Więcej wpisów

  • w

    Problemy z nowym peronem na stacji w Zakopanem. Konstrukcja zapadła się do środka (www.rynek-kolejowy.pl)

    Nowy peron na stacji w Zakopanem zaczął przysparzać nie lada problemów po zaledwie dwóch miesiącach od ukończenia remontu. W rezultacie powierzchnia peronu zapadła się na długości kilkudziesięciu metrów.

    Niedawno wyremontowany fragment jednego z peronów został wyłączony z użytku dla pasażerów ze względu na widoczne zapadnięcie konstrukcji w miejscu odwodnienia, co doprowadziło też do nierówności płyt. Warto dodać, że prace były przeprowadzane w pośpiechu, z racji czego ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Zaistniała sytuacja skłoniła do działań zarówno wykonawcę projektu, jak i PKP Polskie Linie Kolejowe.

    ZUE, firma wykonawcza, tłumaczy, że prace prowadzono w trudnych warunkach zimowych, a głównym celem było przywrócenie ruchu jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Ponadto, obie strony były świadome ryzyka związanego z prowadzeniem prac w zimowych warunkach, a także tego, że na wiosnę obiekt prawdopodobnie będzie wymagać poprawek i napraw.

    Uszkodzenia nawierzchni peronu zostały już zabezpieczone i nie zakłócają ruchu pociągów. Wykonawca ma przystąpić do naprawy w trybie pilnym, a przyczyny uszkodzeń będą dokładnie wyjaśniane przez komisję. Termin zakończenia wszystkich napraw planowany jest w maju. Prace realizuje firma ZUE, w ramach kontraktu na linii nr 99 Chabówka – Zakopane.

  • w

    Zatrzymano czterech podejrzanych z lodówką pełną narkotyków. Policja namierzyła ich w piwnicy bloku (dziennikbaltycki.pl)

    W godzinach wieczornych, podczas weekendowego patrolowania okolic ul. Okrzei na Grabówku, policjanci wyczuli silną woń marihuany. Zapach wydobywał się z jednego z bloków. Mundurowi przeprowadzili interwencję, która doprowadziła do zatrzymania czterech mężczyzn podejrzanych o posiadanie narkotyków.

    W sobotni wieczór, po godzinie 21:00, policjanci patrolowali tereny wokół bloków przy ul. Okrzei w Gdyni. W pewnym momencie natrafili na budynek, z którego wydobywał się intensywny zapach marihuany. Policjanci sprawdzili obiekt i weszli do piwnicy, gdzie natknęli się na trzech mężczyzn, niosących lodówkę. Towarzyszyła im jeszcze jedna osoba.

    W momencie, gdy zauważyli policjantów, mężczyźni rzucili się do ucieczki, ale szybko zostali zatrzymani. Zanim mundurowi zdążyli schwytać jednego z uciekinierów (21-letniego mężczyznę), ten zdążył wyrzucić na ziemię zawiniątko foliowe z amfetaminą. Jeszcze więcej narkotyków znaleziono w lodówce, gdzie przechowywano 14 porcji kokainy, 13 porcji amfetaminy i 3 porcje haszyszu.

    Zatrzymani zostali przewiezieni do komisariatu w celu przesłuchania i postawienia zarzutów. 38-latek i 21-latek zostali oskarżeni o posiadanie narkotyków. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Andrzej Duda i Władysław Kosiniak-Kamysz obserwowali ćwiczenia Dragon-24 w Korzeniewie (dziennikbaltycki.pl)

    W Korzeniewie, w ramach operacji NATO Steadfast Defender 24, przeprowadzono drugi dzień ćwiczeń taktycznych o kryptonimie Dragon-24. Żołnierze NATO pokonali Wisłę w trudnych warunkach, nie zważając na deszczową pogodę, wysoki stan rzeki oraz grząski brzeg. Ćwiczenia obserwował szereg wysokich rangą przedstawicieli, w tym prezydenci Polski i Litwy oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

    Dragon-24 skupia w sobie 20 tysięcy żołnierzy, w tym znaczną większość wojskowych z Polski, a także liczne jednostki sprzętu militarnego. Przeprawa przez Wisłę odbywała się za pomocą różnych środków, takich jak promy, na których przewożono czołgi różnych krajów NATO.

