. Za potrójne zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

  • w

    Na Dolnym Śląsku odkryto szczątki niemieckiego żołnierza, którego stracono za dezercję (gazetawroclawska.pl)

    Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST zakończyła ostatnio prace ekshumacyjne w Siekierczynie na Dolnym Śląsku. Jest to obszar, gdzie od lat krążą opowieści o szczątkach niemieckiego żołnierza, którego los nadal podtrzymuje zainteresowanie lokalnej społeczności.

    Badacze pracujący pod egidą POMOSTU potwierdzili, że natrafiono na mogiłę żołnierza niemieckiego, którego upamiętniono krzyżem drewnianym. Według relacji świadków żołnierz ten został rozstrzelany za dezercję, ponieważ chciał zbiec z armii niemieckiej, a jego towarzysze pochowali go w tajemnicy. Warto tutaj zaznaczyć, że po zakończeniu drugiej wojny światowej żołnierzem zaopiekowali się okoliczni mieszkańcy.

    Informacje od Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc sugerują, że żołnierz był ofiarą egzekucji za dezercję. W związku z tym jego zwłoki pozostawiono na bagnach. Jednakże jego koledzy, nie mogąc pogodzić się z tą decyzją, postanowili wieczorem wydobyć ciało i przenieść do pobliskiego lasu, gdzie dokonano pochówku.

    Archeolodzy odnaleźli ludzkie szczątki we wskazanym miejscu. A po bliższym przyjrzeniu potwierdzili tożsamość zmarłego, sprawdzając jego znak identyfikacyjny. Ekipa archeologów podziękowała mieszkańcom Siekierczyna za pomoc w odnalezieniu grobu, a także za wsparcie w przeprowadzeniu prac badawczych.

  • w

    Symulator Polski lat 90: W grze będzie disco polo, kultowe Maluchy, tanie paliwo i podwawelska (www.gry-online.pl)

    W Polsce prowadzone są prace nad symulatorem survivalowym, którego akcja ma toczyć się w Polsce w latach 90. ubiegłego stulecia. Gra OHV („Overhead Valves”) obfituje w elementy charakterystyczne dla tamtej epoki, takie jak disco polo, kultowe maluchy i tanie paliwo za 2 złote.

    Dla osób, które pragną odtworzyć polskie życie lat 90. lub powrócić do wspomnień młodości, gra OHV będzie doskonałym wyborem. Twórcą projektu jest Przemysław Hadała, który zamierza przenieść graczy do realiów tamtych czasów. Należy zaznaczyć, że skrót OHV oznacza „Overhead Valves” – specyficzny rodzaj rozrządu silników tłokowych.

    Gra opisuje Polskę lat 90., z 15% bezrobociem, muzyką disco-polo i zniszczonymi drogami. Wcielając się w postać prostego chłopaka, gracz eksploruje otwarty świat, integruje się z lokalną społecznością i wyłapuje dorywcze prace, zbierając pieniądze na naprawę i ulepszenie swojego OHV, żeby stać się „królem lokalnej remizy”.

    Tytuł gry – „OHV” – odnosi się do pojazdu, który będzie naprawiany i ulepszany przez gracza. Twórca regularnie dzieli się postępem swojego projektu na różnych platformach internetowych, prezentując m.in. samochody z gry, sceny z polskiego bazaru oraz elementy świata gry, takie jak kiełbasa inspirowana starą, dobrą podwawelską.

    Najnowsza aktualizacja przedstawia świeży gameplay gry OHV. Twórca aktywnie promuje projekt na YouTube, zapraszając do zapoznania się z planowanymi atrakcjami. Pomimo braku oficjalnej daty premiery, gra już dodawana jest do listy życzeń na Steamie. Przemysław Hadała pracuje samodzielnie nad grą po godzinach, więc potencjalni gracze muszą uzbroić się w cierpliwość.

  • w

    Wielka dostawa amerykańskiego sprzętu wojskowego dla polskich żołnierzy (www.polon.pl)

    W Świnoujściu trwa rozładunek sprzętu wojskowego, który przeznaczony jest do użytku dla Sił Zbrojnych RP. Nowy sprzęt został wyprodukowany przez Stany Zjednoczone.

    Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, ujawnił na portalu X, że dostawa zawiera 11 wyrzutni M142 HIMARS. Systemy te mają być częścią pierwszego Dywizjonowego Modułu Ogniowego pd. kr. HOMAR-A, zamówionego w 2019 roku. Pierwsza dostawa pięciu wyrzutni miała miejsce w maju 2023 roku, zwiększając do 16 liczbę obecnych w Polsce wyrzutni M142. Cały pierwszy DMO ma liczyć 18 wozów ogniowych, z których dwa trafią do Centrum Szkolenia Artylerii w Toruniu.

    Obok wyrzutni HIMARS, w ładunku znajduje się 26 czołgów M1A1 Abrams i wozy zabezpieczenia technicznego M88A2 Herkules. Jest to wynik kontraktu ze stycznia 2023 roku, obejmującego 116 czołgów M1A1 Abrams FEP, 12 wozów M88A2 Herkules, 8 mostów M1074 JOINT ASSAULT BRIDGE, 6 wozów M577 i 26 warsztatów NG SECM na podwoziu HMMWV. Nowe czołgi dołączą do obecnych 250 czołgów M1A2 sep v3, z kolejnymi dostawami planowanymi na 2025 rok.

    Pierwsza dostawa Abramsów miała miejsce pod koniec czerwca 2023 roku, dostarczając 14 pojazdów do Szczecina. Plan zakłada dostarczenie pierwszego batalionu czołgów Abrams (łącznie 58 sztuk) jeszcze w 2023 roku. Po aktualnej dostawie liczba czołgów M1A1 Abrams w SZ RP osiągnie 40 sztuk. Polska zamierza zamówić dodatkowo prawie 500 wyrzutni HIMARS w USA w ramach programu HOMAR-A.

  • w

    Parlament Europejski podjął decyzję w sprawie zmian w traktatach unijnych (i.pl)

    Parlament Europejski podjął już decyzję w sprawie zaproponowanych zmian w traktatach unijnych. Podczas środowej sesji popołudniowej członkowie PE poparli te zmiany, a opowiedziała się za nimi większość deputowanych.

    Za zaproponowanymi zmianami zagłosowało 291 europosłów, 274 było przeciw, a 44 wstrzymało się od głosu. Zgodnie z planem prezydencji hiszpańskiej, sprawozdanie trafi pod obrady Rady ministrów ds. europejskich 12 grudnia. Prezydencja hiszpańska uznaje tę większość za wystarczającą, aby przekazać sprawę Radzie Europejskiej, która większością głosów może zwołać Konwent.

    Konwent składa się z przedstawicieli państw członkowskich i instytucji unijnych. Jego celem jest praca nad traktatem, który następnie trafia do Rady Europejskiej. Przewodniczący Rady Europejskiej zwołuje Konferencję Międzyrządową, a uzgodniony Traktat podlega ratyfikacji przez państwa członkowskie.

    Główne zmiany zawarte w dokumencie obejmują m.in. rezygnację z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach oraz przeniesienie kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE. Nowe kompetencje wyłączne UE dotyczą ochrony środowiska i bioróżnorodności, a kompetencje współdzielone obejmują siedem nowych obszarów, takich jak polityka zagraniczna, ochrona granic, zdrowie publiczne, obrona cywilna, przemysł i edukacja.

    Decyzja Parlamentu Europejskiego nie oznacza natychmiastowego wejścia zmian w życie – jest to kolejny krok w procesie procedury.

  • w

    Protesty przeciwników „Strefy Czystego Transportu” przed Urzędem Miasta Krakowa (krakow.tvp.pl)

    W środę odbyły się protesty przeciwników „Strefy Czystego Transportu” przed Urzędem Miasta Krakowa. Głównym argumentem zebranej grupy było przekonanie, że taka strefa doprowadzi do wykluczenia osób uboższych oraz tych, które nie są mieszkańcami Krakowa, ale żyją w tym mieście – pracują, studiują, chodzą do lekarza itp.

