Na terenie Fortu VIIA zauważono liczne drzewa ze zniszczoną korą. Lokalny mieszkaniec uważa, że wszystkiemu winne są kozy. Co prawda, właściciel posesji nie wypowiada się na ten temat, ale nie wyklucza takiej możliwości. Warto zaznaczyć, że wcześniej zablokowano też planowaną budowę osiedla, głównie ze względu na konieczność wycinki drzew.
Mieszkaniec informuje, że widział kozy pasące się na zamkniętym terenie. Zwierzęta obgryzały korę drzew na wysokość dwóch metrów. Faktem jest, że drzewa potrzebują kory, ponieważ bez niej mogą uschnąć.
Pomimo że kozy zniknęły już z terenu, pozostały po nich znaczne szkody widoczne na wielu drzewach. Pnie zostały obrane z kory do wysokości dwóch metrów, w związku z czym przetrwanie drzew jest zagrożone. Według ekspertów drzewa powinny być odpowiednio zabezpieczane wczesną wiosną, lecz jest to trudne i kosztowne zadanie.
Podejrzewano też, że za zniknięcie kory mogą być odpowiedzialne bobry. Jednak z uwagi na brak zbiornika wodnego i wysokość uszkodzeń, wykluczono taką możliwość.
Historia terenu Fortu VIIA wiąże się z długoletnim konfliktem dotyczącym planów dewelopera. Projekt przekształcenia fortu w centrum społeczne i nowe osiedle mieszkaniowe spotkał się z protestami mieszkańców, ekologów i miłośników zabytków. Sprzeciwiają się wycince drzew i zniszczeniu historycznego obiektu.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!