    Manewry Dragon-24 mają charakter obronny i nie są skierowane przeciwko konkretnemu państwu. Zamiast tego, stanowią demonstrację zdolności obronnych NATO w odpowiedzi na ewentualne zagrożenia, szczególnie ze strony Rosji. Prezydent Duda wskazał na znaczenie tych ćwiczeń w kontekście bezpieczeństwa regionu.

    Podczas swojej wypowiedzi Duda wspomniał o 25. rocznicy członkostwa Polski w NATO oraz planowanej wizycie w Stanach Zjednoczonych, gdzie będą omawiane kwestie bezpieczeństwa i ewentualne rozszerzenie Sojuszu.

    Z kolei szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, wyraził smutek z powodu tragicznego wypadku, do którego doszło ostatnio na poligonie w Drawsku i który nie był związany z ćwiczeniami Dragon-24. Kosiniak-Kamysz zaznaczył też, że prowadzone manewry mają na celu sprawdzenie zdolności obronnych kraju i odstraszanie potencjalnych agresorów.

  • w

    Brutalna bójka na deptaku w Lublinie. Kopali po głowie nawet nieprzytomne ofiary (wiadomosci.wp.pl)

    Na jednym z deptaków w Lublinie rozpętała się awantura, która bardzo szybko doprowadziła do bójki. Co więcej, w bójce uczestniczyło kilkanaście osób, które kopały i uderzały nawet tych, którzy byli już nieprzytomni. Z powodu zajścia dwóch rannych przewieziono do szpitala. Aktualnie policja prowadzi dochodzenie w celu zidentyfikowania uczestników tej bijatyki.

    Bójka miała miejsce w nocy z piątku na sobotę około godziny 3:00 na lubelskim deptaku. Dyżurny przyjął zgłoszenie, w związku z czym wysłał na miejsce patrole policyjne. Do działań oddelegowano jednostki, które zazwyczaj patrolują ten i pobliskie obszary.

    Jak informują mundurowi, w pewnym momencie doszło do konfrontacji dwóch grup, składających się z agresywnych, młodych ludzi. Świadkowie opisujący zdarzenie mówią, że napastnicy przejawiali ekstremalny poziom brutalności, a do tego nie wahali się atakować nawet tych osób, które straciły już przytomność. Nadal zadawali im ciosy i kopali po głowach.

    Później część sprawców próbowała uciec.

    W wyniku bójki dwóch rannych zostało przewiezionych do szpitala.

    Aktualnie policja prowadzi śledztwo, przesłuchując świadków i analizując nagrania z kamer monitoringu.

  • w

    Rolnicy grożą blokadą Świecka i autostrady A2, jeśli Tusk nie przedstawi sensownych rozwiązań (zielonagora.naszemiasto.pl)

    We wtorek (5 marca) odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego z rolnikami w Urzędzie Miejskim w Słubicach. Rozmowy miały na celu omówienie blokady, którą zaplanowano na 10 marca w Świecku i na autostradzie A2. Jak na tę chwilę rolnicy postanowili wstrzymać swoje działania. Jednak grożą, że je wznowią, jeśli Tusk nie przedstawi im pozytywnych rozwiązań.

    Rolnicy czekają na propozycje premiera Tuska, dzięki którym będzie można zakończyć blokady i protesty. Jednak należy dodać, że ostateczne decyzje zostaną podjęte dopiero po dokładnej analizie przedstawionych propozycji. I jeśli nie będą one satysfakcjonujące, rolnicy ponownie uruchomią swoje protesty – i zrobią to nie tylko w Lubuskiem, ale także na terenie całego kraju.

    Decyzja o kontynuacji protestów zostanie podjęta 11 marca w Urzędzie Miejskim w Słubicach.

    Władze miasta informują, że będą zapewniać bezpieczeństwo w przypadku dalszych protestów. Zdaniem burmistrza protest rolników jest jak najbardziej zrozumiały, ale nie powinien blokować głównego szlaku komunikacyjnego. Powodem jest fakt, że takie działania przyniosą straty dla przedsiębiorców.

    Rolnicy kwestionują skuteczność Zielonego Ładu, twierdząc, że negatywnie wpływa na efektywną produkcję rolną i zyski z tej działalności. Z tego względu domagają się uchylenia Zielonego Ładu albo czasowego zawieszenia.

