Rodzice młodej Pauliny Antczak nie wierzą w oficjalne zakończenie śledztwa dotyczące śmierci ich córki. W związku z tym po umorzeniu sprawy zorganizowali prywatne dochodzenie, które doprowadziło do ekshumacji ciała. Wyniki badań wykazały, że Paulina została otruta. Głównym podejrzanym był jej chłopak, Dawid Z., który nagle zniknął. Sytuacja doprowadziła do protestu obywatelskiego przed sądem we Wrocławiu.
Paulina Antczak, 25-letnia studentka anglistyki, mieszkała we Wrocławiu razem z partnerem Dawidem Z. Rodzice niejednokrotnie zauważali na jej ciele siniaki, lecz Paulina zawsze tłumaczyła, że gdzieś się przypadkiem uderzyła – o umywalkę albo barierkę w autobusie.
Związek między Pauliną a Dawidem zaczął się psuć, co skutkowało częstymi kłótniami. W efekcie Paulina coraz częściej wspominała o rozstaniu. Sytuacja osiągnęła szczyt jesienią 2014 roku, gdy Dawid oskarżył ją o zdradę.
Dzień po burzliwych wydarzeniach Dawid odnalazł ciało Pauliny w ich mieszkaniu. Rodzice zauważyli ślady pobicia na ciele córki, jednak prokuratura początkowo orzekła, że jej śmierć to wynik upojenia alkoholowego.
Mimo próśb rodziców sprawę umorzono. Z tego względu rodzice postanowili podjąć własne kroki, co doprowadziło do ekshumacji ciała Pauliny i odkrycia nowych faktów, które wskazywały na otrucie.
W maju 2023 r. sąd uchylił wyrok uniewinniający Dawida Z. i rozpoczął kolejny proces. Jednakże mężczyzna zniknął. Skłoniło to rodziców do organizacji protestu obywatelskiego ws. śmierci Pauliny, do którego doszło przed sądem we Wrocławiu. Powodem protestu jest sposób prowadzenia tej sprawy przez władze.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
W tej sprawie Sąd Okręgowy we Wrocławiu dopuścił się dokładnie takiego samego przestępstwa i matactwa co w Zbrodni Miłoszyckiej.
A mianowicie takiego że po ekschumacji zwłok po latach w ciele zamordowanej wykryto śmiertelne przedawkowanie substancji która uśmierciła ją, a której nie wykryto na świeżo od razu po śmierci na sali sekcyjnej w Akademii Medycznej we Wrocławiu.
I sędziowie z SO z Wrocławia prowadzący tą sprawę nie zauważyli tego. Ciekawe na czyją prośbę??
Grzegorz Borowski Były powody do badania stężenia trucizn? Jakie?
Edward Jacek Trill skoro 8 lat po śmierci wykryto u niej w ciele taką ilość trucizny, to ile jej musiała mieć w organiźmie osiem lat wcześniej świeżo po śmierci na stole sekcyjnym?
Ale jak jesteś z mafii Sądowo-Prokuratorskiej z ul. Podwale 30 we Wrocławiu, to nie dziwne że ich bronisz
Grzegorz Borowski Tyle samo – entropia nie bierze jeńców.
Edward Jacek Trill wiadomo jaka była oficjalna przyczyna śmierci?
Lukasz Sokol ktoś kto zna dobrze sędziów w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu którzy umarzają sprawy na czyjeś prośby
Autor chyba miał na myśli że rodzice się nie zgadzają z zakończeniem śledztwa. Wierzyć bądź nie to można w świętego Mikołaja. Na dowód że doradztwo zostało umozone mają z sądu papier.