Właścicielka niewielkiej piekarni przy ulicy Domaniewskiej na warszawskim Mokotowie została obciążona karą przekraczającą 41 tys. zł. Powodem jest szyld, który wystaje około dwóch centymetrów poza elewację budynku i zajmuje przestrzeń pasa drogowego. Sprawa dotyczy Katarzyny, która prowadzi lokal od 12 lat, a nagłośnienie jej sytuacji wywołało reakcję Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.
Rzecznik ZDM Jakub Dybalski przyznał, że urzędnicy ponownie przeanalizowali dokumentację i chcą znaleźć rozwiązanie, które nie doprowadzi do poważnych problemów finansowych małego przedsiębiorstwa.
Właścicielka piekarni podała, że sprawa doprowadziła do zajęcia środków na jej koncie firmowym. Kobieta twierdzi, że korespondencja dotycząca zajęcia pasa drogowego trafiała do dostawcy pieczywa, a nie bezpośrednio do prowadzonego przez nią sklepu działającego w ramach franczyzy.
ZDM wskazuje natomiast, że wcześniej wezwano ją do usunięcia szyldu, a kara była konsekwencją braku reakcji na wezwanie. Rzecznik podkreśla, że umieszczenie reklamy w pasie drogowym bez wymaganej zgody stanowi naruszenie przepisów.
Jak wyjaśnił Jakub Dybalski, formalne postępowanie w ZDM zostało już zakończone, a wysokość należności wynika z obowiązujących regulacji. Rzecznik przyznał, że kara jest wyjątkowo dotkliwa dla małej, osiedlowej piekarni, dlatego urząd ponownie przyjrzał się sprawie. Zapowiedział również kolejne spotkanie z właścicielką, podczas którego strony mają przeanalizować korespondencję i poszukać satysfakcjonującego rozwiązania. Na razie nie ogłoszono decyzji o anulowaniu ani obniżeniu kary.
Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia mieszkańca na całodobowy numer interwencyjny 19115. ZDM tłumaczy, że nie może ignorować takich zawiadomień. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych za samowolne zajęcie pasa drogowego kara wynosi dziesięciokrotność standardowej opłaty, a jej wysokość zależy od zajętej powierzchni, stawki i czasu trwania naruszenia.
Przedstawiciele urzędu podkreślają, że wymagane zgody obowiązują również w przypadku szyldów, które nieznacznie wystają poza elewację. Mimo zapowiedzi ponownej rozmowy z przedsiębiorczynią nie ma jeszcze pewności, czy uda się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli jej uniknąć zapłaty całej kwoty.