  • w

    33-latek celowo wjechał w ludzi w Szczecinie. Antyterroryści: „Masowy zabójca” – nowe zagrożenie w Polsce (www.rp.pl)

    33-letni mężczyzna, który spowodował wypadek w Szczecinie i wjechał w grupę przechodniów, działał świadomie i celowo. Co więcej, wjeżdżając w ludzi, jeszcze przyspieszył. Eksperci sugerują, że do Polski mogło dotrzeć nowe zagrożenie, określane mianem „masowego zabójcy”.

    Prokuratura informuje, że kierowca, który rozpędzonym samochodem staranował osoby stojące przed przejściem dla pieszych w Szczecinie, chciał wyrządzić im krzywdę i był gotowy na ich śmierć. Niedługo po tym podejrzany został aresztowany i doprowadzony przed oblicze prokuratury.

    Prokuratorzy uznali, że sprawca działał świadomie i intencjonalnie, co potwierdzają zapisy monitoringu. W sumie pokrzywdzonych zostało 20 osób, z których cztery są ciężko ranne, a jedna jest w stanie krytycznym.

    Mężczyzna, który spowodował wypadek na placu Rodła w Szczecinie, najpierw staranował grupę ludzi, a potem uderzył jeszcze w cztery inne auta. Co prawda, śledczy nie zdradzają motywu działania sprawcy, ale zaznaczają, że przyznał się do popełnionych czynów.

    Antyterroryści oraz eksperci ds. bezpieczeństwa uważają, że w Polsce może występować nowe zagrożenie tzw. masowy zabójca. Sprawcy tego typu działają pod wpływem emocji, dążąc do pozbawienia życia jak największej liczby osób w jak najkrótszym czasie. I dodają, że wykorzystanie samochodu jako narzędzia ataku może być tak skuteczne, jak użycie broni palnej.

    Zjawisko „masowego zabójcy” znane jest głównie w USA, ale takie przypadki pojawiły się również w Europie, m.in. w Nicei i Berlinie.

  • w

    Wjechała elektrykiem do sali gimnastycznej. Pomyliła hamulec z pedałem gazu (tvn24.pl)

    W Poznaniu doszło do nietypowego zdarzenia drogowego, podczas którego samochód elektryczny wjechał do sali gimnastycznej jednej z poznańskich podstawówek. Na szczęście sala była pusta, w związku z czym nikt nie został poszkodowany. Kierująca pojazdem tłumaczyła, że pomyliła pedał gazu z hamulcem. Za swój błąd została ukarana mandatem.

    Zdarzenie miało miejsce w sobotę (2 marca) w Szkole Podstawowej nr 4 przy ulicy Rawickiej. Służby otrzymały informację, że do sali gimnastycznej wjechał samochód osobowy. Na miejsce oddelegowano patrol, który potwierdził, że doszło do takiego zdarzenia, a następnie wylegitymował kobietę za kierownicą.

    Kierująca pojazdem powiedziała, że wjechała do sali przez przypadek, ponieważ pomyliła pedał gazu z hamulcem w mercedesie elektrycznym. Na sali nikogo nie było, dlatego nikt też nie odniósł obrażeń. Kobieta przyznała się do swojej pomyłki, za co otrzymała mandat w wysokości 300 zł oraz 8 punktów karnych. Ponadto, koszty zniszczenia będzie musiała pokryć jej polisa ubezpieczeniowa.

    Policja zaklasyfikowała zdarzenie jako kolizję i stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym poza drogą publiczną.

  • w

    "Złodziejska dziupla" pod Wrocławiem. Mnóstwo kradzionych części z luksusowych pojazdów (gazetawroclawska.pl)

    Międzynarodowe dochodzenie dotyczące kradzieży samochodów luksusowych marek doprowadziło policję do warsztatu pod Wrocławiem. W rezultacie aresztowano właściciela warsztatu, który jest również mieszkańcem Siechnic. Na terenie jego zakładu natrafiono na liczne części pochodzące z wielu kradzionych pojazdów.

    Wrocławska policja, współpracując z niemieckim wydziałem śledczym, zlokalizowała warsztat samochodowy, w którym zgromadzono mnóstwo części pochodzących z kradzionych pojazdów, takich jak Audi, BMW i Mercedes. Jak twierdzą policjanci, przestępcy przemycali auta z kilku krajów.