    Protestujący mieli ze sobą tablice z różnymi hasłami, które nawoływały do likwidacji strefy. Wszyscy wyrażali swoje stanowcze sprzeciwy wobec tej decyzji. Bartłomiej Krzych, reprezentujący mieszkańców podkrakowskiej Wieliczki, krytykował SCT, wskazując na absurd objęcia nią parkingów park&ride oraz terenów szpitali.

    Jeden z uczestników protestu stwierdził, że Strefa Czystego Transportu symbolizuje totalitaryzm. Z kolei inny mieszkaniec Krakowa wyraził nadzieję na przyszłe zmiany polityczne, wierząc, że nadchodzące wybory samorządowe mogą odwrócić decyzję dotyczącą strefy.

    Grupa przeciwników, znana jako „Komitet Kraków dla kierowców”, złożyła projekt uchwały, którego zadaniem jest unieważnienie SCT. Jednakże pomimo zebrania 7,2 tys. podpisów elektronicznych i 450 papierowych, urzędnicy postanowili poddać je weryfikacji. A to może opóźnić decyzję o uchwaleniu projektu do końca grudnia.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ma rozpatrzeć też skargę wojewody w związku z SCT. Mieszkańcy argumentują, że strefa narusza ich konstytucyjne prawa, w tym prawo do własności i swobodę przemieszczania. Uchwała, która ma wprowadzić strefę, została przyjęta przez radnych w listopadzie 2022 r. Należy dodać, że przedstawiciele PiS byli temu przeciwni.

    Aktualnie w planach jest okres przejściowy (od lipca 2024 r. do czerwca 2026 r.), podczas którego samochody niespełniające określonych norm emisji spalin nie będą mogły wjeżdżać do Krakowa. Od lipca 2026 r. strefa będzie obowiązywać dla wszystkich pojazdów, grożąc mandatem w wysokości 500 zł za złamanie przepisów.

  • w

    Jerzy Markowski: PGG prognozuje straty na 7 mld zł. Rządy PiS zostawiają po sobie kryzys ekonomiczny (www.slazag.pl)

    Jerzy Markowski zaznacza, że w 2022 roku, w okresie ogromnego zainteresowania węglem, ceny tego surowca skoczyły o 300-350 proc. PiS spowodował kryzys ekonomiczny w Polsce. Węgiel z Polski stracił konkurencyjność na lokalnym rynku, co spowodowało nadpodaż surowca oraz nadmierne zalanie rynku węglem importowanym.

    Jak dodaje Jerzy Markowski, polityka, która nastawiona była na zdobycie przychylności elektoratu, spowodowała spadek wydobycia i wydajności oraz wzrost kosztów i importu. Problemy te wymagają efektywnego rozwiązania, a wybór sprowadza się tutaj do ratowania górnictwa albo jego likwidacji.

    Polska Grupa Górnicza znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji, prognozując straty na poziomie 5-7 miliardów złotych do końca 2023 roku. Markowski zauważył, że te środki mogłyby posłużyć do utworzenia kilku nowych kopalń w kraju. Dodatkowo zwrócił uwagę, że zwyczaj dopłacania do różnych sektorów przez ostatnie lata w Polsce jest nie do utrzymania, gdyż gospodarki nie można oszukać.

    Zdaniem Markowskiego brak inwestycji w modernizację i nowe, efektywne złoża, oraz niekontrolowane wydatki na wynagrodzenia – to główne problemy. Spadek wydobycia o ponad 2,5 mln ton, wzrost kosztów o 60%, oraz udziału płac w kosztach wydobycia o ponad 70% to efekt braku odpowiedniej polityki inwestycyjnej.

    Ponadto, Markowski twierdzi, że dla partii rządzącej najważniejsze było zyskanie poparcia elektoratu przed wyborami, a nie tworzenie długoterminowej, sensownej polityki dla sektora górniczego. W obecnej sytuacji konieczne jest postawienie na efektywność w Lubelskim Zagłębiu Węglowym, ponieważ w wielu kopalniach Górnego Śląska odbudowa efektywności może być trudna.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.