Anna Kołcz, matka dwójki 8-miesięcznych bliźniąt, zmarła po tym, jak skorzystała z usług kliniki medycyny naturalnej w Poznaniu. Odpowiedzialność za śmierć kobiety poniosła pielęgniarka Lucyna P., która podała jej niewłaściwą dawkę leku. Rodzina zmarłej domagała się 1,8 mln złotych zadośćuczynienia zarówno od pielęgniarki, jak i kliniki. Sąd podjął decyzję w tej sprawie.
Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował, że rodzina otrzyma łącznie 1,6 mln złotych zadośćuczynienia, które powędrują do męża i bliźniąt Anny Kołcz. Mąż Anny otrzymał 400 tys. złotych, a każde dziecko 600 tys. złotych. Ponadto, sąd przyznał również dla bliźniąt rentę miesięczną w wysokości 1000 zł, a do tego 18 tys. złotych renty za ostatnie dwa lata. Orzeczenie nie jest prawomocne.
Pełnomocnik Macieja Kołcza, adwokat Krzysztof Szczepański, uznaje wyrok sądu za sprawiedliwy. Jego zdaniem sąd w pełni uwzględnił żądanie zadośćuczynienia dla małoletnich.
Pełnomocnik Lucyny P. nie zamierza składać apelacji od wyroku, ponieważ uważa, że jest to bezskuteczne na podstawie uzasadnienia sądu. Aczkolwiek zaznaczył, że przyznane zadośćuczynienie przekracza możliwości finansowe Lucyny P.
Anna Kołcz, cierpiąc na liczne dolegliwości zdrowotne, nie otrzymała precyzyjnej diagnozy. Kobieta trafiła do kliniki medycyny naturalnej w Poznaniu po wizycie u lekarza w Gdyni, który przepisał wlewy dożylne z witaminami i lekami. Po podaniu kroplówki przez pielęgniarkę Lucynę P., Anna Kołcz zmarła następnego dnia.
Lucyna P. została skazana na 1,5 roku więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci Anny Kołcz.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Zaraz zaraz, pielęgniarka podała zapisane leki przez lekarza w Gdyni i ona bierze odpowiedzialność? Chore!
Już widzę jak wraca po więzieniu do zawodu…
Krzysztof pielęgniarka podała złą dawkę, co jest jej błędem.
Jakub Sokołowski dzięki masz rację