    Na terenie warsztatu znaleziono silniki, zderzaki, poduszki powietrzne i inne elementy samochodowe o łącznej wartości ponad 200 tys. zł.

    Właścicielem zakładu okazał się 47-letni mieszkaniec Siechnic, który został zatrzymany pod zarzutem paserstwa mienia o znacznej wartości. Mężczyźnie grozi surowa kara, a zarzuty jeszcze mogą ulec zmianie w trakcie postępowania.

    Dochodzenie nadal jest w toku, prowadzone przez policję i prokuraturę.

  • w

    Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. programu „willa plus” (tvn24.pl)

    Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie programu ministerstwa edukacji. Jak podaje dziennikarka Marta Gordziewicz, dochodzenie ruszyło na początku lutego i dotyczy programu pn. willa plus.

    Dziennikarka Gordziewicz ustaliła, że prokuratura bada tzw. willę plus, czyli program, w którym minister edukacji Przemysław Czarnek przyznawał organizacjom pozarządowym środki na nieruchomości. Śledztwo dotyczy zarówno ustalonych, jak i nieustalonych osób z Ministerstwa Edukacji i Nauki.

    Śledztwo prokuratury dotyczące „willi plus” oparte jest również na trzech zawiadomieniach – od posłanki Katarzyny Lubnauer (wiceminister edukacji), Agnieszki Dziemianowicz-Bąk (minister rodziny, pracy i polityki społecznej), a także Najwyższej Izby Kontroli. Dochodzenie rozpoczęto w lutym br.

    Program „willa plus” to nieoficjalna nazwa konkursu „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. Konkurs ten dobiegł końca w listopadzie 2022 roku. Większość środków z budżetu państwa przeznaczonych na nieruchomości trafiła do organizacji związanych z partią rządzącą. Wiele z tych organizacji nie spełniało oczekiwań ekspertów ministerialnych, ale ostatecznie i tak zdobyły fundusze.

    Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę konkursu grantowego już w ubiegłym roku, wskazując na wiele nieprawidłowości wynikających z nieprecyzyjnych zasad i politycznego sterowania konkursem przez urzędników ministerstwa.

  • w

    Ostrowski Zakład Ciepłowniczy otrzyma 550 mln zł. Rekordowe dofinansowanie dla spółki miejskiej w Polsce (epoznan.pl)

    Ostrowski Zakład Ciepłowniczy może pochwalić się rekordową premią kogeneracyjną w wysokości 550 milionów złotych. Jest to największe wsparcie finansowe w historii ostrowskiego sektora komunalnego oraz najwyższe dofinansowanie dla miejskiej spółki w Polsce. Spółka ta otrzymała premię na wszystkie cztery zgłoszone projekty.

    Ostrowski Zakład Ciepłowniczy postawił decydujący krok w kierunku budowy miasta bez węgla, otrzymując ogromną premię kogeneracyjną. Przygotowania do tego programu, które trwały dwa lata, obejmowały profesjonalne analizy, ekspertyzy oraz skomplikowaną dokumentację.

    Jak informuje prezydent Ostrowa Wielkopolskiego, Beata Klimek, przyznanie rekordowej premii przekłada się na radykalną obniżkę cen ciepła w Ostrowie Wielkopolskim, zapewniając jednocześnie czyste powietrze i walkę ze smogiem. Jest to także dowód na opłacalność inwestycji w efektywność energetyczną i ekologię.

    Premia będzie wypłacana w transzach przez 15 lat, umożliwiając OZC budowę czterech nowych silników gazowych. Wdrożona zostanie strategia odejścia od węgla, a pierwsze dwa silniki kogeneracyjne będą gotowe do użytku już w 2025 roku.

    Budowa nowych silników oraz premia kogeneracyjna umożliwią całkowite odejście od opłat z tytułu emisji CO2 i wprowadzenie taniego ciepła dla mieszkańców, obniżając ceny do poziomu sprzed kryzysu energetycznego. Tym sposobem Ostrów Wielkopolski będzie oferować jedne z najniższych cen za ciepło w Polsce.

  • w

    Szymczyk nagrodził pilota Black Hawka, który zahaczył o linię energetyczną (www.rmf24.pl)

    Jarosław Szymczyk, były komendant główny policji, przekazał wynagrodzenie pieniężne dla pilota policyjnego, który zeszłego roku – lecąc Black Hawkiem – zahaczył o linię energetyczną. Aktualnie pojawiły się nowe informacje na temat tego potencjalnie tragicznego incydentu.

    Po sytuacji z Black Hawkiem pilot postanowił odejść na emeryturę, w związku z czym komendant główny podniósł mu dodatek służbowy o 50%. Decyzja ta spotkała się z zaskoczeniem kolegów pilota, zwłaszcza biorąc pod uwagę trwające śledztwo w sprawie.

    Warto dodać, że koszt naprawy uszkodzonego śmigłowca wyniósł blisko 2,5 mln zł, co musi teraz pokryć budżet policji. Maszyna jest wyłączona z użytku od sierpnia, a naprawa powinna zakończyć się dopiero w maju.

    Incydent miał miejsce podczas wojskowego pikniku, podczas którego śmigłowiec zahaczył o linię energetyczną. Co więcej, załoga miała świadomość, że doszło do zdarzenia, jednak nadal kontynuowała lot. Prokuratura bada, czy załoga postąpiła zgodnie z procedurami.

    Rejestratory pokładowe potwierdzają, iż załoga Black Hawka wiedziała, że doszło do zderzenia z przeszkodą. Aktualnie trwa analiza tych rejestratorów. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Płocku.

  • w

    Nielegalne wyścigi uliczne w Krakowie. Drogówka wypisała prawie 100 mandatów (gazetakrakowska.pl)

    W miniony weekend funkcjonariusze z drogówki przeprowadzili kontrolę drogową, szczególnie ze względu na początek sezonu motocyklowego. Jak informuje policja, w tym okresie zaczyna wzrastać liczba nielegalnych wyścigów w Krakowie.

    W dniach 1-2 marca policja skoncentrowała się na eliminowaniu nielegalnych wyścigów w Krakowie. Z racji tego patrole zaczęły pojawiać się w obszarach, gdzie zazwyczaj odbywają się te wydarzenia. Nielegalne wyścigi nie tylko zakłócają spokój mieszkańcom, ale także stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym.

    Podczas działań kontrolnych policjanci przeprowadzili 122 kontrole samochodów, co doprowadziło do nałożenia 97 mandatów karnych. Co więcej, mundurowi zatrzymali też 33 dowody rejestracyjne z powodu niewłaściwego stanu technicznego pojazdów.

    W niedzielę 3 marca w ramach akcji „Bezpieczny Motocyklista” policja kontrolowała motocyklistów pod kątem stanu technicznego pojazdów, stanu trzeźwości kierowcy oraz przestrzegania limitów prędkości. Skontrolowano łącznie 112 motocyklistów – dwóch otrzymało mandaty, a ośmiu pouczenia. Jeden z zatrzymanych nie posiadał też odpowiednich uprawnień do prowadzenia pojazdu.

  • w

    Funkcjonariusze KAS przejęli prawie pół miliona papierosów o wartości 430 tys. zł (dziennikzachodni.pl)

    Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Katowicach przejęli blisko 500 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Do przejęcia towaru doszło podczas kontroli samochodów w Katowicach. Co więcej, dalsze dochodzenie doprowadziło funkcjonariuszy do mieszkania w powiecie krakowskim i garażu w Mysłowicach.

    W ramach kontroli przy jednym ze sklepów w Katowicach funkcjonariusze zainteresowali się zaparkowanym w pobliżu minibusem. A kiedy na miejscu pojawił się samochód z dwoma mężczyznami w wieku 54 i 63 lat, doszło do przeszukania obu pojazdów.

    Po przeszukaniu samochodów funkcjonariusze znaleźli łącznie 21 tys. paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Ponadto, pojawiły się podejrzenia, że sprawcy prawdopodobnie przechowują jeszcze większą ilość nielegalnego towaru. Działania KAS doprowadziły do dalszych przeszukań, które ujawniły kolejne partie papierosów.

    Całkowita liczba zabezpieczonych papierosów wyniosła prawie 500 tys. sztuk. Ich wartość rynkowa szacowana jest na 430 tys. zł. Jeżeli towar trafiłby do sprzedaży, Skarb Państwa straciłby ponad 650 tys. zł z tytułu niezapłaconych podatków.

    Obydwaj mężczyźni zostali oskarżeni o popełnienie przestępstwa skarbowego. Co więcej, w trakcie działań okazało się, że jeden z nich był poszukiwany.

    Śledztwo prowadzi Śląski Urząd Celno-Skarbowy w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice Wschód.

  • w

    „Miś” z Krupówek to recydywista. Otrzymał już niejeden mandat za swoją działalność (wiadomosci.gazeta.pl)

    W centrum Zakopanego poważnym problemem dla miejscowych władz stał się „Misiek” z Krupówek. Jego ostatnie żądanie opłaty od aktorki Hanny Turnau za nagranie filmiku z jego udziałem zakończyło się mandatem. Jednak okazuje się, że nie jest to pierwsza kara, jaką „Misiek” otrzymał za prowadzenie swojej działalności.

    W ostatni piątek, na jednym z popularnych portali społecznościowych, Hanna Turnau podzieliła się filmikiem z Krupówek. Na nagraniu pojawia się „Biały Miś”, który zaczyna domagać się od aktorki zapłaty za uwiecznienie go na nagraniu. Mężczyzna ignorował wyjaśnienia aktorki, otwarcie żądając swojej należności w wysokości 10 zł.

    Jak podają władze, przebieraniec znany jest ze swojej uporczywej i nielegalnej działalności na Krupówkach, w związku z czym regularnie dostaje mandaty za jej prowadzenie. Komendant straży miejskiej, Marek Trzaskoś, zauważa, że „Miś” ignoruje prośby władz o przestrzeganie przepisów prawnych, co skutkuje wypisywaniem mandatów.

    Władze miejskie wzywają „Misia” do urzędu, aby złożył oficjalny wniosek na prowadzenie swojej działalności w przestrzeni publicznej. Jednak mężczyzna wcale nie ma zamiaru tego robić i cały czas ignoruje apele władz. Dopóki „Miś” nie złoży oficjalnego wniosku, jego działalność pozostanie nielegalna.

  • w

    Dane GUS o bezrobociu na Pomorzu. Stabilny wskaźnik na poziomie 4,6 proc. (praca.trojmiasto.pl)

    Pod koniec zeszłego roku wskaźnik bezrobocia wśród zarejestrowanych osób osiągnął poziom 4,6% w skali całego kraju. Pokazuje to, że wskaźnik utrzymuje się na stabilnym poziomie. Napływ i odpływ osób z rejestrów bezrobotnych był niższy niż rok wcześniej, co przełożyło się na zmniejszenie liczby ofert pracy zgłaszanych przez pracodawców.

    W powiatowych urzędach pracy województwa pomorskiego liczba bezrobotnych wzrosła o 0,4 tys. osób w porównaniu z rokiem poprzednim, co stanowiło 1% wzrost. Pomimo że w dziesięciu powiatach odnotowano spadek, największy wzrost zarejestrowano w powiecie kwidzyńskim, gdzie sięgnął 20,6%.

    Kobiety stanowiły większość wśród zarejestrowanych bezrobotnych, osiągając 59,7%. Trend ten utrzymywał się we wszystkich powiatach. Najwyższy udział zarejestrowanych bezrobotnych kobiet odnotowano w powiatach sztumskim, malborskim i kartuskim, a najniższy w powiecie słupskim.

    Stopa bezrobocia rejestrowanego w województwie pomorskim utrzymała się na poziomie 4,6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Pomimo spadku bezrobocia w siedmiu powiatach, największy wzrost odnotowano w powiecie kwidzyńskim. W niektórych obszarach, takich jak powiaty bytowski, lęborski, starogardzki oraz Gdynia, stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym poziomie.

  • w

    Sutryk szuka „planu B” w przypadku przegranej w wyborach. Główną opcją jest Gdańsk? (wbijamszpile.pl)

    Ostatnio kontrowersje wzbudzają zagadkowe plany Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia. Jak twierdzi Marcin Torz, Sutryk poszukuje teraz „planu B” na wypadek ewentualnej porażki wyborczej. Pojawiają się sugestie, że w jego planach może być Gdańsk.

    Powiązania polityczne tworzą mocne więzi, co można wyraźnie dostrzec w relacjach między Jackiem Sutrykiem a Aleksandrą Dulkiewicz. Ich przyjaźń, oparta na wspólnych zdjęciach i lajkach na Facebooku, może też być zapowiedzią współpracy na szerszą skalę. Należy również zaznaczyć, że afera z Collegium Humanum, gdzie studiował Jacek Sutryk, może rzutować na jego przyszłość jako prezydenta Wrocławia.

    Były prezydent Rafał Dutkiewicz przeprosił mieszkańców za Jacka Sutryka i dodał, że pojawiły się plotki o jego ewentualnej przeprowadzce do Gdańska. Informacje te są szeroko komentowane w mediach. Natomiast drugą opcję dla Sutryka prawdopodobnie stanowi Wałbrzych.

    Faktem jest, że sytuacja Sutryka nie jest łatwa – polityk musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnościami wyborczymi, ale także z własnymi planami na przyszłość. O możliwości zatrudnienia go w Gdańsku wypowiedział się rzecznik prezydenta miasta, Daniel Stenzel, który w efekcie nie potwierdził ani nie zaprzeczył tej informacji.

    W kontekście Sutryka warto również wspomnieć o prezydent Gdańska, Aleksandrze Dulkiewicz. Zdanie Dulkiewicz w tej sprawie pojawi się zapewne dopiero po 7 kwietnia, w przypadku przegranej Sutryka w wyborach.

  • w

    Traktorzysta wypadł z ciągnika, który pojechał dalej, taranując ogrodzenie (www.rmf24.pl)

    Na Lubelszczyźnie 58-letni kierowca ciągnika wypadł z pojazdu na jezdnię podczas powrotu z wycinki drzew. Okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany, co potwierdził alkomat, który zarejestrował 2,5 promila w jego organizmie. Traktorzysta upadł na ulicę, doznając licznych obrażeń, a ciągnik pojechał dalej, taranując ogrodzenie pobliskiej posesji. Kierowca trafił do szpitala.

    Leżącego na ulicy traktorzystę zauważył przechodzień w miejscowości Stare Boiska. Widząc, że mężczyzna wymaga pomocy medycznej, niezwłocznie wezwał na miejsce służby. Kilka kroków dalej dostrzegł też ciągnik rolniczy, który „zaparkował” w metalowym ogrodzeniu. Dzięki sprawnej pomocy mężczyzna został szybko przewieziony do szpitala.

    Jak informuje policja, 58-letni mieszkaniec gminy Józefów nad Wisłą wracał z wycinki drzew, gdy nagle wypadł z jadącego ciągnika. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

  • w

    Odkryto artefakty z epoki brązu na „Rysiowym Polu” w Lubuskiem. Znalezisko ma kilka tysięcy lat (gazetalubuska.pl)

    Stowarzyszenie Drossen Lubuskie powiadomiło Delegaturę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gorzowie o unikalnym znalezisku. Okazuje się, że członkowie stowarzyszenia Drossen Lubuskie natrafili na artefakty z epoki brązu, datowane na kilka tysięcy lat wstecz.

    Na terenie powiatu słubickiego, w miejscu znanym jako „Rysiowe Pole”, członkowie stowarzyszenia Drossen Lubuskie odkryli cenne przedmioty przy użyciu wykrywaczy metali. Wcześniej uzyskali zgodę na swoje działania od Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

    Odkryte eksponaty zostały zabezpieczone w siedzibie Delegatury WUOZ w Gorzowie Wlkp. Ten unikalny depozyt zawierał m.in. sierpy, siekierki, bransolety i kółka z brązu, a także odpady poodlewnicze. Artefakty trafią do muzeum celem konserwacji.

    Aktualnie planowane są badania weryfikacyjne i włączenie tego miejsca do ewidencji zabytków. Jak zaznacza Delegatura WUOZ, członkowie Stowarzyszenia Drossen Lubuskie postąpili wzorowo, niezwłocznie informując służby konserwatorskie i zabezpieczając przedmioty.

    Epokę brązu charakteryzują zróżnicowane ramy czasowe. W związku z tym jej początek na terenach wschodnich Niemiec i zachodniej Polski datuje się na 2200 r. p.n.e., a jej koniec przypada na okres 1000–700 p.n.e.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.